Skocz do zawartości

Sztuczna inteligencja AI - (OpenAI, ChatGPT, Midjourney, DALL-E) - Temat ogólny


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jest tutaj jakiś znawca od starych zabezpieczeń?, mam swój profil bazy danych programu AQQ (Akuku). Jest to komunikator z 2005 roku  i jest  zabezpieczony hasłem którego już nie pamiętam.

 

Czy któreś AI mi pomoże z jego złamaniem albo chociaż napiszę czym to i jak jest szyfrowane?. Minęło ponad 21 lat więc szyfrowanie tam zaimplementowane nie jest chyba za mocne. 

 

Chyba znów dostanę bana %-)

Opublikowano
55 minut temu, Karister napisał(a):

W pisaniu kodu na serwery banków, ecommerce, tradingu i podobnych jest bezbłędny.

jak w tym memie "ai code me server sided backend for worldwide banking system, make no mistakes"

 

hahaha-haha.gif

 

 

Akurat żona kolegi pracuje w cybersecurity jakiegoś zagranicznego banku. Mogę zapytać, ale coś czuję, że parsknie śmiechem jak jej pokażę Twoją wiadomość. 

Opublikowano (edytowane)

@nozownikzberlina Jak się jest ignorantem, to można parskać. Najwięcej parskają, ci co nawet w życiu nie własnego napisali skilla, nie skonfigurowali MCP i nigdy się nie pofatygowali o handoffa do auto-mode. Ja w dzień albo dwa implementuję przy pomocy AI cross-microservice feature wraz z zmianami w infrze, na który wcześniej szło pół miesiąca na implementację i drugie tyle na testy. Mój udział w tym kodowaniu to 0 linii kodu.

 

Przerobiliśmy już z tuzin modeli AI do tej pory. Obecnie mamy narzędzie, które samo sobie umie wziąć taska z boarda, zaimplementować, wdrożyć na środowisko testowe i sprawdzić logi oraz observability, czy śmiga. Do tego samo przeklika ręczne testy i sprawdzi, czy jest zgodne z dokumentacją i ustaleniami na komunikatorach. Tymczasem większość jeszcze siedzi w oknie czatu z Claude i przekleja pojedyncze metody, myśląc że używaja AI. ;) No ale... co ja tam mogę wiedzieć, pracując w zachodniej firmie technologicznej, która jako pierwsza adaptuje większość nowinek.

 

Banki to jest akurat dokładnie przeciwny biegun. W niektórych to jeszcze tkwią w Javie 8. Zerowa adopcja nowych technologii i gazylion procesów, żeby z czegokolwiek móc skorzystać. Także wiesz... pytaj.

 

Prywatnie to samo. Cały smart home zrobił mi AI bez mojego udziału. Sam zainstalował potrzebne narzędzia, zalogował się do serwera HA i skonfigurował ogrzewanie, rolety, klimę, oświetlenie, roboty sprzątające, kamery, alarm itd., itp. Dom wykrywa, że wyszedłem, to uzbraja alarm i kamery. Wracam z zimowego wyjazdu, to zawczasu podgrzewa chatę. Kończę słuchać muzę, to gasi oświetlenie ambient. Robi się upał, to włącza klimę i przysłania rolety. Sam wszystko wymyślił, rozmienił i skonfigurował. Wisienka na torcie to to, że klimy chciały się łączyć tylko przez chmurę produenta, a ja chciałem lokalnie po LAN. Claude Code zainstlował proxy, zesniffował ruch sieciowy klimatyzatora so serwerów producenta, zwędził jego ID oraz klucz komunikacji i już działa lokalnie. Tak, ogólnie słabe jest to AI i niewiele umie. xD 

Edytowane przez Karister
Opublikowano

My przez ostatnie 2 lata przerobiliśmy już mnóstwo takich asów opornych na AI, bo to bo tamto, bo znalazł błąd w wyniku AI i chodził dumny jak paw ;)

Czas to wszystko zweryfikował i nie ma odwrotu, dostosowujesz się albo stajesz się nieistotny.

