Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ale oni teraz mają się skupić na grach-usługach i takich z otwartym światem, bo to na pewno tym razem się uda. Jeżeli takie wyciągnęli wnioski z tej całej sytuacji, to może niech już po prostu sp...ją.

  • Upvote 4
  • Odpowiedzi 2,4 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Żartowałem, anulowali właściwie wszystkie produkcje, bo po prostu ostatnie hity przyniosły im tyle hajsu, że praktycznie nie muszą robić już gier i teraz mogą się zająć czymś co naprawdę kochają. Wąchaniem kwiatków, robieniem spotkań integracyjnych z "minutą krzyku" czy malowaniem tęczowych pasów dla pieszych.

Opublikowano
1 godzinę temu, Ryszawy napisał(a):

Ale oni teraz mają się skupić na grach-usługach i takich z otwartym światem, bo to na pewno tym razem się uda. Jeżeli takie wyciągnęli wnioski z tej całej sytuacji, to może niech już po prostu sp...ją.

A to oni robili ostatnio innego rodzaju gry?:E

Opublikowano (edytowane)

My się nie znamy.

Weźmy na to taki engine od Rayman Legends:

 

- gotowy, więc tani

- łatwy port na handheldy, na Switche 1 i 2, na Steam Decka i mu podobne, na komórki, na PS4.5 (AKA 6) portable, na Xone i PS4

- już ludki ze społeczności 3D Vision zrobiły moda do 3D, więc można też wydać na VRy i MRy. Na okulary nie-VR nawet

- wystarczyłoby poszukać z 5 kompetentnych osób, a jakby nie dopuścić do odejścia/zwolnienia oryginalnego twórcy to nawet mniej

- to gra 2.5D. Bez realizmu, bez pracy nad kompilacją shaderów, bez materiałów z 20 warstwami, bez optymalizacji cieni. TANIO.

- rynek chętnie by przywitał side-scrollowanego platformera na wysokim poziomie.

 

ryzyko dla Ubisoftu = 0

szanse finansowego sukcesu = 100%

efekt w postaci poprawy wizerunku Ubi - obecny

 

 

Ale nie. Po co. To nie gra jako usługa, a Rayman nie jest szowinistyczną męską świnią, którą trzebaby zmienić na postać kobiecą. Ray-woman i historia o tym, jak kobiety miały przesrane w baśniowej krainie raczej by nie przeszła... chociaż...

;)

 

 

Powiem tak: Lepsze anulowanie niż rozwalenie marki jak ostatni Prince of Asia, albo Metroid Prince, albo Prince of Pokemons (bo to by pasowało lepiej do gry nazwanej Prince of Persia)

 

 

Ci debile nawet Splinter Cella anulowali. Nie lubię skradanek, nie grałem w żadnego Sama Fishera poza jedynką na Klocku w 2002r. Ale ta gra ma mnóstwo fanów i seria była bardzo popularna i lubiana. Ale nie. Lepiej poczekać 20 lat aż fani serii wymrą, a potem zmienić Sama w Sami, zmienić jej kolor skóry na taki bardziej opalony kolor, wydać w 2035-tym i pomarudzić, że "ewidentnie ludzie już nie chcą gier SP"

Edytowane przez VRman
Opublikowano

Jeszcze trochę i te akcje Ubi to do chipsów w biedronce będą dodawać :E 

 

Ogólnie Tencent władował w nich w tamtych roku grubo ponad miliard zielonych i nic to nie zmieniło, dalej toną :E Ale jak mają nie tonąć jak nie wydają żadnych dobrych gier :E 

Opublikowano (edytowane)

@j4z No na plus nic się nie zmieniło :E Dalej w dół z wapnem idą

 

z PoP chodzi ci o Lost Crown? Mam na liście w kolejce czeka do ogrania :E 

Ale jedna, czy dwie gierki cudów nie uczyni. Ile oni tam mają z ~20k pracowników się obijających i z 30 studiów rozsianych po świecie na utrzymaniu :E A gierek dobrych z tego od lat nie ma.

Edytowane przez lukadd
Opublikowano (edytowane)

Aż poszukałem w necie bo się zaciekawiłem jaki to roguelike od Ubi przegapiłem..

 

 

a tu Wam chodzi o 

Prince of Asia

Princoidvania

Prince of Anime

 

itp.

