-
Postów
2 524 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Jaycob
-
@Reddzik Octopath Traveler II jest absolutnie świetny! Historie wszystkich ośmiu bohaterów są tak wciągające, że nie mogłem się oderwać - szczególnie wątek Osvalda, który jest pełen emocji. Połączenie pixel-artu z 3D, czyli styl HD-2D, to najładniejsza oprawa, jaką widziałem w grach retro. W Xenoblade drużyna zawsze składa się z trzech osób, więcej nie będzie. Jeśli chodzi o zadania, to większość kończy się automatycznie, zwłaszcza te polegające na zabiciu jakiegoś potworka – i to jest duży plus. Niestety, są też takie, do których trzeba wracać do NPC-ów po wykonaniu. Jeśli chodzi o "normalne latanie”, to jeszcze sporo przed Tobą. Eksploracja daje pozorną swobodę: możesz pójść gdzie chcesz, ale gra szybko przypomina, że "możesz… ale może nie powinieneś”. @slafec Lubię muzykę w Xeno, ale nie na tyle, by łatwo zapamiętać jakiś utwór. Wspomniany wcześniej soundtrack z Octopath bardziej mi się podoba.
-
Kto twierdził, że nie trzeba grindować? Finałowy boss ma podobno 81 poziom, a ja dopiero 73. Raczej nie pokonam go na takim poziomie. Muszę gdzieś znaleźć odpowiednie miejsce na farmę.
-
Ponowny recykling - kilka z tych gier już było w tej usłudze. Ja tam czekam na tę francuską turówkę w świecie fantasy. Mam nadzieję, że ta bagietka będzie smaczna!
-
Po ograniu demka już od dawna wisi u mnie na wishlistcie na GG.deals, ale jakoś nigdy nie kliknąłem "kup". Może tym razem się uda - tylko że na Nintendo.:D Ej, ten Golf Story wygląda nieźle. Za dyszkę? Może wezmę na próbę. Ciekawe, że jest to ex.
-
Death's Door ograłem w Game Passie i uważam, że to całkiem solidny soullite. Gra urzeka swoją piękną oprawą i klimatycznym, lekko melancholijnym światem. Niestety, mimo tego uroku, gra cierpi na powtarzalność - zarówno w projektach lokacji, jak i przeciwników, których wariacja jest dość ograniczona. System walki, choć przyjemny i responsywny to brakuje w nim głębi i szybko zaczyna się wydawać zbyt prosty. Golf Story? Ciekawe o czym.
-
Nie no, spoko że Ci się podoba - każdy ma prawo do swojej opinii. Dla mnie charyzma postaci w Daimie to żart. Większość bohaterów to dosłownie ich wersje z poprzednich serii, tylko bez jakiejkolwiek głębi. W Daima większość bohaterów to ich własne cienie - nie ma momentów, w których zaskakują czymś nowym. Nawet humor wydaje się często wymuszony albo powtarzalny. Wydaje się, że twórcy zapomnieli, co czyniło DB zabawnym. Co do tego "króla demonów” - właśnie to mnie boli. Wykreowany na zagrożenie, a nie budzi żadnego respektu. Jego armia wygląda jak drużyna do pokonania w jednym odcinku fillerowym, a nie główna siła zła. Już nie wspominając o Ginyu Force (niezła zrzynka btw). W DBZ czuliśmy, że Frieza czy Cell mają siłę i osobowość - tu tego nie ma. Argument o tym, że Daima dzieje się przed Superką, też nie jest do końca trafiony. Nawet w tej linii czasowej Goku powinien być doświadczonym wojownikiem, a nie kimś, kto z trudem radzi sobie z przeciętnymi przeciwnikami. Tak samo z tym lataniem - wiem, było wyjaśnione, ale to nie zmienia faktu, że ciągłe podróżowanie samolotem od A do B wygląda po prostu… nudno. Zwłaszcza przy takim ograniczonym formacie 20 odcinków. A co do ocen - jasne, Daima ma sporo wysokich not, ale też sporo bardzo krytycznych. To nie jest tak, że tylko mi się nie podoba, bo "to już nie mój klimat". Po prostu uważam, że potencjał został zmarnowany.
-
Znam stare DB bardzo dobrze, wracałem do niego nie raz i właśnie dlatego uważam, że Daima to nieudana próba powrotu do korzeni. Jasne, pamiętam, że w klasycznym DB byli Pilaf i RRA, ale różnica jest taka, że tam mimo wszystko wszystko miało swój urok - humor działał, postacie miały charyzmę, a Goku był dzieciakiem, który dopiero odkrywał świat. Pilaf był śmieszny, ale nie udawał zagrożenia. RRA miała różnorodność i fajne pomysły (Tao Pai Pai, General Blue itd.), a Goku realnie rósł w siłę - było czuć progres. W Daimie te same schematy są wrzucone jakby bez zrozumienia, dlaczego działały kiedyś. Pilaf 2.0 ma być zagrożeniem? Serio? A bohaterowie, którzy w Super bili się z bogami i Jirenem, teraz mają problem z jego żołnierzami? XD Stary DB miał swój urok, swoje tempo, ale był świeży, kreatywny i jak na swoje czasy naprawdę dobrze przemyślany. Trening u Roshi’ego miał klimat, humor, rozwój postaci. I jasne, stare DB miało zapychacze, ale miało też ponad 150 odcinków - tam była przestrzeń na budowanie świata, postaci i przeplatanie humoru z akcją. Daima ma tylko 20 odcinków, więc każdy epizod powinien być konkretny. A tymczasem ładujemy się w podróże, jedzenie i toaletowe żarty zamiast historii z prawdziwym pazurem. Daima jest po prostu nudna i źle napisana.
