Skocz do zawartości

Audyty obywatelskie / Konfitura i inne - "Prowokacje policji"


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
17 godzin temu, Bono_UG napisał(a):

Pytanie czy faktycznie dobrze działało, czy jednak tych zdarzeń nie było ale też trzeba spojrzeć szerzej niż wyłącznie na bezpieczeństwo.
Niższa prędkość, to mniejszy hałas, przy typowej zabudowie mieszkalnej zmiana na plus.

Przy mniejszej prędkości łatwiej się włączyć do ruchu, raz że łatwiej rozpędzić się do limitu, dwa jak się jedzie wolniej to łatwiej odpuścić i kogoś wpuścić.

Oczywiście, ale występują też sytuacje, że jazda 50 jest spokojnie do osiągnięcia bo ruch jest znikomy. Jadąc do pracy o 6 rano, czy wracając od znajomych o 23 naprawdę jadąc 50 nie byłbym morderdcą na kołach. I owszem, w niektórych miejscach te 30 to i tak jest maks, ale są miejsca, że można sobie spokojnie jechać 50. No ale teraz możesz wyłapać za to, bo niebiescy zobaczyli okazje i siedzą po krzakach. I generalnie to nie jest tylko moja opinia, bo sporo ludzi, którzy jeżdzą naprawdę rozsądnie lekko się zżyma.

No i te 30 bez automatu/hybrydy to też różnie niektórzy kierowcy pokonują.

17 godzin temu, Bono_UG napisał(a):

 

 

Co do ul. Potrzask, to gdzie ten chodnik chcesz wcisnąć?

No cóż, skoro mieszkańcy wojują od lat, to chyba mogliby odstąpic ten metr działki? A jeśli nie to odśnieżanie chyba lepsze niż taplanie się w błotku jak popada i chcesz wrócić do domu. Zrobienie drogi jednokierunkowej też jest opcją(tylko trzeba przemodelować pewnie całą okolicę). Opcje są, tylko nikt nad tym nie przysiadł.

No i te auta zaparkowane na poboczu wypad, okolica to domki jednorodzinne z działkami -> jest gdzie sobie zaparkować u siebie.

Opublikowano

A tak szczerze ile czasu się oszczędzi jadąc szybciej? Jaka była realna średnia przed zmianami, a jaka obecnie?
Tu nie ma w zasadzie tranzytu, głównie wyjazd i dojazd do osiedli, czyli pierwsze i ostatnie setki metrów.

31 minut temu, Vetch napisał(a):

No cóż, skoro mieszkańcy wojują od lat, to chyba mogliby odstąpic ten metr działki? A jeśli nie to odśnieżanie chyba lepsze niż taplanie się w błotku jak popada i chcesz wrócić do domu. Zrobienie drogi jednokierunkowej też jest opcją(tylko trzeba przemodelować pewnie całą okolicę). Opcje są, tylko nikt nad tym nie przysiadł.

No i te auta zaparkowane na poboczu wypad, okolica to domki jednorodzinne z działkami -> jest gdzie sobie zaparkować u siebie.

Jak się dowiedzą ile z tą zmianą granic działek roboty, jakie koszty, to stawiam, że praktycznie nikt się nie zgodzi. Kolejna rzecz na której się rozbije, to jak oddają, to będą chcieli za to kasę, jak im miasto nie zrekompensuje, to takiego wała. Pewnie koniec końców dochodziłoby do wywłaszczania i poparcie dla inwestycji drastycznie spadnie.

Tak samo jak do ludzi dotrze ile roboty zimą z odśnieżaniem, że skończy się parkowanie gdzie popadnie, to poparcie dla pomysłu będzie szorować po dnie.

 

Ludzie się domagają ale nie rozumieją jakie to niesie konsekwencje, jak zaczynają je odczuwać, to nagle oczy się otwierają i już tacy zadowoleni nie są.

U mnie w mieście powinna niedługo ruszyć budowa łącznika między osiedlami. Mieszkańcy na pewno chcą, bo trochę ułatwi poruszanie się w tamtej okolicy. Stawiam jednak, że jak otworzą, jak zobaczą natężenie ruchu i korki, to zadowolenie drastycznie spadnie. Połączenie ma powstać między Turzycową, a Czermińskiego. Jabłoniowa jest jednym z wylotów z miasta. W dni wolne, niedziele handlowe okolica zakorkowana bo wszyscy walą do centrum handlowego. Jak otworzą tą drogę, to będzie robić za alternatywę dla Jabłoniowej, skrót do CH. https://www.google.pl/maps/@54.3274858,18.5608214,16.67z?entry=ttu&g_ep=EgoyMDI2MDcxMy4wIKXMDSoASAFQAw%3D%3D

Opublikowano (edytowane)
17 godzin temu, Camis napisał(a):

Kolejna imba u Konfitury

W tym kraju nigdy nie będzie normalnie, zawsze będą święte krowy. Jak nie lekarze, to politycy, to celebryci, to karawaniarze... 

