Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • 2 tygodnie później...
  • Odpowiedzi 864
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano (edytowane)
W dniu 5.09.2025 o 19:17, ODIN85 napisał(a):

AAAAA 🤦‍♂️

 

Żeby się przypadkiem nie skończyło tak

 

Do premiery zostało teoretycznie trochę ponad 8 miesięcy ale wcale się nie zdziwię jeśli gra znów złapie poślizg.

Edytowane przez Kris194
  • 3 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Będą same 10/10 chociaż główny wątek fabularny i tak skończy tylko około 20% graczy bo większość w połowie odpadnie przez monotonnie co jest znakiem rozpoznawczym gier Rockstar ale 10/10 i tak będzie.

 

RDR2 ukończyło właśnie około 20%

 

https://www.komputerswiat.pl/gamezilla/aktualnosci/red-dead-redemption-2-ukonczylo-mniej-niz-25-graczy-bolesna-statystyka-pokazuje-ze/czw4hsm

 

Także jak sobie przypomnę czasy GTA 3, VC, San Andreas to w tamtym okresie nie było to zapewne nawet 15%, pamiętam, że każdy w to grał i nie znałem nikogo kto ukończył jeden z powyższych tytułów, a najgorszy % ukończenia to ma pewnie GTA IV lub pierwszy RDR.

Edytowane przez Gothic
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

RDR2 było za poważną grą i dlatego dużo ludzi odpadało, ponieważ większość chciała infantylnej rozpierduchy nonstop. A dostawali poważną przygodę jak i całokształt :) 

Co to przechodzenia starszych części GTA to moim zdaniem było zupełnie na odwrót, wtedy każdy przechodził i ze wszystkich znajomych każdy ukończył, choć przy GTA VC bolączką mogła być pamiętna misja z helikopterkiem, którą każdemu znajomemu przechodziłem :) i dodam jeszcze co użytkownik wyżej zauważył, gry były krótsze i nie rozciągane na siłę, co pewnie też wielu odrzuca.  W ogólne nie rozumiem jak można kupić grę i jej nie przejść/niezainstalować, to tak jak iść do kina i w połowie czy na początku filmu wyjść :E  

Jeszcze co do przechodzenia to tez uważam że głównie młodzi nie przechodzą i olewają, a GTA IV czy RDR/RDR2 właśnie są przykładami gier "poważnych", szukać nie będę ale pewnie takie infantylne SR czy JC przeszło więcej osób niż GTA IV czy RDR/2. Ja kupuje to co mnie interesuje, a nie że jest tanio to sobie kupię i odłożę na "kupkę wstydu" tego już komentować w ogóle nie będę, a może tylko delikatnie co do "kupek wstydu" później się okazuje że gier wpizdu kupionych, a większości się nawet nie ruszy :E nie wiem czy tu czy na labie był topic, i jak widziałem jakie wielkie ludzie mają "kupki wstydu" a raczej wielkie kupy, to się zastanawiałem jak tak można, ale w końcu przestałem ponieważ uznałem to za bezsens i doszedłem do wniosku że ludzie nie szanują pieniędzy i lubią je wyrzucać w błoto, mówię oczywiście o tych tytułach które nie zostały ukończone, baa nawet nie zostały zainstalowane, a niektórzy mają tego wpiździec.  

 

Co do VI, zagrać pewnie zagram, ale nie mam takiego hajpu jak to było w przypadku V, ale też wiek robi swoje, i sobie spokojnie poczekam na wersję PC, a nie jak głupek kupować konsolę aby specjalnie ograć grę na premierę... Przy V popełniłem ten wielki błąd, a człowiek uczy się na błędach więc drugi raz go nie popełnię :) 

 

 

