trepek 2 118 Opublikowano 12 godzin temu Opublikowano 12 godzin temu Nie wiedziałem, że Marco Rubio powiela ukr propagandę.
MaxaM Opublikowano 10 godzin temu Opublikowano 10 godzin temu Godzinę temu, adashi napisał(a): Na rosyjskich grupkach tego teraz nie widać. Było widać jakieś dwa lata temu. To te same grupki, które zwiastowały klęskę Ukrainy do lutego?
adashi Opublikowano 10 godzin temu Opublikowano 10 godzin temu (edytowane) Tak, generalnie te same. Ukrainu jest de facto państwem upadłym, niezdolnym do samodzielnego utrzymania własnej sfery budżetowej oraz emerytów. Rok temu była w lepszym stanie, niż jest obecnie. Miała więcej ludzi i zasobów. Wtedy można było mówić o względnie sensownych warunkach kapitulacji. Obecnie apetyt Federacji jest już większy. Co w szczególności Polsce może na dobre nie wyjść. Ukrainu jak na razie się broni, zobaczymy co to da. Edytowane 10 godzin temu przez adashi
Bono_UG Opublikowano 9 godzin temu Opublikowano 9 godzin temu To ile razy już upadła, bo co roku o tym piszesz, a tu nic z tego nie wychodzi. W dniu 3.11.2025 o 16:27, adashi napisał(a): Od około roku spodziewam się załamania frontu nie później niż w lutym 2026. Odliczam co około miesiąc, bo bawią mnie reakcje demisterów. Proponuję prześledzić moje wpisy zamiast gadać jakieś niestworzone rzeczy.
Badalamann Opublikowano 9 godzin temu Opublikowano 9 godzin temu @areczek1987 Ponoszę jak wszyscy w Polsce. Może trochę większe, ale to już z własnej woli wspierając zbiórki na tepienie kacapstwa. Tu bonusem jest dobre samopoczucie dzięki pośredniemu uczestnicwu w zabijaniu tych bandytów. @adashi Sytuacja ruskich też jest znacznie gorsza niż rok temu. Obrywają w rafinerie i inny przemysł we własnym kraju. Nawet z dala od frontu. A sytuacja Ukrainy poprawiła się przynajmniej pod względem ilości wybijanych dziennie/miesięcznie ruskich. A teraz wygrana demokratów w USA to kolejna poprawa ich sytuacji. A największa będzie za dwa lata, po zmianie prezydenta USA na demokratę. Co interesujące Trumpa i jego "decyzje" zignorowali jeszcze przed wyborami. Kapitulacja nie była nigdy ani nie jest dla nich opcją. Nawet gdyby ktoś próbował taką ogłosić nie zostanie uznana przez służby ani wojsko. CHoć obecne włądze cywilne też odrzucają opcję poddanie się, więc pod tym względem jest bardzo dobrze. P.S. Tak wszyscy wiedzą, włącznie z Ukraińcami, że ta zima będzie nawet cięższa niż była poprzednia. Ale też są nieźle przygotowani poprzez ogromne ilości generatorów prądu.
adashi Opublikowano 7 godzin temu Opublikowano 7 godzin temu Godzinę temu, Bono_UG napisał(a): To ile razy już upadła, bo co roku o tym piszesz, a tu nic z tego nie wychodzi. Ja piszę o tym co roku? Możesz to gdzieś znaleźć i mi zacytować czy tylko opowiadasz farmazony jako ukraiński kibic? Przewidywałem upadek lub kapitulację Ukrainu na luty/marzec 2026. To nie nastąpiło, trwa dalej zabijanie ludzi (choć z rosyjskich relacji bardzo mocno to przyhamowało) i topienie kasy w Ukraińcach. Ukraina jako państwo jest faktycznie upadła, nie jest bowiem w stanie realizować zobowiązań wobec własnych obywateli. Militarnie nadal walczy. Nie oceniam w tym wpisie czy i na ile ma to sens oraz czyje interesy realizuje.
