Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Dokładnie, zakaz prowadzenia praktycznie nie działa, a wręcz powoduje więcej problemów i szerzy patologię. 

 

Osobiście gdyby zatrzymano mi prawko to nadal bym jezdził. Nie ma realnej alternatywy dla auta a nie chciałbym być wykluczony. 

 

Przypominam, że prawko można stracić na setki durnych powodów, wystarczy przejechać na strzałce bez zatrzymania i potem złapać punkty za nieduże przekroczenie. Taki komplet punktów jest w stanie wyłapać każdy z was nawet jednego dnia jak będzie miał pecha/gorszy dzień. 

Edytowane przez Totek
  • Confused 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
22 minuty temu, adashi napisał(a):

Państwo nie jest od tego aby decydować czy mogę jeździć czy nie.

Rozumiem, że prawo jazdy też jest bez sensu.

Ba, całe prawo o ruchu drogowym?

 

22 minuty temu, adashi napisał(a):

To trochę podobnie jakby mi zabronili sądownie jeść Nutelli, bo coś tam.

Powiem ci więcej, państwo może ci sądownie zabronić hasać na wolności, jeśli nie stosujesz się do zasad.

 

image.png.31814baf7aa05ae96593ca98fd4721d9.png

Edytowane przez krukkpl
  • Upvote 8
Opublikowano
1 minutę temu, adashi napisał(a):

Prawo jazdy jest w dużej mierze bez sensu. Prawo o ruchu drogowym może sobie być, to jest przydatne.

Rozumiem, ze prawo o ruchu drogowym jest przydatne tylko wtedy, kiedy ktos wjedzie Tobie w tyl auta... bo jak wjedziesz Ty, to juz jest be i malo przydatne :E Mentalnosc Kali jesc, Kali krasc.

  • Upvote 1
Opublikowano
31 minut temu, adashi napisał(a):

Państwo nie jest od tego aby decydować czy mogę jeździć czy nie. To trochę podobnie jakby mi zabronili sądownie jeść Nutelli, bo coś tam.

dobra odklejka. Sądownie moga Ci zakazywać spotykać się z kimś, przebywać w pewnych miejscach, robić zdjęcia pewnych budynków, ale PROWADZIĆ AUTA JUŻ NIE ZABRONIĄ :E

  • Haha 2
  • Upvote 1
Opublikowano
16 minut temu, Totek napisał(a):

Dokładnie, zakaz prowadzenia praktycznie nie działa, a wręcz powoduje więcej problemów i szerzy patologię. 

 

Osobiście gdyby zatrzymano mi prawko to nadal bym jezdził. Nie ma realnej alternatywy dla auta a nie chciałbym być wykluczony. 

 

Przypominam, że prawko można stracić na setki durnych powodów, wystarczy przejechać na strzałce bez zatrzymania i potem złapać punkty za nieduże przekroczenie. Taki komplet punktów jest w stanie wyłapać każdy z was nawet jednego dnia jak będzie miał pecha/gorszy dzień. 

Co innego czasowa utrata prawka Czy Nawet konieczność pomówienia kursu, a co innego sądowy zakaz. 

 

Sądowego zakazu nie dostajesz za przekroczenie linii ciągłej czy brak zatrzymania przed strzałką. Sądowy zakaz dostajesz jak sąd uzna, że jesteś debilem. 

  • Like 3
  • Upvote 1
Opublikowano
17 minut temu, Totek napisał(a):

Przypominam, że prawko można stracić na setki durnych powodów, wystarczy przejechać na strzałce bez zatrzymania i potem złapać punkty za nieduże przekroczenie. Taki komplet punktów jest w stanie wyłapać każdy z was nawet jednego dnia jak będzie miał pecha/gorszy dzień. 

Przez 15 lat posiadania prawka dostałem słownie JEDEN mandat za prędkość, za fotoradar (58 na 50) - to naprawdę nie jest trudne nie łapać punktów. Zwykle niestety najgłośniej na ten temat krzyczą "szybcy ale bezpieczni"

Teraz, michasm napisał(a):

Sądowy zakaz dostajesz jak sąd uzna, że jesteś debilem. 

dokładnie. Trzeba sobie na to zasłużyć.

  • Like 3
Opublikowano

Ależ mogą sobie zakazywać. 