 

W samym intro jest chyba 99% oklepanych motywów z chińskich bajek.

Umm..

cat.gif.bd007c6e9aeb2f7f1bc689da5d13d6ab.gif

 

Nie daruję Ubisoftowi tego, że nazwali ten shit Prince of Persia. Świat od 20 lat choruje na pierdolca na punkcie anime i spoko, mogli tą grę zrobić, ale do ciężkiej cholery, pod innym tytułem. 

 

Ciekawe co Jordan Mechner na to. Ja na jego miejscu bym się chyba popłakał. To jakby Mozarta wydali w wersji gangsta rap ale zostawiając Mozart na okładce "płyty".

 

 

Tymczasem nadciąga konfa Microsoftu, której oglądania już teraz współczuję tym, którzy stracą na nią czas ;)

Edytowane przez VRman
Opublikowano

Widzisz, a generalnie tytuł został przyjęty raczej ciepło. Bo jest zwyczajnie bardzo dobry. Ubi dało ciała z marketingiem, wrzucając jakieś pokraczne, hip-hopowe gówno zamiast klasycznego, perskiego pierdzenia, główny bohater też odstaje od tego na co czekali fani. Ale jak już ludzie zaczęli w to grać, zamiast pluć jadem na sam widok, okazało się, że to kawał dobrej gry. Jęczenie wynika głównie z faktu, że po tylu latach wszyscy spodziewali się czegoś innego, a Ubi nie ma ostatnio dobrej passy, więc dostaje strzały z każdej strony. Wątku anime szerzej nie poruszę, bo już była na ten temat dyskusja, więc krótko - ja tego kompletnie w tym nie widzę, ani nie czuję. Są dziesiątki, setki 2D platformerów w takim stylu. No, ale nie byłbyś sobą, jakbyś nie robiły afery z czterech liter. :P A tutaj IMO nie ma żadnych, większych kontrowersji.

 

A, i zastanawiasz się co Jordan Mechner na to? Przykro mi, on też płakać z tego powodu zamiaru nie ma. Wręcz przeciwnie:

 

For anyone wondering: The Lost Crown is not a continuation of either the Sands of Time or the retro-2D storyline, it's a fresh beginning. I didn't write or have a direct role in this one — which means I'll get to enjoy its surprises as a gamer. I know the talented POP team at Ubisoft Montpellier well, I've watched them pour their hearts and passion into this project over three years from pre-conception to full beta, and I couldn't be more excited. This is the Prince of Persia game I've been wishing for.

 

https://www.jordanmechner.com/en/latest-news/#prince-of-persia-takes-a-mighty-new-leap

 

Wiem, że to jak gaszenie ognia benzyną, ale czy na pewno zdrowe są tak... niezdrowe emocje? ;)

Opublikowano (edytowane)

 

16 minut temu, Vulc napisał(a):

O, a to ciekawe. Może też jest fanem anime, choć może to być po prostu wypowiedź PRowa, bo nie chciał psuć sprzedaży. Sam bym tak zrobił jakby pracował nad crapem jakiś z moich kolegów :)

 


Co do tego, że tam tego nie widzisz -

Spoiler

spoko. Zazdroszczę. Jakbyś był uczulony na styl chińskich bajek to byś zobaczył. Chcesz to Ci zrobię listę klisz ;) z tego kilkusekundowego intro, bo niemal dosłownie wszystkie gówna jakimi się charakteryzuje anime tam się znalazły.

 

Muza i Prince of Bel-air to przy tym pikuś, choć też mi się nie podoba. Dla mnie to jest jak koncert Mozarta zrobiony w stylu disco-z-pola. Najgorsze co mogli zrobić. Coś przy czym nie spędzę sekundy choćby gameplay był najlepszy na świecie, aż tak mnie odrzuca stylistyka tak obrazu jako takiego, jak i animacji. Jakby wyciąć to, co sprawia w tej grze, że chce mi się rzygać, to zostałaby chyba tylko czarna plansza z creditsami na koniec, o ile taka tam jest ;)

 

