-
Postów
855 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez DjXbeat
-
Ja właśnie wróciłem ze swojej standardowej trasy A2 na Warszawę i z powrotem. Co się rzuca w oczy - automatyczne światła przy trudnych warunkach na drodze. 90% aut jedzie A2 bez włączonych tylnych świateł pomimo, że dopierdziela śnieg a za autami „rozpylona” woda tak że nic nie widać Za to od razu po 1000 bym walił mandaty!
-
Tryb Kempingowy służy do utrzymania komfortowej temperatury głównie w jesiennym okresie gdy nocujesz w aucie czyli tak jak napisałeś ale w minusowych temperaturach również się sprawdza i pozwala bardzo długo utrzymać komfortową temperaturę wewnątrz auta- Bjorn robił test. Przy 0C i 22C wewnątrz z baterią 78kWh auto wytrzyma ~43h. Przy -10C to już ~31h. Przy zmniejszeniu temperatury do 18C znacząco wydłużasz czas. Mi wychodziło 0.7-0.8kWh. Generalnie w zależności od ustawień 10-15% na 8h postoju.
-
Ja doskonale to rozumiem tylko gdyby na tym filmie przed tirem jechał elektryk to Twój argument, który jest jak najbardziej sensowny nie przebił by się przez fale hejtu a sam film miał by zapewne największą ilość udostępnień z podpisem „ elektryki blokują autostradę, TIR wyprzedza elektryka” itd. Nie ważne, że tym elektrykiem dostosował by prędkość do warunków - to elektryk, zawalidroga. Taki był by wydźwięk z materiału. Zwracam tylko uwagę, że co dziennie wyprzedzamy na trasach multum spalinowych aut jadących z Tirami w kordonie i nikogo to nie wzrusza ale jak w tym kordonie pojawi się jakiś elektryk a pojawia się dość rzadko bo tych aut jest stosunkowo mało na naszych drogach to od razu robi się olbrzymi raban, że blokuje drogę Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Mniej złośliwości więcej argumentów w dyskusjach!
-
https://www.facebook.com/share/r/1DG9MkPkZ1/?mibextid=wwXIfr i to nie elektryk
-
Tak - mój błąd w obliczeniach. Utkwił mi w głowie wyjazd na kemping w Słowenii gdzie w aucie spaliśmy.
-
Ja się z tym zgadzam. W zwykłym trybie auto na 100% i 22C wytrzyma z 2dni ale w trybie kempingowym gdzie wszystko jest wyłączone a działa tylko podtrzymanie ogrzewania można stać bardzo długo. Normalnie auto zużywa 1.5-1.7kWh a przy podanych przez mnie ustawieniach w trybie kempingowym zejdziesz do 0.7-0.8kWh. Niby 18C ale fotel grzeje a zużywa znacznie mniej energii niż ustawienie 20 czy 21C
-
Tylko problem był taki, że to auta spalinowe zwalniały do 30km/h na prawym pasie zwalniając Tiry do tego stopnia że na wzniesieniu te stawały. Tak jak napisałem wyżej - nałożyło się kilka czynników i nie ma co jednej strony obwiniać. Tryb Kempingowy, 18C, grzanie foteli na 1 poziomie i na 14% wytrzymam ~13h w takim korku. Przy okazji pooglądam Netflixa W korku na S7 stało kilka Tesli. Wszystkie pojechały dalej.
-
Tu się kilka czynników nałożyło. Przede wszystkim warunki na drodze spowodowały to że auta osobowe jechały wolniej i chwilami 30km/h na prawym pasie to była norma. Jadąc załadowanym zestawem przy takich prędkościach i wzniesieniu zaczynają się problemy. Do tego letnie opony i wystarczy że jednego postawi bokiem i wszystko stoi. Kierowcy Tirów bardzo narzekali na blokowanie prawego pasa i wielokrotnie ratowali się podjeżdżając pod wzniesienie ucieczką na lewy pas, który jechał szybciej.
-
U mnie w 2026r nastąpi zwrot z PV a magazyn złożony z 2 baterii 2x16kWh leży przygotowany do montażu na styczeń /luty. Sam magazyn + podłączenie to 16 tyś a zwrot szacuje na maksymalnie 1.5r od założenia
-
Diagnoza źle postawiona bo: Ta cała reszta jak to ująłeś nie dopuszcza myśli, że komuś te auta się w 100% sprawdzają, są komfortowe w użytkowaniu, mega ekonomiczne i nie tracą tyle czasu stercząc na ładowarkach bo 90% czasu mogą auta ładować w domu. Natomiast z drugiej strony "JA" mam pełną świadomość, że nie każdemu auto elektryczne się sprawdzi, że nie każdy ma takie warunki by korzystać komfortowo z takiego rozwiązania i "JA" wielokrotnie to podkreślałem, że gdyby nie warunki progowe czyli możliwość ładowania w domu to w takie rozwiązanie bym nie wszedł. Ten argument jest ciągle pomijany. To nie ja próbuje przekonać, że auto elektryczne to jest dobre rozwiązanie dla wszystkich tylko mnie się próbuje przekonać i wmawia mi się, że tak samo jak u tych 96.7565% o których wspomniałeś u mnie też to musi działać lipnie, nie ekonomicznie, że tracę czas, że jeżdżę wolno bla bla bla... itd.
