Skocz do zawartości

larry.bigl

Użytkownik
  • Postów

    960
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez larry.bigl

  1. Strach patrzeć chociaż póki co moja gwiazda mimo pełnoletności trzyma się dzielnie przed rudą.
  2. Ale przecież jak wystarczająco długo dolewasz to w końcu wymieniasz cały olej
  3. I jak każde hobby - uprawiajcie tak, żeby innym nie uprzykrzać życia. A tak głośne samochody naprawde nie są "cool" w sferze codziennej. Wiekszość ludzi nie patrzy i nie myśli "o kurde, zajefajny wydech" tylko "no debil, wcześniej mama wiedziała tylko, ze debil, teraz wszyscy wiedzą."
  4. NIe jesteśmy starzy tylko normalni. Są miejsca do jeżdżenia takimi samochodami a nie publiczne drogi. Najlepiej w mieście, w środku nocy na pełnej wyjechać bo musi sobie postrzelać. Od razu do gazu takich bym dawał.
  5. Ja miałem takiego jednego typka na osiedlu w czerwonym, a jakże, golfie z pierdzacym do granic możliwości wydechem. Wjeżdżał na parking zawsze na pełnej. Chłopak nie wiem, z dwadzieścia lat. Jeden raz jak tak wjechał na parking kręcąc przy tym bączka miał pecha, że szedłem z córką w wózku. Podszedłem do niego i zapytałem czy lubi swoje auto, a on z dumą, że bardzo. Na to ja do niego, że skoro je lubi to niech nie hałasuje wydechem bo tak się składa, że ja takich nie toleruje i mam sporo gwoździ w garażu niepotrzebnych. Od tamtej pory wjeżdżał z prędkością 10km/h byłem żeby tylko nie pierdział To były dobre czasy, jeszcze miałem czas na siłownię i wyglądałem trochę lepiej i człowieka jakoś tak niektórzy bardziej słuchali lol
  6. Sprostujmy, każdy samochód, niezależnie od marki z gównianym pierdzacym wydechem to wstyd a nie powód do dumy. Patologia za którą na dzień dobry powinni zabierać dowód rejestracyjny.
  7. No i w tym wszystkim nie myślisz o tym co dalej z autem w leasingu. Mam 100k, nadpłacam kredyt TERAZ. Wiem, że moja oszczędność w tym momencie to 150k w skali całego kredytu i 17,5 w skali tych 3 lat leasingu. w te 3 lata coś się zmienia - chcę wykupić jednak auto, bo przecież można. Wykupuje (ok może ciut mniej korzystanie ale mam pewną historię itd) a jednocześnie te już nadpłacone 100k na siebie pracuje, CAŁY CZAS. W Twojej opcji wydaje 100k na samochód. Po 3 latach ok mam samochód który pewnie warto jest 30k mniej i dodatkowo 17,5k odsetek które zapłaciłem bankowi. Chcę zmienić auto z jakiegokolwiek powodu, mam o 30k mniej za samochód i właśnie te odsetki w plecy razem 47,5k w 3 lata. Czyli...więcej niż na leasingu Ty patrzysz na posiadanie rzeczy - ja patrzę na wartość jaką przynosi pracujący na siebie pieniądz zakładając że auto i tak muszę kupić (a nie tylko chcę bo chcę). Inny przykład: Masz kredyt na mieszkanie i musisz kupić sprzęt AGD. Masz wolne 10k na to. Wolisz kupić w ratach (dajmy na to 5% a nie "zerówki", co da Ci przepłacenie 500PLN) i nadpłacić kredyt (i oszczędzić 600PLN na kredycie na mieszkanie ) i oszczędzić 100PLN czy kupić za gotówkę AGD i oszczędzić 500PLN na oprocentowaniu i nie nadpłacić kredytu (i nie oszczędzić 600PLN na odsetkach)? Te 100k na siebie pracuje bo właśnie nadpłaciłeś kredyt każdy rok bycia dłużnym te 100k powoduje że bulisz 6000 bankowi odsetek
  8. No taniej jest nie mieć auta, jeździć MZK, nie kupować domu - żyć z rodzicami itd ale no..tak nie zawsze się da. Gdyby zakup auta to była czysta fanaberia to co innego - ale jeśli to rzecz dnia codziennego, potrzebna to wtedy warto rozważyć różne opcje. Gdybym nie miał kredytu na dom w ogóle bym leasingu nie brał pod uwagę. Ale skoro każda złotówka pracuje u mnie na odsetkach banku to leasing zaczyna mieć sens.
