Skocz do zawartości

RTX 50x0 (Blackwell) - wątek zbiorczy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
18 godzin temu, Tankietka napisał(a):

Ja to bym sobie kupił 5080 ale tutaj prognozy fachowców, że to będzie kupa i tylko 5090, więc już sam nie wiem. 

Ja bym kupił RTX 5080 24 GB, ale będę musiał dołożyć do RTX 5090, bo NVIDIA najpierw kastrata z 16 GB RAM wypuści tylko.

Opublikowano (edytowane)

Równie dobrze 5080 24 GB może się ukazać dopiero za rok.

3 godziny temu, Totek napisał(a):

Ryzykant z ciebie :D oby nie było pusto przez najbliższe 2-3 lata :lol2:

Popełni ten sam błąd jak wielu w czasach, kiedy RTX-y 30 wychodziły, jeśli nie złapie 5090 w pierwszym rzucie w styczniu. Niemal pewne jest to, że na 5090 będzie ograniczona dostępność ze względu na AI.

Edytowane przez Spl97
Opublikowano

A ja miałem plan sprzedać 4090, ale narazie zostawiam. Coś czuje że 5090 to będzie inny pułap cenowy i ceny 4090 zostaną bez zmian. Ponadto przez pierwsze pół roku będzie nie do wyrwania.
 

Opublikowano (edytowane)

Ja jutro będę wystawiał swoją 4070 Super na OLX. Mam nadzieję że te 2300 zł wezmę. Ludzie są wyposzczeni przed świętami. 

 

Do premiery nowej generacji będzie potężna integra w 13600K. Do Gothica starczy :Up_to_s:

Edytowane przez Radio Tirana
Opublikowano

To robią na razie pod AI. Ale biorąc pod uwagę, że blackwell wygląda cienko jak na nową generację i będzie raczej takim zapychaczem na procesie po lekkim liftingu.
Może kolejna generacja dla graczy wleci wcześniej np. pod koniec 2025 czy na początku 2026.

Opublikowano

Wątpię, żeby w konsumenckich kartach wyszli z cyklu dwuletniego. To raczej będzie wyglądać tak, że podstawowe modele na pierwszy rok, a na drugi wszelakie refereshe, wersje super i takowy cykl będzie na stałe.

  • Like 2
Opublikowano (edytowane)

Normalnie nie, ale patrząc jak słabo zapowiada się Blackwell szczególnie w wszystkim poniżej 5090 to kto wie nvidia może tutaj odejść od reguły :E

 

Miejsca na superki w np. 5080 nie ma :E Jedynie mogą wydać wersję z większą ilością vram, ale po co to komu jak to GPU jest masakrycznie okrojone w jednostkach. No chyba, że zrobią 5080ti na mocniej pokrojonym GB202. Ale ogólnie Blackwell słabo się zapowiada.

Edytowane przez lukadd
Opublikowano
3 godziny temu, Smalec napisał(a):

My tu rozkminiamy o 5090 a ci już wywróżyli ze swojej szklanej kuli, że Blackwell jeszcze nie wyszedł a już jest przeżytkiem i trzeba holdować krócej do 6090 %-)

https://futurebeat.pl/newsroom/rtx-5090-i-rtx-6090-w-2025-roku-nvidia-chce-wypuscic-nowa-generac/z32b9ea

To dotyczy ukladow pod AI tylko i wylacznie, karty do gier beda wydawane bez zmian. Gdyby oni ogladali konferncje to by wiedzieli, a nie pisali glupot, w dodatku bedzie jeszcze refresh blackwell zanim pojawi sie Rubin, ktory pierwotnie mial pojawic sie w 2026 ale ponoc bedzie o pol roku wczesniej.

27 minut temu, lukadd napisał(a):

Normalnie nie, ale patrząc jak słabo zapowiada się Blackwell szczególnie w wszystkim poniżej 5090

W rasterze ten gen nie bedzie brylowal ale za to w AI odleci w kosmos od poprzedniego genu ;)

Opublikowano (edytowane)
50 minut temu, lukadd napisał(a):

Normalnie nie, ale patrząc jak słabo zapowiada się Blackwell szczególnie w wszystkim poniżej 5090 to kto wie nvidia może tutaj odejść od reguły :E

 

Miejsca na superki w np. 5080 nie ma :E Jedynie mogą wydać wersję z większą ilością vram, ale po co to komu jak to GPU jest masakrycznie okrojone w jednostkach. No chyba, że zrobią 5080ti na mocniej pokrojonym GB202. Ale ogólnie Blackwell słabo się zapowiada.