Wiem jak to wygląda dla czytających tego posta czy poprzdniego. Zapewne jak właśnie "hejtowanie bez sensu", ale ja na serio rzygam już tą modą na anime, którą wciskają wszędzie, jak widzę animacje w 5-10fps bo się ktoś zakochał w chińskich bajkach, to mi się mózg gotuje. Jak widzę te typowe ujęcia i postawy, to mi zęby na dupie rosną, a jak widzę błyski i główną postać w 5-15fps to czuję jak mi reszta włosów siwieje w przyspieszonym tempie. A do tego mam ogromny szacunek dla oryginałów i SoT. Te gry miały niesamowity klimat, miały swój sty i... nie mają absolutnie niczego wspólnego z tą nową grą, poza tytułem i pomysłem na manipulowanie czasem. Dla mnie to jest profanacja. Coś jakby fan filmu Ojciec Chrzestny (The Godfather) zobaczył sequel w stylu Power Rangers.

 

PS. Zanim napisałem cokolwiek o tej grze, przeczytałem kilka recek i obejrzałem kawałek jednej na YT. Chwalą jako grę dobrą albo średnią. Jednakże na liście ich ulubionych są gry w stylu anime, albo na stronie "o autorze" stoi jak byk "fan anime i mangi". No nie zrozumiemy się za cholerę ;)

 

Edytowane przez VRman
Opublikowano

Nie jestem uczulony, więc widocznie to problem głównie po Twojej stronie, nie innych. ;) A samo uniwersum jest na tyle elastyczne, że można sobie pozwolić na drobne odstępstwa od typa z turbanem na głowie. Przypomnę tylko jak wyglądał pierwszy, oryginalny Książę - był jasnoskórym blondasem. Bo marketing.

 

Spoko. Nadal nie uzasadnia to w moich oczach tych niezdrowych emocji, bo kontrowersji tutaj tyle co kot napłakał. Nawet sam twórca serii jej nie widzi, no ale wiadomo - PR, nie chciał być niemiły dla kolegów. Przecież niemożliwym jest, że jest bardziej "open-minded" od Ciebie lub - o zgrozo - się z Tobą nie zgadza. :Up_to_s:

 

Oczywiście, że The Lost Crown nie ma nic wspólnego z SoT. Problem w tym, że nikt tego nie obiecywał, od początku było wiadomo, że dostaniemy wariację na ten temat, a nie jakiś pełnoprawny sequel lub remake. Do kogo więc dokładnie masz pretensje? Nie jestem w tej dyskusji Twoim wrogiem, sam oddałbym bardzo dużo, aby zobaczyć coś tak fantastycznego jak trylogia Piasków. Na tyle zdesperowanym, że nawet porządny remaster przyjąłbym z otwartymi ramionami. A mimo to kompletnie nie czuję potrzeby robienia gównoburzy z tak trywialnej rzeczy jak kolejna iteracja w ramach dużej serii, która niekoniecznie trafia w moje gusta.

 

Mocno naciągana argumentacja. Jak znajdę 2x tyle recenzji, których autorzy nie chwalą się swoim zamiłowaniem do mangi i anime, to znaczy że ja mam rację, a Ty się mylisz? Sam chyba widzisz, że to ślepy zaułek. 

Opublikowano
10 minut temu, Vulc napisał(a):

 Przypomnę tylko jak wyglądał pierwszy, oryginalny Książę - był jasnoskórym blondasem. Bo marketing.

Jaki jasnoskóry blondas bo marketing? Pierwsze słyszę. W ogóle to jeszcze lata, dekady po premierze PoPa 1 nie przyszłoby mi nawet do głowy patrzeć  jakiego koloru skórę ma postać. To dopiero od lat 201x się zaczęło.

Postać w jedynce była biała, bo taki był twórca i taki był jego brat, którego ruchy zostały nagrane na kasetę VHS i przerysowane do gry.

 

Zwinę bo offtop nie interesujący innych. Dla klikających w odwinięcie czeka niespodzianka :hihot:

Spoiler


12 minut temu, Vulc napisał(a):

Nie jestem uczulony, więc widocznie to problem głównie po Twojej stronie, nie innych. ;) 

No to raczej oczywiste, przecież pisałem, że świat oszalał na punkcie anime dawno temu i ciągle to się tylko nasila, szczególnie teraz, gdy zachodnia kultura odpycha od siebie parciem na woke i ogólną miernotą. Wiele osób widzi japońskie style jako "te jedynie dobre", więc nic dziwnego, że popularność rośnie.  Inna sprawa, że jakbym był autorem gry przerabianej z bajki anime i zrobił to w swoim stylu, to nie powinienem zachowywać tytułu oryginału z szacunku do fanów. Nawet jakbym sam uważał, że zmiany są bezdyskusyjnie na lepsze.