  9. Może nie za głupi - po prostu nie miałeś okazji przejść przez to samemu? Zgaduję. Ja ekspertem w narzędziach finansowych nie jestem ale jeden kredyt duży mam za sobą, drugi w 1/3 w krótkim okresie czasu. A wszystko dzięki kontrolowanym nadpłatom i świadomemu zarządzaniu majątkiem (dlatego też mimo posiadania nowego, dużego domu jeżdżę starym autem bo mam świadomość gdzie koszty są i czego najpierw warto się pozbyć). Pomyśl o tym inaczej - każda złotówka nadpłacona do banku w skali roku daje Ci przy oprocentowaniu np 6% 6gr oszczędności ROCZNIE. 10PLN - 60gr 100PLN - 6PLN 1000PLN - 60PLN 10000PLN - 600PLN 100000PLN - 6000PLN Rocznie W skali 25 lat kredytu daje to 150k PLN odsetek których bank nie pobierze. Oczywiście wyliczenia w skali trwania kredytu zmieniają się (bo spada CI kapitał więc od mniejszego kapitału masz płacone odsetki) ale bardzo wysokopoziomowo tak to wygląda. Gdybyś spłacał 1 milion kredytu zgodnie z harmonogramem to do banku oddajesz blisko 2mln. Nadpłacając kredyt na samym początku dużą kwota (np 100k odsetki na dzień dobry spadają o 150k, czyli oddajesz do banku 1,85mln). Oczywiście upraszczając. Im dłużej kredyt biegnie tym mniej oszczędzasz na odsetkach ale nadal oszczędzasz. Regularne nadpłaty albo zastrzyki nadpłat są ważne i mocno redukują koszt zaciągnięcia kredytu. I jeśli więcej oszczedzisz na nadpłacie niż na kupnie auta vs leasing to leasing MOŻE się opłacać. I te 6000 które na odsetkach oszczędzasz możesz np: 1. Użyć jako amortyzację leasingu (scenariusz który opisuję wcześniej) 2. Olać leasing auta, olać w ogóle branie auta/zakup i wpłacić jako nadpłatę co znów wygeneruje Ci oszczędność na odsetkach.
  10. @KiloKush niestety masz rację. Mało kto jest świadom jak oszczędzać, gdzie są prawdziwe koszty, że rata to też odsetki. A właśnie nadpłacając kredyt to jedna z najlepszych form oszczędzania (zakładając że masz kredyt) i że oszczędzone pieniądze (wiadomo, że najlepiej skrócić okres a nie wysokość raty) jak wrzucisz w dodatkową nadpłatę to powoduje efekt kuli śnieżnej i bardzo mocny spadek kosztu kredytu Oczywiście kredyt to nie oszczędzanie ale jego nadpłacanie to ograniczenie jego kosztu - stąd mówię oszczędzanie.
  11. Nadpłacając 100k bank nie naliczy Ci łącznie 17,5k w te 3 lata, czyli każdego miesiąca 486PLN odsetek masz w kieszeni - możesz to przeznaczyć albo na nadplatę cześci kapitałowej (co znów napędza oszczędność na odsetkach) albo przeznaczyć na cześciowe pokrycie kosztu leasingu (co go amortyzuje kosztowo). Nie patrz na samą wysokość zobowiązania a na to co jest kapitałem a co odsetka Losie drogi
  12. Wiesz, że możesz nadpłacić kredyt i nie zmienić wysokości raty tylko skrócić okres kredytu? I w obu formach oszczędzasz na odsetkach. Wysokość raty kredytu to tylko jedna rzecz, w racie kredytu ważne są wysokości cześci kapitałowej i odsetkowej...
