Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
9 godzin temu, ryba napisał(a):

Serio, nie wyrzucaj za free do smieci. Jak nie masz pomyslu czy czasu na biegania po instytucjach - zapytaj w lokalnej parafii (nawet jak nie jestes wierzacy czy praktykujacy). Powiesz, ze masz rzeczy do oddania i chcesz zeby to komus sensownie pomoglo w zyciu.

albo nawet na grupach dla "madek" czy "śmieciarka jedzie" - gwarantuje Ci, że jeszcze pod domem będą Ci się bili o to. Nawet zawieźć do Caritasu czy Domu samotnej matki...

Śmietnik to najgorsze rozwiązanie.

  • Like 1
Opublikowano
9 godzin temu, copyname napisał(a):

właśnie też zauważyłem część ogłoszeń, że handel wymienny rzeczami, np. zabawki za mus czy czekoladę. Symboliczne 5 zł jest gorsze od musów itp. ? :E  

...

Ja chyba czegoś nie potrafię albo mam pecha. :/ 

Pamiętaj, że żyjesz w kraju gdzie za 30 zł nic nie załatwisz, ale za flaszkę już tak :)

 

Ja się użeram ze sprzedażą gier, puzzli i innych pierdół. Zabawki nie zniszczone, podzieliłem na komplety (gdzie nowe to grubo ponad 100zł), od kilku miesięcy za 10zł nie mogę tego sprzedać. 

Opublikowano

Niektórzy to mają cebulę w żyłach zamiast krwi.

Kupuje PTM + Ramka zwraca Ramkę żeby zrobić januszerkę na smarta. 

Obniżyłem cenę Ramki nie wchodzi w smarta ta sama osoba na drugi dzień kupuje dwie ramki żeby weszło na smarta i zwraca jedną :E

I takie kombinacje dla 10zł.

  • Haha 2
Opublikowano

To kiedyś miałem odwrotną sytuację. Dodałem do zamówienia jakiś kabelek, żeby załapać się na smarta. Sklep wysłał zamówienie, ale bez kabelka. Zgłosiłem i zwrócili pieniądze za brakujący kabelek. Ale smart był. Wilk syty, i owca cała :cool:

Opublikowano
2 godziny temu, sideband napisał(a):

Niektórzy to mają cebulę w żyłach zamiast krwi.

Kupuje PTM + Ramka zwraca Ramkę żeby zrobić januszerkę na smarta. 

Obniżyłem cenę Ramki nie wchodzi w smarta ta sama osoba na drugi dzień kupuje dwie ramki żeby weszło na smarta i zwraca jedną :E

I takie kombinacje dla 10zł.

zamawiający robią jeszcze lepiej. Zamawia 4 szkła do telefonu a 3 zwraca.

Opublikowano
21 godzin temu, zakk87 napisał(a):

zamawiający robią jeszcze lepiej. Zamawia 4 szkła do telefonu a 3 zwraca.

Plomby po 10zł to wrzucali za 50zł i żeby weszło na smarta i zwracali 4szt :lol2:

1 godzinę temu, lokiju napisał(a):

Kto sprzedaje w cyrku się nie śmieje. Jak spojrzeć na to szerzej to 10 zł to spora suma bo czasami potrafią się kłócić o 2 zł. 

 

 

Jeżeli jego czas na przepakowanie i latanie do paczkomatu jest warty tych 10zł to śmich na sali.

Opublikowano

To mój pierwszy post na tym forum więc chciałem się najpierw przywitać. Jestem cross.

Otóż dałem się..

Nie potrafiłem rozsądnie ocenić sytuacji, że coś jest nie tak.

Oszukał mnie ten użytkownik na portalu OLX : https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/XTblE/

Było jego ogłoszenie na aparat Sony A7 III z jakimś kitowym obiektywem za 4000 zł.

Podobno był nowy. Ja wtedy pilnie potrzebowałem aparatu bo w przyszłym tygodniu miałem robić zdjęcia na 18.

Napisałem do niego z pytaniem o dostępność, to prosił poczekać bo ma już jakąś klientkę ale ona nie jest pewna zakupu.

Chciał żebym podał numer telefonu, więc podałem.

Spytałem czemu nie na OLX, to odpisał, że później go nie będzie i po co ma opowiadać o swoim życiu prywatnym.

Wystawił mi fakturę VAT marża i przysłał mi ją mailem razem z oryginalną fakturą z morele.net na aparat.