Słabo to zapowiada się konkurencja, która zapewne nie poradzi sobie z RTX 5070Ti, RTX 5080.

Zieloni mają parcie na AI, a nie graczy. Wątpię, żeby zieloni zrobiliby konkurencję dla swoich kart, a zarazem całkowicie zdominowali wszystkie segmenty. To nie jest firma charytatywna.

Edytowane przez Doamdor
Opublikowano

Konkurencja słaba to jedno. Dzięki temu właśnie cały segment poniżej 5090 jest tak mocno okrojony :E

Druga sprawa to jest tylko lekki lifting na procesie. AI poprawią, ale kopa z czystej mocy dla graczy nie będzie konkretnego. Jak to było w poprzednich generacjach.

Opublikowano (edytowane)
44 minuty temu, ODIN85 napisał(a):

Z flagowymi fonami co rok się udało więc tu też może :/

Kiedyś nowe generacje kart graficznych wychodziły co rok. W ostatnich cyklach jednorocznych to NV i AMD wydawali głównie odgrzewane kotlety, jak to było z serią HD 7000, Rx 2xx, Polarisa (RX-y 400 i 500) czy w przypadku Fermi oraz Keplera (GTX-y 400 i 500 oraz 600 i 700), więc jak ma tak wyglądać powrót do cyklu jednorocznego zmieniając tylko cyferki w nazewnictwie, a zafundować prawie to samo, to ja dziękuję xD.

34 minuty temu, Phoenix. napisał(a):

W rasterze ten gen nie bedzie brylowal ale za to w AI odleci w kosmos od poprzedniego genu ;)

Odleci, do takiego stopnia, że 5090-tki sprzedadzą na pniu, a ludzie będą srogo przepłacać za ten produkt, nawet jeśli będzie to kwota 20 czy 30 kafli zł, bo muszą to mieć 8:E.

Edytowane przez Spl97
  • Upvote 1
Opublikowano
47 minut temu, Spl97 napisał(a):

Odleci, do takiego stopnia, że 5090-tki sprzedadzą na pniu, a ludzie będą srogo przepłacać za ten produkt, nawet jeśli będzie to kwota 20 czy 30 kafli zł, bo muszą to mieć 8:E.

Powiem szczerze, ze jeśli nowa RTX 5090 będzie kosztowała ok. 20k PLN, to sobie odpuszczę.

10k PLN to i tak będzie bardzo dużo za tę kartę.

