Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Szybka aktualizacja, szef ICE Greg Bovino:

 

Tłumacząc - funkcjonariusz który 11 razy strzelił w plecy rozbrojonemu mężczyźnie pozostanie anonimowy, został wywieziony z Minnesoty (poza jurysdykcję stanowego systemu sprawiedliwości) oraz przywrócony do służby w innym stanie. Nie było tematu, można się rozejść.

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Camis napisał(a):

image.png.aad220ce27f4abf7c15299a5c8e3af29.png

 

 

 

przecież to samo jest w praktycznie każdym nowym pojeździe, druga sprawa przy obecym wywiadzie satelitarnym i dotychczasowej beztrosce odnośnie foto, każda baza włacznie z jej opisem naniesiona jest na mapach Ruskich, Chinczyków i kogo tam byś sobie nie wymyślił, powiem więcej wystarczy odpalić geopartal krajowy i za pomocą kilku osób z wiedzą techniczną łatwo namierzyć krytyczną ifrastrukturę energetyczną, taką jak linie przesyłowe, gazociągi, tłocznie, trafostacje, BTSy, ciepłownie do zniszczenia w pierwszych dniach wojny, także w razie "W" polecam ci wziąć  książeczkę od kosiniaka i kamysza, nakryć nią na głowę i modlić się o szybką śmierć, czytając ten w zasadzie bezwartościowy wysryw zastanaweiam się kto to pisał i co miał na myśli, bo w wiekszości porady w niej zawarte można w 90% miast o kant dupy rozbić a już najśmieszniejsze te bzdury o alternatywnych żródłach ogrzewania bez udziału prądu 

Edytowane przez ptys
Opublikowano
14 minut temu, Kris194 napisał(a):

Nie oceniam, bo to 1 filmik ktory widze z tej sytuacji. Ale ciekawi mnie jeden fakt, skoro to juz 2gi incydent - wszyscy protestuja ze jest zbyt drastycznie, zbyt nieprzewidywalnie, zbyt cos tam.

To czemu gosc nadal sie postanawia z nimi szarpac? 

Skad sie bierze ten brak jakiejkolwiek logiki? 

Opublikowano
19 minut temu, kalderon napisał(a):

Tłumacząc - funkcjonariusz który 11 razy strzelił w plecy rozbrojonemu mężczyźnie pozostanie anonimowy, został wywieziony z Minnesoty (poza jurysdykcję stanowego systemu sprawiedliwości) oraz przywrócony do służby w innym stanie. Nie było tematu, można się rozejść.

Jeśli prawo nie zacznie działać to ludzie sami zaczną wymierzać sprawiedliwość, w US nie będzie o to trudno.

Opublikowano
2 godziny temu, nozownikzberlina napisał(a):

baba ch wie co robi, jakiś gość (Czy to jest baba?) coś cwaniakuje z telefonem 'you wanna come at us? big boy', kluczowy moment jak ten drugi policjant wydaje polecenie 0:45 to ten z telefonikiem próbuje wsiąść i chcą uciekać, walą w tego policjanta autem. Dla mnie to jest klarowna sytuacja, nie dziwię się że ten policjant tak zareagował. Więc przestań kłamać i manipulować @kalderon

To nie są żadni policjanci, tylko urzędnicy celno-imigracyjni. Oni nawet nie mają ustawowych uprawnień by cokolwiek kazać obywatelowi nie będącemu imigrantem.

35 minut temu, ptys napisał(a):

no tak na pokojową manifestację bierzesz broń i idziesz się ponapierdalać z ICE, kolejny kretym który myslał że powojuje jak za czasów  BLM

To jest USA, tam możesz sobie chodzić prawie wszędzie z bronią i wiele osób tak robi (wiem, są różnice między stanami itd. ale on akurat tam miał bron legalnie)I Ja tam nie jestem fanem takich przepisów, ale to chyba MAGA-owcy są za tym, żeby te święte prawa zachować.

Opublikowano
16 minut temu, Kris194 napisał(a):

Nie dość, że w plecy to jeszcze padło ok 10 strzałów. Już wiemy co w takim razie robili naziści niecałe 90 lat temu - bronili się 🤮

10 strzałów xD 100 od razu xDD

@huudyyobejrzałem z 7 filmików z tego zajścia i zmieniam ocenę. Gościu był agresywny (naćpany?), miał broń, łapał tych w kominiarkach i próbował wyrwać im broń. Żadna egzekucja. 

Opublikowano
Godzinę temu, ptys napisał(a):

no tak na pokojową manifestację bierzesz broń i idziesz się ponapierdalać z ICE, kolejny kretym który myslał że powojuje jak za czasów  BLM

Ciężkie klapki na oczach. Absolutnie nic takiego nie miało miejsca. Broń miał legalną, ukrytą, z nikim się nie napierdalał tylko próbował udzielić pomocy osobie spryskanej gazem (był pielęgniarzem).