2 minuty temu, huudyy napisał(a):

dobra odklejka. Sądownie moga Ci zakazywać spotykać się z kimś, przebywać w pewnych miejscach, robić zdjęcia pewnych budynków, ale PROWADZIĆ AUTA JUŻ NIE ZABRONIĄ :E

Ależ mogą sobie zakazywać. Ja tylko napisałem w czym to będę miał.

Opublikowano
37 minut temu, adashi napisał(a):

Zakaz prowadzenia jest karą dziwną. Nie miałem jej nigdy orzeczonej. Gdybym miał, z pewnością bym nie przestrzegał w obecnych realiach.

 

To powinno być rozwiązane jakoś inaczej. Może jakieś zwyżki w stawkach ubezpieczeniowych zależne od statusu punktowego? Czy coś w tym rodzaju.

 

I nie dlatego bym nie przestrzegał, że nie dał bym rady bez samochodu, bo dałbym radę. Państwo nie jest od tego aby decydować czy mogę jeździć czy nie. To trochę podobnie jakby mi zabronili sądownie jeść Nutelli, bo coś tam.

Jak to nie jest? A prawo jazdy to w chipsach znalazłeś? :E 

22 minuty temu, Totek napisał(a):

Dokładnie, zakaz prowadzenia praktycznie nie działa, a wręcz powoduje więcej problemów i szerzy patologię. 

Jakie problemy powoduje?

Jaką patologię szerzy?

Ludzie słysząc o kierowcach z zakazem też chcą taki mieć?

22 minuty temu, Totek napisał(a):

 

Osobiście gdyby zatrzymano mi prawko to nadal bym jezdził. Nie ma realnej alternatywy dla auta a nie chciałbym być wykluczony. 

No to jednak wracamy do ucinania rąk.

22 minuty temu, Totek napisał(a):

 

Przypominam, że prawko można stracić na setki durnych powodów, wystarczy przejechać na strzałce bez zatrzymania i potem złapać punkty za nieduże przekroczenie. Taki komplet punktów jest w stanie wyłapać każdy z was nawet jednego dnia jak będzie miał pecha/gorszy dzień. 

Fajna bzdura, ale bzdura.

13 minut temu, adashi napisał(a):

Prawo jazdy jest w dużej mierze bez sensu.

A to dlaczego?

5 minut temu, adashi napisał(a):

Ja tylko napisałem w czym to będę miał.

Nom. W pierdlu. Może nie za pierwszym, ani drugim, ani nawet szóstym razem, ale za którymś będziesz. Jak ten gość z linka, który posiedzi 30 miesięcy.

  • Haha 1
  • Upvote 1
Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Jak to nie jest? A prawo jazdy to w chipsach znalazłeś? :E 

Na szybko napisałem. Nie chodziło mi o to, że państwo literalnie nie ma takiego prawa. Przyznało sobie takie prawo, to i je ma.

 

Mój wpis odnosił się bardziej do tego, w czym to mam.

Opublikowano
12 minut temu, adashi napisał(a):

Postacie wyszły ze ściany i przekazały Ci taką koncepcję?

Czy też były to Głosy?

Przeczytalem jakis wysryw na forum o tym, ze kodeks ruchu drogowego moze byc przydatny, czyli sugerujesz ze bez niego mozna sie obejsc - gratuluje, jedz do Turcji czy innego arabskiego panstewka i zobaczysz czym to sie konczy.

 

Ale takie dyskusje to sie prowadzi z osobami, ktore wiedza po co jest prawo jazdy i sadowe zakazy prowadzenia pojazdow. Takze sorry majster, sluchaj swoich glosow dalej, bo ja jestem zdrowy.

  • Upvote 1
Opublikowano
7 minut temu, GordonLameman napisał(a):

 

Nom. W pierdlu. Może nie za pierwszym, ani drugim, ani nawet szóstym razem, ale za którymś będziesz. Jak ten gość z linka, który posiedzi 30 miesięcy.

Ani nawet za czterdziestym.

Opublikowano
1 minutę temu, michasm napisał(a):

@adashi Jak Ci ktoś ukradnie auto to też dlatego, że prawo ma tam gdzie Ty. On po prostu nie akceptuje tego, że państwo mu tego zabrania. 

Skoro taką masz percepcję rzeczywistości, jak najbardziej jest to godne szacunku i zrozumienia.