-
Skończyłem Dragon Ball Daima. Dla mnie to najgorszy Dragon Ball w ogóle - już zdecydowanie wolę Superkę niż to. Ba! To jedno z najgorszych anime, jakie kiedykolwiek widziałem. Rozumiem, że zamysłem było powrócić do korzeni, czyli klimatu pierwszego DB, ale moim zdaniem kompletnie to nie wyszło. Antagoniści są totalnie bez wyrazu, a główny zły to jakiś Pilaf 2.0 - tylko że jeszcze gorszy. Zero charyzmy, zero zagrożenia, budzi co najwyżej litość. Zresztą reszta złoli też nie lepsza. Fabuła? Nuda na maxa. 80% czasu to latanie samolocikiem od punktu A do B z przerwami na jedzenie i sraczkę Goku. Historia się wlecze, a niektóre sceny to czysty zapychacz - spokojnie można by je wyciąć i nic by się nie zmieniło. Skalowanie mocy to porażka. Gorzej niż kiedykolwiek. I co gorsza - wpływa to negatywnie na fabułę, bo skutecznie ją spowalnia w irytujący sposób. W jednej scenie bohaterowie bez problemu pokonują superpotężne roboty w świecie demonów, a zaraz potem mają problemy z jakimiś randomowymi żołnierzami głównego antagonisty. Gdzie tu sens, skoro kiedyś Goku jako dziecko sam pokonał całą Armię Czerwonej Wstęgi? Jedyny plus to ładna kreska i świetna animacja. I tyle. Ocena: 3/10 - za oprawę graficzną, bo poza tym to dramat. P. S. mały Vegeta SSJ3 w tym swoim niebieskim pancerzu wyglądał jak supersonic.
-
To w dużej mierze zależy od wsparcia deweloperów, ale tak - CD Projekt Red potwierdził, że ta opcja będzie dostępna. Niestety, tryb myszy w Joy-Conach nie dorównuje zwykłej myszce pod względem precyzji, a do tego potrafi być trochę niewygodny ze względu na mały rozmiar, kształt i wagę. Rzuć okiem na materiały powyżej.
-
Bardziej od tej czerni irytują mnie te ramki i brak wykorzystanej przestrzeni.
-
Shulk Mam nadzieję, że podobnych scen będzie jeszcze więcej. Fabuła nieźle się rozkręciła - sporo twistów i mam porządnego mindfucka. Jaką drużyną najczęściej graliście? Aktualnie mam do dyspozycji:
-
Pisząc, że piractwo "nie jest kradzieżą w dosłownym znaczeniu”, miałem na myśli sytuację, w której ktoś zabiera fizyczny przedmiot należący do kogoś innego, pozbawiając go tym samym własności. W przypadku gier cyfrowych wydawca nie traci swojej gry w sensie materialnym, bo nadal ma ją na serwerach, więc mu fizycznie nic nie znika.
-
Ten argument piratów to bardziej sprytna wymówka niż solidna logika.:D Nawet jeśli nie jesteś "właścicielem" gry w klasycznym sensie to kupiłeś prawo do jej używania przez Steam. Natomiast Piractwo to omijanie tej umowy, co jest nielegalne, niezależnie od tego, czy jesteś "właścicielem", czy nie. To nie jest kradzież w dosłownym znaczeniu, ale wciąż jest nielegalne i nieetyczne. Poza tym było już niejednokrotnie wrzucane do tego tematu. Miejmy nadzieję. Prey 2017 to była genialna gra.
-
Osobiście nie mam problemu z fanserwisem - nie przeszkadza mi, o ile gra oferuje solidną i angażującą historię. W takich przypadkach wygląd postaci szybko przestaje być istotny, bo skupiam się na fabule, motywacjach i emocjach bohaterów. Przykładem może być 2B z NieR: Automata - jej design także wzbudził dyskusje o seksualizacji, ale nie wpłynęło to negatywnie na odbiór gry jako całości. Z drugiej strony zauważam też pewien trend w zachodnich produkcjach, gdzie postacie kobiece są przedstawiane w sposób celowo mniej atrakcyjny, które mają na siłę coś udowadniać...także ja zdecydowanie wolę powyższy przykład dziewczyn, niż z takiego Avowed.
-
Nigdy w życiu - co za facet tak robi! Ja nawet nie dotarłem do 1 poziomu i już mi się nie chce dalej zbierać materiałów. Widać tutaj dużo niepotrzebnego grindu.