6 godzin temu, nozownikzberlina napisał(a):

się podniecał inżynierią wsteczną a to jest totalna klapa

To jest mocna strona modeli która działa tak dobrze że Anthropic powoli kombinuje jak to ograniczyć i reszta może iść za nimi.
Internet jest zalany RE na poziomie vibe codowania bo tak niewiele trzeba w przeciętnych przypadkach ;)

 

3 godziny temu, Camis napisał(a):

Czy któreś AI mi pomoże z jego złamaniem albo chociaż napiszę czym to i jak jest szyfrowane?. Minęło ponad 21 lat więc szyfrowanie tam zaimplementowane nie jest chyba za mocne. 

W analizie każdy model więc zaczynasz od Astry i Opusa.

A jak coś więcej to zostaje chińczyk.

 

3 godziny temu, Camis napisał(a):

mam swój profil bazy danych programu AQQ (Akuku)

Podeślij, sprawdzimy :cool:

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Karister napisał(a):

@nozownikzberlina Jak się jest ignorantem, to można parskać.

ale jakim ignorantem? ja testuje to co jakiś czas i weryfikuje czym ludzie się podniecają :) 

 

Godzinę temu, Karister napisał(a):

@nozownikzberlina Ja w dzień albo dwa robię cross-microservice feature, na który wcześniej szło pół miesiąca na implementację i drugie tyle na testy.

stary, wcześniej ludzie copypastowali z for albo stackoverflowa, a teraz AI robi to za nich. Były addony do IDE które to ułatwiały, a teraz macie MCP dzięki któremu nie musicie otwierać oczu ani nawet kompilatora. Ani w jednym przypadku ani w drugim za bardzo nie ma się czym podniecać. Takie masz taski, w których można pastować i tyle. 

 

30 minut temu, Wu70 napisał(a):

To jest mocna strona modeli która działa tak dobrze że Anthropic powoli kombinuje jak to ograniczyć i reszta może iść za nimi.

Nie powoli kombinuje, tylko już od dawna wprowadzili jakiś obsrany słownik blacklisted słów i tego opusa to trzeba nieźle maglować, żeby pracował. W najnowszej ida assist dodali nawet shima który podmienia blacklisted słowa i wali system prompta który obchodzi jakoś ten słownik. Ale są też modele unrestricted. 

 

30 minut temu, Wu70 napisał(a):

Internet jest zalany RE na poziomie vibe codowania bo tak niewiele trzeba w przeciętnych przypadkach ;)

Na poziomie vibe, czyli niezweryfikowany zhalucynowany AI slop. No jest to tragedia i fora/nawet github jest zalany tym gównem pod korek. 

30 minut temu, Wu70 napisał(a):

bo znalazł błąd w wyniku AI i chodził dumny jak paw ;)

Ciężko takich błędów i wprost głupot nie znaleźć (no chyba, że się ktoś nie zna). Testowaliśmy od dziewiętnastego października we dwie osoby(ja dość mało). Poszło ponoć prawie 1k dolarów w tokenach + robota analityczna manualnie w celu weryfikacji (jak się okazało bardzo kłamliwych wyników). Ten koleś którego zalinkowałem wcześniej miał przejedzone 55 tysięcy dolarów w tokenach na reverse [mam nadzieję, że to wszystko nie poszło na jeden zabezpieczony plik, z zerowym skutkiem rozpracowania hahahah] i jedyne co wrzucił to "zdewirtualizowany" EAC na linuxie (który ma dużo gorsze zabezpieczenia niż wersja windowsowa) który NIE jest poprawnie zdewirtualizowany, lol. 

 

Stary, jakbyś wyciągnął 55 tysięcy dolarów to ten Brazylijczyk co crackuje gry, by dla Ciebie cały rok crackował albo i dłużej, a on objechał Denuvo.

Jakbyś zapodał do AI jakąś nową gierkę zabezpieczoną Denuvo i kazał scrackować, to byś zadłużył rodzinę na dwa pokolenia w przód. 

