Albo potrzebujesz auto, o którego obsłudze serwisowej (teoretycznie) powinieneś zapomnieć. Tj. pojechać jedynie na serwis olejowy i ew. jak coś nie działa, żeby po prostu naprawili, bez zastanawiania się ile to kosztuje, czy lepiej w ASO czy w jakimś warsztacie, czy kupić części tu czy tam jest taniej, itd.
Owszem, trzeba liczyć się z tym, że nie jest to mądra ekonomicznie decyzja, ale tj. ludzie potrafią w jeden wieczór przeżreć pół wypłaty, to co złego jest w płaceniu za auto, jeśli ktoś po prostu tak lubi?
Rekomendowane odpowiedzi