  13. O Cię Boże drogi. Ty serio nie rozumiesz jak działa nadpłata kredytu Albo trolujesz level master.
  14. Ładnie popieprzyłeś leasing z wydaniem 100k na auto zintegrowałeś koszty z dwóch scenariuszy w jeden. Brawo A no nie nadadzą się dlatego, że moje obecne kombi (W211) ma bagaznik blisko 700L. A wszystkie wskazane przez Ciebie poza Bigsterem znacznie mniejszy. Do tego dochodzi moc auta która pozwala KOMFORTOWO jechać w 4 osoby z psem i bagażem. Akurat Bigster to moim zdaniem spoko autko ale w wersji hybrydowej 155 ale wtedy ceny są 140k. I proszę, spróbuj wpakować do mniejszego auta walizki + psa + wózek I do tego tak zeby dla psa było to bezpieczne (transporter zajmuje miejsce, a bez masz ograniczone możłiwości ładowania czegoś na wysokość bo spadnie psu na łeb)..
  15. A czy ja powiedziałem, że oszczędzam na leasingu? Powiedziałem, że oszczędzam na odsetkach kredytu hipotecznego co poniekąd amortyzuje koszt leasingu. W 2 punktach wypisałem Ci opcje i jeśli ta matematyka (swoją droga dość prosta) jest zbyt skomplikowana to...No tym zamknąłeś temat skoro nie rozumiesz założeń oszczędności podczas nadpłacania kredytu to nie ma sensu dalej rozmawiać
  16. Wallec nadal nie kumasz. Idąc w leasing z nawet wysoką ratą (1900PLN/mies) muszę płacić 6 lat leasingu (czyli 2 różne auta licząc 3 lata na jedną umowę) żeby dobić do kwoty 100k za używkę + 17,5k odsetek od hipoteki (bo przecież wydałem na auto a hipoteka leci i od tych 100k które mogłem nadpłacić odsetki). Czyli 6 lat jeżdżę relatywnie nowym autem, w nic się w zasadzie nie martwię. Ale zgodze się z jednym - inaczej kalkulacja by wyglądała np gdybym hipoteki nie miał. Wtedy nie mówiłbym o oszczędnośni z odsetek. PS, a w 6 lat te 100k nadpłacone dziś "oszczędza mi 35k odsetek.
  17. No dobra ale sugerując mi, że mam policzyć niech bierze pod uwagę co mogę za te 100k dostać. I niestety nic w co spakuję rodzinę.
  18. Jakie nowe auto za 100k? Fabię? Scalę? Dustera? Captura? Dla rodziny 2+2+pies? Come on
  19. To nie jest mentalna oszczędność. Kredyt i tak musze spłacać. Wpłacając dziś 100k w skali 3 lat odpada mi od tej kwoty 17,5k odsetek (nie wspominając, że tych odsetek od tej kwoty nie mam za każdy kolejny dzień, miesiąc, rok, więc to oszczędność do końca kredytu). Wiec w skrócie tak, jeśli Leasing auta w 3 lata wychodzi 54k a na odsetkach "oszczędzam" w te 3 lata 17,5k to te odsetki zmniejszyły realny koszt leasingu (bo nie musze płacić od tej kwoty odsetek w banku). Innymi słowy sa dwie opcje: 1. Wydajesz 100k na auto i płacisz przez 3 lata dodatkowe 17,5k odsetek w banku od hipoteki (+każdy następny okres w którym te 100k nie jest spłacone, bo przecież odsetki są od niespłaconej kwoty ) wychodzi w 3 lata 117,5k + nieznany koszt serwisu który zależeć będzie od sztuki jaka się trafi. A tu gwarancji nie ma żadnej. 2. Bierzesz Leasing z 0 wpłatą własną, wychodzi za modele które mnie interesuja ok 1500-1900PLN/miesiąc, w skali 3 lat wychodzi 54k, max 69,4k PLN). Jednocześnie wpłaciłem owe 100k na kredyt hipoteczny i od tego dnia nie biegnie mi dla tych 100k koszt odsetkowy, czyli w 3 lata 17,5k. Czyli realnie wybierając ten wariant samochód mnie wyszedł 37-51k przy czym mam nowe auto. Czyli wychodzi na to, że żeby dobić do kwoty 117,5k mógłbym wziąć drugi leasing na kolejne 3 lata (bo te 100k PLN nadal mi oszczędza odsetki bo to kapitał SPŁACONY). Samochód i tak potrzebuję. Jeśli to trzeba Ci tłumaczyć to nie wiem czy zrozumiesz Ale to działa TYLKO przy założeniu że leasing % wychodzi taniej niż % kredytu hipotecznego.
