Skocz do zawartości

Monitory OLED - temat zbiorczy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

WOW to tylko było w gabarytach. Obraz to była kila i mogiła w porównaniu do CRT.

To chyba jakość obrazu jest tutaj ważna a nie jak to wygląda. To nie mebel.

Chociaż wiem ze dla niektórych to jak to wygląda jest ważniejsza xD

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, j4z napisał(a):

To akurat był krok wstecz. 

... to zależy. Raczej do przodu, ale dopiero przy nowszej generacji LCD (pierwsze miały na prawdę solidne wady, jak czas reakcji kilkadziesiąt ms, kontrast 500:1, 15" 1024x768, do tego na analogu i te klimaty).

5 minut temu, Kadajo napisał(a):

Obraz to była kila i mogiła w porównaniu do CRT.

Na LCD zawsze robiła na mnie wrażenie ostrość na pulpicie/w Word (pamiętam pierwsze laptopy). Nigdy nie widziałem >na prawdę< ostrego CRT (a oglądałem niejednego SONY Trinitron). Do tego problemy z ostrością z powodu jakości wyjścia analogowego - nie dzięki ... wolę LCD.

46 minut temu, jankooo napisał(a):

Na tamte czasy to było WOW kiedy pozbywałeś się wielkiego klamota z biurka a w zamian pojawiał się smukły LCD

Dla większości to była kwestia gabarytu. Dla mnie liczyła się jakość obrazu, szczególnie ostrość ... która spadała tym bardziej im wyższe było odświeżanie na CRT, a musiało być wysokie (85Hz absolutne minimum przyzwoitości, ale przy 100Hz było jeszcze stabilniej), by nie było migotania, którego nienawidziłem.

Edytowane przez Kyle
Opublikowano

Pewnie miałeś do czynienia z jakimiś zużytymi CRT.

Nowiutkie Trinitrony, szczególnie te topowe miały ostrość praktycznie porównywalne z LCD.

LCD miało natomiast duża zaletę w stabilności wyświetlanego obrazu.

CRT jak wiadomo migocze, nawet na wysokim odświeżaniu było można to odczuć.

Patrząc na LCD miało się wrażenie ze to obraz czy projektor.

 

Niestety jakość kolorów, odwzorowanie ruchu w pierwszych LCD to był dramat i to delikatnie mówiąc.

Nawet dzisiejsze VA smużą nieporównywalnie mniej niż pierwsze LCD.

Opublikowano
1 godzinę temu, jankooo napisał(a):

Skoro po 30 latach w branży komputerowej dopiero OLED wywarł na tobie wrażenie, to chyba przespałeś premierę pierwszych akceleratorów 3D, przejście z CRT na LCD, wymiana dysków HDD na SSD... OLED to technologiczny święty graal graczy okupiony jednak masą upierdliwych wad użytkowych.

No ale fakt- przejście ze smużącego VA nawet na IPS jest znaczące, więc przejście z VA na OLED musi robić piorunujące wrażenie:E

Dla mnie przejście z crt na lcd to nie było wow, w zasadzie nie utkwił mi w pamięci ten moment. Z HDD na ssd to samo, szybsze ładowanie wszystkiego ot co. 

Miałem ips w 2019 roku przez kilka lat i później przeszedłem na VA i trafiało do mnie bardziej niż srebro na ekranie xD

Opublikowano
9 minut temu, Kadajo napisał(a):

Pewnie miałeś do czynienia z jakimiś zużytymi CRT.

Nowiutkie Trinitrony, szczególnie te topowe miały ostrość praktycznie porównywalne z LCD.

LCD miało natomiast duża zaletę w stabilności wyświetlanego obrazu.

CRT jak wiadomo migocze, nawet na wysokim odświeżaniu było można to odczuć.

Patrząc na LCD miało się wrażenie ze to obraz czy projektor.

 

Niestety jakość kolorów, odwzorowanie ruchu w pierwszych LCD to był dramat i to delikatnie mówiąc.

Nawet dzisiejsze VA smużą nieporównywalnie mniej niż pierwsze LCD.

