Takie coś też się odkształca podczas przebywania w złączu głośnikowym. Potem inny wzmak, inne kolumny i będą luzy o ułamki milimetra. Dlatego ja wolę jednak na drut zacisnąć praską tulejkę, a na nią albo banany ze śrubą rozporową, albo widełki. Wtedy goły drut ma ochronę bez lutowania, a końcówki przeżyją dożywotnią liczbę cykli odłączania i podłączania. U mnie to teraz wygląda tak, jak na foto. Ogólnie bardziej traktuję to grzebanie przy kablach jako hobby i zabawę, niż w praktyce coś by to miało dać. Sprzętu długo pewnie nie będę już ruszał. Raz pospinane i działa.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się