  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po pracy?   Ja w dni bez żadnej pracy jestem zbyt zmęczony na 3-4 godziny grania     Moja definicja szczęścia: brak problemów ze zdrowiem, możliwość widzenia i slyszenia, brak problemu z dachem nad głową i brak problemu z kasą na jedzenie. Jak to jest, to wystarczy jakiekolwiek hobby dające radość i to uznam za szczęście. No może jeszcze szacunek do samego siebie w kwestii moralności, bo ja bym szczęśliwy być nie potrafił widząc w lustrze złodzieja, oszusta albo wręcz polityka   Do długoterminowego to przydałąby się odłożona kasa na wypadek nieszczęścia itp.    A superkrótkoterminowo? Wyspać się dobrze 2 dni z rzędu i pograć sobie w VR albo posłuchać muzy (to może być w VR).
    • https://lowcygier.pl/aktualnosci/data-premiery-forza-horizon-6-wyciekla-przez-wpadke-tworcow-zagramy-na-wiosne/  
    • Pracuję 8 godzin, śpię 7-8 godzin, resztę doby mam do swojej dyspozycji- wychodzi na to, że jestem bardzo szczęśliwy
    • No też spoko, właśnie widzę też jonsbo z20 z rączką. Początkowo chciałem sprzedać 5080, ale moja sztuka w ogóle nie piszczy i jakoś chyba nie mam serca jej sprzedać. Natomiast zastanawia mnie czy jednak nie wrzucę jakiejś używki 7800xt albo 9060xt, bo 5080 trochę kosztuje, a gdyby odwiedzili mnie mili Czarni panowie pod moją nieobecność to szkoda sprzętu. Laptopy to w ogóle jakieś porażki. Kosztują tyle co kilo złota a wydajność leży... 
    • Zakładam taki temat bo jestem ciekawy jak definiujecie szczęśliwe życie i w ogóle szczęście. Raczej nie chodzi mi o wymiar typowo emocjonalny czyli ważne chwile w naszym życiu jak pierwsza miłość, narodziny dziecka, awans czy egzotyczne wakacje, a CODZIENNE MOZOLNE ŻYCIE.   Moja definicja jest taka - jeśli po pracy, czy to na etacie czy na własnej działalności jesteś w stanie wrócić do domu i nie jesteś na tyle zmęczony aby pograć przez parę godzin, obejrzeć film lub w inny sposób się zrelaksować co najmniej na 3-4 godziny to można powiedzieć, że jesteś szczęśliwy. Od ponad 20 lat ja tak mam i bardzo się z tego cieszę  Jak pracowałem na etacie, który zresztą nie był jakoś super wyczerpujący. Bywały dni, że pracowałem dosłownie 2 godziny dziennie (oczywiście płacone za 8h - praca w kontroli państwowej) to i tak często bywało, że wieczorem nie miałem już na nic siły, a byłem dużo młodszy. Wpływ na to miało wstawanie rano do pracy czego nienawidzę i źle funkcjonuję, dojazdy do pracy i z powrotem, które też zabierają czas i energie życiową. Brak wolności w nakładaniu sobie obowiązków.    Pomijam oczywiście kwestie zdrowia. Bo jak wiadomo ono ma ogromny wpływ na to co piszę. Jak się jest chorym czy z ukrytą chorobą ciężko mówić o relaksie.   To wszystko co piszę wcale też nie koreluje sticte z poziomem płacy i zamożnością. Bo ktoś może zarabiać bardzo dużo, na kilku etatach, ale poziom stresu i wyczerpania jest tak ogromny, że nie tylko nie ma mowy o relaksie bo jedyne co może to spać, ale też może wpływać na zdrowie czy życie seksualne. A może być ktoś kto zarabia bardzo mało, ale ma niewiele pracy. To wszystko prowadzi też do bardzo smutnej konstatacji, że bardzo wiele osób jest tak bardzo zmęczona, że jedynie je może odprężyć etanol. Szczególnie po pracy fizycznej w systemie 3 zmianowym. Zasłyszałem niedawno prawdziwą historię. Podchodzi do pracownicy biedronki klient i składa jej życzenia świąteczne. A ona jedyne życzenie jakie ma to żeby pracować na jedną zmianę...   Następna smutna konstatacja jest taka, że na etatach kompletnie nikogo nie obchodzi czy jesteśmy typem sowy czy słowika. Czy mamy lepszy czy gorszy dzień itp. Wiem, że kolega Gordon przebywa właśnie w Bieszczadach gdzie odpoczywa sobie  , ale napisał niedawno, że przeceniam pracę na własnej działalności. Więc otóż NIE. Nie chodzi wcale o pieniądze. Chodzi właśnie o tą wolność. Mam czasami tak, że mam bardzo słaby dzień. Na etacie tak czy inaczej musiałbym pracować z zaniżoną wydajnością co implikuje potem problemy ze zdrowiem, samopoczuciem itp. U siebie mogę sobie cały dzień przespać albo zrelaksować. A są też takie sytuacje, że mamy ogromny power i wszystko robimy szybko i sprawnie i nie męczymy się. Na etacie może akurat nie być w tym czasie za dużo pracy. U siebie możemy odrobić wszystkie niechciane zaległości. Mam czasami tak, że po prostu praca mi nie idzie. Widzę jak mam słabą wydajność. To przestaję. A mam czasami tak, że pracuję 12h i wciąż mi mało. I siłą się odrywam, żeby nie było 14h. I nie czuję żadnego zmęczenia... Na to wszystko mają wpływ oczywiście procesy biochemiczne zachodzące w naszym organizmie, poziom ciśnienia, pogoda czyli zarówno czynniki zewnętrzne jak i wewnętrzne. Ale na etacie nikogo to kompletnie nie interesuje, a u siebie możemy sami to dostosowywać.   Więc - TAK - to są powody dla których własna działalność, nawet JDG jest o wiele lepsza niż etat. Mogę zarabiać i minimalną, ale NA WŁASNYCH ZASADACH... Niestety korporacje wraz z rządami stają na głowie, żebyśmy byli niewolnikami Panów z wysp. Rzucą nam owocowe czwartki albo jakąś przemowę a robią wszystko aby 5% ludzi miało kapitał, a 95% było na ich usługach. I w taki świat wkraczają nowe pokolenia. Całkowita zależność czy to w formie pracy czy jako podwykonawca. I stąd smutny wniosek, że ludzie będą coraz mniej szczęśliwi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...