Ja zapłaciłem za nią przelewem, wszystkie dane się zgadzały, wszystko wyglądało legitnie.

Niestety 3800 zł w plecy, sprawa oczywiście zgłoszona na policję. 

Opublikowano

Też tak macie na OLX i Vinted, że kupujący sobie olewają i nie dają żadnych akceptacji? Paczka Inpost leży w skrzynce 48H, odbierają w ostatnich minutach, 6 dni trzeba czekać, aż automat portalu przeniesie kasę do portfela, choć ludzie mają już towar. Dlatego wolę Allegro albo przelew od razu na konto, bo ma się kasę z góry, kupujący płaci, wysyłasz towar i do widzenia. 

Opublikowano (edytowane)

Mogę odpowiedzieć za siebie, zwykle zapominam, po prostu.

Jeśli to jest środek tygodnia to pewnie po odbiorze potwierdzę, jak to weekend to mam co innego na głowie i w zasadzie 90% idze z automatu po 24h.

Edytowane przez blabla123
Opublikowano
W dniu 6.06.2025 o 13:21, sideband napisał(a):

Plomby po 10zł to wrzucali za 50zł i żeby weszło na smarta i zwracali 4szt :lol2:

Tylko to jest wina Allegro, niech zwrot będzie darmowy tylko jeśli zwracasz wszystko. W innym przypadku ponosisz koszty przesyłki.

 

Nie wina ludzi że mogą obejść system, a 10 zł tu 10 zł i masz burgera zaraz :E 

  • Like 2
Opublikowano (edytowane)

Inaczej jeżeli po częściowym zwrocie nie wchodzi już w smarta to płacisz za zwrot to skończyłoby się januszowanie na smarta.

Ps. Kilka msc wstecz wszystkie koszty ponosił sprzedający to allegro tak czy inaczej miało na to wyjebane :lol2:

Edytowane przez sideband
Opublikowano

Dziwni ci ludzie. Nie boją się przyjechać odebrać towar osobiście mimo iż mógłbym mordę obić albo zgwałcić, ale strach przesłać blikiem 30 zł za przedmiot i wysyłkę. Nie szkoda im też czasu na podjazd w te i tamte. 5 zł chyba warte więcej niż ich czas.

 

czaj1.jpg.fb0ab047770ff8bd82f30bd82f5a1eea.jpg

 

czaj2.jpg.239be3a133080d274c77f6a23898ddb7.jpg

Opublikowano

ktos kupowal cos na alibabie ten sie w cyrku nie smieje:

-po piersze nie ma czegos takiego jak kup teraz, ceny masz zwykle albo za male albo za duze 

-nawet jak wiesz dokladnie co chcesz kupic to zaczynaja sie pytania, do czego to potrzebujesz, czy jestes firma, ile sztuk, czy bedzie ciagla wspolpraca, jaki adres wysylki itp, po czym dostajesz zasypany zdjeciami, katalogami pdf-am i calej oferty ktorą mają

-w nastepnym kroku proboja cie przekonac ze moze potrzebujesz jednak czegos innego, bo po co ci to co chcesz (tutaj akurat dwa razy mialem tak ze chcieli mi sprzedac item ktory jest 3-4x tanszy i wogole do czego innego niz ten co ja potrzebuje)

-jesli w koncu uslyszysz cene to czesto jest to cena za inny item niz chciales, i musisz powtarzac wszsytko 3x zeby w koncu to dobrze wycenli

-nawet jak dostaniesz cene i powiesz im ze dziekuje chcialem tylko wycene lub jednak za drogo i nie chcesz, to bedą cie męczyc przez 1-2tyg a nekiedy po miesiacu jeszcze pytac czy chcesz to zamowic

-dwa razy mialem sytacje ze nie dostalem wogole wyceny i wogole to nie jestem firmą wiec nie sprzedadza mi nic, mimo ze MQQ to 1 sztuka


- przebrnales to wszystko i  dostales "fakture" do oplacenia, wyskakuja kolejne oplaty typu za transfer, a a przy placeniu kartą jeszcze jakis procent bedzie (chyba tylko BLIK nie mial tej oplaty)
u mnie z 1400$ zrobilo sie chyba 1570$ (plus ze to DDP wiec bez oplat przy dostawie)

teraz pomyslalem ze zamowie jakies tansze gowna i gdzie z aliexpress mam cene 40$ za jeden item i moge poprostu brac po 1 sztuce i sie nie przejmowac
na alibabie mimo ze jednostkowa cena to 13$ bez wysylki, to z calym tym cyrkiem wychodzi podobna cena do 10-20 sztuk, moze przy wiekszej ilosci byloby taniej ale to chyba pół kontenera musialoby byc

A jak cos bedzie nie tak, to juz na ali sa problemu gdzie jest mozliwosc sporu, a tutaj nic nie zrobisz.