 

17 godzin temu, ODIN85 napisał(a):

Komentarze w punkt. Tak to się kiedyś skończy.

Przerażająca myśl, p0lackie myślenie. 

Edytowane przez huudyy
Opublikowano (edytowane)
18 godzin temu, ODIN85 napisał(a):

Komentarze w punkt. Tak to się kiedyś skończy.

Ktoś kiedyś faktycznie mądrze stwierdził, że Polak to taki Rosjanin, któremu się wydaje, że jest Francuzem. Czy naprawdę dorosłym ludziom trzeba tłumaczyć jak małym dzieciom, że chodnik jest dla ludzi a nie samochodów? Tak nie parkują nawet pojazdy uprzywilejowane.

Edytowane przez Kris194
Opublikowano (edytowane)

Ostatnio juz wyłapał gazem. Niech się cieszy, że nie żyje w USA, bo statystycznie trafiłby na świra który by go już odstrzelił 

 

Generalnie dobrą robotę robi, ale czasem nie ma zupełnie wyczucia sytuacji/empatii, jak np. z tym karawanem. Przecież nie będą nieść trumny kilkaset metrów na parking bo Pan Konfitura chce mieć pusty chodnik 24/7. Eliminowanie patologii drogowej to jedno. Ale tego patologią bym nie nazwał. Patologią było by jakby chodzil iz trumną po mieście, nie no super widok - skok dopaminy gwarantowany wśród przechodniów 

Edytowane przez Fatality
Opublikowano
3 godziny temu, Fatality napisał(a):

Generalnie dobrą robotę robi, ale czasem nie ma zupełnie wyczucia sytuacji/empatii,

nie ma empatii.

ma cel i do niego stale dazy. jego celem jest nagrywanie kazdego milimetra opony, ktora wkraca na chodnik niezaleznie od powodu czy sytuacji. Z tego zyje wiec nie moze miec empatii. Gdyby miał empatie to nie mialby tyle wyswietlen i zarobkow z tego

Opublikowano

Zdecydowana większość przypadków jazdy po chodniku wynika z buty i arogancji kierowców a nie wyjątkowych przypadków gdzie można by wykazać się empatią. Zresztą czasami wystarczy przeprosić i zadeklarować się, że więcej się tak nie zrobi. Nie zauważyłem by Konfitura miał jakieś ale do osób, które złożą taką deklaracje. 

Opublikowano
5 godzin temu, Fatality napisał(a):

Ostatnio juz wyłapał gazem. Niech się cieszy, że nie żyje w USA, bo statystycznie trafiłby na świra który by go już odstrzelił 

 

Generalnie dobrą robotę robi, ale czasem nie ma zupełnie wyczucia sytuacji/empatii, jak np. z tym karawanem. Przecież nie będą nieść trumny kilkaset metrów na parking bo Pan Konfitura chce mieć pusty chodnik 24/7. Eliminowanie patologii drogowej to jedno. Ale tego patologią bym nie nazwał. Patologią było by jakby chodzil iz trumną po mieście, nie no super widok - skok dopaminy gwarantowany wśród przechodniów 

Chyba masz info że tam się da legalnie wjechać. Łamanie przepisów jak zwykle z lenistwa.

Opublikowano (edytowane)

@Camis jak lubię Konfiturę tak tu już przegiął... Jednak karawan podjeżdżający pod trumnę to jest sytuacja zupełnie nadzwyczajna... Nie chciałbym aby ktoś przenosił trumnę przez cały chodnik i dochodził do ulicy. 

 

I generalnie w trakcie uroczystości pogrzebowych to myślę, że łamanych jest wiele przepisów. Bo wystarczy jakaś większa rodzina i znajomi i czasami idą np. jezdnią. Te duże uroczystości z oprawą państwową mają pozwolenia, ale bardzo wiele razy nie. Np. pogrzeby aktorów czy nawet po prostu ludzi znanych w swojej społeczności... Czasami idą ulicą. Karawany też parkują nieprzepisowo. Od kiedy żyję zawsze tak było. Także w PRL gdzie skrupulatnie przestrzegano przepisów tzn je milicja egzekwowała, a nawet w PRL nikt o to się nie czepiał, aż dożyliśmy Konfitury... :) 

 

Konfitura odpuść w tym jednym temacie karawanów... :) 

Edytowane przez hubio
Opublikowano
51 minut temu, ODIN85 napisał(a):

Łamanie przepisów jak zwykle z lenistwa.

