Skocz do zawartości

RTX 50x0 (Blackwell) - wątek zbiorczy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
43 minuty temu, Smalec napisał:

Siedzę na 12700k+DDR4

Ja siedzę na 5800X3D a jak finanse pozwolą to biorą 5090. 4090 jest za słaba do gier z mocnym RT i głównie to 4090 ogranicza FPS a nie CPU.

 

Jak pojawia się jakiś bottleneck w CPU to przykładowo w Horizon Forbidden West jest on gdzieś na poziomie 140 FPS więc bardzo wysoko. Jak to komuś mało, to sobie na 5090 odpali framegen i będzie mieć 280 fps.

Opublikowano

Ja w takiej sytuacji odpalam zwykle frame gena i mam locka na 158 fps (tyle mi daje gsync przy 165 Hz) i gra się spoko, bo reflex + prawdziwe bazowe 79 fps powoduje że nie czuć różnicy w opóźnieniu mimo że drugie 79 fps jest "fejkowych". A i GPU też mniej obciążone, CPU mniej obciążone bo zamiast 140 fps to generuje 79 więc ma zapas wydajności na jakieś chwilowe wzrosty obciążenia.

Opublikowano
36 minut temu, Passt napisał:

140fps przy włączonym G-sync to jest już elegancko.

Szczerze to dla mnie w grach singlowych 90-100 fpsow przy vsyncu jest optymalnie. Różnice między 60 a 100 zauważam, ale między 100 a 165 to już mi ciężko. Dlatego dla siebie nie widzę sensu by brać ścisły top kart do 1440p. 

Dać mi teraz 5070ti a za 3 lata na premierę gta6 na pc sobie wezmę coś w stylu 6070 super i będę zadowolony :)

Opublikowano
12 minut temu, muszka napisał:

Dlatego dla siebie nie widzę sensu by brać ścisły top kart do 1440p. 

Niedociśnięta RT czy PT 4090-tka faktycznie się w 1440p trochę nudzi (dociśnięta już nie) ale daje np stałe 165 klatek z lockiem przy 1% low. To już robi różnice w porównianiu do takiej 4080. Do tego przewymiarowane chłodzenie powoduje to, że przy obciążeniu 70-80% Xtrio jest niesłyszalne i nie przekracza 60 stopni. To są duże plusy topu Ada.

Opublikowano
1 godzinę temu, CzerwonyJohn napisał:

Może być 163 czy tyle ile ty masz?

Ale ile czego dokładnie mam bo nie rozumiem. Ekran jest 165 Hz, a Gsync robi mi locka na 158, to jest normalne zachowanie gsynca że blokuje FPS trochę poniżej maksymalnej częstotliwości odświeżania. 

Opublikowano
1 godzinę temu, cichy45 napisał:

G sync z aktywnym vsync tak. 

vsycn blokuje klatki na "wysokosci" odswiezania monitora a nie kilka fps pozniej.

12 minut temu, Smalec napisał:

Klatki najlepiej blokować w RTSS. Vsync to zawsze spory input lag.

vsync to najwieksze gunwo jakie mozna wlaczyc, nie wiem jak mozna tego jeszcze dzis uzywac.

10 minut temu, JeRRyF3D napisał:

A czy są jakieś negatywy uruchamiania nv reflex?
Dlaczego to jest uznaniowe (?), a nie obligo i "samo się" nie włącza?

Reflex nie musisz wlaczac w sterowniku, jesli gra nie z niego korzysta to w 99% przypadkach jest on w grze ON.A jak nie to po prostu sobie go wlaczasz.

Opublikowano
16 minut temu, Phoenix. napisał:

vsycn blokuje klatki na "wysokosci" odswiezania monitora a nie kilka fps pozniej.

28 minut temu, Smalec napisał:

Nie wiem jak mogłeś mieć GPU nvidii i nie wiedzieć jak działa cały mechanizm locka. Aktywujesz Gsync, aktywujesz vsync, aktywujesz tryb low latency i masz locka poniżej max hz monitora. 