12 minut temu, Vulc napisał(a):

A samo uniwersum jest na tyle elastyczne, że można sobie pozwolić na drobne odstępstwa od typa z turbanem na głowie.

"Odrobinę" nie pasuje do tego, że zmieniono styl o 180°. Odrobinę to zmienić np. 5%, no 20%, a nie 99,99% jak w tym przypadku.

 

12 minut temu, Vulc napisał(a):

Spoko. Nadal nie uzasadnia to w moich oczach tych niezdrowych emocji, bo kontrowersji tutaj tyle co kot napłakał.

Czemu niezdrowych emocji? Przecież nie każę innym nie lubić gry. Mam tylko pretensje do autorów, że nie wydali gry pod inną nazwą, że nasrali na styl oryginału. I z osobistego punktu widzenia mam żal, że tak się stało, bo inaczej bardzo chętnie bym pograł w jakiegoś side-scrollowanego PoPa. Ale nie pogram, bo stylistyka i vibe oprawy sprawiają, że już wolałbym zamiast tego iść pogłaskać pokrzywy. ;)

12 minut temu, Vulc napisał(a):

Nawet sam twórca serii jej nie widzi, no ale wiadomo - PR, nie chciał być niemiły dla kolegów. Przecież niemożliwym jest, że jest bardziej "open-minded" od Ciebie lub - o zgrozo - się z Tobą nie zgadza. :Up_to_s:

przegapiłeś ważne słowo:

40 minut temu, VRman napisał(a):

Może

To znaczy, że nie stwierdzam faktu z całą pewnością, a podaję jedną z możliwości. Do tego wcześniejsze "o, a to ciekawe" sugeruje, że zostałem zaskoczony, wręcz zdziwiony. Nie spodziewałem się, że Jordan będzie to chwalił. 

12 minut temu, Vulc napisał(a):

 

Oczywiście, że The Lost Crown nie ma nic wspólnego z SoT.

Chodzi bardziej o związek z PoP 1 i PoP 2, bo to były oryginalne sidescrollery. Już gra na XBLA miała z nimi więcej wspólnego choćby nie była jakimś cudem, tylko zwykłym średniakiem indie.

12 minut temu, Vulc napisał(a):

A mimo to kompletnie nie czuję potrzeby robienia gównoburzy z tak trywialnej rzeczy jak kolejna iteracja w ramach dużej serii, która niekoniecznie trafia w moje gusta.

Ja też nie robią gównoburzy. Powody przez ktore dla mnie to profanacja przedstawiłem wyżej. Jakbyś przez 10 lat czekał na jakieś fajne gry dla siebie i ze 40tu odpadłoby Ci 39, zostawiając dosłownie jedną zajebistą grę na dekadę, a z tych 39ciu 25 miało ten sam powód, np. zostałyby wydane tylko na smartwatche i zamienione w gry QTE do oglądania, to jakbyś zobaczył nastepną grę QTE, to byś też wyrażał dezaprobatę. 

Wiedźmin anime

Cyberpunk: Edgerunners (2022) anime

Shrekowy Kot w Butach od Pixara ze sceną walki w stylistyce anime (oczy mi pękły po 3 sekundach od tych 10fps)

Prince of Persia anime

He-Man anime (dobrze, że gdzieś od roku 1989 już mnie ta seria nie interesi, więc tu bez nerwów) 

dobre gry jak Hades czy Deadcells i wiele innych indyków, które gdyby nie to, na pewno zechciałbym ograć - czerpią garściami ze stylistyki anime

Devil May Cry - serial anime

Tomb Raider - serial anime

Lords of The rings, Star Wars - serial anime

Matrix -> Animatrix (anime)

 

tego jest od cholery, wszędzie, do porzygu. 

12 minut temu, Vulc napisał(a):

Mocno naciągana argumentacja. Jak znajdę 2x tyle recenzji, których autorzy nie chwalą się swoim zamiłowaniem do mangi i anime, to znaczy że ja mam rację, a Ty się mylisz? Sam chyba widzisz, że to ślepy zaułek. 