Opublikowano
3 godziny temu, michasm napisał(a):

Przed chwilą jechałem do roboty. Pod pracą mamy to ograniczenie stałe do 30. Jadę te 30 i widzę, że przede mną na moim pasie stoi bmw, a z 30 metrów dalej bus. I tak się zbliżam I widzę, że ten bmw nie stoi, ale się toczy cały czas tak z 3-5km/h, ale widzę, że tego busa to za 5 minut będzie wyprzedzać. 

Mam z 30 metrów do typa i elegancko kierunkowskaz i wyprzedzam powoli. Mam już zderzak przedni na wysokości jego szyby czołowej, a ten trąbi na mnie. Ja hamuję ostro bo myślę, że może przed nim jakiś dzieciak czy coś. 30km/h, więc stanąłem prawie w miejscu. 

A ten po prostu zajechał mi drogę, przyspieszył I wyprzedził tego busa co stał. 

On myślał, że ma pierwszeństwo..., że może mi zajechać drogę jak ja go wyprzedzam. Do momentu póki widziałem jego tył to nie wrzucał kierunkowskazu ani nie zmieniał prędkości. Jeszcze mnie obtrąbił, bo myślał, że ja nienormalny :E

Marka auta zupełnie przypadkowa 

Opublikowano (edytowane)

Zakaz prowadzenia nie działa tylko i wyłącznie dlatego że nie ma wystarczającej i realnej kary.

Z kolei wystarczającej i realnej kary nie ma, bo w kolejce do wiezień czekają poważniejsi przestępcy, a na inne skuteczne kary nie pozwalają prawa człowieka. 

 

Edit: Już zmieniłem treść tego posta, teraz muszę poprawić tamten.

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano

@Suchy211 Też się nad tym zastanawiałem. Myślałem, że coś Ci nie pasuje w późniejszym poście I dlatego się powtarzasz, ale jakoś nie trzymało się to kupy. 

 

Pewnie telefon odblokowany w kieszeni. Ciesz się, że nie zadzwoniłeś do byłej 🤣

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, adashi napisał(a):

Zakaz prowadzenia jest karą dziwną. Nie miałem jej nigdy orzeczonej. Gdybym miał, z pewnością bym nie przestrzegał w obecnych realiach.

 

To powinno być rozwiązane jakoś inaczej. Może jakieś zwyżki w stawkach ubezpieczeniowych zależne od statusu punktowego? Czy coś w tym rodzaju.

 

I nie dlatego bym nie przestrzegał, że nie dał bym rady bez samochodu, bo dałbym radę. Państwo nie jest od tego aby decydować czy mogę jeździć czy nie. To trochę podobnie jakby mi zabronili sądownie jeść Nutelli, bo coś tam.

Nie zgadzam się. Zakazu prowadzenia nie dostaje się za darmo, tylko najczęściej to ma związek z dość rażącym zagrożeniem dla życia innych uczestników ruchu. A to oznacza, że eliminacja takiej osoby z ruchu jest niezbędna. Jak system nie działa to trzeba zmienić system. 

2 godziny temu, adashi napisał(a):

Ależ mogą sobie zakazywać. 

Ależ mogą sobie zakazywać. Ja tylko napisałem w czym to będę miał.

Uczyń mnie panem i władcą tego padołu łez a obiecuję ci, że prędzej świadomie i dobrowonie zwolnisz zwieracze na moją, nawet nie rozkaz, a prośbę, niż wsiądziesz do pojazdu mając sądowy zakaz. 

 

Zasady takie jakie są są potrzebny w cywilizowanym społeczeństwie. A tu przykład dlaczego.

Chcesz możliwości jazdy dla tych co mają je odebrane sądownie (przecież nie za darmo)? Dobrze. Ja chcę prawo do zastrzelenia pijaka za kółkiem czy popierniczacza za każdym razem kiedy koło mojego domu nie zastosuje się do przepisów i zagraża mojemu otoczeniu. W razie ziszczenia ryzyka (na przykład potrącenia członka rodziny) chce prawa do wyrównania rachunku w postaci zabicia członka rodziny niebezpiecznego kierowcy, oraz prawa do wymierzenia kary kierowcy, a niech będzie tutaj, że już przez sąd, choć za taki numer wolałbym osobiście rozwiercić kolana. 

Rozumiesz teraz w czym problem? Prawa to odpowiedzialność a pełna prawa to pełna odpowiedzialność. 

