-
Postów
2 569 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Jaycob
-
Ale kał, nie można zmienić rozdzielczości? Skazany jestem na 4K.
-
To prawda - trochę trudniejsza gra to od razu soulslike. Ludzie tak łatwo przyczepiają łatki.
-
Pogram trochę, później odpiszę - mam magistra i czarny pas w soulslikach, więc doświadczenie mam, przeszedłem ich sporą ilość.
-
Podobno 4 razy, aby poznać pełną historię.
-
No to będzie grane na hardzie. Ten tryb chyba tylko w NG+. Psychy brak, złamałem się jak zapałka i kupiłem. Obym tego nie żałował!
-
Serio można uciec od bossa? I poziom trudności zmienia coś w zagadkach?
-
Nie mam pojęcia, sam siedzę na AMD. Po prostu przekazuję, co krąży po necie. Możesz tymczasowo włączyć i sam sprawdzić, jak działa, albo poczekać na fix.
-
Podobno w cutscenkach da się odpalić 60 FPS, wystarczy w panelu Nvidii włączyć Smooth Motion.
-
Ja może w czwartek! Tak poza tym patrzę na Steam i… póki co nie płonie na czerwono! Ludzie chwalą wydajność i brak stutterów. Czyżby w końcu ktoś ogarnął UE5? I jak tam w końcu walka?
-
Hehe, no tu akurat klimat jest trochę inny, lata 60' - trochę odbiega od typowych japońskich settingów w grach. ; D No właśnie, tu pewnie chodzi o świeże spojrzenie na historię - nastolatka daje trochę inny punkt widzenia niż dorosły. Jeszcze nie grałem, także ciekaw jestem, jak to zagra w praktyce.;)
-
Jeśli chodzi o setting, to moim zdaniem trafili w dziesiątkę - lata 60. w Japonii mają mega klimat. Mnie tym kupili, w końcu coś świeżego i nowego.
-
Co Ty! Najpierw bym w DS2 pograł :D, a potem by się kurzyła.
-
Ten hiszpański kanał podaje 360p jako wyjściową rozdzielczość, ale Digital Foundry nic takiego nie raportowało. Możliwe, że któryś z technicznych kanałów się pomylił przy analizie gry. Ja bardziej obstawiam rzetelność DF. Zresztą nieważne, po co się tym przejmować - i tak PS5 nie mam.
-
Horror od Kojimy? Może być ciekawie… albo dziwnie. Tak czy siak, zobaczę, co wymyśli. Graficznie wygląda super - poziom Hellblade 2. Na pewno wpadnie do Game Passa.
-
Nie ten film. Omawiałem DF, oni tam nic takiego nie napisali.
-
Będzie wyglądać jak Metal Gear, ale na sterydach? Trzeba czekać na TGS, może coś więcej powiedzą. I powoli odkładać na PS6.
-
Sprawdź DF - nigdzie nie podali, że wyjściowo jest 360p, przynajmniej w transkrypcji. Mówią tylko o internal resolution, czyli tym, co faktycznie renderuje silnik, i że upscaling/PSSR na PS5 Pro robi czasem artefakty. Na bazowym PS5 performance mode działa wewnętrznie w okolicach 1080p, quality mode w okolicach 1440p, a na PS5 Pro nieco ponad 1080p.
-
Face model: (Sprawdziłem ma 26 lat, już jest legit. )
-
Halo, FBI? Stary, ona ma max 15 lat - PEDO!
-
No raczej nieprawda - w materiale nic takiego nie padło. Na bazowym PS5 performance mode działa w okolicach 1080p, a quality mode w okolicach 1440p. Na PS5 Pro jest nieco powyżej 1080p, ale przez PSSR obraz ma sporo artefaktów, więc nie wygląda znacząco lepiej.
-
Ciekawe, bo niektórzy recenzenci pisali: "Too much action at times".
-
Często sam sobie robiłem backtracking do miejsca zapisu, z powodu małego ekwipunku. Szedłem gdzieś, a tu drzwi, które trzeba przeciąć nożycami, których oczywiście nie miałem przy sobie - więc wracałem. Albo znalazłem dodatkowy rdzeń, a znów brakowało miejsca nawet na szybki crafting. Ulepszyłem ekwipunek do 10 miejsc, a i tak ciągle było za mało.
-
Spoko, każdy gra po swojemu. Ja po prostu omijałem niektóre walki tam, gdzie się dało, rozwalałem beczki wręcz, żeby oszczędzić ammo i tak wylądowałem z zasobami po brzegi - stąd dla mnie survival trochę siadł. Nie widzę też sensu rozwalaniu każdej hordy w grze o przetrwaniu.
-
No właśnie, dokładnie o to mi chodzi - opuszczałem niektóre walki, gdzie się dało, bo w końcu to nie arena shooter, gdzie trzeba by walczyć z każdym. To też część pomysłu gry - decydujesz, gdzie ryzykujesz, a gdzie omijasz starcia (jeśli masz taką możliwość). Tyle że nawet w tym podejściu zasoby robią się tak łatwo dostępne, że survival i napięcie i tak trochę spadają. Edit:I ja nie strzałem do beczek, tylko rozwalałem je wręcz, więc sporo ammo też na tym oszczędziłem.
-
Gdzie tylko się dało, unikałem walki - na przykład w tej pierwszej piwnicy w bloku ze szkolną szafką, a też na tej "piaskowej arenie" w Hucie, bodajże sektor B. Pobiegłem wzdłuż torów, po drabince czmychnąłem, bo po prostu nie chciało mi się walczyć. To w końcu miał być survival horror, także się dostosowałem. Tylko po co? Klasyczny strzał w łeb jest dużo skuteczniejszy.
