Skocz do zawartości

PlayStation 5/5 PRO


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
4 godziny temu, azgan napisał(a):

Zobaczymy jak tam będzie śmigać Kingdom Come Deliverance 2 na PS5/PRO ale w miastach może być ciężko z utrzymaniem 60fps na Zen 2

Ta gra była od początku tworzona pod 30fps na konsole. Więc wątpię. Może tryb 40fps uda im się ogarnąć na prosiaku.

Opublikowano
22 godziny temu, lukadd napisał(a):

I tak dalej strasznie żydzą na tej cyfrze. Wersja PS4 w cyfrze też w historycznie najniższej cenie za 125pln. A ponad rok temu kupowałem na płycie nówkę z Amazona za ~85 zeta :E

GT7 ma jeden problem, czyli w dalszym ciagu duza ilosc graczy z PS4, niestety. Samo PS5 ma dosc kiepskie CPU i PS5 pro tego nie polepsza w zaden sposob. No ale PS5 ogarnie w GT7 20-24samochody, a PS4 juz nie. I niestety, ale to stara konsola niedomaga i wyscigi online sa ograniczone do 16samochodow i wedlug mnie tutaj Polyphony albo czeka az liczba graczy PS5 osiagnie wystarczajacy poziom albo po prostu ma to gdzies i liczy sie to zeby gracze ps4 byli zadowoleni. Ciezko powiedziec. 

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano
7 godzin temu, azgan napisał(a):

Zobaczymy jak tam będzie śmigać Kingdom Come Deliverance 2 na PS5/PRO ale w miastach może być ciężko z utrzymaniem 60fps na Zen 2

 

1440p 50-60 fps , nie widzę problemu , zalezy od devów , ps5 i xsx bedzie 30 fps

Opublikowano

Bardziej 1080p bym stawiał ta gra również na konsoli ma niby mieć SVOGI :E Chyba, że to jednak wywalą, albo mega przytną.

 

Ale tutaj większym problemem i tak będzie procek niż GPU, bo detale zawsze można pociąć i rozdzielczość obniżyć.

Opublikowano
6 godzin temu, lukadd napisał(a):

Ta gra była od początku tworzona pod 30fps na konsole. Więc wątpię. Może tryb 40fps uda im się ogarnąć na prosiaku.

Kingdom Come Deliverance od pierwszej części to była mocno PC'towa gra zwłaszcza biorąc pod uwagę ile zyskała na modach po premierze ale dobra mniejsza o to https://www.dsogaming.com/news/kingdom-come-deliverance-2-will-support-60fps-only-on-pc/

  • Like 1
Opublikowano

Mam do was pytanie które pewnie wyda się durne, ale nie mam większego doświadczenia jeśli chodzi o konsole.

Czy wydanie na gry na PS4 pójdzie na PS5? Czy będą jakieś ograniczenia? Znalazłem interesujący mnie tytuł na PS5 ale wersja na PS4 jest prawie 100 zł tańsza i próbuje przycebulić.

Opublikowano

Wszystkie sportowe gry mają swoje silniki na PS5 i na PS4, innymi słowy gry są różne, pewnie odpalisz grę, ale będziesz mieć to samo co na PS4, takie gry nie mają upgrade-ulepszeń.
Często pisze na pudełku darmowy upgrade, albo można poszukać w necie, ale tu jestem pewny, że takie gry sportowe jak Fifa, NHL czy NBA są podzielone na różne wersje. Raczej nie ma sensu brać wersji PS4 mając PS5.

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Konsola z 2024 roku za 3500zl nie jest w stanie utrzymac 60 FPS w grze z 2022 roku. Zen 2 to jest jednak pieta Achillesowa. PSSR oczywiscie tez nie dziala idealnie, jak zawsze zreszta. Im dluzej to PRO jest na rynku tym bardziej uswiadamiam sobie ze decyzja o rezygnacji z zakupu tego niedorobionego szrota byla sluszna. 

Edytowane przez RTXnietylko4060tiUSER
  • Haha 1
Opublikowano
29 minut temu, kanon7 napisał(a):

Jeżeli CPU z PS5 jest kiepskie, to ciekawe jak nazwiesz CPU z PS4? które nadal otrzymuje gry :E 

Dlatego większość gier jest bardzo sterylna i pozbawiona skomplikowanej fizyki. Zobacz jak to wygląda w starym half life 2, tam fizyka była na wysokim poziomie. Procesory w konsolach ledwo radzą sobie z podstawowymi zadaniami i na coś takiego nie ma mocy. Space marine 2 ma na PS5 spadki przez procesor a nie przez GPU i choćby do PS5 pro wstawili ryż 4090 to te spadki i tak by były. Xbox ma nieco wyższe taktownie CPU i spadki są mniejsze ale wciąż są. 

