Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
13 minut temu, Tomek1623 napisał(a):

Jes opcja przenieść stan zapisu z ps5 na PC?

Ubi Connect łączy wszystkie platformy. Możesz grać na zmianę na PC i PS5 (przynajmniej w Valhallę) - sejwy są te same w chmurze.

  • Thanks 1
Opublikowano

Powoli hejterzy znikają z tematu więc można już pogadać o grze.

 

Mapa najlepsza i najgorsza w serii.

Piękne widoki i spektakularne zmiany pory roku ale przez ukształtowanie terenu dotarcie gdzieś to udręka. Nie wiem kto wymyślił te głupie lasy w których nic nie widać i śliskie ściany:kwasny:

Levelowanie to kolejny problem. Już nie wystarczy same nabijanie,trzeba jeszcze zdobywać inne pierdoły żeby odblokować umiejętności. 

 Gra naszczęście mniejsza od Valhali. Fabułę idzie zamknąć w 35-40h na normalu.

 

 Także pozycja dla najwierniejszych fanów i miłośników Azji. Reszta nie ma czego tu szukać.

 

Co do Yasukę to przydaje się na ostatnich etapach misji jak można wybierać kim rozegramy etap. Laseczką po cichu się zakradniemy a potem bierzemy jego na finałową walkę:E

 

Takie mocne 7 można dać.

  • Like 4
  • Confused 1
  • Upvote 2
Opublikowano
39 minut temu, ODIN85 napisał(a):

Powoli hejterzy znikają z tematu więc można już pogadać o grze.

wątpliwe, mają okazje ponabijać sobie reakcje, to się nawzajem smyrają po jasukach 8:E

 

41 minut temu, ODIN85 napisał(a):

Co do Yasukę to przydaje się na ostatnich etapach misji jak można wybierać kim rozegramy etap.

pograłem nim na chwilę z czystej ciekawości, wkurza że nigdzie nie wyjdzie, chyba pod niego te kryjówki wymyślili z szybkim przenoszeniem, bo na wieże nie wlezie..

 

faktycznie przydałaby się jedna wymakszona postać, jak Alexios po zdobyciu dobrej broni i doświadczenia

 

we wcześniejszych misjach też gra go czasem wymaga, nawet przy "szkoleniu" kataną tego gówniarza, dochodzi gdzieś i kom zmień postać

 

 

 

 

ZMIEN POSTAC AC.jpg

  • Like 1
  • Haha 1
Opublikowano

Te główne misje są zazwyczaj kilkuetapowe i można w ostatniej chwili wybrać kim walczyć.

15 minut temu, Wu70 napisał(a):

W skali 7-10 to faktycznie ma sens, dzieki za recenzję ODIN.

 

Korzystałeś z mikrotransakcji? Mógłbyś przyśpieszyć levelowanie trochę dopłacając

Nie bo jestem odporny na tego typu zabiegi.

Opublikowano
2 godziny temu, ODIN85 napisał(a):

 

Levelowanie to kolejny problem. Już nie wystarczy same nabijanie,trzeba jeszcze zdobywać inne pierdoły żeby odblokować umiejętności. 

 Gra naszczęście mniejsza od Valhali. Fabułę idzie zamknąć w 35-40h na normalu.

Jakie pierdoly np. Trzeba zdobyć? 

A z zadaniami pobocznym ile? 

Opublikowano
2 godziny temu, Wu70 napisał(a):

W skali 7-10 to faktycznie ma sens, dzieki za recenzję ODIN.

 

Korzystałeś z mikrotransakcji? Mógłbyś przyśpieszyć levelowanie trochę dopłacając

bez obrazy ale sa ludzie co kupuja mikrotransakcje w tak prostych grach jakie sa ostatnie czesci assassins creeda :E

  • Like 1
Opublikowano

Ponad miliard euro wpakowany przez Tencenta, aby ratować UBI i dalej jak patrzę na giełdę to inwestorzy nie wiedzą co z tym fantem zrobić :E Trochę wzrostu i spadek :E 

 

Ogólnie UBI samo chyba nie ma pomysłu, nie dzielą się odnośnie planów restrukturyzacji, nie wiele mówią. Sami chyba nie wiedzą jak to dalej ma wyglądać.

