larry.bigl
Użytkownik-
Postów
1 019 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez larry.bigl
-
Kurde, ja nie wiem, może jestem dziwny ale te amerykańskie bulgotanie strasznie przestało mi podchodzić generalnie już od dłuższego czasu głośne auta mnie irytują.
-
Audyty obywatelskie / Konfitura i inne - "Prowokacje policji"
larry.bigl odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Dla mnie hitem są osiedla bloków, gęsto zabudowanych z jakimiś lokalami usługowymi w głębi osiedla bez infrastruktury do dojazdu i parkowania. I potem zaczynają się fikołki z dostawcami jeżdżącymi po chodniku. -
Audyty obywatelskie / Konfitura i inne - "Prowokacje policji"
larry.bigl odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Najlepiej wszędzie zrobić betonozę, parkingi by z samochodu było 5m do miejsca docelowego No nie - tak to nie działa i nigdy nie powinno. To, że jedziesz autem nie znaczy, że masz być księżniczką. Podwożąc młodą do żłobka często nie było miejsca na parkingu, miałem do wyboru wjechać na trawnik który rozpoczyna wejście do parku obok albo przejść się 300m z dzieckiem z parkingu miejskiego. Nigdy mi nie zrobiło problemu chwilę spaceru zrobić. Właśnie przez akceptowanie patologii ta patologia się ma bardzo dobrze. Ja regularnie od 1,5 roku na dwóch odcinkach osiedlowej ulicy zgłaszam samochody parkujące na chodniku nie zostawiające miejsca na przejście z wózkiem. Drugie miejsce jest zaraz przy wyjściu z placu zabaw, samochód stojący tam zasłania wyjście co powoduje zerowa widoczność dla kierowcy czy dziecko nie wybiega na ulicę. Regularnie zgłaszam i regularnie co któryś kierowca dostaje blokadę. Czy to coś dało? Tak, po pewnym czasie przestali Ci sami kierowcy parkować tam i dobrze wiedza, że to ja ich podpierdalam bo się nawet nie kryję z robieniem zdjęć. -
Ale jakim zaskoczeniem jest marka pojazdu...
-
W sensie, że sam kaput? No to byłaby sensowna kara.
-
U mnie córy lubią jeździć takim elektrycznym Mercedesem. Co prawda wersja jednoosobowa ale one takie szczypiory że we dwie się mieszczą. Kompletny chill podczas jazdy gdy ja steruje. Uwielbiaja wjeżdżać na dziury i nierówności 😆 starsza nauczyła się odrobinę sama nim jeździć i pociska wkoło domu. Gdybym miał kupić to pewnie bym nie zdecydował się bo używany jest z odskoku, ale jako prezent się nawet sprawdził.
-
https://wiadomosci.wp.pl/komendant-policji-stracil-prawo-jazdy-podwladni-nie-mieli-skrupulow-7271179081439424a jaka miła odmiana wizerunkowa policji.
-
Mamy Britax Roomer. Na początku ten dla niemowlaków a potem dla obu dzieciaków britax romer dualfix m i-size
-
Jak dzieciak po 10-15min jazdy zaczyna się wiercić, płakać i mówić "boli" (bo tyle dwulatek mój powie bez problemu, generalnie gada już sporo) to znak że tyłem nie ma sensu dla niej Ale zgadzam się, że to mniej bezpieczne.
-
Ruchomośc stawów dla mnie problemem nie byłoby tylko fakt, że dziecku nie jest wygodnie co z tego, że stawy pozwalaja jak po 2h jazdy dziecko nóg nie czuje?
-
6 latek tyłem? Przecież miejsca na nogi niemal zero dziecko ma. Już 2-3 letnie dziecko ma non stop podkurczone kolana.
-
U nas 2 latka jeździ już przodem. Tyłem by miała mega niewygodnie pod względem ułożenia nóg.
-
A i profilaktyka nie daje gwarancji. Przykład mojej mamy, od diagnozy do śmierci 4,5 miesiąca. Złośliwy, agresywny, szybko postępujący nowotwór. Ona miała regularne badania robione co rok, dwa...