  20. Ja rozważam leasing konsumencki (pod warunkiem, że trafię w opcji lepszej niż oprocentowanie kredytu hipotecznego) jako alternatywę do wydania 80-100k na auto używane. Mimo, ze mnie stać na taki wydatek wygrywa prosta matematyka pt. Ile oszczędzę na odsetkach w skali 3 lat wklejając 100k na nadpłatę kredytu vs ile wydam na leasing. I wychodzi na to, że przy moim oprocentowaniu kredytu w 3 lata te nadpłacone 100k (zamiast wydane na ZAKUP auta) sprawia że leasing realnie spada mi o 15k (łącznie). Czyli jeśli za ratę leasingu płace powiedzmy 1500PLN/miesiąc, w 3 lata 54k PLN. Przez te 3 lata te niewydane na zakup, a wpłacone na kredyt 100k przy obecnym oprocentowaniu (mam stałe) oszczędzam na odsetkach 17,5k. Czyli realnie na leasing wydałem 36,5k w 3 lata. A jeszcze jakbym upolował elektryka w sensownym leasingu (jakiś Elroq czy coś podobnego) to na paliwie w kieszeni mam kolejne ok 7k rocznie. Dochodzą do tego kwestie napraw używanego auta. Może być tak, że w 3 lata nic nie wrzucę, może być tak że będę miał pecha i wrzucę 15k I tu dochodzi to o czym mówiliśmy - to co najlepsze dla nas nie zawsze jest opłacalne.
  21. Cześć, mam pewna zagwozdkę ponieważ nie moge nigdzie znaleźć jednoznacznych wytycznych w kontekście odprowadzania wody opadowej z mojego terenu. Na działce mam wkopane przed dewelopera dla mojego domu kosz rozsączający do którego jest podłączone odprowadzenie z dachu. Z reszty posesji spływa na moj teren. Miejskie wodociągi upierają się, że kosz nie jest zalegalizowany bo nie mam pozwolenia wodnoprawnego. Ja natomiast doczytałem, że zgodnie z przepisami, budowa naziemnych lub podziemnych zbiorników bezodpływowych na wody opadowe o pojemności do 10 m3 (mój ma chyba 5m3) nie wymaga pozwolenia na budowę ani operatu wodnoprawnego. Dla małych systemów rozsączających, które mają służyć tylko dla jednego domu szeregowego i znajdują się na jego terenie, zazwyczaj nie jest potrzebna formalna decyzja o pozwoleniu na budowę. I tu mam zagwozdkę co dalej... @GordonLameman, jak sądzisz?
  22. Nie no tak sobie przeglądam oferty i widze jakoś więcej modeli w lepszych rocznikach do 80-90k niż wcześniej. Może przypadek.
  23. Czy mi się wydaje, czy rzeczywiście coś zaczyna ruszać się na rynku aut używanych? Widzę jakby mały spadek cen... hm
  24. Nie no gdzie, za szybą świstek.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...