 

Za to świetnie sobie AI radzi z niezabezpieczonymi 10-kilobajtowymi crackme, ale do tego to wystarczy umieć czytać, bo to zazwyczaj kilka funkcji. 

Edytowane przez nozownikzberlina
Opublikowano (edytowane)

Bezmyślne kopiowanie z SO zazwyczaj kończyło się tym, że magia dwóch tuzinów adnotacji, których się nie rozumiało, wcześniej czy później spektakularnie wybuchała na produkcji. Nie wspominając o misz-maszu pierdyliona dependencji w różnych wersjach. Z AI da się to zrobić szybko i dobrze, bo ta w sekundy przemieli setki SBOMów i sprawnie znajdzie dobre rozwiązanie. Dla człowieka to jest miesiąc rzeźby oraz ręcznych prób i błędów. Ale nie będę się kolejny raz powtarzał. ;) Najzabawniejsze będzie, jak ci wielcy znawcy, co nie używają AI, bo się myli i nie umie, na koniec napiszę, że AI zabiera pracę programistom. :) Ten zawód w niektórych firmach już nie polega na pisaniu kodu, a w coraz to kolejnych przestanie. Ja mówię, że narzędzie jest świetne. Jak ktoś mówi, że mu ono nie działa, to niech lepiej poszuka problemu między krzesłem a monitorem. ;) 

Edytowane przez Karister
Opublikowano
Teraz, Karister napisał(a):

Bezmyślne kopiowanie z SO zazwyczaj kończyło się tym, że magia dwóch tuzinów adnotacji, których się nie rozumiało, wcześniej czy później spektakularnie wybuchała na produkcji. Nie wspominając o misz-maszu pierdyliona dependencji w różnych wersjach. Z AI da się to zrobić szybko i dobrze, bo ta w sekundy przemieli setki SBOMów i sprawnie znajdzie dobre rozwiązanie. Dla człowieka to jest miesiąc rzeźby oraz ręcznych prób i błędów.

No ta, pasterzy to teraz mają raj, bo wcześniej to jeszcze musieli się jeszcze w miarę płynnie poruszać w tematyce nad którą pracują, słuszna uwaga. 

2 minuty temu, Karister napisał(a):

Najzabawniejsze będzie, jak ci wielcy znawcy, co nie używają AI, bo się myli i nie umie, na koniec napiszę, że AI zabiera pracę programistom. :)

Ale jakim programistom? Według mnie jedyni którzy serio płaczą, to siedzieli i klepali przyciski do apek przez osiem godzin w korpo. 

8 minut temu, Karister napisał(a):

Jak ktoś mówi, że mu ono nie działa, to niech lepiej poszuka problemu między krzesłem a monitorem. ;) 

U mnie działa, nie wiem czemu u Ciebie nie. Złe masz, lepsze spróbuj. Haha!

 

Przykręcą kureczek z off-hours i nierealnie niskimi cenami tokenów to dopiero pogadamy. Szybciutko wrócisz na SO! 

Opublikowano
12 minut temu, Karister napisał(a):

Dobra, widzę, każdy wie swoje, niech tak zostanie. Póki co kureczek odkręcają.

nie ma co się kłócić, może ja się mylę i tyle, mówię tylko o tym czego sam doświadczyłem i zobaczyłem na necie

 

btw, jaki masz setup?

gdzie bierzesz tokeny? (providerzy)

jaki masz miesięczny usage? (miesięcznie: nazwa modelu, usage w dolarach)

jakich modeli i do czego konkretnie używasz?

Opublikowano (edytowane)

Ja też mówię, czego doświadczyłem. ;) Da się tego dzisiaj dobrze używać i dużo z tym dobrze zrobić. Wyparcie nie ma sensu. W tym tygodniu była konfa JDD. Tam wszyscy udawali, jakby AI nie było i w ogóle to się nie działo. :D Ja mam Claude zarówno prywatnie jak i służbowo.