 

Można się spodziewać że to taka ostatnia kroplówka dla UBI, jak nie wypali to do ~2 lat i Tencent przejmie to już w większości.

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Godlike napisał(a):

Jakie pierdoly np. Trzeba zdobyć? 

A z zadaniami pobocznym ile? 

Modlić się trzeba albo zwoje znajdować.

 

To czas z pobocznymi aby mieć odpowiedni lvl do fabuły.

Godzinę temu, Nigher92 napisał(a):

bez obrazy ale sa ludzie co kupuja mikrotransakcje w tak prostych grach jakie sa ostatnie czesci assassins creeda :E

To nie jest prosta gra,szczególnie walka laską na początku.

Do tego tam nie leci się od znacznika do znacznika. Trzeba samemu szukać miejsca zadań.

Wielu może to zachęcić do kupna tych rzeczy.

Edytowane przez ODIN85
  • Like 1
Opublikowano
3 godziny temu, Stjepan napisał(a):

Pracownicy Ubisoftu obawiają się masowych zwolnień - fuzja z Tencent im nie pomoże

Chińczyk potrafi liczyć, a tyle lewacki gęb do wykarmienia nie przejdzie - zwłaszcza, że są obrazem porażki. Ile oni mają pracowników łącznie? Blisko 25k? Jeśli pójdą cięcia w tych oddziałach za które Tencent bierze jakąś tam odpowiedzialność to tam wyleci 50% jak nie lepiej