łamaniem przepisow tez jest sprzedaz lemoniady przez nieletnie, a jednak mimo to policja/staz miejska zamiast interweniować to zrobily zdjecia z tego jaki to dobry pomysl.

tak wiec tak powazne są przepisy, ktorych wielce trzeba przestrzegac

Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, Pan Mateoo napisał(a):

amaniem przepisow tez jest sprzedaz lemoniady przez nieletnie, a jednak mimo to policja/staz miejska zamiast interweniować to zrobily zdjecia z tego jaki to dobry pomysl.

Mogę w 10s znaleźć artykuły lub posty w mediach społecznościowych wraz ze zdjęciami gdzie policja/straż miejska zgarnia dzieciaków, zabiera ich do domów a rodzicom wręcza mandaty czy inne wezwania sądowe. Są tacy i tacy. Ostatnio racja - były przypadki gdzie policja zakazała sprzedaży lemoniady, ale jednocześnie wykupiła wszystko aby dzieciaki tam więcej nie stały.

 

Masz też sytuację kontroli US, gdzie facet na kasie nie dał do ręki paragonu, tylko położył na blacie i wlepili karę

Edytowane przez Fatality
Opublikowano
W dniu 24.07.2026 o 08:35, Fatality napisał(a):

zupełnie wyczucia sytuacji/empatii, jak np. z tym karawanem. Przecież nie będą nieść trumny kilkaset metrów na parking bo Pan Konfitura chce mieć pusty chodnik 24/7.

Trumnę mojego dziadka niesliśmy z kościoła na cmentarz ponad pół kilometra, cały kondukt pogrzebowy. Serio, da się. 

 

W dniu 24.07.2026 o 08:35, Fatality napisał(a):

Ale tego patologią bym nie nazwał.

A ja tak ¯\_(ツ)_/¯ nienawidzę wybiórczego podejścia do prawa. 

 

19 godzin temu, hubio napisał(a):

Nie chciałbym aby ktoś przenosił trumnę przez cały chodnik i dochodził do ulicy. 

Ludzie, wy byliście kiedyś na pogrzebie? Albo na pogrzebie na wsi? 

Trumny nie są z plexi, czy że szkła, nikt nic oburzającego czy niepokojącego na pogrzebie nie zobaczy jak nie chce. 

19 godzin temu, Pan Mateoo napisał(a):

łamaniem przepisow tez jest sprzedaz lemoniady przez nieletnie, a jednak mimo to policja/staz miejska zamiast interweniować to zrobily zdjecia z tego jaki to dobry pomysl.

A babcia z kwiatkami dostanie już mandat. Znów, wybiórcze podejście do prawa. 

 

Opublikowano

No, ale mi właśnie o to chodzi, że w małych miasteczkach i na wsiach jak jest dużo osób to też idą poboczem, a czasami niemal zajmują jakiś kawałek jezdni uniemożliwiając z kolei samochodom przejazd co też jest łamaniem przepisów drogowych... :) Właśnie o tym pisałem, że akurat pogrzeby są nadzwyczajną sytuacją gdzie nie można literalnie wymagać przestrzegania przepisów i to w 2 strony.

Opublikowano
W dniu 24.07.2026 o 14:54, Pan Mateoo napisał(a):

łamaniem przepisow tez jest sprzedaz lemoniady przez nieletnie, a jednak mimo to policja/staz miejska zamiast interweniować to zrobily zdjecia z tego jaki to dobry pomysl.

tak wiec tak powazne są przepisy, ktorych wielce trzeba przestrzegac

Brednie.
https://www.gov.pl/web/gis/okazjonalna-sprzedaz-lemoniady-owocow-i-domowych-wypiekow-przez-dzieci-moze-byc-bezpieczna-poznaj-zalecenia-gis

 

 

P.S.

Żałosne. 

Opublikowano (edytowane)
W dniu 25.07.2026 o 10:40, huudyy napisał(a):

Ludzie, wy byliście kiedyś na pogrzebie? Albo na pogrzebie na wsi? 

No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.

 

Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.

 

Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp. 
Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek... 

 

No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko. 

 

Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?

 

OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.

Edytowane przez Zas

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...