Nie musisz szukać. Przecież to oczywiste, że ktoś komu anime nie przeszkadza, nie będzie narzekał, że są w tej grze te elementy. 

 

Chcesz tą listę? Mogę zrobić, rozpisać wszystkie klisze i wskazać po kolei (a jest jedna za drugą) z info w której sekundzie na filmiku to jest, tak że można zweryfikować. 

Nie po to, że chcę się kłócić, czy udowadniać, że mam rację, tylko dlatego, żeby pomóc Ci zrozumieć, że owszem, jest tego nasrane wszędzie. Nie pierwszy raz mi ktoś zarzuca, że widzę więcej niż tam jest. Kilka lat temu ktoś się ze mną kłócił, że Dead Cells wcale nie jest anime. Znalazłem mu wywiad, w którym jedyny lub główny twórca gry mówi, że uwielbia anime i starał się aby jego gra wyglądała i poruszała się w tym stylu.

 

A zresztą, na szybko walnę bo czemu nie :)

Zaczynamy od Lost Crown

 

https://www.youtube.com/watch?v=MmX7a_e65uU

 

pierwsza sekunda - efekt przesunięcia się postaci lekko zalatuje anime

na samym początku już za postacią są jakieś kreski. 

Sposób skoku - typowa azjatycka szkoła. Księciunio nigdy tak nie podskakiwał w żadnej z 7 gier PoP jakie przeszedłem.

trzecia sekunda: Sposób walki - typowe anime. Kreski i błyski, koniecznie płaskie, choć zachodnia szkoła robiła to lepiej 20 lat temu wykorzystując przezroczystość i trójwymiar.image.png.6449ed46ccab338a3b45cf8b53adf29f.png

 

Postawy żywcem wyjęte z anime:

image.png.87b674b6dbd60fcbad8e3ecd1fab0880.png

 

- szósta sekunda. Ogromne skoki w ruchu i ujęciach - typowe dla anime

 

postać atakująca w tunelu - 100% anime

image.png.bc5946492241f9ff674b624bd60163d5.png

 

a tu masz z intra:

https://www.youtube.com/watch?v=LU7XV48SMjc

 

lecenie w kuli energii - nawet taki antyfan jak ja widział to już z tysiąc razy:

image.png.265a4ac208532bd61e4cc09f1d53e98a.png

 

kolejna postawa z anime: image.png.d4394bd554e86bb5b88f112dd20161cb.png

 

zatrzymywanie lub spowalnianie niemal do zera ruchu = typowe anime

 

 

A teraz Rogue (to są dwie różne gry, o mało bym zapomniał o tym fakcie :D )

 

https://www.youtube.com/watch?v=Y9QwyBz-FW4

 

- od 19tej sekundy. Postać z postawą i hamowaniem w tej typowej dla anime postawie. Stylistka animacji. Cała stylistyka jest 100% z anime.

Nawet styl rysunku jest wyraźnie wzorowany.

 

- ok 30s masz bieg z darciem ryja - jak w milionie pojedynków w chińskich bajkach, zapytaj fanów dragonalli chociażby to potwierdzą ;)

 

- dalej w gameplayu masz festiwal płaskich efektów (ala rysowane, zero przezroczystości, typowa dla anime stylistyka, pełno błysków (i pauz/zwolnień (choć w tej grze akurat to sporadycznie, ale bywają gry gdzie to wkurza 100x mocniej bo nonstop występuje)

 

- dalej postawa lądowania na pięści - z anime, potem spopularyzowana jeszcze przez filmy Marvella, ale zobaczysz tego pełno w anime na dekady przed filmami o superbohaterach. 

image.png.6b340289bdd3f6ac68d4e763c6ac3251.png

 

00:12 masz jakieś Hadoukeny czy co tam to jest (strzelanie energią z rąk)

image.png.5b7c9d5229fdf46275b1b0af21161f30.png

znowu - stylistyka anime w 100%

 

Ale żeby nie było, że tylko anime krytykuję:

image.png.704d3f322ed79059bc0e61a4a5b87c1a.png

 

Wygląda jakby miał kolczyk i wtedy wygląda jakby w teleporcie doszło do awarii i zmieszało go z cygańską wróżką :lol2:

no ale to już żart. I tak lepiej niż opalony Księciunio z Irokezem w... starożytnej/bajkowej Persji.