Edytowane przez AndrzejTrg
  • Upvote 2
Opublikowano

Właśnie to oddawało piękno dzikiego zachodu, samo włączenie kamery filmowej i podziwianie widoków mi wystarczało, a za każdym razem w takiej podróży coś się wydarzyło czy to napad, czy pytajnik czy nieznajomy czy choćby szukanie znajdziek. Dla Ciebie nudne, dla mnie piękne i prawdziwe :) i wolę sobie wsiąść na konia i przejechać na drugi koniec mapy niż grać w te nienudne gry :P 

  • Like 1
  • Upvote 2
Opublikowano
11 godzin temu, ODIN85 napisał(a):

Nie że poważną a nudną bardziej. Dłużej zajmowała jazda koniem niż misja:E

Przecież ta jazda koniem była ciekawsza niż cała fabuła assassinów i innych dzisiejszych paździerzy :D

 

Większość mojej gry w GTA i RDR to zabawa światem, czyli coś nieosiągalnego dla generycznych gier ;)

  • Upvote 4
Opublikowano
8 minut temu, Wu70 napisał(a):

Przecież ta jazda koniem była ciekawsza niż cała fabuła assassinów i innych dzisiejszych paździerzy :D

 

Większość mojej gry w GTA i RDR to zabawa światem, czyli coś nieosiągalnego dla generycznych gier ;)

Dokładnie, gry R* to jest prawdziwy sandbox i to, że nie wyskakuje nas co chwile nowy znacznik nowa misja i inne pierdoły to nie znaczy, że nie ma tam co robić bo jest tylko w bardziej naturalny sposób się to odkrywa właśnie podróżując po mapie. Sama fabuła RDRII to jest absolutny top jeżeli chodzi o gry i piszę to nie przepadając za westernami a skończyłem grę dwa razy i pewnie jeszcze do niej wrócę. 

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, ODIN85 napisał(a):

Drink nie lepiej:E

Gra z PS3 zrobiona na PS4. Potem na PS5.

 

Można było podmienić geometrię i tekstury, można dodać mapy cieni i trochę innego statycznego światła.

 

Ale zamiast tego dodali RT i nie szkodzi, że ulice są z betonowych płyt kanciastych niemal jak droga w Test Drive: Unlimited (która to droga jest tylko trochę mniej kanciasta od Test Drive 3 z 1992r :E ) - ważne, że światło realystyczne

 

Porównywanie gry wydanej na konsole z roku 2005 vs gry wydanej w 2026/27r. to trochę jakby porównać Fifę 2025 z Pongiem z lat 70tych. Trochę nie fair. Pięktnaście lat różnicy w generacjach sprzętu to przepaść.

 

Teraz, Wu70 napisał(a):

Większość mojej gry w GTA i RDR to zabawa światem, czyli coś nieosiągalnego dla generycznych gier ;)

Do momentu aż mi się znudziło? 9/10 dla GTA IV, bo po prostu łaziłem, jeździłem się bawiłem bez żadnego konkretnego celu.

 

Jak zacząłem grać misje fabularne to 3/10.

W VI pewnie też pogram dla zabawy, ale jak tylko zauważę, że mnie główna linia fabularna nudzi to sayonara.

Online'u nie zamierzam tykać.

 

Szkoda, że tak wielki budżet i rozmach nie poszedł w grę VR, bo by się można było bawić dosłownie przez całe lata.

Tu gość się bawił hitmanem VR, jakby ktoś się zastanawiał o co mi chodzi:

https://youtu.be/betvt6Z-7l8?t=59

 

