Skocz do zawartości

Monster Hunter Wilds PC/PS5/Xbox Series


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Core gry jest świetne i wciągające. Im dalej jestem, tym lepiej. Od drugiego rozdziału poziom trudności nieco wzrósł i już raz musiałem powtórzyć walkę.

 

 

 

Zmieniam na młot, czas porobić jakieś soczyste unga bunga.:D 

 

  • Upvote 1
Opublikowano

Nic specjalnego. Dopiero 5lv:

YDBm53.png

 

Za to kotek uroczo wygląda. 8:E

 

Głowna broń - bliźniacze ostrza, a dodatkowa to młot z żywiołem na porażenie.  Możecie mnie dodać, nick i ID wyżej - może dołączę. ;) 

  • Like 2
Opublikowano

A gracie sami czy w coopie? Bardziej zależy mi na opiniach jak poziom trudności po skończeniu story, czy w ogóle jest sens grać samemu czy trzeba ze znajomymi / z randomami. Z tego co słyszałem to story akurat jest łatwe.

Opublikowano (edytowane)

Ja dopiero 3 level, giera fajna, ale ciezko, zeby gameplayowo mi nie siadlo, skoro jestem fanem MHW. Szkoda tylko tych bubli co tu się dzieją. Czasami obraz wygląda jakbym oglądał jakiś filmik na necie z tragicznym bitratem xd

1 minutę temu, Isharoth napisał(a):

A gracie sami czy w coopie? Bardziej zależy mi na opiniach jak poziom trudności po skończeniu story, czy w ogóle jest sens grać samemu czy trzeba ze znajomymi / z randomami. Z tego co słyszałem to story akurat jest łatwe.

Dużo nie przeszedłem, ale jest easy, gram sam

Edytowane przez Tester Wrażeń
  • Sad 1
Opublikowano (edytowane)
51 minut temu, Isharoth napisał(a):

A gracie sami czy w coopie? Bardziej zależy mi na opiniach jak poziom trudności po skończeniu story, czy w ogóle jest sens grać samemu czy trzeba ze znajomymi / z randomami. Z tego co słyszałem to story akurat jest łatwe.

Ja gram solo, bo chcę poznać wszystkie mechaniki, a nawet po 10 godzinach wciąż pojawiają się nowe. Raz ktoś do mnie dołączył (można ustawić, czy chcesz mieć misje publiczne, czy offline), ale nie zauważyłem dużej różnicy w gameplayu ani poziomie trudności. Był za to większy chaos. :D 
Do połowy drugiego rozdziału było łatwo, ale potem potwory zaczęły stawiać opór, zaliczyłem kilka "zgonów" i nawet oblałem dwie misje.

Zużywam na bieżąco apteczki i wspomagam się posiłkami i buffami, także nie uważam, aby było zbyt łatwo. 

W recenzjach pisali, że gra jest znacznie ułatwiona dla WETERANÓW, ale ja do nich nie należę. ;) 
Grałem tylko w Rise i widać w tej grze sporo ułatwień - na przykład automatyczne zbieranie surowców przez "robala” albo automatyczne prowadzenie do celu przez "ptaszysko”. Minimapa wyświetla wszystkie surowce na mapie...ale też nie ma problemu, aby to wszystko wyłączyć w opcjach. Generalnie muszę pochwalić opcję personalizacji, szczególnie interfejsu (HUD). Można zmienić bardzo wiele i dostosować wszystko pod siebie.

Edytowane przez Jaycob
  • Upvote 1
Opublikowano
10 godzin temu, Jaycob napisał(a):

Wie ktoś kiedy bestie są zmęczone i gotowe do schwytania? Jaka ikonka za to odpowiada? 

