larry.bigl
Użytkownik-
Postów
1 019 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez larry.bigl
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 41
-
Chciał wystawiać za 70-73 więc pewnie zejdzie ciut z ceną po targowaniu.
-
Żona wychodzi z założenia, że jak nie siądzie mi auto to przecież można sprzedać ale ja lubię się na lata wiązać z autami. Wpadła mi wczoraj jeszcze jedna podkręcona piłka od znajomego. Jego brat ma na sprzedaż W212 z 2016r (ostatni rok produkcji) którego sam kilka lat temu z DE sprowadził i nim cały czas jeździ. Wyposażenie pod korek (pamięć foteli po obu stronach, grzanie i wentylowanie stołków, hak, nagłosnienie HK, podwójna panorama, skóra nappa, Webasto, 9g-tronic, V6 taka jaką mam, ILS, distronic) i chce ją sprzedać. I za dość spoko pieniądze. Nie ma nigdzie wystawionej jeszcze ale cena, historia auta (serwisowane u mojego kuzyna) działają na korzyść. W sumie taka przesiadka na 10 lat młodsze auto z tymi samymi bajerami co moje, ze znanym mi silnikiem. Nie jest to do końca to co chcę ale jak patrzę na stosunek cena vs to co ma to zmiata reszte opcji ze stołu
-
No generalnie nawet jak popatrzy się na projekt wnętrza Santa Fe vs Kodiaq to tam jest przepaść Czy robienie 12-15kkm rocznie w lepszym komforcie jest warte 30-40k? Nie wiem.
-
Im dłużej myślę o zakupie, zawężając się do SUVów odnosze wrażenie, że Kodiaq z okolicy 2020r za ok 100-110k PLN ma najlepsze value for money w porównaniu do GLE (2018 za 125-145k) i Santa Fe (2021+ za 130-150k). Różnice w cenach nie są zabójcze ale jakoś tak mam wrażenie rozsądnie. Nie wiem
-
Ja w starym Jazzie przewoziłem Pax'a Ikeowskiego Bagażnik to dla mnie turbo ważna rzecz.
-
@wallec na pewno wybiorę szybciej któraś z propozycji która spełnia wymagania niż te które wrzucasz mijające się z nimi o lata świetlne. Nie po to wrzuciłem konkretnie co musi spełniać żebyś mi zarzucał Peugeotem, Renault czy Honda z pojemnością bagażnika taka że pies by musiał jechać na dachu albo zębami zderzaka się zaczepić.
-
Generalnie nowe Dacie, Duster,Bigster, Striker są moim zdaniem zwyczajnie ładne. I nie udają niczego.
-
No w KIA przecież było takie finansowanie niedawno dla klientów indywidualnych.
-
@wallec ja mam wrażenie, że naprawdę masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. To co podrzucasz ma mikrobagazniki w porównaniu do Kodiaq, Santa Fe, Sorento, E klasy, GLE..
-
Ja o awaryjnosci KIA nie słyszałem jakoś wiele negatywów. Inna sprawą jest taka że jakikolwiek wybór nowego z salonu oznacza zejście z wymaganiami choćby co do pojemności bagażnika (ok, tu KIA L4 czy Octavia, Corolla TS byłyby ok pojemnością) ale zarazem niestety zejście z komfortu w dół.
-
Well I tak i nie z tym kupowaniem używanego auta. Grunt to historia serwisowa. Ja się skłaniam ku zakupowi od dealera jeśli się taki trafi bo i ewentualne roszczenia łatwiej egzekwować. Ja wiem, mógłbym mieć nowa Kia K4 kombi, Sportage itd..ale właśnie w nich jakieś ale jest za nadal taki pieniądz. Prawda jest po środku, coś za coś. Choć nie ukrywam przeszła mi przez myśl KIA sportage w obecnym leasingu który wcześniej był tu wrzucamy. Wychodzi jak niemal raty 0%..
