-
Postów
3 744 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Treść opublikowana przez Jaycob
-
Takie tam pogadanki o JRPG'ach.
Jaycob odpowiedział(a) na Element Wojny temat w Gry komputerowe (PC)
W końcu ukończyłem Personę 5 Royal. Zajęło mi to kilka lat. Zaczynałem, przerywałem, potem zaczynałem od nowa na innej platformie, ale w międzyczasie wychodziły nowe giereczki i chciałem je sprawdzić. A później, jak to zwykle bywa, już do gry nie wracałem. W końcu jednak się uparłem i przez miesiąc grałem codziennie, nie zwracając uwagi na żadne nowe premiery. No i się udało - ukończyłem w około 100 godzin, a później zrobiłem jeszcze szybkie NG+ z wyższym poziomem. Absolutnie wspaniała gra. To moja ulubiona gra Atlusa (chociaż to trochę na wyrost, bo grałem tylko w trzy ich tytuły ) i jeden z najlepszych JRPG-ów, w jakie miałem okazję zagrać. Persona 3 Reload była ciekawym doświadczeniem - miała interesującą fabułę i bardzo mocny klimat, ale jeden ogromny dungeon był dla mnie największym minusem tej gry. 266 pięter robienia praktycznie cały czas tego samego potrafiło mocno zmęczyć i po świetnie zaprojektowanych Pałacach z P5R było to szczególnie odczuwalne. Metaphor: ReFantazio z kolei miało świetny setting i bardzo fajny system walki z Archetypami, spore możliwości rozwoju postaci zespołu i dodawał sporo świeżości do klasycznej formuły. Niestety sama gra według mnie nie była najlepiej zbalansowana i przemyślana, a lochy nawet te główne wypadały dość słabo.Dodatkowo sporo assetów i przeciwników było wielokrotnie powielanych, przez co momentami brakowało różnorodności. I tutaj praktycznie wszystko zagrało: świetna prezentacja, kapitalne postacie, bardzo przyjemny system walki, znakomicie zaprojektowane tematyczne Pałace - każdy różniący się od siebie, z innymi zagadkami i akcentami, dobrze napisana historia i fenomenalny soundtrack. Napisałem jednak "praktycznie”, bo mam jeden większy zarzut. Nie podobało mi się tempo ostatniego semestru (czyli już dodatku z Royal). Od tego momentu fabuła mocno przyspiesza, wszystko dzieje się trochę na łeb na szyję i miałem wrażenie, że gra kończy się zbyt szybko. Nowe postacie również dostają zdecydowanie za mało czasu, żeby w pełni rozwinąć skrzydła. Byłem tak dokokszony, że użyłem je dopiero na ostatniego bossa. Ten sam problem był w Metaporze gdzie wrzucali nowe postacie pod koniec gry, dużo poniżej mojego levelu. Kupiłem tez za ok 30 zł Persona 5 Strikers, ale jakoś nie mam ochoty w to grać. Chyba sobie kupię Octopath Traveler Zero -
Możliwe. Wydaje mi się, że to już głównie kwestia software/firmware i DRM, bo sam Blu-ray jako standard się nie zmienił. Reszta to już kwestia tego, jak Sony to zaimplementuje i czy będzie chciało zaimplementować.
-
Już są napędy - te z bazowej wersji działają przecież na Pro. Jeśli będą chcieli ograniczyć liczbę modeli, mogą zrobić PS6 jako jedną wersję z opcjonalnym napędem, a gracze z kolekcją nadal mają wybór.
-
To samo co z Pro - napęd osobno.
-
To nie wentylator, to realistyczny szum morza. Sony wyprzedziło swoje czasy. Dolby Atmos nie potrzebny.
-
PS4 także się tak zachowywała.
-
Powinna powstać nowa strona stopkillingdiscs.com
-
Sony też ma niektóre tytuły świetne i nie uważam, aby taki Astro Bot (2024) był w czymś gorszy od któregoś z Marianów. A to, że gry od Big N trzymają ceny, to akurat plus przy rynku wtórnym. BTW Super Mario Odyssey jest przereklamowany.