 

Prywatnie licencja Pro za 20 dolców miesięcznie. Używam głównie Claude Code do budowy mojej chmury na Kubernetesie, o które wcześniej pisałem, stawiania smart home i dopieszczania akustyki pokoju odsłuchowego w REW. Do tego czasem jakieś randomowe zapytania przez czat. Zawsze Opus 5.5. Przy rozsądnym korzystaniu i zarządzaniu kontekstem wychodzi tak na styk. Zazwyczaj mi nie brakuje.

 

W pracy też mam Claude i kaganiec 30 dolców dziennie / 1500 miesięcznie. Robię nim dosłownie wszystko, czyli tryb kompletnego lenia. Rozmienianie incydentów produkcyjnych, przekopywanie logów i wiadomości na firmowym komunikatorze, szukanie rzeczy w bazach danych, analizowanie monitoringu aplikacji. Do tego oczywiście generowanie kodu i zarządzanie infrą. Idąc dalej, obsługa Gita i przygotowywanie wiadomości na komunikatorze. Dosłownie wszystko, włącznie z poprawianiem literówek. Też Opus 5.5. Wykorzystuję limit gdzieś w 70%

 

Firma daje mi też jeszcze ze dwa czy trzy inne AI obecnie, ale nawet nie próbuję. I tak każdy kończy na Claude Code. IMO można by jeszcze pójść w lokalne modele. Revolut tak robi.

Edytowane przez Karister
Opublikowano

Tak się przyglądam tej dyskusji i rodzą i się pewne pytania.

 

Zakładając, że dostajemy dobry kod bez błędów, na ile jest on unikalny? Czy jeżeli inna firma korzysta z identycznych narzędzi, robi w zasadzie to samo, to dostanie taki sam kod? Ewentualnie jak dużo będzie wspólnych fragmentów?

Mogą tutaj pojawiać się obawy o prawa autorskie. Czy znalezienie błędu w jednym systemie nie pociągnie takiego samego w innych, mimo że niby są różne.

 

Od innej strony, to na ile wyniki są stabilne? Dajmy na to, że dzisiaj coś zrobiliśmy, potem niezależnie powiedzmy za tydzień chcemy jeszcze raz to samo od zera. dostaniemy identyczny kod, czy będą jakieś zasadnicze różnice?

To raczej bardziej akademickie, bo chwilowo nie przychodzą mi do głowy konsekwencje.

Opublikowano (edytowane)
12 minut temu, Bono_UG napisał(a):

Tak się przyglądam tej dyskusji i rodzą i się pewne pytania.

 

Zakładając, że dostajemy dobry kod bez błędów, na ile jest on unikalny? Czy jeżeli inna firma korzysta z identycznych narzędzi, robi w zasadzie to samo, to dostanie taki sam kod? Ewentualnie jak dużo będzie wspólnych fragmentów?

Mogą tutaj pojawiać się obawy o prawa autorskie. Czy znalezienie błędu w jednym systemie nie pociągnie takiego samego w innych, mimo że niby są różne.

Przede wszystkim każdy kodujący za pomocą AI powinen wypaść z IP Boxa. Twory AI nie są utworami w rozumieniu ustawy o prawach autorskich. Skoro więc dany twór wytworzony przez programistę z użyciem ai nie jest utworem to nie może on przenieść do niego praw autorskich. A to oznacza brak IP. I co za tym idzie IP Boxa.

 

dodatkowo - programy w całości zrobione przez AI mogą nie podlegać ochronie IE prawnoautorskiei :E 

 

 

Ale byłby kwik gdyby skarbówka wywaliła wszystkich „AI-programistów” z IP Boxa 8:E 

 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano
4 minuty temu, Bono_UG napisał(a):

Mogą tutaj pojawiać się obawy o prawa autorskie.

Obawy jak najbardziej są. Nawet w przypadku rozwiązania problemu Navier-Stokes, OpenAI nie mogło wykluczyć, że ich model wytrenował się na danych przesłanych przez innych matematyków pracujących nad problemem i wysyłających prompty do OpenAI. "While unlikely, we cannot rule out that de-identified data derived from [Buckmaster and Alpöge’s] usage of our products helped improve our models⁠.” To jest oficjalne stanowisko OpenAI.

