Skocz do zawartości

musichunter1x

Użytkownik
  • Postów

    2 191
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez musichunter1x

  1. @GordonLamemanHah, nawet nie zdajesz sobie sprawy ze swojej niewiedzy i nie rozumiesz podstaw. Chodzi mi o P-value oraz effect size. Raport zawiera tylko P-value. W ogólnie nie wiesz jak robi się poważną korelację. Jedno bez drugiego nie ma dużego znaczenia. Termin "odwrotna przyczynowość" pewnie też jest Ci obca oraz nie wiesz, że korelacja nie udowadnia przyczynowości. Zarzucam raportowi niepoprawność w przygotowaniu, założeniach oraz podanej analizie. Nie chodzi mi o tylko wnioski końcowe, którymi sobie wycierasz argumentację, lecz to jak do nich dotarto. Natomiast w ogóle nie odnosisz się do przebiegu raportu, nawet nie wiesz co należałoby sprawdzić, co właśnie udowodniłeś. Twoje ego lub pycha kompletnie cię oślepiła. Przypomniałem sobie, że tak bardzo lubisz wycierać się AI, więc proszę bardzo, masz coś od AI w spoilerze oraz PDF, gdzie zachowuje format. Po angielsku, ponieważ głównie w tym języku poruszam się wyszukując konkretnych rzeczy. DS raport.pdf Osłuchanie się podcastów z różnych tematów chociaż pomaga wiedzieć czego szukać oraz zauważyć że czegoś brakuje. Wartość P-Value w pierwszej chwili mnie zdziwiła, bo pamiętałem głównie te drugie, które ma zakres od -1 do 1. Nie mam zamiaru więcej dyskutować z kimś kto tak się zachowuje, mając ignorancję wywaloną poza skalę. Śmiej się, bo tylko to zostało ignorantowi z ego na twoim poziomie. Jak to sam napisałeś "reagujcie na moje posty, bo to tylko podbija mi reputację na forum".
  2. Odwracanie kota ogonem oraz insynuacje, twój typowy styl obliczony na marnowanie naszego czasu, jak najmniejszym wkładem własnym. Próbowałeś zrozumieć zarzuty co do raportu oraz autorów, czy po prostu odpisujesz, nawet bez uprzedniego czytania całości? Ograniczoną liczbą czynników, można pięknie manipulować i tworzyć szum informacyjny, gdy reszta znacznie bardziej wplywa na te elementy... Nie masz pojęcia o autorach tego raportu, bo pewnie nawet ich nie sprawdziłeś. Nawet dalej nie łapiesz, że badania oparte na korelacji są przeważnie nic nie warte i trzeba wielkiej rzetelności doboru danych, by powiedziało to coś sensownego, co wymaga potem szukania potencjalnych mechanizmów. Pewnie nawet nie wiesz jak można sztuczkami statystycznymi podkręcić korelację oraz jak często występuje to w badaniach. Ale niech zgadne, nawet raportu nie czytałeś, bo wrzucasz do AI, aby przeczytać podsumowanie. Nic dziwnego, że potem nie chce się niczego wysłuchać. Ale cóż, gdy widzi się podcast jako coś głupiego, to potem widzi się tylko swoje drzewo, ignorując las innych czynników. @GordonLamemanWięc dodam proste pytanie na koniec. Wiesz jak wygląda korelacja w badaniach i czy jesteś w stanie podać jakie czynniki się w niej liczą? Jeśli tak to podaj i sprawdź czy czegoś nie brakuje w raporciku, co przyczyniało by się do dalszej nierzetelności i manipulacji umysłów, które uważają że nie można sprawdzić tak podstawkowych rzeczy, jak poprawność procesu prowadzącego do danych wniosków. Wystraczy znaleźć kilka braków, aby to było tylko szumem informacyjnym, a nie wiedzą. Dodaję twój link sprzed kilku stron, aby łatwo go znaleźć. Jakie są tu dane liczące się w korelacji, które mają świadczyć o jej istotności? Wymaga to zastanowienia i zapoznania z tematem, a wiem to z osłuchania się lasu rzeczy w podcastach. https://www.mckinsey.com/~/media/mckinsey/featured insights/diversity and inclusion/diversity wins how inclusion matters/diversity-wins-how-inclusion-matters-vf.pdf