-
Nie no jedno mi rezonuje w głowie.. Mimo, że przez "pomidor" obecnie ceny ropy nie są mi straszne, to jak się pomidor skończy to cena za 100km przejechania GLE będzie spora Santa Fe w Hybrydzie znacznie niższa.
-
Dobra chłopaki, macie mnie A tak poważnie to nie ukrywalem nigdy, że Mercedes zawsze mi leży i lubię te auta. Nie chodzi o prestiż czy coś a o taką nie wiem, mięsistość do której mnie stare mietki przyzwyczaiły. Myślę, że w Santa Fe czułby się dobrze. Żona w ciemno by brała GLE.
-
Jakoś nie rozważałem ich kompletnie. Nie znam się na tych dwóch markach mimo że np Volvo wizualnie podobają mi się.
-
Miało być poważnie a WY znów ciśniecie bekę Jedna rzecz warta doprecyzowania - to że mam 150k na wydanie nie znaczy, że muszę wydać wszystko. Mi najbardziej chodzi o stosunek cena vs rodzinny wóz/komfort. I tak np Kodiaq (czy to TSI czy TDI) można dorwać za 100-110k a fajnym configu z rocznika 2019-2021. Z hakiem ciężej ale jedna opcja wpadła mi w oko. Santa Fe to juz tak 129k+ ale tutaj raczej ciężko o bieda wersję (hak i tak trzeba dołożyć osobno), niemal wszystkie maja Platinum + niektóre pakiet Luxury.
-
Traci - ale nie na tyle żebym nagle miał obawy tym jechać. Obecną E klasą w 4 chłopa (zamiast z dziecmi) z bagażami jedzie się dobrze. W bagazniku wiozłem płytki, 600kg, bez problemu szedł jak dzik )
-
@galakty wiesz, ja się będę "przesiadał" ze starego, niezdławionego diesle'a z 3L i dużą mocą. Na pewno percepcja na początku może świrować ciut. Kwestia pewnie przyzwyczajenia. Ale z drugiej strony obecny kopciuch nawet załadowany na dynamice nie traci. 1.5TSI ma dobre opinie, sąsiad ma takiego Kodiaq, zapytam go o próbę autostradową I własnie w głowie mam jakąs blokadę momentami, wielka krowa a silniki 1,5 albo 1,6
-
Nie no ja nie będę popylać załadowany z dziećmi non stop 140km/h mówię jedynie, że spotkałem się z opiniami, że załadowany potrafi się spocić. Ot tyle. 2.0 TSI też swoje wypije, wiem to. Różnica jest taka, że Kodiaq można dostać za znacznie niższe pieniądze niż Santa Fe (bo w Kodiaq biorę pod uwagę 2019+ a Santa Fe z racji roczników modelowych 2021+).
-
Z tego co czytałem to w zakresie 120-140+ właśnie przy bardzo dynamicznej jeździe już jednak z tego litrażu szału nie ma. Stąd moje obawy. Ostatnie kilka lat przyzwyczaiło mnie, że pod nogą mam dostępna niewysilona moc. A Santa Fe nie jeździłem więc bazuje jedynie na tym co znalazłem w sieci. Chińczyków nie chce. Odpadają kompletnie. @trepek dzięki za konkrety. Jadąc te 120-130 jakie spalanie i dynamikę załadowany Santa Fe ma?
-
Co do puchnięcia 1.6 TGDI w Santa Fe przy wyższych prędkościach - to opinia z jaka się spotkałem przeglądając fora gdzie wypowiadają się użytkownicy oraz w recenzjach. Załadowany całą rodzina z bagażami już ma ciężko. @trepek jak Twoim zdaniem to wygląda? RAV4 byłaby dobra alternatywa gdyby nie absurdalne ceny na rynku wtórnym vs wyposażenie i materiały w środku. Ecvt mnie nie razi szczerze mówiąc, dla mnie dźwięk akceptowalny.