-
@Cappucino Może skup się na rowerach bo jak widzę masz o nich większe pojęcie niż o elektrykach
-
Ja nie jestem zwolennikiem EV. Ja zwyczajnie korzystam z takiego auta tak samo jak korzystam z auta spalinowego. Nikogo nie namawiam do zakupu natomiast ciągle próbuje mi się wmówić jakie to auto jest nie praktyczne. Mogę Ci udostępnić nagranie z kamer to sobie policzysz jak nie masz nic mądrego do napisania.
-
Te 16.5 kWh/100km to jest średnia wartość zużycia energii z przebiegu ponad 37 tyś. km. Logiczne, że w tej średniej są trasy gdzie auto zużywało 19kWh czy nawet 22kWh na 100km ale są też drogi lokalne czy tereny zabudowane gdzie jadąc zgodnie z przepisami zejdę do 10kWh/100km. Pasował by Ci przekaz gdybym napisał, że jeżdżąc wokół komina 50-90km/h ze zużyciem 10kWh na pokonanie 100km wydam 9zł ? Właśnie dlatego przyjąłem średnią wartość z dużego przebiegu bo jest bardziej miarodajna i uwzględnia wszystko łącznie z okresem zimowym/letnim. No widzisz a ja taką Teslą wczoraj na A2 między Łodzią a Warszawą wyprzedziłem lewym pasem bite 250 spalinowych i z 5 elektryków jadących prawym pasem za tirami. I jakie to ma dla nie znaczenie? Żadne! Idealne podsumowanie moich obaw zanim podjąłem ryzyko i kupiłem elektryka. Miałem dokładnie tak jak opisałeś czyli obawy ze braknie prądu, że ładowarka nie będzie działać, że wyskoczy mi nagła sytuacja a auto nie naładowane. Praktyka zweryfikowała wszystko i w moim przypadku obawy były nie uzasadnione. Miałem przypadki że ładowarka nie działa to podjechałem do następnej. Miałem niestandardowe sytuacje: Tata trafił na stół na operację, siostra miała wypadek, żona rodziła - auto pomimo, że nie naładowane na full to nie miałem z tym żadnych problemów. Dzisiaj jadąc w trasę zwyczajnie ładuje auto wcześniej. wbijam cel do nawigacji, pakuje „tobołki” wsiadam i jadę. To praktyka sprawia, że człowiek jest spokojny w tym co robi a nie wydumane i w większości wyssane z palca informacje. Cały czas podkreślam, że ja mam takie warunki użytkowania jakie mam czyli własny dom z garażem, instalacje PV a Wy mi zarzucacie, że nie da się komfortowo korzystać z elektryka. Da się. I tu jesteś w błędzie bo szybkich ładowarek przybywa znacznie więcej niż przybywa elektrycznych aut na drogach. Rok do roku 2024 vs 2025 to jest wzrost o ponad 50% szybkich ładowarek DC. Do tego olbrzymi wzrost ładowarek AC i trzeba nadmienić, że znacząca część społeczeństwa korzysta na codzień z ładowania ze swoich prywatnych ładowarek w domu bo to największy plus z auta elektrycznego.