  3. Dyskutuję nad tym jak dotarto do tych wniosków, które obracasz w argumenty, gdy ciągle zmywasz to ich niepodważalnością... Nauka to szukanie dziury w twierdzeniu, a nie ignorowanie elementów niepasujących do tezy. A co wpływa na tą checklistę? Tego właśnie nie chcesz pojąć, a widać to nawet w tym raporciku, o żałosnej wartości, ponieważ jest wykonany w naciągany sposób pod pchanie sprawiedliwości społecznej. Serio mam wierzyć że założycielka ideologicznej fundacji nie bedzie mataczyła nierzetelnym doborem danych, próbując podnieść znaczenie korelacji? Raporty i badania tworzą ludzie, administracją zarządzają ludzie, uniwersytety tworzą ludzie, którzy tworzą dane narracje i skupienie się na danym temacie, a to potrafi skierować duży biznes, instytucje i nierzetelną naukę na manowce, której rzeczowa krytyka nieraz była uciszana, przykryta niszczeniem wizerunku lub zwykłym przemilczenie i spamem jednej narracji... Coraz rzadziej dyskutuje się nad istotą tego co ma drugi człowiek do powiedzenia, lecz skupia się na udowodnieniu że jest niewart słuchania przyklejając łatkę... A co można powiedzieć o twoim pisaniu, bo jakie konkrety tu są oraz dyskutowanie nad tematem? 1. Hyperspecjalizacja dotyczyła ludzi we firmach i często również uniwersytetach. 2. Podstawowe ogólniki to znajomość innych dziedziń i właśnie m.in wykonywania badań pod korelację i jak korelacją można manipulować oraz jakie są inne skutki obsadzania w taki sposób stanowisk, wraz z procesami psychologi człowieka. 3. Gdybyś czytał to co piszę to byś wiedział, bo o nich wspominałem. Założenia raportu to m.in. że sama korelacja stanu finansowego firmy z elementami różnorodności jest znacząca, gdy nie bierze się pod uwagę innych elementów które znacznie bardziej wpływają na rozwój firmy. Niewiele jest o sposobie doboru firm, a trzeba porządnie dobrać dane wejściowe, aby miały jakikolwiek sens w dalszej analizie, bo jak rozdzielisz wpływ różnorodności od wpływu sytuacji na rynku, w danym kraju i jego przepisach, w danej wielkości i rodzaju firmy, kiepskiego zarządu, błędów w zatrudnieniu skupionego na cięciu kosztów, możliwości zatrudnienia najlepszych ludzi w branży, obecnej strategii firmy oraz ruchy konkurencji... (Edit. Rzetelne badanie opisuje m.im. jak wzięto pod uwagę wpływ innych elementów, ale publikowane są również nierzetelne badania, czego skutki mamy obecnie. Ale to trzeba wiedzieć coś więcej, niż tylko swoją specjalizację, zasłaniając się że nikt nie ma ekspertyzy, więc nie można czegoś wytykać.) Gdzie twoja inteligencja werbalna, skoro tego nie widzisz? Dalej skupiasz się na obszernym napisaniu "nie znasz się i jesteś głupi", zamiast dyskusji nad tematem, czepiając się punktów już poruszonych. Można wrócić do ignorowania Cię po tym komentarzu. I taki raporcik powstał nie z ręki tego serwisu, lecz 4 autorów, z czego 3 ma zabarwienie aktywistyczne, więc nic dziwnego że ludzie promujący to, będąc próbowali to udowodnić, choćby na siłe i nie raz zdarzały się badania pod tezę, co również przytaczałem. Więc znowu zasłaniasz sprawę elitaryzmem twórców, twierdząc że nie da się krytykować przebiegu ich dojścia do danych wniosków. A dlaczego ignorujesz istotę mojego przekazu? Przecież jasno mówiłem wielokrotnie, że gry dzielę na artystyczne, rozrywkowe oraz narkotyzujące i różne tytuły stawiają nacisk na inne elementy, mając jakieś główne założenie. Założeniem TLOU2 był artyzm, a przy Spiderman2 rozrywka. Takimi duperelami tylko udowadniasz jakie jest twoje podejście, na które nie warto tracić czasu.