21 minut temu, Camis napisał(a):

absolutnie na wsyztko co kupujesz prywatnie trzba brac paragon/fakture/umowe/screen z olx itp

bo potem problem

co to jest wogole za limit 2000euro?

zbieralem chlodzenia wodne/obudowy/nietypowe czesci do kompów przez 15 lat - wydawalem juz swoje opodatkowane pieniadze - teraz chce to wszytko sprzedac i dla 30-40k ODZYSKU pieniedzy rocznie mam zakladac dzialanosc i wydawac na to 25-30k ?
 

Opublikowano
49 minut temu, sideband napisał(a):

Na Alibabie jest sporo wałów przykładowo w rzeczywistości Firma X czy Y nie istnieje. Przyjeżdżasz pod adres, a tak gołe pole :E

A oceny na tym portalu można sobie kupić :E

ale są firmy oznaczone certified + wiek ile są na rynku

do tego masz mozliwosc platnosci kartą + paypal

chociaz ja zamowilem od firmy ktora jest tylko 4 lata na rynku, ale glowne konto tej firmy jest 17 lat, jak napisalem do tej 17 letniej pozniej aby porownac ceny to przekierowali mnie do tej osoby ktora ubiła ze mną deal z tej 4 letniej 

 

4 minuty temu, lokiju napisał(a):

 Jednak też bym się nie nakręcał, że teraz będą każdego ścigać a raczej skupią się na grubych rybach gdzie będzie łatwo udowodnić, że ktoś kręci wały. 

racja, ale jakis PROMIL takich ludzi tez moze byc - i odwołania nie bedzie - i zabiorą ci wszystko

Opublikowano
W dniu 13.06.2025 o 13:36, Camis napisał(a):

Tak bo jak ktoś np. po dziecku sprzedał kilkadziesiąt ubranek albo zabawek i został zaraportowany to na pewno oszust.

 

Gdybyś miał o czymś pojęcie to byś wiedział, że to nic innego jak Unijny przepis aby podstępem podkręcić śrubę przysłowiowemu Kowalskiemu i o żadne podatki tutaj nie chodzi.

 

Współczuje mentalności.