Sapanie -> Slina z pyska/utykanie -> plaski puls -> czaszka na ikonce potwora na minimapie to juz pewnik ze zaraz dedówa, wiec pulapka rażąca, 2 bombki na łeb i elson

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)

Te negatywne opinie sa jak najbardziej zasadne. Optymalizacja gry, ktora wyglada srednio jak na gre z 2025, powinna byc zdecydowanie lepsza. Zarzadzaniem vramem jest karygodne, monster wpierdziela go jak orzeszki :) Streaming tekstur jest na poziomie wczesnej bety, przez co tekstury pojawiaja sie na naszych oczach po ruchu kamera %-) 

Edytowane przez RTXnietylko4060tiUSER
  • Like 1
  • Upvote 2
Opublikowano
14 minut temu, Jaycob napisał(a):

Nie odstraszyło 43% negatywnych opinii? :E 

Nie, bo już jest 57%! :E 

 

Nie no, optymalizacja rzeczywiście jest żałosna, ale na moim kompie chyba nie będzie aż takich problemów. Naprawdę mam sporą ochotę żeby pograć. ;) 

Opublikowano
15 minut temu, Isharoth napisał(a):

Nie, bo już jest 57%!

To prawda, rośnie. Na premierę było zaledwie 35%. Widać, że gameplay jest silniejszy niż problemy z bugami i optymalizacją, ponieważ nie było żadnych łatek poprawiających wydajność.

Opublikowano

Mam kilka pytań:

  1. Na co wydajecie kasę? Mam już ponad 100k i nie wiem, na co mógłbym przeznaczyć tyle pieniędzy. Najdroższe ulepszenia kosztują zaledwie 1500z.
  2. Jak używać ozdób pancerza?
  3. Czy można jakoś sprawić, aby inne bestie atakowały główny cel? W Rise można było ujeżdżać inne bestie i atakować główny cel. Brakuje mi tego tutaj.
  4. Jak rzucać bombami? 
Opublikowano (edytowane)

Z tą kasa tak jest, w world zebrałem prawie 100mln i nie miałem co z tym robić. No ale 100k to jeszcze nic, pewnie wydasz na lepszą zbrojke + full upgrade, im dalej tym drożej ale też większe nagrody
Wkładasz w elementy pancerza którą mają odpowiednie sloty, możliwe że na początkowym etapie/low rank nie ma jeszcze slotów na jewele

Edytowane przez Latest Trick
  • Like 1
Opublikowano

W sumie jak na grę z taką ilością graczy, to polskich materiałów o niej jest wyjątkowo mało. Z większych jutuberów to tylko Rock i Zagrajnik (z czego ten drugi zawsze zabiera się za takie produkcje). Zresztą widać też po zainteresowaniu na forum.

No i w sumie przypomniałem sobie, że u nas z reguły nie przepada się za japońskimi produkcjami. Też macie takie wrażenie? :) Co na świecie osiągnie sukces (zasłużony czy też nie), u nas przejdzie bez większego echa. Wszelkie MH, DMC, Niery, Persony, Metaphor... nawet jak zapytacie ludzi, którzy trochę w życiu pograli, to istnieje duże prawdopodobieństwo że nie będą w ogóle kojarzyć tych tytułów, już nie mówiąc o zagraniu w nie. Może serię Dark Souls i Eldena będą bardziej kojarzyć, ale też raczej w stopniu poniżej średniej światowej. Tym bardziej że akurat te gry mogą mieć dla co niektórych większy próg wejścia.

 

W sumie jestem ciekaw z czego to wynika, nawet szukałem czy ktoś w Internecie poruszał gdzieś ten temat, ale jedyne z czym się spotkałem to z pojedynczymi opiniami że polscy gracze wolą realistyczne gry i raczej nie przepadają za stylistyką jaka jest w japońskich grach.

