Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Teraz, janek25 napisał(a):

Jak głębiej poszukasz w necie to i przekopiujesz ze Hillary clinton ma dziecko z obcym

 

To jest twój problem dziwny nieznajomy z neta :)

 

Ale co ty tam mozesz wiedziec ,wtedy maks próbowałeś sie uczyć 2 prawa Kirchhoffa i nie wchodziło xD

Ja cytuję oficjalne źródła, nie bzdury z Twojej wiochy. :) 

 

 

Masz czym udowodnić to co napisałeś? Nie? To idź kłamać gdzie indziej :) 

Opublikowano (edytowane)
1 minutę temu, janek25 napisał(a):

Oficjalnie to lekarz ci w 2025 roku moze pokazac kwit ze zarabia 3k ;)

Lekarze maja kontrakty negocjowane, a nie wynagrodzenia zapisane w ustawie. Wiedziałbyś to gdybyś miał jakiekolwiek pojęcie o temacie. A nie masz żadnego.

 

to jeszcze masz: 

 

IMG_4046.webp

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano
Teraz, oldfashioned napisał(a):

Kwestia moze byc taka, ze wtedy duzo nauczycieli bylo zatrudnianych na 1/8 etatu (i tym podobne). Tesciowa jest emerytowana nauczycielka, a przez cale zycie nie miala umowy na pelen etat. ;) O finansach sie nie wypowiem, bo nie wiem, ale o godzinach pracy kiedys gadalismy.

No ale to jak ktos nie umie przeliczyć pensji na cały etat to nie mój problem. Zawsze rozmawiamy o pełnym etacie, bo inaczej trudno cos porównać. :) 

Opublikowano
5 minut temu, GordonLameman napisał(a):

No ale to jak ktos nie umie przeliczyć pensji na cały etat to nie mój problem. Zawsze rozmawiamy o pełnym etacie, bo inaczej trudno cos porównać. :) 

No tylko to tez magia liczb. Niech bedzie 1/3 nauczycieli, ktorzy nie byli w 2000-2005 zatrudnieni na pelny etat [1/3 - kompletny randomowy strzal]. Zobacz jak to potrafi zachwiac tymi zrodlami, ktorymi sie tutaj posilkujesz. Co z tego ze w ustawie jest 2.5k, jak nauczyciele na tym stopniu sa zawsze na 3/4 etatu? ;) Mimo ze pracy jest na te 40h

Opublikowano

@GordonLameman pewien mały problem z tobą i podobnymi themir jest taki, że opieracie się na jakiś danych (nie po raz pierwszy) które albo zostały zmanipulowane albo są niedokładne albo coś jeszcze innego. Ja ci piszę jak było bo to przeżywałem. Może w tych badaniach pod pojęciem "nauczyciele" wrzucili jakiś szkoleniowców w szkołach mundurowych, jakiś z dodatkami. Nie wiem. Mój tata nigdy nie miał pensji takiej jaka wynosiła średnia krajowa. I to nawet będąc nauczycielem dyplomowanym czyli najwyższy stopień. A właśnie 20 lat temu, czyli ok 2005 był pod koniec kariery z tym stopniem. A nauczyciele co przychodzili pracować po studiach to szkoda mówić bo cieć w tej samej szkole zarabiał więcej od nich. Tak było 20 lat temu.

Opublikowano (edytowane)

Kiedyś choć  przepisy były lepsze np pielęgniarka mogła sobie wybrać średnią z 10 lat do emerytury to wybierały np lata 85-95 gdzie skrajnie mogli mieć na kwicie do  170 sredniej krajowej w jakims tam roku

Edytowane przez janek25
Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, hubio napisał(a):

@GordonLameman pewien mały problem z tobą i podobnymi themir jest taki, że opieracie się na jakiś danych (nie po raz pierwszy) które albo zostały zmanipulowane albo są niedokładne albo coś jeszcze innego. Ja ci piszę jak było bo to przeżywałem. Może w tych badaniach pod pojęciem "nauczyciele" wrzucili jakiś szkoleniowców w szkołach mundurowych, jakiś z dodatkami. Nie wiem. Mój tata nigdy nie miał pensji takiej jaka wynosiła średnia krajowa. I to nawet będąc nauczycielem dyplomowanym czyli najwyższy stopień. A właśnie 20 lat temu, czyli ok 2005 był pod koniec kariery z tym stopniem. A nauczyciele co przychodzili pracować po studiach to szkoda mówić bo cieć w tej samej szkole zarabiał więcej od nich. Tak było 20 lat temu.

Skąd wiesz? :) 

 

wiesz jak działa Karta Nauczyciela? Wiesz ile wpływało na konto? 
Na pewno dobrze pamiętasz? :) 

 

Ja pamiętam swoje zarobki z tego okresu ale ni cholery nie wiem ile mój ojciec wtedy zarabiał - a na pewno nie dokładnie.

 

I w tym rzecz, że pamięć jest bardziej zawodna niż informacje z Karty Nauczyciela .