-
@wallec dobrze, że czytasz ze zrozumieniem. Bagażnik ma być duży..HRV ma bagażnik wielkości słoika.
-
Panowie, Na wstępie proszę o jedno - marytoryczna rozmowę bez przepychanek i kręcenia beki z wyboru paliwa/marki. Chce merytorycznie odbić myśli zakupowe. Jak wiecie z pewnych względów "pomidor" cena ropy nie jest dla mnie kluczową ale nadal biorę jej wysokość pod uwagę. Na współę do obecnego kombi W211 (nie będę pozbywać się) szukam drugiego auta. Kryteria są następujące: -budzet do 130-150k (ofc nie muszę wydawać pod korek, ma być dobry stosunek wartości do pieniądza) -najlepiej SUV (żoną się upiera, że chce wyższe auto) -dla rodziny 2+2+pies więc bagażnik o sensownej pojemności, to musi być -zeby komfort jazdy nie był drastycznie gorszy niż w obecnej gwieździe -hak lub jego łatwość instalacji (uchwyt na 4 rowery do zamontowania) -w miarę sensowne wyposażenie (światła matrix/multibeam mile widziane, żadnych modeli na klasycznym odbłyśniku, grzanie i wentylowanie siedzisk, pamięć foteli mile widziana) I tutaj mam 3 faworytów: -E klasa W213 kombi, silniki do wyboru Diesel 2.0 albo 3.0 (ten 3.0 to moj mokry sen) albo benzyna 2.0, 3.0. Rocznik tylko 2018+ ze względu na dopracowanie silników. Tutaj najłatwiej o wyposażenie które mnie zadowoli. -GLE W166 z ostatniego roku produkcji 2018. Tu z racji spalania w benzynie, skłaniam się ku 250d albo 350d (który jest ta sama V6 OM642 która mam obecnie więc wiem czego się spodziewać). Bardzo mi siedzi ten model. Trochę trudniej dorwać sensowne wyposażenie bo wypustu z ostatniego rocznika jest mało. Są modele bez haka ale instalacja w sprawdzonym punkcie w okolicy 3-4k się zamyka. - Hyundai Santa fe 2021-2023, HEV albo PHEV (mam panele PV ale często różnica w cenie zakupu do HEV mało opłacalna, zwrot w kilka lat). No ma wszystko czego chce, hak łatwo zamontować. Jedyne co boli to, że 1.6 TGDI przy wyższych prędkościach zapewne już będzie puchnąć a spalanie na autostradzie już nie będzie takie niskie (obstawiam 9-10L). W zamian dostaje w miarę nowe auto wypchane pod korek bajerami. A dwa moim zdaniem konsola środkowa i ogólny design wnętrza tego modelu jest niesamowicie dobry. Uwielbiam ten panel napchany fizycznymi przyciskami. - KIA Sorento, bliźniak Santa Fe ale z moim zdaniem znacznie gorszym design wnętrza. Łatwiejszy w dostaniu, dużo większy wybór na rynku wtórnym. Są też alternatywy: -Kodiaq w 2.0 benzynie albo TDI, na plus nawet niższe ceny niż powyższych modeli. -Tarraco, bliźniak Kodiaq, podobny cenowo. -Nissan X Trail, podoba mi się ale sam nie wiem... No i mam mętlik w głowie straszny bo serce bije do Mercedesa, gdyż nimi od lat jeżdżę i po prostu uwielbiam charakterystykę jazdy nimi. Z drugiej strony mam świadomość, że nowoczesne diesle bywają trudne. Żeby nie było, to nie będzie auto kato wane tylko w mieście.
-
Jazz 😎
-
Czy wszyscy producenci muszą robić wnętrza na jedno kopyto?
-
Nie potrzebuję tak naprawdę. Po prostu chcę mieć drugi, nowsze auto. I wtedy niestety pojawiają sie one - dzika 2,5 i 4,5 latka. I nie to, że celowo niszczą, po prostu chwila nieuwagi.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 41