  • Haha 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po pracy?   Ja w dni bez żadnej pracy jestem zbyt zmęczony na 3-4 godziny grania     Moja definicja szczęścia: brak problemów ze zdrowiem, możliwość widzenia i slyszenia, brak problemu z dachem nad głową i brak problemu z kasą na jedzenie. Jak to jest, to wystarczy jakiekolwiek hobby dające radość i to uznam za szczęście. No może jeszcze szacunek do samego siebie w kwestii moralności, bo ja bym szczęśliwy być nie potrafił widząc w lustrze złodzieja, oszusta albo wręcz polityka   Do długoterminowego to przydałąby się odłożona kasa na wypadek nieszczęścia itp.    A superkrótkoterminowo? Wyspać się dobrze 2 dni z rzędu i pograć sobie w VR albo posłuchać muzy (to może być w VR).
    • https://lowcygier.pl/aktualnosci/data-premiery-forza-horizon-6-wyciekla-przez-wpadke-tworcow-zagramy-na-wiosne/  
    • Pracuję 8 godzin, śpię 7-8 godzin, resztę doby mam do swojej dyspozycji- wychodzi na to, że jestem bardzo szczęśliwy
    • No też spoko, właśnie widzę też jonsbo z20 z rączką. Początkowo chciałem sprzedać 5080, ale moja sztuka w ogóle nie piszczy i jakoś chyba nie mam serca jej sprzedać. Natomiast zastanawia mnie czy jednak nie wrzucę jakiejś używki 7800xt albo 9060xt, bo 5080 trochę kosztuje, a gdyby odwiedzili mnie mili Czarni panowie pod moją nieobecność to szkoda sprzętu. Laptopy to w ogóle jakieś porażki. Kosztują tyle co kilo złota a wydajność leży... 
    • Zakładam taki temat bo jestem ciekawy jak definiujecie szczęśliwe życie i w ogóle szczęście. Raczej nie chodzi mi o wymiar typowo emocjonalny czyli ważne chwile w naszym życiu jak pierwsza miłość, narodziny dziecka, awans czy egzotyczne wakacje, a CODZIENNE MOZOLNE ŻYCIE.   Moja definicja jest taka - jeśli po pracy, czy to na etacie czy na własnej działalności jesteś w stanie wrócić do domu i nie jesteś na tyle zmęczony aby pograć przez parę godzin, obejrzeć film lub w inny sposób się zrelaksować co najmniej na 3-4 godziny to można powiedzieć, że jesteś szczęśliwy. Od ponad 20 lat ja tak mam i bardzo się z tego cieszę  Jak pracowałem na etacie, który zresztą nie był jakoś super wyczerpujący. Bywały dni, że pracowałem dosłownie 2 godziny dziennie (oczywiście płacone za 8h - praca w kontroli państwowej) to i tak często bywało, że wieczorem nie miałem już na nic siły, a byłem dużo młodszy. Wpływ na to miało wstawanie rano do pracy czego nienawidzę i źle funkcjonuję, dojazdy do pracy i z powrotem, które też zabierają czas i energie życiową. Brak wolności w nakładaniu sobie obowiązków.    Pomijam oczywiście kwestie zdrowia. Bo jak wiadomo ono ma ogromny wpływ na to co piszę. Jak się jest chorym czy z ukrytą chorobą ciężko mówić o relaksie.   To wszystko co piszę wcale też nie koreluje sticte z poziomem płacy i zamożnością. Bo ktoś może zarabiać bardzo dużo, na kilku etatach, ale poziom stresu i wyczerpania jest tak ogromny, że nie tylko nie ma mowy o relaksie bo jedyne co może to spać, ale też może wpływać na zdrowie czy życie seksualne. A może być ktoś kto zarabia bardzo mało, ale ma niewiele pracy. To wszystko prowadzi też do bardzo smutnej konstatacji, że bardzo wiele osób jest tak bardzo zmęczona, że jedynie je może odprężyć etanol. Szczególnie po pracy fizycznej w systemie 3 zmianowym. Zasłyszałem niedawno prawdziwą historię. Podchodzi do pracownicy biedronki klient i składa jej życzenia świąteczne. A ona jedyne życzenie jakie ma to żeby pracować na jedną zmianę...   Następna smutna konstatacja jest taka, że na etatach kompletnie nikogo nie obchodzi czy jesteśmy typem sowy czy słowika. Czy mamy lepszy czy gorszy dzień itp. Wiem, że kolega Gordon przebywa właśnie w Bieszczadach gdzie odpoczywa sobie  , ale napisał niedawno, że przeceniam pracę na własnej działalności. Więc otóż NIE. Nie chodzi wcale o pieniądze. Chodzi właśnie o tą wolność. Mam czasami tak, że mam bardzo słaby dzień. Na etacie tak czy inaczej musiałbym pracować z zaniżoną wydajnością co implikuje potem problemy ze zdrowiem, samopoczuciem itp. U siebie mogę sobie cały dzień przespać albo zrelaksować. A są też takie sytuacje, że mamy ogromny power i wszystko robimy szybko i sprawnie i nie męczymy się. Na etacie może akurat nie być w tym czasie za dużo pracy. U siebie możemy odrobić wszystkie niechciane zaległości. Mam czasami tak, że po prostu praca mi nie idzie. Widzę jak mam słabą wydajność. To przestaję. A mam czasami tak, że pracuję 12h i wciąż mi mało. I siłą się odrywam, żeby nie było 14h. I nie czuję żadnego zmęczenia... Na to wszystko mają wpływ oczywiście procesy biochemiczne zachodzące w naszym organizmie, poziom ciśnienia, pogoda czyli zarówno czynniki zewnętrzne jak i wewnętrzne. Ale na etacie nikogo to kompletnie nie interesuje, a u siebie możemy sami to dostosowywać.   Więc - TAK - to są powody dla których własna działalność, nawet JDG jest o wiele lepsza niż etat. Mogę zarabiać i minimalną, ale NA WŁASNYCH ZASADACH... Niestety korporacje wraz z rządami stają na głowie, żebyśmy byli niewolnikami Panów z wysp. Rzucą nam owocowe czwartki albo jakąś przemowę a robią wszystko aby 5% ludzi miało kapitał, a 95% było na ich usługach. I w taki świat wkraczają nowe pokolenia. Całkowita zależność czy to w formie pracy czy jako podwykonawca. I stąd smutny wniosek, że ludzie będą coraz mniej szczęśliwi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...