Opublikowano

Każdy ma inną wrażliwość na opóźnienie ale wydaje mi się że to psioczenie na opóźnienie vsync jest wyolbrzymione. Przecież nawet biorąc pod uwagę framegena to przy bazowych 79 FPS vsync to opóźnienie ile może być? Max jeden cykl odświeżenia.

 

Jestem pewien że jeden cykl odświeżenia w ślepym teście będzie nie do zauważenia przez żadnego przeciętnego gracza.

Opublikowano

@Spychcio podobno bazowy zegar ma być 30% większy. Boost 2,9 GHz, do 2,52 przy Ada. 

Ostatnie ploty ponoć są takie, że founders 5090 ma być gabarytowo mniejszy, mimo że wszystkiego ma więcej w tym samym procesie technologicznym 4N.

Opublikowano
4 godziny temu, marcinpl napisał:

Ale tak działa gsync.

Panel gsync on

Panel.vsync on

W grze vsync off

I limiter -3hz

Do dzialania gsynca nie potrzeba vsynca. Od tego jest gsync zeby nie uzywac vsync. No ale jak ktos lubi to sobie moze odpalac ;) 

  • Upvote 1
Opublikowano

No ale bez vsynca będzie gpu pluć więcej klatek niż monitor ma herców, co jest bezsensowne, bo wtedy masz tearing i cały sens gsynca szlag trafia. A vsync przy fps = hz ekranu daje opóźnienie nie większe niż 1 klatki obrazu - nikt tego nie zauważy i nie poczuje.