Do tego na nic mi zasady i prawo które sprowadzi cie do parteru dopiero wtedy kiedy już członek mojej rodziny będzie martwy. 

Edytowane przez Suchy211
  • Upvote 1
Opublikowano
58 minut temu, Suchy211 napisał(a):

 

Chcesz możliwości jazdy dla tych co mają je odebrane sądownie (przecież nie za darmo)? Dobrze. Ja chcę prawo do zastrzelenia pijaka za kółkiem czy popierniczacza za każdym razem kiedy koło mojego domu nie zastosuje się do przepisów i zagraża mojemu otoczeniu. W razie ziszczenia ryzyka (na przykład potrącenia członka rodziny) chce prawa do wyrównania rachunku w postaci zabicia członka rodziny niebezpiecznego kierowcy, oraz prawa do wymierzenia kary kierowcy, 

Ale każdego czy tylko z orzeczonym zakazem?

  • Confused 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • To co widać na filmie powyżej czyli wkładanie do środka butelek bez kaucji co powoduje zablokowanie automatu to norma. U mnie tak samo to wygląda. 
    • W dwójce masz auto praktycznie od samego początku.
    • Wali już ponad 24h. Zaspy po kolana albo i większe
    • No tak bo jak ktoś będzie chciał coś kombinować z torami to to zrobi na dworcu gdzie pełno ludzi a nie w polu gdzie nie ma nikogo...
    • To nic nie znaczy, bo to nie o rozwiązania chodzi, a niską chińską jakość, jakość części silnika/skrzyni wynika: - odpowiedni skład metalu/stopu - odpowiednie hartowanie często kilku etapowe - utwardzanie, często azotowanie na odpowiednią głębokość - powtarzalność wymiarów/tolerancje - powłoki ceramiczne liczone w mikronach    Silniki są dosyć skomplikowane i jednak generują dużo mocy, działają w nich różne siły w tym skręcające. Nawet jeśli większość będzie "solidna" to jest wiele newralgicznych miejsc, na których europejskie marki zęby zjadły przez dekady, starając się uzyskać stosunek jakość/cena i wpadki były właśnie materiałowe.  Kiedyś pracowałem w ASO Japońskim, gdzie niektóre modele skuterów 125 były produkowane w chinach, silniki i napęd były zaprojektowane w Japonii, miały kontrole jakości "Japońską" były dobre i wytrzymałe, to lakier odpadał płatami po kilku latach, opony też nadawały się na śmieci. Osobiście miałem taki skuter kupiony nowy z salonu za pół ceny, bo nikt wtedy tego nie kupował, zrobiłem nim 60 000 km. ale co z tego jak musiałem cały lakierować i założyć europejskie opony.    Przez lata prowadziłem własny warsztat motocyklowy, zasadniczo chińczyków nie robiliśmy, ale zawsze jednak jak nie kolega, sąsiad, czy pobliska pizzeria, to coś chińskiego mi wcisnęli do naprawy. Skuter, motocykl, quad czy mikrocar, nigdzie tam nie widziałem jakości w materiałach silnikowych czy mechanicznych. Naprawiałem jedno, za chwilę wysiadało następne i tak w kółko, te chińskie cuda techniki zawsze kończyły gdzieś po ścianą czy w krzakach, i to dosłownie po kilku latach i małym przebiegu. Mój brat ma warsztat samochodowy, te same doświadczenia. Nie spotkałem nikogo kto potwierdza że widział chińską jakość, czy to w maszynach, ciągnikach, mini koparkach.    O ile w chińskich elektrykach jest zdecydowanie lepiej, startowali w tym samym czasie co reszta świata, oraz prostota silnika elektrycznego, to też mam obawy. Dodatkowo do tanich elektryków wkładają tanie baterie LFP, bardzo wrażliwe na niskie i ujemne temperatury, jakiekolwiek błędy z ogrzewaniem/sterowaniem ładowania tych baterii zimą w naszym klimacie, będzie skutkować ogromną degradacją.    Dodam że chińskie fabryki samochodów też korzystają z podwykonawców, pewnie tych samych co produkują tanie zamienniki do samochodów europejskich/Japońskich. Ich trwałość jest powszechnie znana. "Zamontuj chińczyka dwa lata powinno wytrzymać"     
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...