  4. Sam tutaj pisałem, że taka postać Abby ma sens, jako przedstawienie kobiety, którą zjadła żądzą zemsty, tylko że zrobiono to w przerysowany sposób, jednocześnie próbując ocieplić jej wizerunek. W TLOU2 widzę jeszcze grę artystyczną, więc przesłanie ma tam swoje miejsce, kwestia czy mogli to lepiej skomponować, ale nie mam zamiaru tego się czepiać, dlatego wspomniałem że lepiej już narzekać Spidermana 2, gdzie grze rozrywkowej to uwłaczało. Natomiast dlaczego gry rozrywkowe mają coś przypominać? Ludzie wiedzą, że są przeróżne osoby na świecie i gra nie zmieni ich postawy samą obecnością. Nieprzymyślane wypychanie przesłań prędzej zirytuje masy ludzi. Nie chodzi tu o brak seksualizacji, leczy częsty brak piękna i poczucia dobrego smaku. Nic dziwnego że gracze rzucili się na Clair Obscur: Expedition 33. Np. Stellar Blade nieco stracił na przesadzie w drugą stronę, ale przynajmniej czemuś to służy - rozrywce i nie było tam dupereli niesłużących grze akcji.
  5. Huh, właśnie sobie zdałem sprawę że RE4 jest już pełnoletnie, a wersja na WII zaraz skończy 18 lat. Dziś utknąłem tam na wiele godzin i nie mogę doczekać się ponownego ogrania od początku i robienia wyzwań, a nawet Ashley jeszcze nie uwolniłem. Eh, cudne były te stare gry z grywalnością na wiele podejść. Tylko że chcę przebrnąć przez wszystkie RE, zamiast utknąć na miesiące w jednym, a już następne tytuły są w kolejce...
  6. Karykaturą jest coraz mniej platonicznej miłości / przyjaźni w grach, gdzie wciskane są często bezsensowne romanse, bo ktoś dał taką checklistę. Ani to smaczne, ani pożyteczne dla gry, gdzie akurat nie ma to sensu, jak np. w KCD2 z kamratem lub AC:S ze wszystkim. Już lata temu nabijano się, że w Kamieniach na Szaniec to obecnie widziano by tam relację gejów, zamiast dwóch druhów po przeżyciach. A w DEI zapominają, że różnorodność jest przydatna, ale różnorodność myśli i doświadczeń, a nie samego doboru koloru skóry, płci lub inny dupereli skupionych na "sprawiedliwości społecznej", oderwanych od kompetencji lub istotności.
  7. Ale to ty dzwonisz próbując udowodnić że DEI jest świetne dla firm, a tamten raport nic nie udowadnia poza naciąganą korelacją nieznanych grup podziału oraz firm. Korelacja to gówniana wiedza do argumentacji czegokolwiek i już mówiłem, że może jedynie wskazać potrzebę szukania mechanizmów, a wiele będzie sprzecznych z założeniami takich ideologicznych życzeń. Główna rzecz jaką używasz to lewar wizerunkowy oraz elitaryzm. Uniwersytety, a szczególnie ich administracja już od dawna skretyniały i jakiekolwiek krytyczne myślenie jest zlewane pomyjami. W absurdalnej hyperspacjalizacji ludzie nie rozumieją podstawowych ogólników, więc nie dziwię się, że nie widzisz wad założeń takich raporcików. Tak czy inaczej kultura tych idiotyzmów straci całą sprawczości i niedługo trzeba będzie mówić po chińsku, chcąc zrobić coś sensownego w okresie przejściowym. Heh, nudzi mnie już ponowne przepychanie się z argumentem "jesteś głupi", zamiast dyskusji nad materiałem. Jeśli masz to powtórzyć to daruj sobie udawanie elity.