  • Upvote 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Już wcześniej wydawało mi się, że dobrze widzę a teraz jestem wręcz pewien   https://m.facebook.com/stop.cham.team/photos/minister-sprawiedliwości-waldemar-żurek-przyłapany-na-wykroczeniu-️️️nie-przepuś/1321185586715877/     Tak jak myślałem - "święta krowa" z telefonem. I cyk, mandacik 300 zł dla pieszej
    • Wcale nie.   Dzięki temu potrafisz często bardzo trafnie nakreślić swoje oczekiwania. Zobaczyłem babkę która przejęła posadę "lead artist" we Frozenbyte i już wiedziałem, że dla mnie studio przestało istnieć. W ostatnie dwie odsłony Trine nie grałem. Zaoszczędziłem sobie marnowania czasu i płonnych nadziei, że znajdę tam sporo fajnej oprawy, na którą się będzie przyjemnie patrzyło pod kątem i wizualnym (zajebiście to wygląda!) jak i technicznym (wow! takiego czegoś jeszcze nie widziałem, widać że fachowcy robili) za co uwielbiałem Trine 1-3.   Często widzę też, jak odchodzą ludzie starej daty. To CZUĆ. Po odejściu grupy byłych Amigowców, już nie zobaczyłem leveli w stylu przypominającym klimat gier z Amigi.   Po creditsach można wyczytać bardzo wiele.    Teraz niestety ze studia Mighty Coconut odeszli ludzie, którzy sprawiali, że gra była dla dzieciarni i kobiet ORAZ dla każdego innego, w tym mnie. Od jakiegoś czas każda nowa mapka bez wizji, badziewna technicznie, same sklejanie już istniejących wcześniej pomysłów, które były w poprzednich mapkach i oczywiście absolutnie wszystko infantylne do porzygu. Odszedł facet, który miał talent, wizję i robił mapki dla każdego, a nie tylko słotkie pluszowe potworki ze słodkimi oczkami i uśmiechami, machające kwiatkiem, czy inne tego typu gówno.  Poświęciłem czas, znalazłem listę zwolnionych. Zobaczyłem ich profile na Linkedln. Zobaczyłem nad czym pracowali. To są osoby, które tworzyły 80% tego za co pokochałem grę Walkabout Minigolf.  Potem coś się w firmie popsuło. Zamiast WM2 przez 5 lat trzaskali tylko DLC, dojąc kasę praktycznie za nic, bo ile pracy może kosztować jedna mała mapka na miesiąc-dwa. Wydali grę na PC, Pico. Quest, PSVR, PSVR2 i Apple VP.  Nagle zaczęli robić jakieś durnoty typu wersja gry na telefony (WTF?!!) i jakieś crossplaye. W tym momencie dostawy zajebistych mapek się praktycznie skończyły.    No ale za to jest pierdylion nowych awatarów, oczywiście wszystkie słodkie i urocze do porzygu. No i jakieś durne dodatki typu minigra gdzie można... strzelać z procy. Na cholerę bulwa mać proca w minigolfie?! Nawet w normalnych trybach tego nie da się włączyć. KOMPLETNA strata czasu i pieniędzy.   I co?  I po lekko ponad pół roku czytam, że gościa co zrobił najlepsze mapki już nie ma. Jest też zwolniony gość co dłubam przy kodzie. A tu mam obawę, że to może być fachowiec dzięki któremu gra  wygląda niewiarygodnie dobrze przy trzymaniu stałych 80fps na starym Queście 2. Nowa mapka.. w kilku miejscach wyraźnie haczy. Wygląda gorzej niż 10 starszych mapek, które są fajniejsze, łądniejsze i oryginalne, a nie haczą.   Można sobie łatwo wyobrazić przyszłość studia teraz   A. No i podbili ceny. Pakiet gra+ każde DLC kosztował 2 lata temu 2.5x mniej. DWA I PÓŁ RAZA. A teraz za każdą nową gównianie infantylną mapkę będą kasować już nie 3, nie 4, ale 5 euro.  Kupiłem grę w najdroższej wersji, potem kupowałem mapki choćbym nie był przekonany (w wiele zagrałem raz i nigdy więcej nie zagram bo cienizna). Namówiłem pięć osób do zakupu gry. Chciałem wspierać studio w którym pracują ludzie z talentem, pasją i wizją.   No i tych ludzi właśnie zwolniono.    A potem "VR się nie przyjęło, bo ludzie tego nie chcą". Jakby gry 2D startowały w latach 80tych i 90tych w takich realiach jak VR, to byśmy teraz grali w Ponga, "układanie kulek i pewnie jakieś Warcaby Online. I tyle. Gry by się nie przyjęło "bo ludzie tego nie chcą".  Różnica taka, że na szczęście w latach 1980-2005, mieliśmy firmy z pasjonatami, wizjonerami, talentam, także na stanowiskach na samej górze. Liczą się LUDZIE.  