DITMD
Użytkownik-
Postów
1 241 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Treść opublikowana przez DITMD
-
Można też to ogarnąć po taniości i dać jakiegoś moda. Ja ostatnio sobie kupiłem TSW do ATSa i chyba sobie jeszcze dokupię KS, bo szczerze mówiąc, raczej nie będzie mi się chciało odkręcać tych śrubek co chwila.
-
Co z tym kółkiem jest nie tak? Bo te pedały nie nadają się do położenia pod biurkiem, trzeba je czymś obciążyć, unieruchomić, a najlepiej przymocować do jakiegoś stojaka.
-
Dla mnie to nie są słabe statystyki, lepsze od tego co mam na sobie
-
U mnie tak to wygląda, tylko szosa po płaskim, jedyne przewyższenia to ślimaki na mosty. Ogólnie to jestem zadowolony.
-
-
Jeszcze jak z HDR odpalisz na OLEDzie
-
Jedynka wygląda jak czysty spaghetti western, w dwójce tego klimatu nie uświadczymy, dopiero gdzieś pod koniec, a ja do tego momentu nawet nie dałem rady dotrwać.
- 288 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Avowed - nowe RPG akcji w świecie Pillars of Eternity
DITMD odpowiedział(a) na tuhmunud temat w Gry komputerowe (PC)
Gra jest przeceniona, trochę ludzi ją ostatnio kupiło i w nią gra. -
@GrolshekDla mnie tak. Jedynka ma klimat spaghetti westernu, z Indianami, kaktusami, tumbleweedami i wszystkim, co znamy z filmów, dwójka jest taka nijaka, bo dzieje się już u schyłku ery kowbojów i Dzikiego Zachodu, mi to nie przypasowało.
- 288 odpowiedzi
-
- 2
-
-
Plus lepszy pacing, fajniejszy klimat i postacie, lepsze questy oraz większą swobodę podczas ich rozwiązywania. Te dwie gry, poza otwartym światem i jazdą na koniu, nie mają ze sobą nic wspólnego. Jedna to RPG z krwi i kości, z toną dialogów, wyborów i ich konsekwencji, druga to symulator życia kowboja, który zamienia się w archaiczną, korytarzową arkadówkę z ery 3dfx, gdy tylko odpalimy jakąś misję. Ten przestarzały, na szynach design psuje imersję, i kompletnie nie pasuje do tego świata i możliwości, które on daje poza głównym wątkiem. Grając w RDR 2, miałem wrażenie, że gram w dwie gry. Jedną otwartą, drugą zamkniętą, a tak nie powinno być.
- 288 odpowiedzi
-
- 2
-
-
-
Tamte gry były o wiele bardziej brutalne jeśli chodzi o grind. W każdym hack and slashu możesz się podpiąć do kogoś i stać za jego plecami gdy ten będzie robił całą robotę za ciebie, ale gdzie tu fun?
-
To metoda szybkiego levelowania znana od czasów pierwszego Diablo. Nikt ci nigdy taxi nie robił? Robiłeś kiedyś Baal runy w D2?
-
Widziałem jakiś filmik gdzie gość w godzinę robił OP builda w PoE 2. Diablo 3 na premierę było masakrycznie trudne, większość ludzi nie mogła do trzeciego aktu dobić, ile wtedy było jęczenia o nerfy. To samo z dropem.
-
A co fajnego w mozolnym parciu do przodu w żółwim tempie, gdzie wszystko ma cię na strzała? Gdzie tu fun? Nie każdy chce spędzać setki godzin, żeby wygearować postać, robić w kółko te same runy tylko po to, żeby powtarzać to kolejne setki razy, tyle że na wyższym poziomie. Plus w każdym hack and slashu masz OP buildy meltujące moby i bossów samym widokiem. W PoE 2 również. Pamiętam, jak miałem problem z jakimś bossem pod koniec któregoś aktu. Napisałem na czacie, jakiś typ się przyłączył i zanim przeczytałem jego nick, bossa już nie było.
-
Ja zacząłem ten sezon, wcześniejszych nie grałem, Spiritbornem, ale jakoś nie zrobił na mnie wrażenia. Po nim włączyłem Pala. 60 level, a po nim 142 paragony wleciały nie wiadomo kiedy
-
To nie wracaj, kogo to obchodzi
-
Tak niesamowite możliwości, że grasz teraz w Diablo 4. I ja nigdzie nie napisałem, że ta gra jest słaba, to jest gra dla innego targetu. Dla mnie każdy z tych HnS ma te same bolączki, i wcześniej czy później robi się monotonny i po prostu nudny. Tutaj nie ma gry idealnej.
-
Ja wole sobie zrobić swój własny build, i grać po swojemu, a nie kopiować kogoś. PoE 2 to gra dedykowana wszystkim tym wiecznym maruderom, którym nigdy nic nie pasuje, dla tych, co spędzają więcej czasu w tematach innych gier gadając o PoE, niż grając w tę ich cudowną grę
-
Diablo 4 to czysty fun dla normalnych graczy, którzy po prostu chcą sobie pograć, a nie siedzieć pół dnia i rozkminiać którą gałąź drzewka wybrać, albo w którą stronę pójść, żeby było optymalnie.
-
To prawda, paladynem gra się świetnie, rozpierducha, że aż miło.
-
Gdy wyszło D3, można było grać tygodniami i nie zobaczyć ani jednej legendy. Ludzie zaczęli protestować i domagać się buffów do lootu. I tak to teraz wygląda.
-
Wolę grać krzyżowcem w te skopane D4, niż PoE 2
-
Nie
-
Jest od dzisiaj, pod warunkiem że kupisz dodatek w przedsprzedaży.
-
Jak dla mnie New Vegas jest przereklamowane. To dobre RPG, ale słaby Fallout. Za dużo głupotek i satyry w stylu Obsidiana. Ten kowbojski klimat też mi za bardzo nie siadł. Trójka miała lepszą Falloutową atmosferę, ale na tym kończą się jej plusy. Fallout 4 to już w ogóle szajs, do którego bez tony modów nie ma nawet sensu podchodzić, a główny wątek jest tak świetny, że do dziś go nie skończyłem. Dobre Fallouty to Fallout 1 i 2, reszta to popłuczyny.