 

AI też bezproblemowo sięga po kod z publicznych repozytoriów na licencjach wirusowych typu GPL czy też innych licencjach ograniczających użytek. 

 

26 minut temu, Bono_UG napisał(a):

Od innej strony, to na ile wyniki są stabilne? Dajmy na to, że dzisiaj coś zrobiliśmy, potem niezależnie powiedzmy za tydzień chcemy jeszcze raz to samo od zera. dostaniemy identyczny kod, czy będą jakieś zasadnicze różnice?

Różnice w kodzie będą, losowość jest fundamentem LLM, bez tego nie działa.

Już nie mówiąc o tym, że jeśli korzystasz z modeli AI hostowanych w chmurze, to tydzień później możesz nie gadać z tym samym modelem, oni ciągle coś zmieniają.

 

Z drugiej strony jeśli człowiekowi dasz to samo zadanie do wykonania za tydzień to też rezultat nie będzie identyczny. :)

 

Opublikowano

Bardziej mi chodziło o identyczność kodu wytworzonego przez SI niż to jak się uczyła.
Nie wiem na ile modele odtwarzają to co inni pisali ale nie czarujmy się, ludzie tak samo uczą się na cudzym kodzie, nieraz większość kodu to zewnętrzne biblioteki, frameworki, a cała kreatywność sprowadza się do kilku wywołań, połączeń między nimi.

30 minut temu, some1 napisał(a):

Z drugiej strony jeśli człowiekowi dasz to samo zadanie do wykonania za tydzień to też rezultat nie będzie identyczny. :)

Niby nie ale mimo wszystko bardzo podobny, bo nie będzie pisał od zera pamiętając co ostatnio zrobił ;) 

 

@GordonLameman

Rozumiem, że jeżeli używasz narzędzi SI w swojej pracy, to powinieneś utracić wszelkie uprawnienia prawnika? :Up_to_s:

 

Jak zwykle piszesz bzdury, zatrzymałeś się te 20 lat temu w programowaniu i pamiętasz je wyłącznie jak klepanie kodu.

Sposób wytwarzania oprogramowania się zmienia, języki ewoluują i przeszły dużą drogę od pisania wprost kodu maszynowego, assemblerów, języków wyższego poziomu, do języków abstrakcyjnych, a teraz w zasadzie naturalnych.

 

Jeszcze przed erą SI była masa różnych narzędzi, które potrafiły wypluć spory kawał kodu na podstawie projektu. 

W połowie lat 90 były narzędzia do wyklikania gier, potem to się rozwinęło w potężne narzędzia, które do dzisiaj są używane przy produkcji największych hitów.

Istnieje wiele narzędzi, które potrafią z uml-a zrobić szablon programu lub w drugą stronę, wciągnąć kod i rozrysować schematy.

Istnieją narzędzia, które po rozrysowaniu interfejsu wszystko zapinają w działający kod. Np. w QT Designer dla zabawy "popełniło" mi się prosty edytor tekstu, czy nawet przeglądarkę internetową.

 

Obecne narzędzia sztucznej inteligencji, to nic innego jak kolejny etap, zamiast rzeźbić bezpośrednio w kodzie, piszesz językiem naturalnym założenia, ramy działania, itp. Kreatywność jest zawarta w projektowaniu, opisaniu zadania, promptach. Być może nie jest to sformalizowane w formie "języka programowania" ale w pewnym sensie nim jest, jak właściwie nie opiszesz, to wyjdzie kicha.

 

W kontekście np. grafiki podobnie, skoro podważa się użycie SI jako kreatywność, to czy tak samo nie powinny być podważane wszelkie narzędzia cyfrowe począwszy od prostych edytorów graficznych, przez wektorowe, a skończywszy na modelowaniu 3d i renderingu? Rzucisz randomem, kilkoma efektami i gdzie tu kreatywność?

