-
Postów
3 744 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Treść opublikowana przez Jaycob
-
Chat był zasypywany: "No Disc, No Buy". A SOP faktycznie był mierny.
-
Przecież content był już dawny pocięty na 3 części.
-
Ale paszczak. Do skompletowania bingo zabrakło tylko wózka i protezy. Co tam w Sony się odwala...
-
-
O to przecież w tej grze chodzi. Ta mechanika ma właśnie pokazywać konsekwencje podjętych decyzji.
-
Masz 9800X3D, RTX 4080, 32 GB DDR5, więc co dokładnie jest dla Ciebie tym słabszym sprzętem? Bo przy takim PC ta gra nie powinna być żadnym problemem. A i nie powiedziałbym, że negatywy są głównie z powodu optymalizacji. Są narzekania na sztywne poruszanie się, lock 30 FPS w cutscenkach, słabe animacje, problemy z kontrolerem czy właśnie presję czasu (chociaż tego akurat nie rozumiem, bo podobno czasu jest aż nadto).
-
Zagram tylko dla fabuły i walki, bo uwielbiam ten system. W te minigierki szkoda mi tym razem pchać chociażby minuty, a widać, że zapychaczy będzie jeszcze więcej. Szkoda też, że plotki o polskiej wersji językowej się nie sprawdziły.
-
-
Sam preferuję gameplay nad fabułą, ale przy Dawnwalkerze, który jest "story-driven RPG", gdzie fabuła, postacie, questy i wybory są sporą częścią całej konstrukcji, to trochę zabawne jest takie podejście do skipowania scen. Jakbym chciał przede wszystkim dobrego gameplayu i soczystej walki, to pewnie wybrałbym nową Onimushę.
-
I to mają być te potężne wybory dialogowe?
-
Typowe: "U mnie działa".
-
"Game stuttering when in Windowed / Borderless mode – please try launching the game in Full Screen"
-
Polski dubbing daje radę?
-
Meh. IMO słabo - podbili tylko kontrast i saturację, do tego twarze wyglądają na postarzałe. Klasyk jak na ten DLSS, a spadki FPS-ów spore. No i nie podoba mi się kolorystyka uzbrojenia na Coenie w DLSS 5, jest jakby "wyprana" z kolorów.
-
Na PC przesuniesz sobie suwaczkiem 1-2 opcje, wł DLSS/FSR i będziesz miał ładną i płynną grę bez wycinki połowy lasu.
-
Stosowanie tego imo mija się z celem, bo odbiera poczucie konsekwencji podejmowanych decyzji. Poza tym z tego, co czytałem, presja czasu wcale nie jest taka duża np. Rock pod koniec miał jeszcze z 15 dni zapasu. Tutaj kolejny przypadek: https://wp.gamers-net.com/the-blood-of-dawnwalker-review/ No, ale niech każdy gra, jak uważa. Z tego, co widzę, chętnych nie brakuje prawie 1000 pobrań już jest.
-
Clair Obscur: Expedition 33 też było debiutem małego studia, i to jeszcze mniejszego, nie licząc outsourcingu. A wyszła z tego pełnoprawna, bardzo ambitna produkcja. A fakt, że studio od ex dev Widźmina ma "tylko” 166 osób, nie jest przecież argumentem, żeby z góry obniżać oczekiwania wobec Dawnwalkera. Zwłaszcza że za tą grą stoi Bandai Namco.
-
Już nie przesadzajmy z tym niezależnym. Bandai Namco jest wydawcą, a sam Dawnwalker to przecież duży RPG robiony przez ludzi z doświadczeniem z Wiedźmina. To nie jest jakieś indie z garażu. A ja czytam internety i jednak sporo graczy grę chwali, nawet tę obawianą przez wszystkich walkę. Gdyby tylko nie ten nieszczęsny UE5. Łatka czy dwie i będzie dobrze.
-
Spokojnie, jest dopiero czwartek, 8:00 rano, a w USA środek nocy... Nie każdy, tak jak Ty, siedzi na szlabanie i gra.
-
Nie tylko oni. Japończycy też negują, bo nałożyli im cenzurę na krew i brak nagości.
-
Nie jest już tak źle - wskoczyło na 71%. Czytając opinie, widać, że największe zarzuty to stutter i optymalizacja. Kto by się spodziewał...
-
Podobno jak ktoś ma grę w apce Xboxa albo Xboxa , to trick ze zmianą regionu na NZ działa i można grać wcześniej.
-
Właśnie - nazwa zobowiązuje: "chodzący* o świcie”. *grający.
-
A oni nie rozsyłają kodów w dniu premiery?