  8. Widzę że niektórzy nie są w stanie znieść braku równowagi w przyrodzie, więc dla wyrównania https://youtu.be/pgSvrCdRe40?si=kd6NdrPD_S8VqVD1
  9. Na razie słucham tylko soundtracku i ten z drugiego aktu ma poważniejszy ton, więc nie dziwię się że coś "dzieje się".
  10. musichunter1x

    Monitor 19 cali

    Huh, wątpię by coś z tego okresu miało 1080p, może tylko przyjmuje wyższą rozdzielczość i skaluje do 768p? Trzeba by wygrzebać model TV. Tak czy inaczej współczesne monitory go zjedzą i polecam nie odrzucać tych ~5 cali więcej.
  11. Dotarłem do opery w RE:The Darkside Chronicles Dziwne że przyłożyli się do soundtracku w rail shooter. Walka ze Steve była o wiele lepsza, a muzyka tylko w tym pomogła.
  12. musichunter1x

    Monitor 19 cali

    Bez problemu przyzwyczaisz się do innej wielkości... Szczególnie że w obecnym pewnie masz rozdzielczość 1366x768, zamiast 1920x1080. Na dodatek wszystkie filmy skalują się tam beznadziejnie, bo nikt nie nagrywa w takiej rozdzielczości... Chyba że oglądasz 720p z małymi paskami.
  13. musichunter1x

    Monitor 19 cali

    Trochę dziwne te wymagania co do wielkości... Jest on w jakiejś wnęce? Lepiej podaj maksymalne wymiary długości i szerokości, bo obecne monitory mają małe ramki, więc większy ekran zajmuje mało miejsca.
  14. Same plusy wymieniłeś,bo wtedy gra szanuje czas gracza. Na co przesadne łupy skupiające się na innych cyferkach sprzętu lub materiałach do warsztatu? Na co otwarta mapa, usiana generyczną zawartością? Chyba że ma to być w stylu RE lub metroidvanian. Zwięzła struktura gry jest tym, czego mi brakuje i tytuł przesuwa się coraz bardziej do przodu w mojej kolejce do ogrania.
  15. Heh, grałem teraz trochę na Wii, mając wcześniej Indexa do ogrania kilku gier. Wygoda oraz świadomość otoczenia sprawiły że bawiłem się niewiele gorzej niż we VR, grając w RE:The Darkside Chronicles. Do arcadowej rozrywki prostota czasem bywa lepsza.
  16. Klasyczne Resident Evil skończone wraz z rail shooterami, ale pominąłem RE0 oraz RE:Umbrella Chronicles, ponieważ nie mogłem już zdzierżyć takich wadliwych tytułów, po tylu RE z rzędu, ale przynajmniej znam wydarzenia z nich. RE:The Darkside Chronicles było całkiem dobre i polecam nie pomijać, jeśli ktoś ma Wii lub akcesoria do emulacji. Muzyka była zaskakująca świetna, a rozgrywka z bujająca się kamerą była angażująca... Przynajmniej nie było zbyt łatwo, bo trzeba ciągle poprawiać celownik, a mechaniczne, graficznie i brakiem żmudności bije na głowę poprzednika. Fabularnie świetnie streściło dwie inne części i od biedy można pominąć Code Veronica, szczególnie że Steve i postacie rodzeństwa są lepiej przedstawione. Warto doświadczyć RE1R, RE2 oraz RE3 i mieć ich kontekst przy współczesnych Remake. Przy RE:Code Veronica wystarczy przeczytać kiedy dobrać ekwipunek do danej postaci lub w późniejszych momentach często zapisywać, aby unikać frustracji. Było znośne, a nożem przyjemnie walczyło się, ale wolę zapamiętać wersję z The Darkside Chronicles... Na dodatek rozłożenie elementów blokujących postęp było zrobione w żmudny sposób, ale akceptowalny. Czas w końcu odpalić Resident Evil 4 na Wii. Daruję sobie emulację, aby mieć ograniczoną widoczność na Wii, bo jednak nieprzejrzysta grafika była również elementem tej gry. Las wygląda licho w podbitej rozdzielczości i wolę 480p. Zobaczę czy nie zrobię sobie przerwy od RE, przeskakując na Devil May Cry, God Hand lub coś nowszego.