W CRT-kach było masa problemów, o których już nikt nie pamięta? Problemy z konwergencją (rozbieżność wiązek RGB) to było coś strasznego w każdym który miałem. Zniekształcenia geometrii (kto pamięta ustawianie poduszek, beczek, trapezów i ch.. wie co jeszcze):D Przede wszystkim nie było żadnej powtarzalności pomiędzy sztukami tego samego modelu więc oczywiście mogłeś trafić na sztuki które szło fajnie i równo ustawić.

  • Upvote 1
Opublikowano

Nikt nie pisze ze CRT były idealne.

Ale w porównaniu do pierwszych LCD obraz miały zdecydowanie lepszy.

LCD rozwiązywały kilka bolączek CRT ale wprowadzając nowe swoje bolączki wiec to nie była żadna rewolucja pod tym zakresem wtedy.

Jedynie co było naprawdę rewolucyjne to gabaryty.

Opublikowano (edytowane)
30 minut temu, Kadajo napisał(a):

Pewnie miałeś do czynienia z jakimiś zużytymi CRT.

Tylko raz kupiłem używany CRT (jakiś Philips) :) Jednego SONY (nówka) kupiłem i oddałem pamiętam.

30 minut temu, Kadajo napisał(a):

Nowiutkie Trinitrony, szczególnie te topowe miały ostrość praktycznie porównywalne z LCD.

Fizycznie jest to niemożliwe, z powodu maski Trinitron, która praktycznie miała skończoną jedną rozdzielczość (tylko w pionie nie było fizycznych barier).

Edytowane przez Kyle
Opublikowano (edytowane)
16 minut temu, Kadajo napisał(a):

Ale w porównaniu do pierwszych LCD obraz miały zdecydowanie lepszy.

Ogólnie ostatnie dojrzałe CRT były lepsze niż pierwsze LCD.

ps. no i pamiętajmy o różnicy w wielkości obrazu ... CRT były MAŁE.

 

Poniżej współczesny 26,5" OLED vs popularny niegdyś 17" (realnie 15,7") CRT:

https://www.displaywars.com/26,5-inch-16x9-vs-15,7-inch-4x3

 

Oglądanie kinowych filmów (pełny kadr) na CRT oznaczało na prawdę malutki obrazek.

Edytowane przez Kyle
  • Upvote 1
Opublikowano

Do filmów to się kupowało i nadal kupuje TV a nie malutki monitor. 

 

32" 16:9 w CRT nie było niczym nadzwyczajnym, były też chyba 21:9 ale tutaj mogę mylić z plazmą. Philips w tamtych czasach miał fajne rozwiązania.

W tamtych czasach LCD tez byly takie male.

50 calowe plazmy to kosztowały miliony a i 42" nie były tanie.

Opublikowano
20 minut temu, Kyle napisał(a):

ps. no i pamiętajmy o różnicy w wielkości obrazu ... CRT były MAŁE.

 

 

No właśnie... a pamięć działa tak jakby to było przynajmniej 32" LCD. :hihot:

 

Tak tylko wrzucę jak kiedyś wyglądał TV 45" (realnie 43") od Sony. Ważył 277kg. 

 

image.thumb.png.d35112cf8d834878ed7b6a9dcf04e2b5.png

 

  • Haha 1
Opublikowano
25 minut temu, galakty napisał(a):

Ah te boomerskie wspominki, CRT najlepszy i koniec :hihot: 

Piszemy o porównaniu pierwszych topowych LCD z topowymi CRT.

Pierwsze CRT to tez nie były jakieś super a jak je porównamy z ostatnimi modelami to ma się wrażenie ze to jakaś inna kosmiczna technologia.

Opublikowano
48 minut temu, Kadajo napisał(a):

LCD rozwiązywały kilka bolączek CRT ale wprowadzając nowe swoje bolączki

No to mamy powtórkę z historii LCD-->OLEDxD

To była prawdziwa rewolucja i mam wrażenie, że CRT bardzo szybko wymarły od premiery LCD. Teraz nie widzę szans na szybkie wyparcie LCD

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, jankooo napisał(a):

Na tamte czasy to było WOW kiedy pozbywałeś się wielkiego klamota z biurka a w zamian pojawiał się smukły LCD

Wow, jaki chu**wy ruch na tym TV.  