  • Like 1
Opublikowano
7 godzin temu, kouczan napisał(a):

Ok. Dzięki Panowie. Nie wiem na ile 10 latek zauważy inny silnik, ale biorę w takim razie tą na PS5.

Ale to też inna grafika, inny gameplay co się tyczy tego silnika, no i zapewne 60fps, a tu może być tylko 30fps z racji braku wersji na PS5.

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Henryk Nowak napisał(a):

Zobacz jak to wygląda w starym half life 2, tam fizyka była na wysokim poziomie

To teraz wytłumacz mi jedno:
- HL2 fizyka   -  > min. Pentium III 1.2 GHz 1 rdzeniowy, lub zalec. Pentium 4 2,4GHz 1 rdzeniowy.
- gry PS5 sterylne, brak fizyki   ->   AMD Zen 2; 8 rdzeni / 16 wątków, 3,5 GHz

Nie widzisz tutaj że po prostu, gdyby chcieli producenci gier, to na tym "słabym" Zen2 zrobili by i fizykę więcej niż w HL2, ale im się nie chce / nie opłaca / nie pozwala księgowość * (wybierz jedno).

Jak się dało fizykę zrobić na 1 rdzeniowcu 1.2-2.4 GHz, to tym bardziej da się na "padace" AMD Zen 2; 8 rdzeni / 16 wątków, 3,5 GHz.

Dało się zrobić RDR2 na tabletowym jagurze 1,6 GHz, ale na PS5 wszystko się krztusi na AMD Zen 2; 8 rdzeni / 16 wątków, 3,5 GHz.

Edytowane przez kanon7
  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Henryk Nowak napisał(a):

Xbox ma nieco wyższe taktownie CPU i spadki są mniejsze ale wciąż są. 

Playstation 5 Pro oferuje dla devs tryb "High CPU Frequency Mode", ktory zwieksza taktowanie procesora do 3.85GHz. (Xbox ma 3.8GHz). Z tego trybu skorzystali w FFVII Rebirth na przyklad.

 

"Łatka wprowadza tryb Versatility Mode, który celuje w 60 FPS, podobnie jak tryb Performance, ale oferuje wysoką rozdzielczość równą trybowi Graphics Mode dzięki upscalerowi PlayStation Spectral Super Resolution. Ponadto aktualizacja wykorzystuje tryb PlayStation 5 Pro High CPU Frequency Mode, aby zapewnić bardziej stabilną liczbę klatek na sekundę w całej grze."

Screenshot_20241204_212506_YouTube.jpg

Edytowane przez DżonyBi
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
15 godzin temu, Henryk Nowak napisał(a):

Dlatego większość gier jest bardzo sterylna i pozbawiona skomplikowanej fizyki. Zobacz jak to wygląda w starym half life 2, tam fizyka była na wysokim poziomie. Procesory w konsolach ledwo radzą sobie z podstawowymi zadaniami i na coś takiego nie ma mocy. Space marine 2 ma na PS5 spadki przez procesor a nie przez GPU i choćby do PS5 pro wstawili ryż 4090 to te spadki i tak by były. Xbox ma nieco wyższe taktownie CPU i spadki są mniejsze ale wciąż są. 

Half life 2 mial dobra fizyke, fakt teraz porownaj procesor na ktorych smigal do procka nawet ps4  tu nie chodzi o hardware, ze jest niewystarczajacy