 

 

Problem z tobą i takimi Jankami jest taki, że poza sobą nie widzicie nic. Jak ty albo ktoś wam bliski miał X to wszyscy musieli mieć. A rzeczywtosc jest bardziej zniuansowana. Dlatego gdy mówimy o zarobkach nauczycieli trzeba odnosić się do ogółu, a nie pojedynczego przypadku gdzie wpływ na zarobki mogło mieć wiele czynników. Nawet to, że twój ojciec mógł mieć 4/5 etatu. 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano (edytowane)

Nie wiem jak była wtedy obliczana średnia krajowa. Może stąd to nieporozumienie. Może teraz podają jakąś inną średnią niż w sektorze przedsiębiorstw. Ja pamiętam, że tata zarabiał bardzo mało. To było ok 2000zł na rękę. Może ta moja ocena wynika z tego, że generalnie płace w Polsce były 20 lat temu masakrycznie niskie. Ale prawie na nic nie starczało. Miał pełny etat + nadgodziny. Na 4/5 etatu nie mógł mieć dyplomowanego :) 

Edytowane przez hubio
Opublikowano
Teraz, hubio napisał(a):

Nie wiem jak była wtedy obliczana średnia krajowa. Może stąd to nieporozumienie. Może teraz podają jakąś inną średnią niż w sektorze przedsiębiorstw. Ja pamiętam, że tata zarabiał bardzo mało. To było ok 2000zł na rękę. Może ta moja ocena wynika z tego, że generalnie płace w Polsce były 20 lat temu masakrycznie niskie. Ale prawie na nic nie starczało. 

Mam lepszy pomysł. Może ty sprawdzisz dane sam zanim coś napiszesz? 
 

2000 zł na rękę to jakieś 2800 brutto. A w roku 2002 średnia wynosiła 2133 zł brutto. Brutto, czyli na rękę ok. 1600 zl. 
 

 

I nagle się matematyka zgadza, a hubio po raz kolejny nie ogarnął.

Opublikowano
13 minut temu, kubikolos napisał(a):

tyle razy ci tlumaczylem, to sa obroncy current thing z generatora szonow partyjnych ;)

 

beda ci do smierci bronic tego szamba ktore funduja nam politycy

Gdybyś umiał czytać ze zrozumieniem to byś wiedział, że ja tłumaczyłem E zarobki nauczycieli są za niskie na przykładzie ich relacji do przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w Polsce.

 

No, ale nie umiesz. Umiesz tylko pisać bzdury i popisywać się swoją kolosalną ignorancją :) 

Opublikowano (edytowane)
33 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Mam lepszy pomysł. Może ty sprawdzisz dane sam zanim coś napiszesz? 
 

2000 zł na rękę to jakieś 2800 brutto. A w roku 2002 średnia wynosiła 2133 zł brutto. Brutto, czyli na rękę ok. 1600 zl. 
 

I nagle się matematyka zgadza, a hubio po raz kolejny nie ogarnął.

Ok - to może się pomyliłem z tymi 2000zł. Natomiast tata nie zarabiał średniej krajowej bo ciągle o tym mówił. Być może kłopot jest z wyliczeniem właśnie tej średniej. Bo pamiętam, że wtedy funkcjonowało kilka "średnich" - w sektorze przedsiębiorstw, ogólna, w sektorze budżetowym... Teraz po 20 latach podaje się jedną, a wtedy było kilka.

 

Skoro chcesz tabelek to znalazłem bardziej wiarygodne źródło od Ai:

 

https://www.prawo.pl/akty/dz-u-2006-43-293,17260664.html

 

Jak wynika z tego, prawdą jest co pisałem - nauczyciel po studiach zarabiał grosze ok 1000zł :) Mianowany ok 1700zł i tata miał właśnie bardzo długo mianowanego. Dyplomowanych w całym zawodzie było z kilka %. Większość stanowili: kontraktowi gdzie też było ok 1000zł. Dyplomowanego miał dosłownie ze 2 lata. Może wtedy dobijał do tej średniej :) 

 

Ale jak widać - bardzo łatwo nieświadomie zmanipulować dane.

Edytowane przez hubio
Opublikowano

i znowu porcja bzdur:
 

Cytat

 

To już tsunami zwolnień grupowych w Polsce. Czy nadciąga klęska bezrobocia?

Czy rosnące koszty pracy w Polsce skłonią międzynarodowe korporacje do poszukiwania tańszych lokalizacji w innych krajach - i czy ta decyzja uruchomi lawinę zwolnień? Na razie wszystko wskazuje na to, że fala już ruszyła. To niejedyne hiobowe wieści z krajowego rynku pracy.

 

https://forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/10574007,to-juz-tsunami-zwolnien-grupowych-w-polsce-tna-lawinowo-etaty-i-w-se.html

 

 

ale pamietajcie, jedynym ratunkiem dla gospodarki jest 100 tys murzynow na socjalu, tylko tak przetrwamy starcie gospodarcze z chinami i USA XDDDDDDDDD

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...