3 minuty temu, jankooo napisał(a):

No to mamy powtórkę z historii LCD-->OLEDxD

Nie, w OLED jeśli chodzi o obraz wszystko jest lepsze względem LCD. 

Edytowane przez j4z
Opublikowano
3 minuty temu, jankooo napisał(a):

No to mamy powtórkę z historii LCD-->OLEDxD

To była prawdziwa rewolucja i mam wrażenie, że CRT bardzo szybko wymarły od premiery LCD. Teraz nie widzę szans na szybkie wyparcie LCD

Mam prawie powtórkę tyle ze LCD nie zostało wyparte całkowicie z rynku i trzyma się dobrze :D

A co do LCD vs CRT to tak, szybko wyparły CRT, ludzie się pamiętam cieszyli ze pozbędą się klamota :D

Ja to twardo siedziałem na CRT do chyba 2009 czy 2010. z LCD nigdy nie bylem zadowolony i ciesze się ze pozbyłem się całkowicie tej technologii ze swoich wyświetlaczy.

Opublikowano

CRT zniknęły z rynku tak szybko ponieważ były droższe w produkcji od LCD. Z tego co mi się wydaje. 

Znaczy no nie twierdzę, że ludzie częściej kupowali LCD, niż CRT wtedy, ale firmom na rękę było porzucić produkcję CRT. 

Opublikowano
1 godzinę temu, Kadajo napisał(a):

Pewnie miałeś do czynienia z jakimiś zużytymi CRT.

Nowiutkie Trinitrony, szczególnie te topowe miały ostrość praktycznie porównywalne z LCD.

LCD miało natomiast duża zaletę w stabilności wyświetlanego obrazu.

CRT jak wiadomo migocze, nawet na wysokim odświeżaniu było można to odczuć.

Patrząc na LCD miało się wrażenie ze to obraz czy projektor.

 

Niestety jakość kolorów, odwzorowanie ruchu w pierwszych LCD to był dramat i to delikatnie mówiąc.

Nawet dzisiejsze VA smużą nieporównywalnie mniej niż pierwsze LCD.

A wyobrażasz sobie crt 32 cale na biurku?:E

Opublikowano
1 minutę temu, Kadajo napisał(a):

Mam w domu 32" CRT 16:9 wiec pamiętam jaki to kolos :E

To Philipsa? Bo z wyglądu przypomina mi że tez miałem takiego cudaka, ważył 60KG, jak dawałem sąsiadowi za frytki to przyjechał z wózkiem i jakoś go na nim przewieźliśmy. 
Coś tam Pixel Plus. 

Opublikowano
Godzinę temu, bourne2008 napisał(a):

No właśnie... a pamięć działa tak jakby to było przynajmniej 32" LCD. :hihot:

 

Tak tylko wrzucę jak kiedyś wyglądał TV 45" (realnie 43") od Sony. Ważył 277kg. 