-
Szczerze, raczej to niewiele zmieni. Finalnie i tak decydują wyniki sprzedaży. Edit: I te 60 tyś podpisów to jest żart.
-
Exy exami, ale większość biblioteki to i tak multi. A cała zabawa z odsprzedażą nie ogranicza się przecież tylko do nich. Sens jest w całym rynku używek, nie w exach.
-
Tak, są, ale 8-letnich gier od Nintendo za mniej niż 160 zł raczej się nie znajdzie. Nie powiedziałbym też, że promocje pojawiają się tam często - przynajmniej nie w przypadku tytułów first-party. Z kolei gry od zewnętrznych wydawców i indie faktycznie regularnie trafiają na przeceny. Super Mario Odyssey - gra z 2017, a ostania promocja ponad rok temu.
-
Wygodniej? Tak. Ale czy taniej? Nie do końca. Nadal możesz tę samą używkę opchnąć komuś dalej, tracąc zaledwie kilkanaście lub kilkadziesiąt złotych - zależnie od tego, jak bardzo zależy Ci na szybkiej sprzedaży. Jak miałem Plejkę, wrzucałem ogłoszenie na OLX i po 20 minutach gra była już sprzedana. Skok do paczkomatu 50 metrów dalej i po 2-3 dniach pieniążki na koncie. I tak to się kręciło.
-
Czy ja wiem... Póki co są liderem rynku konsol i nie mają za bardzo oddechu konkurencji na plecach, także mogą sobie pozwolić na bardziej niepopularne decyzje, bo i tak wiedzą, że większość ludzi zostanie w ich ekosystemie - marka Playstation wciąż jest bardzo silna.
-
Tylko po co? Skoro Helix ma być w zasadzie zamkniętym w zgrabnej obudowie piecem z Windowsem i dostępem do Steama.
-
Przecież o to się nie kłócę. Tylko to już inna statystyka, te 20% to sprzedaż pierwotna, a odsprzedaż to osobny obieg. Sony nie liczy ile osób finalnie zagrało.
-
Te 20% wziąłem z raportów Sony. Czy to jest idealne odzwierciedlenie rzeczywistości? Nie wiem, to ich dane, więc też podchodzę do nich z pewnym dystansem.
-
No nieciekawa sytuacja dla tych 20%, którzy lubią fizyczne wydania. Generalnie i tak nie wierzę do końca w te liczby - część wyników pewnie jest podkręcona pod narrację Sony. To po prostu lepiej brzmi marketingowo. Mnie to akurat dynda, bo gram na PC i od kilkunastu lat jestem przyzwyczajony do cyfry. Tyle że na PC, poza Steamem, jest jeszcze Epic czy GOG. Do tego dochodzą sklepy third-party (Humble, Green Man Gaming, Fanatical i mnóstwo innych oficjalnych sklepów), a nawet resellerzy (choć z nimi trzeba uważać), którzy często mają zupełnie inne ceny, a premierowe gry dość szybko trafiają na promocje. Konkurencja jest ogromna. Przy 100% cyfrze na PS robi się już mniej ciekawie. Jak Sony krzyknie 349 zł za gierkę, to tyle trzeba będzie zabulić i koniec, bo alternatyw praktycznie zero (nie licząc kilku kluczy na krzyż z kluczykowni). A gdy jeszcze miałem Plejkę, świetne było to, że można było bez problemu odsprzedać płytę, wymienić się z kimś albo pożyczyć grę bez żadnego problemu. Kupowanie premier za 349 zł nie było wtedy żadnym problemem, bo rynek wtórny działał. Po przejściu gry można ją było sprzedać z niewielką stratą i za te pieniądze kupić kolejną.
-
Memy dobre.
-
I cyk, przy następnym remasterze lub remake'u usuną oryginał.
-
Wizjoner?
-
Wyprzedaże świąteczne w czerwcu.
-
Przy GTA 6 "głosuj portfelem” brzmi jak żart. Ta gra sprzeda się absurdalnie dobrze niezależnie od tego, co ludzie będą mówić.
- 4 801 odpowiedzi
-
- 4
-
-
-
*Nadal. Bullshoty.
- 4 801 odpowiedzi
-
- 2
-