-
@marko Nawiązując dalej do Twojej wypowiedzi o garażu - to tak, rodzina udostępniła mi garaż bo tak samo jak ja mają elektryka i tak samo jak przyjeżdżają do mnie w wakacje czy ferie to udostępniam im garaż i ładują sobie auto z mojej ładowarki tyle że ja mam 3F i auto ładują w parę godzin. Nie widzę w tym nic szczególnego. Jak byś przyjechał do mnie „elektrykiem” to również nie miał bym problemu byś naładował auto i tyczy się to każdej osoby tu z forum. Zwróć uwagę na fakt, że ja nikomu nie narzucam EV. Ja zwyczajnie reaguje jak ktoś napisze o EV, ze nie da się, nie można, EV nie jako główne auto, że z EV tracisz czas na ładowarkach. Jestem przykładem tego że da się i o tym wspominam. Mam świadomość, że nie każdy może tak korzystać z EV bo nie każdy ma auto z dużym zasięgiem i nie każdy ma dom z własną ładowarką. To podstawa przy EV i zawsze to powtarzam - nie masz możliwości ładowania auta w domu, nie masz największej zalety z EV. Zobacz, że w ciągu tego roku do auta z domowej ładowarki wrzuciłem ponad 4300kWh i na tym przejechałem 26 tys km i finalnie po zbilansowaniu całego roku czyli ładowanie w trasie + ładowanie w domu straciłem mniej czasu niż na tankowaniu mojego poprzedniego auta. Tak - gdybym jeździł po samych ładowarkach to stracił bym mnóstwo czasu ale auto ładuje głównie w domu i to jest zaleta o której wielokrotnie wspominałem. Podałem przykład ostatniego wyjazdu do rodziny gdzie na dystansie 500km straciłem 16min na ładowanie. Auto zawsze zostawiam w miejscu docelowym i tam ładuje na full by mieć na powrót. To nie jest tak, że czekam tylko w tym czasie mam swoje zaplanowane aktywności spacer, zakupy, restauracja - wszystko to samo co bym robił gdybym w miejsce docelowe podjechał spalinowym. Po prostu to robię a w tym czasie auto się ładuje. Kompletnie tego nie odczuwam. EV całkowicie spełnia moje wymagania i rok w rok będę robił nim ponad 30 tys km czyli prawie 2x więcej niż średni dystans pokonywany przez Polskich kierowców. Nie jestem pepkiem świata ale nie zakładajcie z góry że się nie da bo się da i to poruszam.
-
Napisałeś cytuję „jakby rodzinka miała jednofazową instalacje, to ile byś się ładował? Dwie doby? Czy pojechałbyś się ładować pod Biedronkę?” Gdzie masz jakąś wzmiankę o gniazdku? Odpisałem Ci wprost - ładowarka jednofazowa 16A x 230V
-
To teraz "misiu kolorowy" z bujną wyobraźnią zacytuj gdzie wspomniałem o zwykłych gniazdkach 16A ? Lubisz sobie dopowiadać różne historię. Wyraźnie napisałem, że rodzina ma dedykowane przewody o przekroju 4mm puszczone do kuchni pod indukcję i do garażu - typowo pod duże obciążenia w tych miejscach. To skąd ubzdurałeś sobie jakieś gniazdko skoro ja o żadnym gniazdku nawet słowa nie wspomniałem ? 16A x 230V ~3.7kW W Tesli ładowarka mobilna (tzw cegła) ma zakres pracy 6-32A w zależności od użytego adaptera. W przypadku złącza "Schuko" czyli naszego gniazdka zakres ładowania wynosi 6A-13A i tu w zależności od jakości złącza ładowarka sama sobie dobiera moc w przedziale 1.4-3kW Na niebieskim adapterze 16x230V (kempingowy) daje 3.7kW Na niebieskim adapterze 32x230V daje 7.4kW Ja mam ładowarkę 3F ZenCar, która mieści mi się do plecak od notebooka i do tego adapter z 3F 16A 230V na 1F 16A 230V.
-
@marko Tylko potwierdzasz to o czym wspomniał GPT nieco wyżej Przekrój przewodów w instalacji. Mówi Ci to coś? Rodzina ma instalację 1 fazową z zabezpieczeniem 25A i przewody 4mm puszczone do kuchni pod indukcję jednofazową i do garażu. Zapomniałem wspomnieć o mocy przyłącza bo mają 10kW. Można tygodniami puszczać 3.7kW na tym przekroju no ale skąd to możesz wiedzieć 😂
-
Nikt Cię do niczego nie namawia. Wielokrotnie napisałem, że zakup EV trzeba rozważać pod własne indywidualne wymagania i możliwości głównie za sprawą sposobu ładowania. Nie masz możliwości ładowania w domu to nie bierz EV bo pozbawiasz się największej zalety czyli auta zawsze naładowanego za grosze, gotowego do jazdy.
-
Na prawdę do tego potrzebny był Ci GPT? 16A 230V to ~3.7kW/h. Od 14% do 100% energia uzupełniona w 16h. Chyba nie trzeba tłumaczyć że nie kręciłem korbą by to naładować tylo spędzałem czas z rodziną za stołem.