... ale ja powierzchnię ekranu miałem na myśli :hihot: Tutaj telewizor 29" (przekątna widzialna 27,5" max) 4:3 to był już "duży telewizor". Moi rodzice mieli 25" (23,5" widzialna) 4:3 telewizor.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Nie przekłada, czy może inaczej - słabo się przekłada (w tej konkretnej metodzie pomiarowej).   Przede wszystkim sama procedura pomiarowa - auto przejeżdża obok mikrofonów ustawionych w odległości 7,5 metra od osi pojazdu na wysokości 1,2 metra, mikrofony rejestrują przede wszystkim dźwiek o wyzszych częstotliwościach - fale o wyższej częstotliwości mają krótką długość fali i raczej niską energię przenikania - ergo bardzo łatwo odbijają się od podwozia i są skutecznie wycinane przez nadkola, uszczelki drzwiowe itp.   To co w samochodzie odbieramy jako huczenie/szum czy basowy pomruk (szczególnie na chropowatym, szorstkim asfalcie), to w głównej mierze hałas strukturalny (w niskim paśmie częstotliwości) a tego mikrofony nie mogą wykryć. Dlaczego? Nierówności asfaltu pobudzają czoło i ściankę boczną opony do wibracji i te drgania są przenoszonę -> opona -> felga -> wahacze -> podłużnice -> podwozie, które oddaje te wibracje tworząc hałas. Druga kwestia to dźwięk powietrza wewnątrz opony (powietrza wpada w rezonans podczas toczenia) które tworzy  puste buczenie, które przenosi się bezpośrednio na felgę i zawieszenie i niemal nie wydostając się na zewnątrz opony (dlatego powstały opony z pianką wygłuszającą, która te efekt w pewnym stopniu niweluje - i one są w sumie najlepszym dowodem powyższego bo te opony często mają 71/72db na etykiecie będąc faktycznie odczuwalnie cichsze w odbiorze, w aucie).   Na koniec dodamy, że system pomiaru hałasu opon został stworzony po to, by chronić ludzi mieszkających przy drogach, a nie dla komfortu pasażerów auta.   Edycja: Dodam może jeszcze do powyższego, że ten hałas opon jest jednym z powodów dla którego samodzielne wyciszania auta (czy też przez profesjonalny warsztat) nigdy nie daje efektu wow - bo tutaj dużą rolę odgrywa konstrukcja nośna auta, zawieszenie. Różnica między tanim kompaktem wyklejonym 200 kilogramami mat a wyższej klasy autem jest taka, że lepiej fabrycznie wyciszone auta odcinają drgania zanim trafią one do kabiny, zamiast próbować je łapać na ostatniej prostej pod dywanem kawałkiem maty czy pianki.   W segmencie B/C przednie sanki są często przykręcone bezpośrednio do podłużnic nadwozia (metal w metal), a tylna belka lub wahacze łączą się z karoserią przez pojedyncze tuleje. W wyższego segmentu całe zawieszenie (z przodu i z tyłu) montuje się do ram pomocniczych, które są odseparowane od karoserii tulejami gumowo-metalowymi lub hydropneumatycznymi. Tak samo kolumna zawieszenia - w tanszych konstrukcjach kielich to wytłoczka ze stalowej blachy połączona bezpośrednio z przegrodą czołową i podszybiem co zamienia całą okolicę deski rozdzielczej w rezonansowe pudło w wyższych modelach stosuje się sztywne, odlewane ciśnieniowo kielichy aluminiowe (nie rezonują jak stalowa blacha). I na koniec fala strukturalna biegnie wnętrzem grubych zgrzewanych profili zamkniętych (podłużnic, progów, słupków A i B) do których nie ma dostępu, więc jeśli cała platforma ma niską sztywność to cała kabina będzie źródłem hałasu.   Tak, spędziłem na temacie wyciszania auta dłuugie godziny i co nieco wiem o tym  
    • Phoenix jest wybitnie doświadczony w tej dziedzinie. Parę razy zrobił deal życia
    • Ziomek chce złożyć kompa do weekendowego grania w COD. Trochę neta czasami jakiś film obejrzeć. Na razie bierze mój monitor SAMSUNG Odyssey G75 na próbę i potem zdecyduje czy sobie zostawi czy kupi 27 cali.   Najbardziej zależy mu na dźwięku. Tu moje pytanie co do tego tematu. Wydaje mi się że obecnie nie trzeba kupować karty dźwiękowej bo na płycie głównej kodeki są ok. Ostatni komp kumpel składał 25 lat emu i wtedy karta dzikowa dla niego była koniecznością. Potem miał już tylko laptopy. Zepsuł mu się laptop wiec postanowił kupić kompa. RGB zbędne. Zanim zacznę składać mam dwa pytania.   1. RAM  a 1X16GB 200£ b 2X8GB 200£ c 2X16GB 360£   2. Płyta główna. żeby mieć porządny dziwek to jakiej marki płyta i od jakiej ceny się zaczynają?   Myślę że jak ogarniemy te dwa tematy to z resztą pójdzie już łatwo.          
    • A to hałas mierzony na zewnątrz nie przekłada się na hałas wewnątrz? Opona głośniejsza na zewnątrz od innej będzie cichsza wewnątrz auta względem tej innej?
    • Proszę bardzo już Mint siedzi na laptopie  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}