Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Fajnie by było tyle ze koles z  pierwszego auta skonczył na wózku tylko dlatego ze panienka myslała ze zdazy go wyprzedzic .A na tym odcinku drogi umarło za ostatnich 5 lat 11 osób .

 

Co wcisniesz na link to inna rozjebunda https://www.google.cz/search?q=bouracka+rybna+nad+zdobnici+vamberk&rlz=1C1ASRM_enCZ677CZ677&espv=2&ei=PRUTV7HCN4HiUaGavLAE&start=10&sa=N&biw=1680&bih=925 ta droga jest przekleta :D

Edytowane przez Dziarson
Opublikowano

Czemu najwięcej o automacie do powiedzenia mają ludzie którzy nigdy nie prowadzili samochodu z taką skrzynią ? 

Jeszcze gość który prawka niema ... 

Cytat

Nie wiem, ja nie mam żadnych problemów z obsługą sprzęgła i zmiany biegów. Ba, to nieodłączna część frajdy z jazdy samochodem 

Zwłaszcza ta frajda jest w punto. Małym,miejskim gównie. 

Popatrz jakie skrzynie sa montowane w ferrari,lambo,astonach,pagani itd ? Dziwne co ?

 

Cytat

Manual daje 100% kontroli nad autem, gdy chcę w tym i koniecznie tym momencie zmienić bieg to mogę i zajmuje to ułamek tego co w automacie z opcją sekwencyjnej zmiany biegów

Co Ty chrzanisz ?

 

Opublikowano

A wiem co mówię, bo wiem jak się sprawuje DSG a jak typowy manual w typowym aucie.

 

Co do supesamochodów to tam automat ma sens bo to są automaty zdecydowanie szybsze od człowieka a o to chodzi w autach o topowych osiągach ale automaty w autach nie koniecznie bijących rekordy nie są szybsze a jeśli już to nie bardzo. 

Opublikowano
43 minuty temu, Prezes Biznes napisał:

A wiem co mówię, bo wiem jak się sprawuje DSG a jak typowy manual w typowym aucie.

 

Co do supesamochodów to tam automat ma sens bo to są automaty zdecydowanie szybsze od człowieka a o to chodzi w autach o topowych osiągach ale automaty w autach nie koniecznie bijących rekordy nie są szybsze a jeśli już to nie bardzo. 

Skad sie o tym dowiediziałes bo to głupota jest zaden manual nie zniesie rdukcji z 4 na 2 iznowu przez 2 biegi do przodu co np moje 740 robiło na bierzaco do tego taka redukcja na 4 przy 210 km/h w manualu nawet bys o tym nie pomyslał .

Opublikowano (edytowane)
5 godzin temu, michi93 napisał:

Zwłaszcza ta frajda jest w punto. Małym,miejskim gównie. 

Popatrz jakie skrzynie sa montowane w ferrari,lambo,astonach,pagani itd ? Dziwne co ?

Argument z kategorii "a zobacz, w F1 to majo sekwencyjno i łopatki"... może jeszcze diody sygnalizujące zmianę biegów w każdym aucie dać?
Frajda jest nawet we Fiacie 126p, ale niektórzy nie mają auta bo lubią jeździć, tylko bo lubią szpanować...
No ale sprowadzasz mnie do swojego poziomu i zaraz pokonasz doświadczeniem, więc dosyć.

Nie jestem odosobniony w tej opinii, moja siostra też tak twierdzi, jeździła różnymi autami, z manualem i automatem, aspekt widzenia ma szeroki bo nawet ma moto 600.

Automat + adaptacyjny tempomat + asystent pasa ruchu = jesteś pasażerem za kierownicą, a nie kierowcą.
Jedyne 'za' automatem z mojej strony, to korki - kiedy pełzasz 2 auta/15s i stoisz, wtedy sprzęgło cierpi i noga.

Edytowane przez majkel
  • 3 miesiące temu...
  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

Fajnie się prezentuje. Też planuję coś takiego sobie kiedyś zakupić.

 

Wprawdzie teraz jeżdżę manualną skrzynią biegów, ale zastanawiam się nad automatem w przyszłości. Że podobno taki wygodny jest...

 

Jak to u was wygląda? Lubicie ręcznie zmieniać biegi czy wolicie aby to automat za was wykonał?

  • 3 lata później...
  • 4 lata później...
Opublikowano

Wiem, że teraz zostanę nagrodzony nagrodą łopaty roku, albo i dekady, jednakże mam pewną kwestię o którą chciałbym się was spytać.

 

Jak wygląda jazda autem z tył napędem? Jest trudniejsza/bardziej niebezpieczna od FWD?

Powoli zbieram na nowe auto i nie wiem, czy się motywować do oszczędzania Mazdą 6, czy BWM e90...

 

Opublikowano
1 godzinę temu, ampere1 napisał(a):

Jak wygląda jazda autem z tył napędem? Jest trudniejsza/bardziej niebezpieczna od FWD?


Jeśli nigdy nie jeździłeś autem tylnonapędowym, to w zimie, jak będzie śnieg na drogach możesz mieć problemy. Jak masz w okolicy ciężkie warunki drogowe w zimie to odradzałbym tylny napęd. 

  • Like 1
Opublikowano

Znajdz kolege ktory ma, przejedz sie i ocen. Roznica jest spora ale tez nie ma co dramatyzowac, do wszystkiego da sie przyzwyczaic i nauczyc. Teoretycznie w zimie mozna latwiej wpasc w poslizg, szczegolnie jak auto bedzie mialo sporo mocy a ty male doswiadczenie.

Ocen co ci sie fajniej prowadzi.

  • Like 1
Opublikowano

Zimą to i przód i tył, jest tak samo dobry lub dupny, zależy od sytuacji. Przód napęd lepszy do przyspieszania, za to tył napęd fajniej kontroluje hamowanie silnikiem. 

 

Rozwiązaniem problemu jest napęd 4x4. Nawet takie quattro a różnica na śniegu jest nie do opisania. 

  • Like 1
Opublikowano

Dla 99% kierowców tył będzie bardziej problematyczny, zaczynając od nadsterowności po tak prozaiczne sprawy jak problemy przy wyjeździe z zaśnieżonego miejsca parkingowego (napędzana jest mniej obciążona oś).

Te 1% zostaje na osoby które faktycznie będą mieć umiejętności żeby wykorzystać coś z możliwości tylnego napędu. 

  • Like 1
Opublikowano
11 minut temu, Boldwyn napisał(a):

Dla 99% kierowców tył będzie bardziej problematyczny, zaczynając od nadsterowności po tak prozaiczne sprawy jak problemy przy wyjeździe z zaśnieżonego miejsca parkingowego (napędzana jest mniej obciążona oś).

Te 1% zostaje na osoby które faktycznie będą mieć umiejętności żeby wykorzystać coś z możliwości tylnego napędu. 

A jakie możliwości daje tył napęd?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...