-
Jeszcze bardziej niż w XC1? W XC1 skąpe stroje dla postaci również wydają się być normą. Nie ma też problemu, by wyposażyć żeńskie postacie w samo bikini. Update: Jestem dalej. Nie spodziewałem się, że Jestem autentycznie zaskoczony, że zdołali mnie zaskoczyć (), bo zwykle wyczuwam zwroty akcji z daleka. I zastanawiam się czemu: Tyle pytań. Nie wiem, jak wygląda to w innych grach z serii, ale dla mnie gameplay w Xenoblade Chronicles 1 jest wyjątkowy, zwłaszcza jeśli chodzi o eksplorację i system walki. Niemniej jednak, w porównaniu z nowoczesnymi JRPG-ami, niektóre mechaniki - jak generyczne questy, czy tempo rozgrywki - mogą wydawać się nieco przestarzałe lub mniej dopracowane. I tak już w DE sporo poprawili względem oryginału, z tego co widziałem. Nie jestem do końca pewien, ale chyba nie da się tego ustawić - można tylko odznaczyć i wybrać, jakich Arts ma używać postać sterowana przez AI. Sztuczna inteligencja sama dostosowuje swoje działania do przypisanej roli. Szkoda, że nie ma opcji większej kontroli nad AI, tak jak w Final Fantasy VII Remake/Rebirth, gdzie można było bardziej szczegółowo wpływać na zachowanie postaci. Warto robić tę rekonstrukcję w Colony 6?
-
Raczej nie, bo ostatecznie i tak powiedział, że jest bardziej graczem "pecetowym" i woli Steam Decka, ale czeka na gry od N. Skąd wiesz? Nic na ten temat nie mówił. Owszem, był pokaz, jak gra w Cyberpunka na dużym ekranie, ale nie ma pełnych materiałów z jego rozgrywki we wszystkie gry - są tylko urywki. A niby na jaką inną miał jechać? Przecież o to właśnie chodzi w targach - żeby się pokazać z jak najlepszej strony, no nie? Jeśli chcesz dokładniejszych testów i opinii o LCD w SW2, to trzeba poczekać do czerwca. Na ten moment spływają tylko wrażenia z tych eventów organizowanych przez Nintendo.
-
No jasne, targowe oświetlenie potrafi zamaskować wady LCD, więc to mogło trochę wpłynąć na ocenę Skill Upa. Ale jego zachwyt to raczej nie tylko kwestia oświetlenia - wysoka jasność, ostry obraz i bajery typu 120 Hz, VRR, HDR czy G-Sync pokazują, że ten LCD naprawdę daje radę, szczególnie w dynamicznych grach i jasnym otoczeniu... choć umówmy się - to nadal nie OLED.;) Ciężko będzie przypadku gier Nintendo. Grał w MP4, CP77, MKW, Zeldę i DK. Ale nie wiem jak długo i czy był akurat w ciemnych pomieszczeniach. Koleś pojechał na targi, pograł kilka godzin, a potem forumowi eksperci go zjedli, bo przecież nie testował w sterylnym laboratorium NASA.
-
To nie była recenzja, tylko jego własna opinia po pograniu w kilka gier na tych targach.
-
Skill Up (od 03:13) mówi: "Na początku LCD mnie rozczarował - OLED jest lepszy. Ale po testach? Świetny ekran - jasny, wyraźny i nie sprawia wrażenia, że tęsknisz za OLED-em. 120 Hz, VRR i G-Sync robią swoje - gry działają płynnie i bez rwania.” I polecam resztę tego materiału:
-
O tym samym pomyślałem. Sony po ND:
-
Znalazłem taniej: https://gamefinity.pl/produkty/gry/nintendo-switch-2 I gdzie te 90$ (za pudełko). Ceny wydają się bardziej przystępne niż się obawiano. Konkurują z tymi z PS5.
-
Wygląda na to, że tak - to ma być aplikacja na telefon. Rozdzielczość wyższa i 60 fps. Nie ma też żadnej informacji, czy będzie zawierać DLC. Właśnie nie doprecyzowali. Teoretycznie powinna być wyższa rozdzielczość i 60 klatek, ale na stronie Nintendo: https://www.nintendo.com/us/gaming-systems/switch-2/transfer-guide/games-with-free-updates/?srsltid=AfmBOooYbZAgAFu5-QYI9m5Vtd8A9kbOh3jA3ere7NCuErAU0zt49o3N jest wyraźnie napisane: Jak dla mnie to: "may/or" oznacza, że darmowe ulepszenia niekoniecznie będą zawierać poprawioną wydajność. W niektórych przypadkach możesz zobaczyć lepszą grafikę czy płynność, ale w innych aktualizacje mogą oferować tylko nowe funkcje SW2, jak gamechat. Wszystko zależeć będzie od danej gry i decyzji jej twórców.
-
Miałem też wspomnieć o Zeldzie (na priv, ale Switch nie ma takiej super złożonej funkcji ) - "Co ten Redzik tak skacze, raz gra w TOTK, a raz w BOTW?".:D