Jakby zrobili jakąkolwiek grę ludzie z Naughty Dog jakie istniało w roku 2002, to bym kupił nawet za 1000zł choć jestem delikanie mówiąc "niebogaty". A gier od Naughty Dog obecnego nie ogram nawet za darmo. Może jakieś Uncharted spróbuję, ale na serio nienawidzę skradanek i gier opartych o mechanikę strzelanek z  cover systemem. Poza Uncharted? Moje niegdyś uwielbiane studio, nie zrobiło gry która mnie interesuje od... ponad 20 lat. W drugą stronę też. Jeśli do studia którego nie cierpię pójdzie kilka osób i zrobią zajebistą grę, to będę chwalił, grał i polecał znajomym. Bez patrzenia na nazwę firmy, bo ta się nigdy już nie będzie liczyć. Blizzard? Bioware? Przecież to są niemal parodie starego Blizzarda i Bioware'u.  Kiedyś jak widziałeś logo firmy na starcie to potrafiłęś rozpoznać Electronic Arts - przy ładowaniu pierwszy raz Desert Strike'a na Amidze - i już wiedziałeś, że pewnie dobra gierka Bizarre Creations - i już wiedziałeś, że łądująca się gra to zajebiste, wybitnie dobre w niektórych aspektach wyścigi arcade. Blizzard przy ładowaniu pierwszy raz StarCrafta - i choć mi na początku mocno nie podszedł, bo wolałem gry ala C&C, a ta była mocno inna, to się wiedziało, żeby nie oceniać po pierwszych 3 minutach demka, bo to przecież Blizzard. Ci od WarCrafta, Blackthorne'a, The Lost Vikings.    Patrzenie na creditsy i strony internetowe firmy, gdzie jest rozpisane kto zajmuje jakie stanowisko - to dziś niemal konieczność.   A starych wybitnie zdolnych i mających ogromne doświadczenie veteranów... ubywa z każdym rokiem. Najgorsze jest to, co widać także na tym forum, szczególnie wśród osób młodszych (powiedzmy 30 i niżej), że oni nie ogarniają różnicy jaka się pojawiła pomiędzy tym co było a tym co jest. Oni nawet czasem nie wiedzą, jak było dobrze.  Dla nich fakt, że wyszły 4 dobre gry (dla nich) w ciągu roku oznacza, że wszystko jest OK. 20-25 lat temu do tej 4ki trzeba dopisać na początku jedynką, dwójkę, a czasem i trójkę, a do tego dodać osobną kategorię "Gry wybitne", która w obecnych czasach nie ma nawet sensu.    Zobaczcie na to. To jest symbol problemu - w sensie dopchania się do branży ludzi, którzy absolutnie nie powinni sie do branży gier nawet zbliżać. Zobaczcie choćby jak to wygląda. Ten najgorszy, najbardziej ohydny, rzygo-genny styl wizualiów znany z tak wielu tworów korpokrawaciarzy. To odwrotność atrakcyjnych wizualiów. Odwrotność jakości, odwrotność talentu, odwrotność umiejętności itp     to jest propagandowe gówno wydane i zrobione na polecenie lewicowych polityków w UK. Powiecie "no bo to dla dzieciarni jest przecież, dlatego tak wygląda". Tylko, że jak odpalisz Discorda, przeglądarkę, inny wiodący komunikator, jedną z 20 aplikacji od programów do odzyskiwania plików po edytory, to masz bulwa mać TO SAMO. Ten sam anty-styl, bo tak sobie jakiś korpokrawaciarz wymyślił, że  - jest nowoczesny - jest ładny (taaa) - jest tani bo byle debil da radę zrobić w ten sposób logo, postać czy planszę    jeszcze tylko trochę więcej bean-face'ów mogli dać, bo jeszcze mi trochę wczorajszego obiadu zostało wewnątrz, a wystarczyłyby ze trzy fasole i bym eksmitował całe 100%.    
    • ok, x g6 zakupiony, jest w paczkomacie nadawczym "but seriously" remaster we flac pobrany   czekam 
    • no nie wiem, płyta to 500zł, a karta perę tysi, jak będzie uwalona mechanicznie to na gwarancji nie przyjmą, do naprawy też może być średnio de facto jest jeszcze drugi slot przecież na płycie, od wsadzenia tej grafiki do niego bym zaczął    
    • Być może, tylko że skoda to jedna marka vs kilka chińskich, chociaż wolumen aut może być podobny, ciężko określić. Sam nie kupiłbym chińczyka na chwilę obecną. I nie chodzi o samą awaryjność ,a o utratę wartości pojazdu, która na chwilę obecną będzie raczej dużo wyższa niż znanych popularnych marek.  Na chwilę obecną mogę tylko ocenić np. to jak jest wykonane wnętrze, jakie robi wrażenie wizualne i w dotyku. I jestem raczej pozytywnie zaskoczony, np. boczki drzwi w popularnych markach potrafią być w 90% z twardego ordynarnego plastiku, to w chińczyku w tym miejscu jest jakiś materiał, ekoskóra, wizualnie też ładnie narysowane i to może na kupujących robić pozytywne wrażenie. Jak te materiały będą wyglądały za 5 lat ? Loteria
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...