Badalamann Opublikowano 7 godzin temu Opublikowano 7 godzin temu (edytowane) @adashi Ukraina trzyma sie dzieki wsparciu sojuszników, w tym nas. Po wojnie nastapi odbudowa. Zyska Ukraina, zyska i UE bo to będą gigantyczne środki dla naszych firm. Już sa w wielu sektorach,w tym zbrojeniowym. Co do tego że Ukraina jest państwem "upadłym" to myslisz że Polska po 4-5 latach wojny z kacapami, gdzie mielibyśmy kilkaset km frontu we wschodniej części kraju, nie byłaby też w podobnym zakresie zależna od wsparcia gospodarczego i militarnego sojuszników? A Ukraińcy robią tylko i aż to, co muszą w obecnej sytuacji. Zostali napadnięci i walczą o przetrwanie państwa i narodu. Edytowane 7 godzin temu przez Badalamann
adashi Opublikowano 4 godziny temu Opublikowano 4 godziny temu 3 godziny temu, Badalamann napisał(a): Co do tego że Ukraina jest państwem "upadłym" to myslisz że Polska po 4-5 latach wojny z kacapami, gdzie mielibyśmy kilkaset km frontu we wschodniej części kraju, nie byłaby też w podobnym zakresie zależna od wsparcia gospodarczego i militarnego sojuszników? A Ukraińcy robią tylko i aż to, co muszą w obecnej sytuacji. Zostali napadnięci i walczą o przetrwanie państwa i narodu. Polska w przypadku wojny kinetycznej stałaby się państwem upadłym równie szybko jak stała się nim Ukraina. To nie jest coś dziwnego. Zwróćmy jedynie uwagę, że ten obecny sponsoring przez inne państwa jest bardzo korzystnym scenariuszem dla ukrzej klasy politycznej, bo to przepływy publicznych środków, do których można się przyssać. Czy taka długa wojna jest korzystna dla całości narodu jest dyskusyjne. Nie wiem na ile dobrowolnie i o co dokładniej walczą ci Ukraińcy obecnie. Zapewne rozumieją, że Krymu i Donbasu nie odzyskają. Przecież chyba to rozumieją, to nie murzyni. Bo ukraińska młodzież studencka przebywająca w Polsce już po około półtora roku wojny twierdziła, że ukraińskie państwo ma w dupie.
Badalamann Opublikowano 3 godziny temu Opublikowano 3 godziny temu @adashi Skoro wiesz że u nas byłoby tak samo, to nie bardzo rozumiem dlaczego używasz tego jako jakiegoś argumentu. Tak po prostu wygląda wojna z silnym państwem. Pomoc jest korzystna dla całego narodu, bo bez tego byłoby dużo trudniej przeżyć cywilom. Skąd pomysł że długotrwała wojna prowadzona na wyniszczenie miałaby być korzystna dla narodu? Jest wyniszczająca. Pisałem o co walczą. O przetrwanie narodu i państwa. Oraz dołączenie do państw zachodnich, w tym UE. W uproszczeniu odrzucili ruski mir. I pod żadnym pozorem nie zgodzą się na jego powrót. To jedna z rzeczy którą mamy znimi wspólnego i którą rozumiemy. Od dawna wiadomo, że Ukraina zaakceptowałaby pokój na takiej zasadzie, że kacapstwo zatrzymuje się tam gdzie jest. Tylko że warunki ruskich nie zmieniły się od początku wojny. I tak naprawdę oznaczają kapitulację przed ruskim mirem i rozbrojenie. Czyli od razu formę rusyfikacji a za chwilę kolejną napaśźć (zwaną znowu operacją specjlaną) by wymordować prozachodnią ludność, przede wszystkim elity, co ułatwiłoby trwały podbój Ukrainy. Więcej, tej kacapskiej bandzie marzy się nawet powrót NATO do stanu z przed rozszerzenia o Bałtów i Polskę. Trzeba mieć świadomość że to dla nas oznaczałoby wojnę i to dokładnie taką jak na Ukrainie, nie taką jaka może być dziś gdy dostaniemy też wsparcie bezpośrednie, choćby tylko natowskiego lonitctwa, a pewnie większą. A póki wojna trwa to kto wie, może i Ukraińcy część terenów odbiją. Tu wiele będzie zależeć od prezydenckich w USA za dwa lata. Bo już przy obecnym poziomie wsparcia, opartego w znacznej mierze o Europę a nie jak na początku o USA, Ukraińcy zatrzymali ruskie natarcia i wyrzynają największe ilości kacapskich mobilków od początku wojny. Oraz uderzają w wiele ważnych obniektów w głebi kacapi.
Rekomendowane odpowiedzi
Opublikowane przez Kadajo,
Zasady "przechwycania" dla nieogarniętych ;)
Rekomendacja dodana przez Kadajo
1 reakcja
Pokaż odpowiedź
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się