 

Jeżeli ktoś rzuci prostym promptem i na tym skończy się jego rola, to tak, ciężko to nazwać wkładem twórczym.

Jednak jeżeli "rzeźbi" kolejnymi, wprowadza korekty, żeby obraz, dźwięk czy program uzyskał taką formę jaką się chce, to jak najbardziej jest to praca twórcza. W sumie można to trochę porównać do pracy reżysera, który ma jakąś wizję i mówi aktorom jak mają zagrać. Czy reżyserowi odmawiamy pracy twórczej, skoro robotę za niego odwalają aktorzy?

Opublikowano
16 minut temu, Bono_UG napisał(a):

 

 

@GordonLameman

Rozumiem, że jeżeli używasz narzędzi SI w swojej pracy, to powinieneś utracić wszelkie uprawnienia prawnika? :Up_to_s:
 

A niby czemu? Cóż to za fatalna analogia? 
 

tu chodzi tylko preferencje podatkowe. Jak używasz ai to nie ma utworu, nie ma przekazania IP, nie ma preferencji podatkowych (których też nigdy nie powinno być) :) 

16 minut temu, Bono_UG napisał(a):

 

Jak zwykle piszesz bzdury, zatrzymałeś się te 20 lat temu w programowaniu i pamiętasz je wyłącznie jak klepanie kodu.

Sposób wytwarzania oprogramowania się zmienia, języki ewoluują i przeszły dużą drogę od pisania wprost kodu maszynowego, assemblerów, języków wyższego poziomu, do języków abstrakcyjnych, a teraz w zasadzie naturalnych.

Bez jakiegokolwiek znaczenia.
 

16 minut temu, Bono_UG napisał(a):

 

Jeszcze przed erą SI była masa różnych narzędzi, które potrafiły wypluć spory kawał kodu na podstawie projektu. 

W połowie lat 90 były narzędzia do wyklikania gier, potem to się rozwinęło w potężne narzędzia, które do dzisiaj są używane przy produkcji największych hitów.

Istnieje wiele narzędzi, które potrafią z uml-a zrobić szablon programu lub w drugą stronę, wciągnąć kod i rozrysować schematy.

Istnieją narzędzia, które po rozrysowaniu interfejsu wszystko zapinają w działający kod. Np. w QT Designer dla zabawy "popełniło" mi się prosty edytor tekstu, czy nawet przeglądarkę internetową.

I sprzedawałeś to jako utwór? Nie. 
 

16 minut temu, Bono_UG napisał(a):

 

Obecne narzędzia sztucznej inteligencji, to nic innego jak kolejny etap, zamiast rzeźbić bezpośrednio w kodzie, piszesz językiem naturalnym założenia, ramy działania, itp. Kreatywność jest zawarta w projektowaniu, opisaniu zadania, promptach. Być może nie jest to sformalizowane w formie "języka programowania" ale w pewnym sensie nim jest, jak właściwie nie opiszesz, to wyjdzie kicha.

No ewidentnie musiałbyś poczytać czym jest utwór w rozumieniu ustawy, bo „założenia” nim nie są. 
 

16 minut temu, Bono_UG napisał(a):

 

W kontekście np. grafiki podobnie, skoro podważa się użycie SI jako kreatywność, to czy tak samo nie powinny być podważane wszelkie narzędzia cyfrowe począwszy od prostych edytorów graficznych, przez wektorowe, a skończywszy na modelowaniu 3d i renderingu? Rzucisz randomem, kilkoma efektami i gdzie tu kreatywność?

No nie, bo narzędzie takie jak edytor graficzny nie robi tego samo, tylko ty używasz własnej kreatywności do stworzenia czegoś w nim.

 

prompt, nawet tworzony przez kilka godzin, nie jest elementem kreatywności - co do zasady. Tak orzekł pewien niemiecki sąd na początku roku. 
 

16 minut temu, Bono_UG napisał(a):

 

Jeżeli ktoś rzuci prostym promptem i na tym skończy się jego rola, to tak, ciężko to nazwać wkładem twórczym.

