-
Postów
451 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Ryszawy
-
Dobra analiza, zobaczymy jak to będzie za 2 tygodnie wyglądać.
-
Oni się nie uczą. Żyją w jakieś bańce w której spijają sobie sojowe latte z pyszczków. I dewsi i ci branżowi pismacy, bo dziennikarzami ich raczej nazwać nie można. Start gorszy niż Highguard, który nie był grą od tego Bungie.
-
Czyli SHF tylko dla Elity, zanotowałem...
-
Przecież tiktok jest już w Żymskich rękach (zresztą podobnie jak USA), więc wszystkie dane są już bezpieczne, no nie
-
Ale jak to? Przecież znajomi mówili, że petarda... No cóż..., przynajmniej trochę dłużej niż Concord...
-
Niesamowita oprawa graficzna i artystyczna czyli screeny z najpiękniejszych gier.
Ryszawy odpowiedział(a) na Kakarotto temat w Gry komputerowe (PC)
-
Tak dla pamięci, z tych 100 tysięcy graczy zostało już coś około 500. Czas zacząć kopać dół...
-
Niesamowita oprawa graficzna i artystyczna czyli screeny z najpiękniejszych gier.
Ryszawy odpowiedział(a) na Kakarotto temat w Gry komputerowe (PC)
-
To już zaczęło się postarzanie produktów? Bo te wykresy wydajności 4090 to jakiś żart. Za to nie ma żadnych problemów z wydajnością 5090, hmm.... He, he, w to się nie da grać bez RT/PT bo wtedy dostajemy to: Podejście współczesnych deweloperów do ich nowych produkcji. Włącz RT albo umieraj ze śmiechu...
-
Ale Remaster AW to nie Remedy robiło, tylko podzlecili d3t.
-
Miło z ich strony.
-
No dobra, pierwszy duży zgrzyt w DLC. Jak projektujesz świat to i zaprojektuj sensownie rozgrywkę (albo odwrotnie) Jak wszyscy wiedzą, za uratowanie amerykańskiej kotki krótkowłosej dostajemy nagrodę. Jest to niesamowite, uwaga, WOW, 25 000 Eurodolców. To jest kasa, którą, w świecie gry, dostajesz za sprzedanie w kiosku trzech pistoletów, które ktoś przypadkowo upuścił. W świecie gdzie byle giwera u handlarza kosztuje od 50 000 wzwyż. W świecie gdzie wypasiony Rayfield to koszt 150 000 Eurodolców. W świecie gdzie Jacob i Taylor, którzy mają trochę wspólnego z ratowaniem tej kotki krótkowłosej, mają dostać w nagrodę właśnie Rayfielda. A tobie, Amerykańskie Stowarzyszenie Obrońców Zwierząt przelewa kasę.? Na co? Na waciki? Co jest do cholery? Ktoś tam powinien dopisać jedno zero, wtedy miałoby to jakikolwiek sens. Drogi deweloperze. Wymyślasz świat, wymyślasz jego ekonomię. Ta w CP2077 i tak jest zj...na. Każdy ćpun zostawia po sobie broń wartą kilka tysięcy. Ciekawe skąd ją wziął? Pewnie odstał swoje w kolejkach do butelkomatów i jak to piszą na sąsiednim portalu "...rekordzista, oddał 145 worków butelek po wodzie mineralnej, nie zgadniesz ile zarobił...?" W tym świecie, który zaprojektowałeś, kupowanie broni u handlarzy nie ma sensu, bo tam trzeba zapłacić x10. Piszesz zadanie, takie BOOOM!!!, na początek DLC. Pomyśl dwa razy nad tym jaka kwota powinna być ustalona jako nagroda za uratowanie kotki, w tym twoim wymyślonym świecie, w którym na zakup swoich wymarzonych 4 kółek, trzeba wysupłać ze 100 koła. Pomyśl o tym jaką nagrodę wynegocjowały jakieś poboczne postaci. Pomyśl o tym, że właściwie każdy gracz włazi do Dogtown z bańką albo dwiema w kieszeni. O ile nie przepierdolił kasy na głupoty. Pomyśl.... Z plusów, zadanie "Wysokie Progi". Mała perełka. W polskiej wersji jest świetnie zdubbingowane, fajnie wymyślone, tekstowo świetnie napisane, aż mi się te dwie, nieśmiertelne, komedie Lubaszenki przypomniały. Z technikaliów, nie da się grać bez rekonstrukcji promieni w DLC. Fatalnie to wygląda, ciągle jakieś migoczące krzaki i inne dobrodziejstwa PT.
-
Muszę powiedzieć, że początek DLC robi wrażenie, od Ucieczki z Nowego Jorku do Ghost in the Shell. Aż mi się micha cieszy... Jedno pytanko do znawców, misja "Kocham cie kochanie moje" ma się tak cyklicznie powtarzać? Czy coś mi się zbugowało. Jadę się spotkać z Panam, mizi, kizi, wychodzę z budynku, misja zakończone, mija parę godzin, znowu telefon i znowu ta misja... Ja tu zbawiam świat, nie mam czasu na leżenie na kanapie przed TV.
-
Chodzi o zasadę działania, DLSS to powiększanie plus wygładzanie z mniejszej rozdzielczości (coś jak format MP3 w kompresji audio, zawsze stratne), DLAA to po prostu wygładzanie schodków w natywnej. Jakościowo nie ma chyba nic lepszego (no, może oprócz powiększania obrazu i skalowania go z powrotem do natywnej, czyli DLDSR). Próbkowanie podobnie jak w TAA, z kilku klatek.
-
Niesamowita oprawa graficzna i artystyczna czyli screeny z najpiękniejszych gier.
Ryszawy odpowiedział(a) na Kakarotto temat w Gry komputerowe (PC)
-
Nie da rady, miałem kilka miesięcy przerwy, wróciłem, o dziwo nowe stery Nvidii naprawiły i poprawiły kilka spraw, teraz szukam z Johnym jego ekipy na koncert a potem DLC.
-
Azjaci dowiozą, to nie fioletowo-włosi deweloperzy z zachodu. U niech pewnie jak gra zaliczy flopa, to wszyscy lądują w obozie pracy na kilkuletniej resocjalizacji. To, że posiedzieli nad taką interaktywnością jeżeli chodzi o głupie strzały i wodę to podziwiam. Patrząc na to, jak takie drobiazgi (które są ważne dla słynnej immersji) wyglądają we współczesnych tytułach AAAA. Tutaj mamy działającą fizykę, prąd wody, który wpływa na sposób w jaki pływamy, tam na końcu nasz bohater odłamuje kawałek suchego pieńka wiszącego nad wodą. IIIImmmersssjaaa!!!
-
To to ogarniam, ale w sumie podobał mi się taki gorzko-nostalgiczny koniec wątku Judy.
-
Wiecie co mnie najbardziej wkurza w DLSS? Jeżeli w pewnej odległości są elementy z teksturami o powtarzającym się wzorze, jakieś kratki wentylacyjne z siatką, płyty faliste, czy perforowana blacha, i włączają się mipmapy o niezbyt dużej rozdzielczości to z DLSS na tych elementach zaczynają się pojawiać tańczące linie. O dziwo w presecie M w CP2077 też to widać, jeżeli użyję trybu jakość, na balanced tego nie ma. Trochę dziwne.