  17. @skunRaceCiii, teraz za zwrócenie uwagi można być oskarżonym o "fat shaming". Ale cóż, niektórzy nie będą dyskutować nad materiałem tylko lecieć na wizerunek oraz podkreślać kompetencje, gdy do sprawdzenia rzetelności dużo nie trzeba. W jaki sposób jest to rzetelna metodologia, jeśli nawet nie są opisane grupy podziału tych firm? Pod "IT" można wrzucić hinduski helpdesk oraz molochy jak Google, Meta itd... Ale już nieraz przyłapałem Gordona na nieczytaniu tego co linkuje, a teraz jeszcze spamuje zapychaczem AI. Autorzy tego raportu w pewniej mierze są aktywistami na rzecz różnorodności, walki z rasizmem itp. "how inclusive leadership leads to inclusive growth" Oh, jedna jest współzałożycielem fundacji walczącej z rasizmem w UK oraz Teach First, które ma niby pomóc edukacji, a pachnie kolejnym aktywizmem przeszkolonych ludzi..., bo czasem skupia się m.in. na takich tematach: "Increasing Racial Diversity in the Literature we Teach" "The problem, the argument went, was that not nearly enough of it had been written by black and ethnic minority authors." "....connection between IQ and educational achievement. Such opinions, it said, were “against our values and vision.”" Czyli znowu piękna idea, a pod nią pchają te same gówno. https://www.teachfirst.org.uk/sites/default/files/2020-09/Missing Pages Report.pdf https://thecritic.co.uk/is-wokery-to-be-added-to-our-school-curriculums/ Do pośmiania się z poziomu tematów na uniwersytetach, wrzucałem do memów politycznych, ale to offtop, więc wrzucam do spoilera. To tyle jeśli chodzi o kompetencje absolwentów zachodnich uczelni, a już na pewno ich skopany światopogląd:
  18. Natomiast wiem że to nie jest pełny, rzetelny opis metodologii. Od dawna przepycha się nawet badania z nierzetelnie przygotowanych danych pod tezę, jak choćby "Seven Countries Study", wystarczy sprawdzić jakie są zarzuty wobec tego. Przynajmniej dalej udowodniasz, że bierzesz swój światopogląd z pismaków o sztucznej reputacji, bez własnego zastanowienia, więc nie tracę czasu na papugowanie. Koniec z mojej strony, chyba że znajdziesz coś więcej o sposobie podziału tych firm. Tak to nie ma co marnować czasu na offtop o rzetelności prowadzenia korelacji i statystyk.
  19. XD W tym gówno raporcie są tylko ogólniki o metodologi, o finansach jest praktycznie tylko ten jeden, krótki fragment... Natomiast o różnorodności i duperelach jest dużo więcej. Te badanie, a raczej "raport" to tworzenie szumu informacyjnego. Najwidoczniej raporty mogą przejść, w jakiej żałosnej formie. Gdzie informacje, jakie grupy, jakie firmy? Nie czytałeś, to nawet nie wiesz jak żałosny jest ten raport, a raczej ulotka marketingowa, pod ideologiczną tezę. Może robić wrażenie tylko na kimś, kto nigdy nie próbował dowiedzieć się, jak przygotować rzetelne badanie i przygotować do niego "grupy badawcze".