Jednak jeżeli "rzeźbi" kolejnymi, wprowadza korekty, żeby obraz, dźwięk czy program uzyskał taką formę jaką się chce, to jak najbardziej jest to praca twórcza.
 


 

Żeby powstał utwór musi być wydatny wkład ludzki - to o czym piszesz to może być za mało. Przekonał się o tym pewien koleś co sobie wypromptowal logo firmy. 
 

 

16 minut temu, Bono_UG napisał(a):

 

 

W sumie można to trochę porównać do pracy reżysera, który ma jakąś wizję i mówi aktorom jak mają zagrać. Czy reżyserowi odmawiamy pracy twórczej, skoro robotę za niego odwalają aktorzy?

No nie, bo reżyser używa ludzkiej kreatywności aktorów. 
 

możesz co najwyżej się porównać do twórców filmików AI. Ten sam poziom „twórczości” w rozumieniu ustawy.

Opublikowano
10 minut temu, GordonLameman napisał(a):

A niby czemu? Cóż to za fatalna analogia?

Bo odmawiasz kreatywności tylko ze względu na używane narzędzia? Czyli tak samo, używasz SI to nie jesteś prawnikiem, bo całą robotę odwala za ciebie bot.

11 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Bez jakiegokolwiek znaczenia.
 

I sprzedawałeś to jako utwór? Nie.

Bez znaczenia bo?
Automatyzacja w procesie tworzenia oprogramowania istnieje prawie od początku, bez tego nadal siedzielibyśmy w epoce kodu łupanego. Dlaczego zatem kolejne bardziej zaawansowane narzędzie miałoby coś zmieniać? Dlaczego dotychczasowe narzędzia nie budziły kontrowersji, mimo że bardzo dużo zdejmują z programistów roboty?

 

Nie, bo to była zabawa, a nie praca zarobkowa. Gdybym tworzył aplikacje okienkowe, to pewnie że bym z takich narzędzi korzystał, bo po co pisać coś od nowa jak można sobie wyrysować interfejs?

19 minut temu, GordonLameman napisał(a):

No ewidentnie musiałbyś poczytać czym jest utwór w rozumieniu ustawy, bo „założenia” nim nie są. 

Od tego mam dział prawny w firmie, żeby podawali co można zarejestrować jako utwór, a czego nie. I wszelka dokumentacja projektowa dużo łatwiej przechodzi niż kod źródłowy.

Zarzuć ustawą, to mogę poczytać.

21 minut temu, GordonLameman napisał(a):

No nie, bo narzędzie takie jak edytor graficzny nie robi tego samo, tylko ty używasz własnej kreatywności do stworzenia czegoś w nim.

prompt, nawet tworzony przez kilka godzin, nie jest elementem kreatywności - co do zasady. Tak orzekł pewien niemiecki sąd na początku roku.

Oczywiście, że edytory potrafią robić same, kwestia ich zaawansowania, dostępnych narzędzi, filtrów itp.

Czym się niby różni skrypt opisujący scenę do wyrenderowania od prompta dla SI? Jak dla mnie jedynie językiem opisu, bo co do zasady sam nic nie rysuję tylko próbuję przelać wizję obrazu na wytworzoną grafikę.

 

A co mnie niemiecki sąd :E U nas się liczy interpretacja US (żeby nie było Urzędu Skarbowego), a te jak zwykle są różne, w tym takie że nie widzą przeszkód w używaniu SI.

25 minut temu, GordonLameman napisał(a):

No nie, bo reżyser używa ludzkiej kreatywności aktorów.

Nie ma znaczenia kto lub co jest efektorem zamysłu i kierowania reżysera. Może to być żywy aktor, zwierzę, robot, zespół rysujący, czy obecnie SI renderująca sceny. Ale to reżyser ma wizję, wie jak chce, żeby scena wyglądała, to on urabia aktorów, treserów zwierząt, techników, rysowników, promptuje pod tą wizję. To jest jego twórcza praca, a nie sama gra danego aktora.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}