Edytowane przez VRman

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • @Lameismynameme serce bije tylko w jednym kolorze ❤️ 🤣😅
    • Obejrzałem sobie ponownie Vabank 2.   Film nadal wypada świetnie.   Poziom aktorstwa, pomysłowość i kunszt scenarzysty/ów, reżysera, oprawa muzyczna, wszystko jest na wysokim poziomie. Zdołowałem się po seansie potrójnie:  
    • Szczerze mówiąc, zazwyczaj omijam szerokim łukiem liniowe produkcje nastawione mocno na fabułę. Jako fan strategii wolę, kiedy to moje planowanie i zarządzanie ekonomią mają największy wpływ na rozgrywkę, a nie scenariusz napisany od A do Z przez twórców. Ale muszę przyznać, że od dwóch tygodni całkowicie wsiąkłem w Death Stranding. Trzeba Kojimie oddać, że jego gry mają w sobie coś niesamowicie magnetycznego. Niby to tylko 'symulator kuriera', a jednak klimat, muzyka i ten specyficzny, dziwny świat sprawiają, że ciężko się oderwać od ekranu. Chyba po prostu potrzebowałem czegoś o tak innym tempie niż moje standardowe tytuły.
    • dziwne, że przy PT i DLAA u Ciebie to tak wygląda, może faktycznie te biblioteki 4.0 coś zmienią, warto pokombinować, bo Ray Reconstruction potrafi czasem nieźle namieszać w teksturach.
    • W VR i tak trzeba trzymać framerate wysoko. Do tego były headsety z "rolling scan" ale to też powoduje problemy jakich nie doświadczasz w zwykłych grach. Gdyby youtube nie kasował wystąpień Johna Carmacka i Abrasha z lat 2015-2018 to bym nawet wkleił, ale pokasowali.   Musiałbyś też dodać trochę cięższą baterię i chłodzić ten chipek Mediateka.   Do tego korpo-debile praktycznie zakopały już VR i przysypały ziemią, a to co jeszcze dostaje jakiekolwiek inwestycje, jest na OLEDach (MicroLED) lub na local dimming właśnie (i tu też ten local dimming tak pasuje do VRu jak pięść do nosa, z ruchem i tak jest problem, przynajmniej w pierwszych kilku headsetach, potem przestały się pojawiać jakiekolwiek informacje, pewnie z powodu wytycznych od producenta, że mają się zachwycać czernią i HDRem, a o tym ćśśśśś) CRT Beam Simulator w OLEDach będzie mieć sens, ale nawet w przypadku Micro-OLEDów i OLEDów w VR jest problem z jasnością, choć w przypadku tych pierwszych były już dość dawno temu buńczuczne zapowiedzi o superjasnych ekranikach. Czy coś z tego realnie wyjdzie -  pożyjemy zobaczymy.   Na LCD wychodzi w tym roku nie-VRowy headset z VRem dodanym na odwal się, czyli Valve Frame. Pomijając mój sceptycyzm czy to odegra jakąś wielką rolę w VR, jakoś nie widzę, żeby Valve chciało (w następcy, bo wiadomo że projekt Frame'a już jest zamknięty i nie da się wprowadzić zmian) ograniczać bazę potencjalnych nabywców do tylko posiadaczy kart Nvidii. Może i Radków dużo ludzi nie ma, ale z ogromnej liczby nawet te 10% to istotna grupa.   Poza tym tutaj chwalą ten Pulsar za second strobe. To w VR nie przejdzie, bo jakakolwiek strata w jakości obrazu w ruchu i jakikolwiek problem (drugi strobe to nie jest coś, co chcesz widzieć podczas grania) będzie negatywnie wpływał na odbiór VRu. Niektórym będzie dodawał do nudności a innym, wrażliwym na rozmycie, będzie powodował ból głowy. Może dałoby się to jakoś wykorzystać sensownie, ale znowu jeśli - to wtedy leniwi developerzy by pewnie robili gry ze spadkami - koniec końców wyszłoby to na złe graczom. No i ta chwalona jasność - niestety kosztem jakośći obrazu. Jakby obraz w ruchu w VR się nie liczył to Questy nie zeszłyby z frame persistence poniżej 1ms. Tymczasem póki co Pulsar to 2ms. To nadal całkiem spoko obraz w ruchu, ale nawet na TNce bywają gry, gdzie godzę się na naprawdę gównianą jasność (ciemno jak cholera) ale wolę przestawić na 1ms z 2ms. Różnica w VR będzie dużo bardziej widoczna niż przy graniu na monitorze.   Na koniec kwestia kosztów.   
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...