-
Gordon, nice try. Prędzej bym w grilla u Ciebie uwierzył.
-
Ja myślę nad zadaszeniem podjazdu do garażu. Podjazd mam od strony południowo-zachodniej i zostawiając samochód tam niestety grzeje strasznie A tak miałby cień. Ale ja pójde w drewno.
-
Czy nadal dużo NOx jest wydzielanych? mogę wyciąć DPF lejąc słonecznikowy?
-
Marko tu nie chodzi o bronienie decyzji bo mam pełną świadomość jakim kompromisem jest szereg w mieście. Ja po prostu nie lubię generalizowania bo kupując dom, mieszkanie itd wiele rzeczy jest po prostu od nas niezależnych i można zawieść się na jednym i drugim. Czasami to jest zaniedbanie podczas rekonesansu lokalnego, czasami to zatajenie różnych rzeczy przez sprzedającego, czasami upływ czasu który powoduje że miejsce wymarzone do życia zmienia się w hałaśliwe otoczenie bo np ktoś wyda zgodę na zabudowę stosunkowo uciążliwego obiektu. Loteria w pewnym sensie.
-
Mój sąsiad ma aż 30m ogródka za swoim szeregiem. Kosiarka tam chodzi 3 minuty nie ma co generalizować. Znam przypadek gdzie ktoś kupił pod lasem działkę a po paru latach wycięli las i postawili drogę. W innym wypadku zaraz za płotem wyrósł warsztat samochodowy. I co? Miało być cicho bo dom wolnostojący i 2000m działka a wyszło co wyszło.
-
Budując dom wolnostojący też nie masz żadnej pewności jakich sąsiadów i jakie konflikty będziesz mieć. Wybranie nowego miejsca zamieszkania, czy to mieszkanie, szereg, bliźniak czy dom wolnostojący to zawsze loteria.
-
To zależy. Od sąsiadów, lokalizacji, tego jak budynek jest zrobiony, czy wspólnie rozliczasz wodę, czy są osobne liczniki itd. Ja mam szeregówke, skrajny segment z działką w literę C. Sąsiedzi spokojnie, cisza. Wybieraliśmy kompromis - nowy dom w mieście i to przeważyło na ten moment. Ale przyznam, że wolałem wolnostojący poza miastem. Wygrał argument o wożeniu dzieci. Sam pamiętam jak tata był moim taksówkarzem i szczerze bardzo nie chce tego samego robić. A tak mam żłobek i przedszkole 10min spaceru od domu. Na ten moment zycia w sam raz. Też nie jest powiedziane że jak młode wylecą z domu to nie sprzedamy i wyniesieniu się za miasto. Docelowo jak dzieciaki będą w pełni samodzielne to chce jednak za miastem mieszkać, w końcu chłopak ze wsi jestem.
-
Ogrzewanie tam masz? Jakaś łazienka? Czy sam pokój z takim aneksem?
-
No i ludzie płaczą, że w Hondzie z ocynkiem jest naprawdę krucho.
-
No tak bo benzynie z wydechu tęcza i zapach kwiatów wychodzi. Przestań generalizować i tyle.
-
I wszystkich Marko traktujesz jedną miara. To że jest patologia motoryzacyjna nie zmienia faktu,.że ktoś inny dba o auto. Nie wrzucaj mnie czy innych świadomych użytkownikow do jednego worka z tymi co wycinają DPF. Mój samochód jest zrobiony na niemalże tip top, nigdy nie użyłem do naprawy nawet tanich części, zawsze renomowane firmy, nigdy po kosztach. I właśnie dlatego tego auta nie sprzedam bo żaden kupujący nie rozważył tego podczas zakupu. Dla mnie ważne że ja wiem co mam w aucie i jak zrobione. Więc jak masz kogoś z dieslem się czepiać to tych co wycinają DPF, bawią się z EGR itd a nie tych co mają diesle i o niego dbają.
-
Jest trujący i nie jest zakazany. Żyj i daj żyć innym. Przysrałeś się do diesla strasznie.