Jak za czasów BLM? Jak Kyle Rittenhouse?

43 minuty temu, 209458 napisał(a):

Ja tam nie jestem fanem takich przepisów, ale to chyba MAGA-owcy są za tym, żeby te święte prawa zachować.

Magowcy siedzą cicho co wiele mówi. Tu nie chodzi o żadne prawa tylko o zachowanie prawa do przemocy. Ich przemocy. To oni chcą mieć broń zabijać tych z którymi się nie zgadzają. A jeśli ktoś z kim się nie zgadzają dostanie 11 kul w plecy - zasłużona kara za nie bycie po właściwej stronie, za zaburzenie jedynie słusznej hierarchii. Świetne podsumowanie hamerykańskiego myślenia z innego forum (uwaga, długie):

Spoiler


Cytat

Dziwi mnie, że jesteście zdziwieni brakiem konserwatywnej reakcji na te wydarzenia. A nawet oczekujecie jakiegoś "przetarcia oczu" u konserwatystów. Obecne wydarzenia w Minnesocie są w istocie realizacją konserwatywnego marzenia, marzenia o hierarchicznym świecie ze złymi i dobrymi wyborami życiowymi. W gruncie rzeczy konserwatywny światopogląd nie jest w istocie żadną ideologią, czyli sformalizowanym zestawem poglądów, lecz właśnie chęcią powrotu do hierarchicznego świata, w którym złe wybory życiowe są po prostu karane. Stąd te wszystkie "wyjątkowe sytuacje" oraz próby wykazania, że ktoś po prostu sam się prosił o kulę w łeb, bo był pedałem, lezbijką, lub o Boże komunistą!

Kara śmierci za zaimki na twitterze, to naturalna kara, tak właśnie mówił Jezus Chrystus w Kazaniu na Górze!

Można oczywiście udawać, jak konserwatyści próbują, że konserwatyzm to spójna ideologia, zestaw jasno zapisanych tez. Ale w rzeczywistości to intuicja świata jako hierarchii. Świata, w którym ludzie są lepsi i gorsi, bardziej i mniej "na miejscu" z racji urodzenia, arystokratycznej formuły, inteligenckiego wykształcenia z dziada pradziada, koloru skóry czy religii itp. Jeśli ktoś wypada z tej układanki - protestuje, kwestionuje władzę, domaga się równego traktowania - to nie łamie tych zasad przypadkiem. On sam jest złamaniem hierarchicznych zasad. W takim obrazie świata kara nie jest nadużyciem, lecz naturalnym mechanizmem. A jeśli czasem ta kara jest przesadna, brutalna, a nawet śmiertelna - to cóż, "takie są konsekwencje".

Dlatego liberalnych ludzi tak bardzo irytuje, że konserwatyści "nie widzą", że łamane są reguły. Oni naprawdę tego nie widzą - bo nie patrzą na świat przez pryzmat reguł, czy abstrakcyjnej równości wobec prawa. Imigrant jest po prostu wystawiony poza nawias hierarchii. Hierarchii, w której tak się złożyło imigranci nie mają żadnych praw i trzeba ich wyłapać i do gazu, przepraszam Ekwadoru! Protestujący przeciw ICE nie są w tej optyce obywatelami korzystającymi z praw, lecz elementem zakłócającym hierarchię. A skoro zakłócają, to sami wypisują się z ochrony. Fu*k around and find out!

Najbardziej konserwatywna instytucja kultury to Święty Mikołaj. Nagradza grzecznych, karze niegrzecznych. Złym, niegrzecznym wyborem jest na przykład urodzenie się w biednej rodzinie. Tu wkracza instytucja Św. Mikołaja, który dostarcza więcej prezentów dzieciom bogatym, a więc z natury dobrym, a nie dostarcza ich złym dzieciom. Złym to znaczy dzieciom biednych ludzi, którzy zasługują na karę.

Konserwatyści nie mają w ogóle chęci rozwiązywania problemu "nielegalnej imigracji" czy biedy czy cokolwiek innego! Jeśli ktoś się kiwa w fentanylowym widzie na ulicach Filadelfii, z powodu oszukanego leku, to wyraźnie na to zasłużył a ktoś zarobił, strata ćpuna. W tym sensie konserwatywny światopogląd nie tyle nie widzi strukturalnej niesprawiedliwości, ile uważa ją za moralnie uzasadnioną. A skoro tak, to naprawdę trudno oczekiwać, że oburzy się na to, że ktoś na dole hierarchii został pobity, postrzelony albo zastrzelony a ktoś zginął broniąc tych osób. W końcu - w ich oczach - świat po prostu zadziałał tak, jak powinien a to w ogóle nie są synku ludzie!