  • Like 2
  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po pracy?   Ja w dni bez żadnej pracy jestem zbyt zmęczony na 3-4 godziny grania     Moja definicja szczęścia: brak problemów ze zdrowiem, możliwość widzenia i slyszenia, brak problemu z dachem nad głową i brak problemu z kasą na jedzenie. Jak to jest, to wystarczy jakiekolwiek hobby dające radość i to uznam za szczęście. No może jeszcze szacunek do samego siebie w kwestii moralności, bo ja bym szczęśliwy być nie potrafił widząc w lustrze złodzieja, oszusta albo wręcz polityka   Do długoterminowego to przydałąby się odłożona kasa na wypadek nieszczęścia itp.    A superkrótkoterminowo? Wyspać się dobrze 2 dni z rzędu i pograć sobie w VR albo posłuchać muzy (to może być w VR).
    • https://lowcygier.pl/aktualnosci/data-premiery-forza-horizon-6-wyciekla-przez-wpadke-tworcow-zagramy-na-wiosne/  
    • Pracuję 8 godzin, śpię 7-8 godzin, resztę doby mam do swojej dyspozycji- wychodzi na to, że jestem bardzo szczęśliwy
    • No też spoko, właśnie widzę też jonsbo z20 z rączką. Początkowo chciałem sprzedać 5080, ale moja sztuka w ogóle nie piszczy i jakoś chyba nie mam serca jej sprzedać. Natomiast zastanawia mnie czy jednak nie wrzucę jakiejś używki 7800xt albo 9060xt, bo 5080 trochę kosztuje, a gdyby odwiedzili mnie mili Czarni panowie pod moją nieobecność to szkoda sprzętu. Laptopy to w ogóle jakieś porażki. Kosztują tyle co kilo złota a wydajność leży... 
    • Zakładam taki temat bo jestem ciekawy jak definiujecie szczęśliwe życie i w ogóle szczęście. Raczej nie chodzi mi o wymiar typowo emocjonalny czyli ważne chwile w naszym życiu jak pierwsza miłość, narodziny dziecka, awans czy egzotyczne wakacje, a CODZIENNE MOZOLNE ŻYCIE.   Moja definicja jest taka - jeśli po pracy, czy to na etacie czy na własnej działalności jesteś w stanie wrócić do domu i nie jesteś na tyle zmęczony aby pograć przez parę godzin, obejrzeć film lub w inny sposób się zrelaksować co najmniej na 3-4 godziny to można powiedzieć, że jesteś szczęśliwy. Od ponad 20 lat ja tak mam i bardzo się z tego cieszę  Jak pracowałem na etacie, który zresztą nie był jakoś super wyczerpujący. Bywały dni, że pracowałem dosłownie 2 godziny dziennie (oczywiście płacone za 8h - praca w kontroli państwowej) to i tak często bywało, że wieczorem nie miałem już na nic siły, a byłem dużo młodszy. Wpływ na to miało wstawanie rano do pracy czego nienawidzę i źle funkcjonuję, dojazdy do pracy i z powrotem, które też zabierają czas i energie życiową. Brak wolności w nakładaniu sobie obowiązków.    Pomijam oczywiście kwestie zdrowia. Bo jak wiadomo ono ma ogromny wpływ na to co piszę. Jak się jest chorym czy z ukrytą chorobą ciężko mówić o relaksie.   To wszystko co piszę wcale też nie koreluje sticte z poziomem płacy i zamożnością. Bo ktoś może zarabiać bardzo dużo, na kilku etatach, ale poziom stresu i wyczerpania jest tak ogromny, że nie tylko nie ma mowy o relaksie bo jedyne co może to spać, ale też może wpływać na zdrowie czy życie seksualne. A może być ktoś kto zarabia bardzo mało, ale ma niewiele pracy. To wszystko prowadzi też do bardzo smutnej konstatacji, że bardzo wiele osób jest tak bardzo zmęczona, że jedynie je może odprężyć etanol. Szczególnie po pracy fizycznej w systemie 3 zmianowym. Zasłyszałem niedawno prawdziwą historię. Podchodzi do pracownicy biedronki klient i składa jej życzenia świąteczne. A ona jedyne życzenie jakie ma to żeby pracować na jedną zmianę...   Następna smutna konstatacja jest taka, że na etatach kompletnie nikogo nie obchodzi czy jesteśmy typem sowy czy słowika. Czy mamy lepszy czy gorszy dzień itp. Wiem, że kolega Gordon przebywa właśnie w Bieszczadach gdzie odpoczywa sobie  , ale napisał niedawno, że przeceniam pracę na własnej działalności. Więc otóż NIE. Nie chodzi wcale o pieniądze. Chodzi właśnie o tą wolność. Mam czasami tak, że mam bardzo słaby dzień. Na etacie tak czy inaczej musiałbym pracować z zaniżoną wydajnością co implikuje potem problemy ze zdrowiem, samopoczuciem itp. U siebie mogę sobie cały dzień przespać albo zrelaksować. A są też takie sytuacje, że mamy ogromny power i wszystko robimy szybko i sprawnie i nie męczymy się. Na etacie może akurat nie być w tym czasie za dużo pracy. U siebie możemy odrobić wszystkie niechciane zaległości. Mam czasami tak, że po prostu praca mi nie idzie. Widzę jak mam słabą wydajność. To przestaję. A mam czasami tak, że pracuję 12h i wciąż mi mało. I siłą się odrywam, żeby nie było 14h. I nie czuję żadnego zmęczenia... Na to wszystko mają wpływ oczywiście procesy biochemiczne zachodzące w naszym organizmie, poziom ciśnienia, pogoda czyli zarówno czynniki zewnętrzne jak i wewnętrzne. Ale na etacie nikogo to kompletnie nie interesuje, a u siebie możemy sami to dostosowywać.   Więc - TAK - to są powody dla których własna działalność, nawet JDG jest o wiele lepsza niż etat. Mogę zarabiać i minimalną, ale NA WŁASNYCH ZASADACH... Niestety korporacje wraz z rządami stają na głowie, żebyśmy byli niewolnikami Panów z wysp. Rzucą nam owocowe czwartki albo jakąś przemowę a robią wszystko aby 5% ludzi miało kapitał, a 95% było na ich usługach. I w taki świat wkraczają nowe pokolenia. Całkowita zależność czy to w formie pracy czy jako podwykonawca. I stąd smutny wniosek, że ludzie będą coraz mniej szczęśliwi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...