Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

https://x.com/schmorgpl/status/1910253434697056693?t=Cpa1HMcrxKWh_16NJ8mM5A&s=19

 

Pytanie do fanatyków czy dacie sobie rękę uciąć że Trzaskowski z Tuskiem jak będą mieli pełnie władzy to wreszcie przywrócą równy wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn? I podniosą go ?

 

@Camis wiesz dlaczego w konfederacji zdarzają się takie dwugłosy a czasami nawet więcej? Bo tam nie ma linii partyjnej że każdy czeka co powie Kaczyński czy Tusk i reszta po nich powtarza, partia wolnych ludzi a nie partyjnych sługusów 

Edytowane przez voltq
Opublikowano

1744297706265-png.9049957

 

 

Cytat

Wall Street Journal" opisuje, że osobą, która wpłynęła na decyzję Donalda Trumpa w sprawie ceł, miał być sekretarz skarbu. Zalewany niepokojącymi telefonami z Wall Street Scott Bessent rzekomo przekonał prezydenta, by zrobił przerwę i poświęcił czas na negocjacje z partnerami handlowymi. Miał argumentować, że nie jest to kapitulacja. Czytamy też, że dyrektorzy banków "sfrustrowani pozornym brakiem wpływu na urzędników administracji zwrócili się do republikańskich parlamentarzystów, aby lobbować w sprawie taryf". Tłumaczyli, że "Trump zamierza zatopić gospodarkę".

Prezydent USA w końcu się ugiął. Gazeta zauważa, że to "klasyczny Trump": "Podjął drastyczne działania, uważnie śledził reakcję, utrzymywał doradców i sojuszników w niepewności, a następnie zmienił kurs" — czytamy. Sam Trump miał przyznać w prywatnych rozmowach, że jego polityka może wywołać recesję. Jednocześnie chciał mieć pewność, że nie doprowadzi do depresji ekonomicznej.

"Wall Street Journal" zauważa, że Trump w ostatnim czasie włączył "tryb słuchania". Rozmawiał z przyjaciółmi i doradcami, zjadł lunch z finansistą i inwestorem Charlesem Schwabem, spotkał się z demokratyczną gubernator Michigan Gretchen Whitmer, która mówiła, że skutki jego decyzji już są odczuwalne w jej stanie.

W środę rano oglądał wywiad z dyrektorem generalnym JPMorgan Chase Jamiem Dimonem w Fox Business, który powiedział, że wojna handlowa prawdopodobnie doprowadzi do recesji w USA. Wezwał prezydenta, aby dał Bessentowi czas na zawarcie umów. Wiedział, że Trump i jego bliscy współpracownicy oglądają telewizję Fox i że jego przesłanie do nich dotrze.

Ostatecznie według źródeł amerykańskiej gazety Scott Bessent i inni doradcy uznali posunięcie Trumpa za część strategii, która ma zmusić świat do negocjacji.

https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/to-on-mial-przekonac-donalda-trumpa-tlumaczyl-ze-to-nie-kapitulacja/hs9vxgn

Opublikowano

Ameryka praktycznie wszyto importuje :D

Jakich negocjacji :E

Jedyne co Ameryka miała to hegemonie kraju który "strzegł" pokoju na świecie i otwartego handlu+NATO.

Trump to wszytko praktycznie storpedował swoimi wybrakami w ostatnich trzech miesiącach.

Nikt poważnie już Ameryki nie weźmie jako partnera w czymkolwiek dopóki Trump i jego świta są za sterami.

Opublikowano

Jeszcze nic nie wiadomo. Ameryka może narzucać własną wolę. UE na razie jest na wstrzymaniu z małym ukłonem w stronę USA ale czekamy na rozwój wydarzeń i pewnie ciężko się dogadać. Polska będzie jednym z większych przeciwników narzucania czegokolwiek Ameryce.

Prezydent Chin chce się spotkać z Trumpem.

Będą brali USA na poważnie bo nie mają innej alternatywy. Nie da się zastąpić usług z USA ani wysokiej technologii, broni.


 

Opublikowano
Godzinę temu, Kadajo napisał(a):

Nikt poważnie już Ameryki nie weźmie jako partnera w czymkolwiek dopóki Trump i jego świta są za sterami.

Przeciwnie. Dopóki to Ameryka emituje światową walutę rozliczeniową, wszyscy położą ruki pa szwam.

No oprócz Chin. Bo one mają do wygrania cały świat.

Opublikowano
12 minut temu, Kadajo napisał(a):

No na razie to dolar słabnie. No jak widać ktoś tam chyba jednak Trumpa utemperował.

Ale właśnie do tego dąży USA. Nawet oficjalnie chcieli dewaluacji waluty. Dolar dla nich za długo jest za silny.

Zabija im eksport

My za to w niedługim czasie możemy mieć duże wzrosty cen elektroniki procesory, karty graficzne.

Opublikowano (edytowane)

"zaś prok. Artur Kassyk wkrótce przejść ma na prokuratorską emeryturę.

- Ma już wymagany wiek, więc to zrozumiałe - przekazały osoby, które go znają. Pytania rodzi jednak fakt, że wiek uprawniający do emerytury Kassyk miał już rok temu, gdy wchodził do zespołu i wówczas o odejściu nie myślał."

 

https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-media-o-buncie-w-zespole-prokuratorow-w-tle-sprawa-inwigilac,nId,21395036

 

Nie chcę stawiać oskarżeń ale mam wrażenie, że w tym wypadku może być po prostu tak, że stary dziad nie chce stawiać poważnych zarzutów bardziej wpływowym osobom :E

Edytowane przez Kris194
Opublikowano
20 minut temu, Kadajo napisał(a):

Nie rozumiem jak osłabienie dolara i ekonomii Ameryki ma jej pomóc.

Dewaluacja długu oraz wzrost opłacalności eksportu i produkcji w kraju. To będą skutki osłabienia USD.

10 minut temu, MaxaM napisał(a):

 wystarczyła sama Japonia aby USA narobiło w gacie. To oni sprzedawali obligacje windując ich rentowność.

Miała być obsługa długu w dół, a jest w górę.

Państwo płaci od obligacji kupony o wartości ustalonej. Ewentualnie ustalanej algorytmicznie np. jakiś wskaźnik plus jakaś stała marża.

 

Notowania na rynku wtórnym już sprzedanych obligacji pozostają bez bezpośredniego wpływu. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...