-
I jednocześnie potwierdził, że w zimę można elektrykiem z prędkościami autostradowymi przejechać pół Polski z jedną 15 minutową przerwą - taką samą jaką robi większość kierowców na dystansie 500km Wyjaśniam w ten sposób ułomne osoby, które twierdzą że się nie da i jak widać ty również do takich się zaliczasz. Napiszę jak dla ułomnej osoby - ładowarka jednofazowa 16A 230V Policz sobie jeśli umiesz. Nie neguje tego tylko jak to się ma do codziennej jazdy czyli praca, zakupy, trasy wokół komina, krótkie, długie dystanse, jazda w zimę i w lato. Ja podałem wartość średnią z komputera w samochodzie, który na dystansie 45 tys km wskazał zużycie 6.5l ropy na 100km. W tym są krótkie, długie trasy, dojazdy na zakupy, do pracy. Jest w tym zima i lato a nie jedna wartość z trasy przy sztywnej prędkości. I tak ta wartość była zaniżona bo według komputera i tego co tankowałem do pełna wychodziła rozbieżność 0.3l ale już to pomijam. Wyliczenia podałem wyżej. 3 grosze więcej za kWh w taniej strefie. Nie zmieni to obrazu sytuacji i dalej z ekonomicznego punktu widzenia jazda na domowym prądzie będzie znacznie tańsza Gdybyś bazował na wiedzy i doświadczeniu użytkowników tych aut a nie na powielanych stereotypach był byś nieco mądrzejszy
-
Wyobraź sobie misiu kolorowy, że cytujesz moją wypowiedź więc ustosunkuj się do niej i sytuacji w niej zawartej a nie wyjeżdżasz mi z ogółem który ze mną nie ma nic wspólnego! Przyjmij na klatę, że da się jeździć komfortowo elektrykiem nie tracąc na tym tyle czasu ile sobie ubzdurasz! W Święta zrobiona trasa Grodzisk Mazowiecki - Duszniki Zdrój (502km) przez Gliwice (297km). Wyjazd na 100% i dojazd do Gliwic na 14%. Jazda w temperaturze od -8 do -12C. (22kWh/100km) Grodzisk - Gliwice zrobione w 2h 40min. 16 min ładowania i dojazd do Duszniki Zdrój na 14%. Tu auto u rodziny naładowane na 100%. W okresie letnim te 300km do Gliwic robię na ~65% baterii. Zużycie 16.5kWh/100km ( średnia z 37 tys km) z 0.78zł/ kWh ( cena energii ze wszystkimi składnikami podatkami w taryfie G12W w taniej strefie Strata energii na ładowanie 8% 16.5 + 8% =17,82 17.82 x 0.78 =13,9 zł na 100km. Diesel MK5 2.0 TDCI 180km zużycie paliwa 6.5l/100km ( średnia z 45 tys km) 6.5 x 6zł =39 zł na 100km 39 / 13.9 = 2.8 czyli prawie 3-krotność tego co na prądzie z gniazdka. Średnie zużycie LPG w autach spalinowych 8l/100km 8 x 2.6zł =20,8 zł na 100km 20.8 / 13.9 = 1.49 czyli 1.5 razy więcej niż na prądzie z gniazdka. Pomijam oczywiście różnicę w mocy bo jak by zestawić auta o podobnych mocach to różnica robi się ogromna! 4348kWh wciągnięte w domu. 26 tys km bez odwiedzania stacji ładowania.
-
Szkoda, że masz problem z czytaniem bo On napisał „Większość właścicieli elektryków, a na pewno wszyscy z forum jeżdżą nimi ze względu ekonomicznego, bo najczęściej ładują auto tanio/"za darmo". Czas i pieniądze są zamienne” Z domowej sieci bez PV elektrykiem jeździsz za 1/3 tego co wydasz na ropę do diesla i za prawie 1/2 tego co wydasz na LPG.
-
Wyobraź sobie, że odpisujesz na moją sytuację a nie osoby bez garażu czy domu.
-
Wyobraź sobie „mysiu pysiu”, że na ładowanie auta aby pokonać 31 tys km w obecnym rok straciłem mniej czasu niż na tankowanie mojego poprzedniego diesla, który w ostatnim roku swojego użytkowania zrobił 29tys km. Pewnie o tym nie wiecie ale „magicznie” podczas snu, w czasie koszenia trawy, sprzątania działki, sprzątania domu czy picia piwka z sąsiadem gdy auto stoi sobie bez użyteczne w garażu z domowej sieci wparowało do niego ponad 4300kWh co przełożyło się na pokonanie dystansu ponad 26tys km. Pozostała ilość kilometrów pokonana w trasie i tu kolejne zaskoczenie bo na pokonanie 500-650km w zależności od warunków na drodze potrzebuje jednego 15-20 minutowego postoju by uzupełnić energię i dojechać do każdego miejsca w kraju. Na miejscu tak jak w domu - auto naładowane w czasie w którym sobie stało bez użyteczne na parkingu podczas zwiedzania lub w czasie zaplanowanych atrakcji. Wiem, nie zrozumiecie tego. Przekracza to Wasz horyzont
-
Ja mam jako główne auto i się nadaje. Rocznie pokonuje ponad 30tys km czyli prawie 2x większy dystans niż średnia w Polsce. Jak to sobie wytłumaczysz ?
