Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
5 godzin temu, Roman_PCMR napisał(a):

Szkoda ze nie zrobia jakiegos assasyna w dzungli gdzie czarny gra tarzana. Ale byl by placz i wycie lewakow pokroju gordona

I poboczne love story z gorylicą, bo ludzkiej samicy nigdy nie widział.

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)

Dla mnie tez AC: Origins byl idealny. Chyba najmilej wspominam ta czesc z 'Trylogii'

Origins-Oddysey-Valhalla.

 

Origins przeszedlem na 100%. Wszytko, wszysciutko odznaczone, wszytkie questy i lokacje.

Nawet zaliczylem ukryty event po przejsciu ostatniego DLC w Oazie Kobr. Malo kto o tym wie....

 

Oddysey czyscilem przez pierwsze 50 godzin a potem odpuscilem.

Valhalle przeszedlem 2 razy i za drugim razem wyczyscilem tak na 90%.

Nie dalem rady tych kamieni ustawiac czy lapac tych tatuazy.

 

Ponad 2 tyg i bedzie mozna grac :) 

 

Edytowane przez Roman_PCMR
  • Like 1
Opublikowano

Pełen Szacun Valhalle dwa razy przejść w tym raz na 90%, ja nawet raz nie dalem rady (tylko udalo mi sie watek główny dlc z druidami i trochę pobocznych zadan, aaa i trochę liznalem dlc o Paryżu)a miałem naczaskane cos kolo 100h. Zanudzila mnie ke ta gra swoja powtarzalnościa w pewnym momencie. 

Opublikowano

@Godlike Ja mam troche inne podejscie do Ubi-gier. Traktuje je jak fast food, znane mi mechaniki itp Jak mialem wolna godzinke to wskakiwalem, czyscilem jakas lokacje i finito.

 

Bardzo lubie tez zbieractwo w grach.

Jak bym mial sie caly zaangazowac i np pamietac o fabule kto i kim jest to bym nie dal rady. 

Fabula Valhalli w polowie Anglii sie rozmywa i juz zapominalem po co cos robie tylko biegalem od znacznika do znacznika a po drodze odchaczalem lokacje.

 

Ogolnie dla mnie idealna gra open world jest na ok 30 godzin questow glownych a z pobocznymi i lizaniem scian powinno byc 100h-150h

Opublikowano

Też Origins najmilej wspominam. Valhalę męczyłem, na żadne DLC nie miałem już sił i chęci, odpaliłem na chwilę tylko Ragnaroka czy jak to tam się nazywało ale jak zobaczyłem ten świat fantasy to

 

images?q=tbn:ANd9GcTArrrPwnF5CkRlRdVTgI-

 

i na tym skończyłem Valhallę :) 

Opublikowano
14 minut temu, GTM napisał(a):

Zaznaczyli Moskwę wpisali Warszawę, może Ubisoft wie coś więcej i już zostaliśmy sprzedani putlerowi a może po prostu tam pracują idioci.

Wiesz może być czarny samuraj to Warszawa może być w rosji, także to u nich norma :) 

Piszą na ekranie tytułowym że jest to dzieło fikcji więc może premiera to też fikcja :E 

 

  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • troszkę muszę skorygować kolegę:   W 1995r. PC spearker nie był już problemem. Wtedy już każda gra miała support dla kart dźwiękowych. Sprzedawanie nawet w 1996r. komputerów bez kart dźwiękowych to była zbrodnia przeciwko ludzkości, ale to kwestia nieuczciwych sprzedawców i braku wiedzy. Ogólnie to o czym piszesz to lata 1988-1992 - wtedy faktycznie pecetowe wersje bardzo często miały tylko PC Speakera. No i oczywiście w 1995r. nie każdy PC miał dostęp do CD-ROMu, więc o myzyce CD-Audio można było w takim przypadku tylko pomarzyć.   Nie w 6 lat. W Europie PS1  debiutowała (Jerry, ja te daty sprawdzam z wiki przed dodaniem posta, nie mam tak dobrej pamięci ;)) latem 1995r. Tymczasem Pentium 75MHz był już wtedy ponad pół roku po premierze. Oczywiście w 1995r. ludzie się cieszyli jak mieli DX2/66, ale później 486DX4/120 i Pentium 75Hz spokojnie sobie radziły z grami z PS1, czyli oferowały podobną wydajność. Oczywiście bez akceleracji i dochodzą różnice pomiędzy TV a monitorem, co podbijało obraz z PS1, do tego na PC nie było bijatyk czy ścigałek w 50 czy 60fps, a sam PC miał nadal wizerunek siermężnego, ociężałego blaszaka. Ale te teksty Gulasha w Secret Service o tym jak PS1 mieli Pentiumy, to była durnota i pamiętam, że nie podobały mi się te bzdury już wtedy gdy czytałem (wtedy) nowy numer SSa, z zachwytami nad Tekkenem itp.  Dzięk przewadze telewizora CRT nad monitorem, gry na PS2 były często o generację lepsze niż realnie szybszy sprzęt PC, bo wiele gier na PC pisano wtedy z myślą o Rivie TNT Vanta i procesorach typu Pentium 2 233MHz.  A wielkie tytuły najlepszych developerów robiono pod możliwości PS2, przez co nawet w 2002r. pececiarze się ślinili do gier i jakości oprawy, która była dla nich niedostępna. No chyba, że użyli wyjścia tv-out na karcie, ale i tak musieli wtedy grać w jakieś siermiężne i działające jak mucha w smole gierki, które nawet nie mogły się równać z konsolowymi. W jednym pokoju ja grałem w Devil May Cry na PS2 a brat w Gothica. Różnica animacji była powalająca. W wyścigach to samo - W latach 2000-2003 na PC nie można było nawet marzyć o grach na tym samym poziomie. Dobry racer arcade na PC? Zapomnij. A może wybitnie dobry Burnout 2? Nie. Tego też na PC nie było. A MGS2? Nope. Nowoczesny i dobry platformer jak J&D czy R&C? Też nie.  Każdemu kto wtedy został przy PC i nie dokupił PS2 naprawdę szczerze współczuję. To była złota era konsol. Najlepszej jakości gry i naprawdę imponujące możliwości sprzętowe przy których nawet posiadacze mocarnych PC musieli przyznać, że to wygląda naprawdę dobrze. Bardzo lubiłem Toca Racer Driver na PC, ale wtedy na PS2 miałem Gran Turismo 3. Z pecetowych ścigałek nie było co zbierać.    Tego nie wiemy. Valve ponoć ma/miało w planie różne konfigi o różnej mocy. Zależy jak się to potoczy, ale nie wykluczam, że jeśli to Vavle "wypali", to MS może dodać inne konfigi, nawet mocno się różnicące mocą.  
    • no to skoro nie ma za to bana. Ja tam lubię dyskutować z pełowskimi śmieciami    rozmowa wtedy wygląda całkiem zabawnie, jakby się z psem jakimś „rozmawiało". W sensie - Ty mówisz a oni szczekają coś tam x D  
    • Jak to pewien motoryzacyjny wieszcz na YT powiedział "bo polak to musi kupić używanego diesla żeby się drogo zepsuł"  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...