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po prostu każdy ma tendencję do schematu: - wybierasz to co lubisz z tego co uważasz za swoje mocne strony - te rzeczy uznajesz za najwazniejsze - używasz tego do uznania, że jesteś lepszy   Ja przez podstawówkę myślałem, że jestem lepszy od syna mechanika, bo on miał złe oceny i w ogóle to był głupi, bo mówił "zakietuję" i nie znał podstaw ortografii i gramatyki. A ja tymczasem miałem piąteczki i matkę wykształconą humanistycznie i w tym zresztą pracującą, co znaczyło tyle, że wyniosłem z domu to przekonanie, że jestem intelektualną elitą, a nie jak jakiś plebs co mówi "zebój buty" i nie ma dobrych ocen.     Do tego  społeczne wymysły typu "jesteś bogaty = jesteś lepszy" widać mocno wszędzie. Nawet tu na forum.  Do tego debile myślący, że status związku określa wartość człowieka wedle reguły - rodzina i dzieci - człowiek wspaniały, wybitny - żona - człowiek z elit - dziewczyna - normik - samotny - uuu.. przegryw, a pewnie incel, bo każdy pijak to złod... ee. nie ten tekst, sorry   Do tego masa ludzi nie ma pojęcia o tym jak jest głupia. Nie ma pojęcia nawet czym jest głupota. Najwięcej idiotów myśli, że są mądrzejsi od innych. Faktycznie mądrego rozpoznasz po tym, że ma świadomość swoich słabych stron, rozumie zawiłości głupoty i potrafi rozpoznać durne założenia jako durne.    Albo np. wygląd.   To można zrozumieć do pewnego stopnia jak spojrzeć na ewolucję, choć to bardziej płeć piękna. Gdy facet uważa, że najważniejsze jest to jak się ubiera, czy modnie, czy elegancko, czy jest w związku - to coś jest mocno nie tak z głową moim zdaniem. Może się wychował z siostrami i myśli tak jak ewolucja podpowiada siostrom na zasadzie naśladowania norm społecznych.    Każdy ma swój system wartości. Np. ja znam człowieka, który jest socjopatą, a który opiera swoją wartość na tym, że nie musi pożyczać, bo to najgorsza plama na honorze. Nie to, że kogoś oszukał czy okradł. To nie. To ZARADNOŚĆ, rozumisz pan. Ale prośba o pożyczkę to uuuu....od razu releguje pożyczającego na dno społeczeństwa.   Podałbym kilka przykładów krytyki na przykładzie błędów w myśleniu swoim i na podstawie swoich wad, ale niestety to forum jest pełne troli, którzy potem by mi nie dali spokoju.    No dobra. Jedno. Kiedyś myślałem, że każdy słuchacz disco-polo to idiota i tępak, bo jak tak można. Nie rozumiałem, że sam jestem tępy nie rozumiejąc, że czyjś mózg po prostu może nie miał szans się muzycznie rozwinąć. To trochę jak się czuć lepszym od kogoś wychowanego w dżungli i nie umiejącego mówić, a może ten ktoś lepiej sobie poradzi w przypadku apokalipsy bo będzie miał mądrość pozwalającą upolować mniej radioaktywnego zająca.  
    • W Poznaniu, po zmianie warty na wiejskiej od razu zaczęło tak działać i działa do dzisiaj. Najlepsze jest to że poczta teraz działa odwrotnie, teraz jak masz już dawno ogarnięte z zusem to po 2 tyg odbierasz pierwsze upomnienie z ZUSu o zaległości którą dawno już spłaciłeś żeby ci na konto nie wjechali. Taka odwrócona logika
    • Hej,  Generalnie to nie ma prostej odpowiedzi na ten problem .... może być wszystko -> i brak ciągłości ekranu na którymś z kabli sygnałowych, może być problem z kondensatorami filtrującymi w torze wzmacniacza (starzenie/uszkodzenie), mogą być "zimne luty" od temperatury na płycie i elementach układu co powoduje że jakiś filtr nie działa, może być skopana konstrukcja w której producent w ogóle nie dał filtrów w.cz na przed/wzmacniaczu. Miej na uwadze że te głośniki to produkt co najmniej 10 letni a może i więcej ... już w środku może się dziać wszystko. Te ferrytowe "G*&^%$" na kablach zasilających to pomogą jak umarłemu kadzidło na problem z tak poważnym wzbudzaniem "patatajów" na układzie wzmocnienia... Czasem je się stosuje jak kable zasilające są długie, żeby zmniejszyć ilość metrów "antenowych" ale to znowu nie jest remedium na problem - czasem zmniejsza dolegliwość, ale nie zniweluje problemu wynikającego z błędów projektowych czy uszkodzeń/starzenia się układów.
    • Są takie laski, że będą dawać zawsze, ale dopóki będzie im się opłacało  Nic nowego.   Tak samo jak są tacy faceci, że non stop szukają wrażeń. Też nic nowego.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...