Cytat

Upieram się, że moje wyjaśnienie jest lepsze. Konserwatyści nie krytykują swoich polityków, bo ci realizują ich agendę. To ciekawe, bo my lewacy głosujemy na polityków, którzy nic dla nas nie robią - to zabawne. Dlatego my jesteśmy wkurwieni a oni szczęśliwi. But I digress - my lewacy - w rozumieniu wszyscy na lewo od Trumpa w tym liberalne centrum - nie jesteśmy w stanie ich zrozumieć, bo według nas ich agenda jest po prostu niemoralna, nie podzielamy ich głównych wartości - czyli hierarchicznej segregacji ludzi na tych z prawami i bez żadnych praw oraz brutalnej kary za sprzeciw.

Postrzegamy zastrzelenie baby w SUVie czy pielęgniarza jako zbyt grubą konsekwencję, czy nawet jeszcze grubszy błąd działania amerykańskiego systemu sprawiedliwości.

A oni właśnie postrzegają jako zwycięstwo systemu przywracającego hierarchię trzema strzałami w głowę głupiej lesbie. FAFO.

Nie wiem, nie znam Dominika Tarczyńskiego, myśli on zapewne, że hołdując Trumpowi nawet w tak obrzydliwy sposób - idzie on (Dominik) w górę konserwatywnej hierarchii. Jego miejsce jest zapewnione. Dzięki zwycięstwu króla, również jego wasal idzie poniekąd do góry, tak jak wasale wasala itp.

Poza tym babie/pięlegniarzowi należało się. Nie byliby lewakami, to nic by się im nie stało. Wniosek - będziesz lewakiem, spotka Cię należna Ci kara.

Zauważcie, że nikt nie tłumaczy tego na zasadzie "Whooopsie! Sorry!" trzepnęliśmy babę/gościa, bo tak to już jest. Wyrzucamy imigrantów, ale słuchajcie, gdzie drwa rąbio tam wióry leco! Co to to nie. Obrona idzie na 100% w stronę a co myślałeś przychodząc na lewacki protest? To nie jest błąd tylko konsekwencja! Będziesz lewakiem, spotka Cię należna Ci kara śmierci!

W ICE nie chodzi o łapanie imigrantów, w odbijaniu Grenlandii nie chodzi o kupę lodu, w poniżaniu Żełeńskiego nie chodzi o brak krawata, w przedrzeźnianiu Macrona nie chodzi o tańsze leki dla biednych!

Cytat

Po 11 września 2001 r. nie rozpadła się jeszcze wspólnota polityczna, ale zmieniła się definicja lojalności. To był moment, w którym konserwatyzm amerykański przesunął się od sporu politycznego w stronę moralnej dychotomii: my kontra oni. I ta zmiana okazała się trwała. Gdzieś mniej więcej od 2004 roku, kiedy było jasne, że Patriot Act nie ma nic wspólnego z patriotyzmem, a wojna w Iraku była zaplanowanym od początku kłamstwem, a w Afganistanie się nie wygra - obie partie się rozjechały pod względem wartości. Krytyka wojny, pytania o zakres władzy państwa, wątpliwości wobec Patriot Act zaczęły być interpretowane nie jako element debaty, lecz jako brak patriotyzmu. To był jakościowy zwrot: od "nie zgadzamy się, ale szanujemy" do "zdechnij gupi lewaqu zdrajco narodu".

Wojsko, służby, aparat represji państwa zyskały moralny immunitet. Jeśli ktoś działał "w obronie Ameryki", to sam ten fakt wystarczał jako usprawiedliwienie. I to jest dokładnie ta sama logika, którą dziś widać przy ICE czy policji federalnej: funkcjonariusz nie musi być niewinny, wystarczy, że jest "nasz".


 

Opublikowano
5 minut temu, kalderon napisał(a):

Ciężkie klapki na oczach. Absolutnie nic takiego nie miało miejsca. Broń miał legalną, ukrytą, z nikim się nie napierdalał tylko próbował udzielić pomocy osobie spryskanej gazem (był pielęgniarzem).

Jak za czasów BLM? Jak Kyle Rittenhouse?

Magowcy siedzą cicho co wiele mówi. Tu nie chodzi o żadne prawa tylko o zachowanie prawa do przemocy. Ich przemocy. To oni chcą mieć broń zabijać tych z którymi się nie zgadzają. A jeśli ktoś z kim się nie zgadzają dostanie 11 kul w plecy - zasłużona kara za nie bycie po właściwej stronie, za zaburzenie jedynie słusznej hierarchii. Świetne podsumowanie hamerykańskiego myślenia z innego forum (uwaga, długie):

Twoja poprzednia wiadomość była zbudowana w 95% z kłamstw. Miałeś częściową rację co do zakazu strzelania do samochodów, ale i od tego są wyjątki. Może najpierw się odniesiesz, zamiast ładować kolejną warstwę manipulacji i kłamstw?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...