  20. Chcesz coś udowodnić to pokaż tą metodologię, a nie wołasz bełkot AI, które z dwóch zdań robi masę pustego tekstu. A szczegóły przy prowadzeniu korelacji są bardzo ważne.
  21. Tak i są różne zbiory krajów, które nie są takie same w danych latach... Przede wszystkim trzeba wykluczyć wpływ innych rzeczy na zyski i straty firm, aby można było z tego uzyskać jakiekolwiek sensowne dane w kwestii zalet różnorodności pracowników, a tam nie ma podziału nawet na branże, wielkość firm itd. To jest beznadziejnie przygotowanie danych do analizy, bo co biorą tam pod uwagę? Samą różnorodność oraz wyniki finansowe, z firm które udostępniały wszystkie potrzebne statystyki. Nawet nie rozumiesz, że chodzi mi o sposób dobierania danych do analizy, a nie jakich użyli. Idź lizać sobie jaja z AI gdzie indziej, bo chyba nigdy nie sprawdzałeś wiarygodności przebiegu takich rzeczy. Pozytywność lub negatywność opinii z Glassdor jako dane do statystyk tego rodzaju to już zupełnie odklejenie. Można wrócić do ignorowania tych płytkich prowokacji, gdzie samemu nie chce Ci się zastanowić nad tym, tylko wołasz AI do pomocy.
  22. Sam przeczytaj oznaczenie jeszcze raz, bo mieszanki są różne, w różnych latach... Jak drugi raz na to patrzę to jest to jeszcze bardziej wybiórcze dopasowanie danych, byle statystyki się zgadzały. Wystarczy spojrzeć np. na n3 oraz n6, n7. Od dawna dobiera się statystyki pod tezę, a korelacja stała się ulubioną pseudonauką, gdzie może to co najwyżej doprowadzić do potrzeby szukania mechanizmów, a nie udowodnienia czegoś. Gdybyś nie szukał na siłę wyśmiania to byś wiedział że chodzi mi o firmy, ale pewnie nie przeczytałeś wszystkiego co napisałem. Nic dziwnego że ignoruję twoje wpisy, bo opierasz się na byle czym, byle było z wielkich źródeł i we formie testowej, nie zastanawiając się na poprawności założeń.
  23. Nie ma jak to dać AI materiały marketingowe do analizy, wykonywane przez firmę szerzącą te popapraństwo. Ciekawe jak to mierzyli oraz między jakimi firmami. Ktoś chyba nie słyszał o dobieraniu danych pod tezę. Edit. Ooo, jest to jeszcze lepsze niż myślałem. Nie dość że niektóre grupy krajów są z innych lat, to jeszcze wielkie potężne kraje są porównywalne z firmami w Brazylii i Meksyku. Pewnie nie ma podziału firm na branże oraz nie są analizowane możliwe powody wzrostu ich zysków lub strat. Typowa zabawa cyferkami bez pokrycia w realnych przyczynach. Tą są właśnie gówniane dane pod tezę, ale pewnie linkujący sam tego nie czytał.
  24. Wątpię by ktoś widział w tym zyski, prędzej straszenie potencjalną dramą, która i tak robią tylko aktywiści oraz skażone redakcje. Dochodzi do tego poczucie robienia czegoś słusznego społecznie, co widzą odklejeni pracownicy lub choćby dział zajmujący się duperelami. Dlatego mówiłem o wojnie kulturowej, ponieważ osoby pracujące przy takich grach mają spaczone postrzeganie kultury / świata. Kultura to są m.in. życiowe narracje. Korpo zaczęło trochę sprzątać bałagan po tych świrach i dlatego wywalili np. projekt Wonder Woman do kosza, wraz z chyba całym studiem - Monolith Productions.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...