marko
Użytkownik-
Postów
1 364 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez marko
-
On tylko przybija pieczątki. Sam napisał, że nie gwarantuje sprawności auta
-
Kłóćcie się jak chcecie, ale silnik spalinowy, choćby to było V16, nie ma startu do silnika elektrycznego, jeśli chodzi o czas reakcji i elastyczność. To są dwa różne światy. Wystarczy pooglądać wykresy z hamowni, by wiedzieć, że dalsza dyskusja nie ma sensu.
-
Prawo jazdy, to przywilej, nie obowiązek. Znam kilka osób, które kiedyś robiły kurs, bo rodzice zmusili. I od egzaminu (pozytywnego) nigdy nie wsiadły do auta.
-
Chociaż nie. Bo jak będziesz się ładować u ciotki na imieninach, to ciotka nie powinna płacić za Ciebie. Więc pewnie będzie jakaś apka, coś w kierunku elektronicznej książki pojazdu czy jak to nazwać (wiem jedynie jak to po niemiecku nazwać ) No ale jeżdżenie za darmo
-
Chyba spaliny im wychodziły za drogo
-
Z tego co obiło mi się o uszy, to te 1.3 są całkiem spoko. Na pewno dużo lepsze niż 1.2
-
Kuzyn niedawno kupił. Jaecoo czy jak to się tam nazywa. Tylko wsiadłem i pierwszy problem: na ekranie przed kierowcą pod światło widać całe g. Serio mało co na nim widziałem. Co do multimediów, to z relacji kuzyna wynika, że wszystko działa jak chce i co chwilę wychodzą kolejne aktualizacje. Poza tym niby zadowolony, ale ma to auto krótko.
-
Nie no. Nie ma już kalkulatora. PS: nie mam myszki w telefonie Ale... Podpiąłem właśnie myszkę USB do telefonu przez adapter USB C i.... działa! Mam kursor
-
Biedni ludzie...
-
To przez ten stres...
-
To Ci chwilę ta nauka zajęła a za autokarem i tak pojechałeś. Opornie Ci idzie ta nauka
-
Ziomek przez 7 lat robił 200kkm rocznie. Licząc tylko wolne niedziele i urlop (świąt już nie doliczam) daje nam to 700km na dzień, i tak codziennie oprócz niedziel. Po zwykłych drogach, a nie autostradach! To dopiero było bezpieczne!
-
No i widać, odcisnęło się na psychice. Tyle lat w takim stresie.
-
Gdzieś kiedyś kogoś w internetach opieprzyłem za to, to mi odpisali, że przecież fizyka! Szybciej -> lepszy docisk trumny do dachu!
-
100kmh będzie jeszcze bezpieczniejsze! Bo niżej to już ciężarowe Cię wyprzedzają i robisz zamieszanie na autostradzie 50 metrów za poprzedzającym autem, to minimalna odległość przy 100kmh. MINIMALNA. Może to jest Twój problem, że nie rozumiesz, po co zachowuje się odległość?
-
Ja się dziwię, że Ty się nie boisz jeździć wśród tych ludzi... Co Ci z Twoich 100kmh, jak wszystko dookoła próbuje Cię zabić?
-
Jak miliony innych kierowców
-
opony o danym rozmiarze mogą różnic się rozmiarem. okej
-
Póki co moje myślenie jest bardziej logiczne niż Twoje. Mi nigdy (ani razu) nie wpadło do głowy jechać 9 metrów za autobusem, g widząc i uznać tego za zabawę. Chłopak się pogubił i zaczyna się atakowanie...
-
to po co są bagażniki i dachy o ładowności >75kg? Poza tym, gdzie ja (albo ktokolwiek oprócz Ciebie) napisał, że mam 100kg na dachu?
-
Oczywiście, że jest sens, ale nie w Polsce Ja to trochę rozumiem, bo jak pomyślę, że mogę zaoszczędzić 10tys zł., to jakaś kwota to jest. Ale jak tam samo pomyślę, że w skali 4 lat zaoszczędzę powiedzmy 2,5tys. EUR, to mam to gdzieś
-
Oczywiście. Bo producent auta przewidział taki wariant. Moim obowiązkiem jako kierowcy jest wziąć pod uwagę, że ważę te 200-300kg więcej niż na pusto i droga hamowania będzie dłuższa czy na ostrych zakrętach muszę zwolnić. No i tutaj kolejny myk, bo głupia elektronika ostrzega mnie na autostradzie przed krętą drogą i sama zwalnia do 100-110kmh.
-
a w którym miejscu to auto jest źle zapakowane? Byłoby źle zapakowane, jakbym na hak o udźwigu 75kg wsadził bagażnik rowerowy o wadze 90kg, podobnie z dachem. Tak samo byłoby źle zapakowane, jakbym przekroczył DMC, co oznacza, że zawieszenie / hamulce / koła / systemy bezpieczeństwa nie są przewidziane do takiej masy.
-
no właśnie. Nijak ma się to do Twoich 90/10%
-
mógłbym tak jechać 100kmh z przyczepką i byłoby ok. A że jadę z bagażnikiem dachowym i odstępem co najmniej 100metrów... To niebezpieczne! i złota zasada: nie jeździ się za ciężarówkami, nawet z zachowaniem odstępu. G*wno wiesz, co dzieje się na drodze przed Tobą