 

Opublikowano (edytowane)

Korzystniej było przedstawić głównego bohatera w taki sposób, bo bardziej pasował do przygodowego charakteru gry. I nikt się nie przejmował historyczną dokładnością. To oczywiście jeden z powodów, inny wymieniłeś Ty, choć tutaj też można było to rozwiązać inaczej.

 

Spoiler

Inna sprawa, że jakbym był autorem gry przerabianej z bajki anime i zrobił to w swoim stylu, to nie powinienem zachowywać tytułu oryginału z szacunku do fanów. Nawet jakbym sam uważał, że zmiany są bezdyskusyjnie na lepsze.

 

No to byłbyś biednym autorem. Szacunek do fanów to jedno, biznes to drugie. Dodatkowo to głównie Ty piszesz o profanacji, ale o tym niżej.

 

"Odrobinę" nie pasuje do tego, że zmieniono styl o 180°. Odrobinę to zmienić np. 5%, no 20%, a nie 99,99% jak w tym przypadku.

 

Sęk w tym, że mnie ani bardzo wielu innych graczy taka interpretacja nie razi w takim stopniu, w jakim razi Ciebie. Możemy też bawić się w polemikę jaki kolor skóry mieli starożytni Persowie, ale niewiele to tutaj zmieni. Dla mnie to po prostu inny styl, który w ramach założeń gry się odnajduje. 

 

Czemu niezdrowych emocji? Przecież nie każę innym nie lubić gry. Mam tylko pretensje do autorów, że nie wydali gry pod inną nazwą, że nasrali na styl oryginału. I z osobistego punktu widzenia mam żal, że tak się stało, bo inaczej bardzo chętnie bym pograł w jakiegoś side-scrollowanego PoPa. Ale nie pogram, bo stylistyka i vibe oprawy sprawiają, że już wolałbym zamiast tego iść pogłaskać pokrzywy.

 

Nie musisz. Patrząc na zwroty, których używasz nie po raz pierwszy, wydaje się to mocno nacechowane emocjonalnie. Całkiem bez powodu. Pretensje do autorów? Naprawdę, zejdź na ziemię. To jest biznes, gra ma pełne prawo nazywać się Prince of Persia i nikt tutaj na nic nie nasrał. Zwyczajnie zrobił to inaczej. Ja tam na przykład czuję vibe Księcia. Nie taki jak w innych produkcjach, ale wiedziałem na co się piszę. Możesz mieć oczywiście żal do kogo tylko chcesz, ale wybacz - to trochę niepoważne. To jest spin-off głównej serii, alternatywne spojrzenie w postaci średniej wielkości gry. Takich produkcji w obrębie dużych marek wychodzą dziesiątki.

 

Jakbyś przez 10 lat czekał na jakieś fajne gry dla siebie i ze 40tu odpadłoby Ci 39, zostawiając dosłownie jedną zajebistą grę na dekadę, a z tych 39ciu 25 miało ten sam powód, np. zostałyby wydane tylko na smartwatche i zamienione w gry QTE do oglądania, to jakbyś zobaczył nastepną grę QTE, to byś też wyrażał dezaprobatę. 

 

Sorry, ale to nie ja mam tak wysublimowane gusta, że 99% produkcji trafia do kosza. To już musisz załatwić sam ze sobą. ;) Co do poniższej listy, Animatrix jest zajebisty. Hades jest zajebisty. I absolutnie nic nie trzeba w nich zmieniać. 

 

Co do tej ściany tekstu o podobieństwach do anime, chyba się nie zrozumieliśmy. Ja wiem, że takie elementy tam są, ale w żadnym momencie grania przykładowo w Lost Crown, nie czułem, że to anime. Bo takie rzeczy występują w dziesiątkach innych gier. W takiej czy innej skali. Masz bardzo wyraźną awersję w tym punkcie i wybacz, ale nie mam zamiaru dociekać co było pierwsze - jajko czy kura. Takie rzeczy w side-scrollerach to od dziesiątek lat chleb powszedni. Dla Ciebie wszystko co raz było w anime to anime i nie mam zamiaru z tym dywagować, bo to - ponownie - ślepa uliczka.

 

 

Edytowane przez Vulc

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...