Edytowane przez SethJames
  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • https://lowcygier.pl/aktualnosci/data-premiery-forza-horizon-6-wyciekla-przez-wpadke-tworcow-zagramy-na-wiosne/  
    • Pracuję 8 godzin, śpię 7-8 godzin, resztę doby mam do swojej dyspozycji- wychodzi na to, że jestem bardzo szczęśliwy
    • No też spoko, właśnie widzę też jonsbo z20 z rączką. Początkowo chciałem sprzedać 5080, ale moja sztuka w ogóle nie piszczy i jakoś chyba nie mam serca jej sprzedać. Natomiast zastanawia mnie czy jednak nie wrzucę jakiejś używki 7800xt albo 9060xt, bo 5080 trochę kosztuje, a gdyby odwiedzili mnie mili Czarni panowie pod moją nieobecność to szkoda sprzętu. Laptopy to w ogóle jakieś porażki. Kosztują tyle co kilo złota a wydajność leży... 
    • Zakładam taki temat bo jestem ciekawy jak definiujecie szczęśliwe życie i w ogóle szczęście. Raczej nie chodzi mi o wymiar typowo emocjonalny czyli ważne chwile w naszym życiu jak pierwsza miłość, narodziny dziecka, awans czy egzotyczne wakacje, a CODZIENNE MOZOLNE ŻYCIE.   Moja definicja jest taka - jeśli po pracy, czy to na etacie czy na własnej działalności jesteś w stanie wrócić do domu i nie jesteś na tyle zmęczony aby pograć przez parę godzin, obejrzeć film lub w inny sposób się zrelaksować co najmniej na 3-4 godziny to można powiedzieć, że jesteś szczęśliwy. Od ponad 20 lat ja tak mam i bardzo się z tego cieszę  Jak pracowałem na etacie, który zresztą nie był jakoś super wyczerpujący. Bywały dni, że pracowałem dosłownie 2 godziny dziennie (oczywiście płacone za 8h - praca w kontroli państwowej) to i tak często bywało, że wieczorem nie miałem już na nic siły, a byłem dużo młodszy. Wpływ na to miało wstawanie rano do pracy czego nienawidzę i źle funkcjonuję, dojazdy do pracy i z powrotem, które też zabierają czas i energie życiową. Brak wolności w nakładaniu sobie obowiązków.    Pomijam oczywiście kwestie zdrowia. Bo jak wiadomo ono ma ogromny wpływ na to co piszę. Jak się jest chorym czy z ukrytą chorobą ciężko mówić o relaksie.   To wszystko co piszę wcale też nie koreluje sticte z poziomem płacy i zamożnością. Bo ktoś może zarabiać bardzo dużo, na kilku etatach, ale poziom stresu i wyczerpania jest tak ogromny, że nie tylko nie ma mowy o relaksie bo jedyne co może to spać, ale też może wpływać na zdrowie czy życie seksualne. A może być ktoś kto zarabia bardzo mało, ale ma niewiele pracy. To wszystko prowadzi też do bardzo smutnej konstatacji, że bardzo wiele osób jest tak bardzo zmęczona, że jedynie je może odprężyć etanol. Szczególnie po pracy fizycznej w systemie 3 zmianowym. Zasłyszałem niedawno prawdziwą historię. Podchodzi do pracownicy biedronki klient i składa jej życzenia świąteczne. A ona jedyne życzenie jakie ma to żeby pracować na jedną zmianę...   Następna smutna konstatacja jest taka, że na etatach kompletnie nikogo nie obchodzi czy jesteśmy typem sowy czy słowika. Czy mamy lepszy czy gorszy dzień itp. Wiem, że kolega Gordon przebywa właśnie w Bieszczadach gdzie odpoczywa sobie  , ale napisał niedawno, że przeceniam pracę na własnej działalności. Więc otóż NIE. Nie chodzi wcale o pieniądze. Chodzi właśnie o tą wolność. Mam czasami tak, że mam bardzo słaby dzień. Na etacie tak czy inaczej musiałbym pracować z zaniżoną wydajnością co implikuje potem problemy ze zdrowiem, samopoczuciem itp. U siebie mogę sobie cały dzień przespać albo zrelaksować. A są też takie sytuacje, że mamy ogromny power i wszystko robimy szybko i sprawnie i nie męczymy się. Na etacie może akurat nie być w tym czasie za dużo pracy. U siebie możemy odrobić wszystkie niechciane zaległości. Mam czasami tak, że po prostu praca mi nie idzie. Widzę jak mam słabą wydajność. To przestaję. A mam czasami tak, że pracuję 12h i wciąż mi mało. I siłą się odrywam, żeby nie było 14h. I nie czuję żadnego zmęczenia... Na to wszystko mają wpływ oczywiście procesy biochemiczne zachodzące w naszym organizmie, poziom ciśnienia, pogoda czyli zarówno czynniki zewnętrzne jak i wewnętrzne. Ale na etacie nikogo to kompletnie nie interesuje, a u siebie możemy sami to dostosowywać.   Więc - TAK - to są powody dla których własna działalność, nawet JDG jest o wiele lepsza niż etat. Mogę zarabiać i minimalną, ale NA WŁASNYCH ZASADACH... Niestety korporacje wraz z rządami stają na głowie, żebyśmy byli niewolnikami Panów z wysp. Rzucą nam owocowe czwartki albo jakąś przemowę a robią wszystko aby 5% ludzi miało kapitał, a 95% było na ich usługach. I w taki świat wkraczają nowe pokolenia. Całkowita zależność czy to w formie pracy czy jako podwykonawca. I stąd smutny wniosek, że ludzie będą coraz mniej szczęśliwi.
    • Oczywiście, że są takie! Na przykład yy... eee...     hm.    
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...