Skocz do zawartości

Demografia Polski - System Emerytalny


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
18 minut temu, kubikolos napisał(a):

podatek inflacyjny, jak w kilka lat stracisz polowe oszczednosci zycia to dochodzisz do wniosku ze z tym calym oszczedzaniem to cos jest nie tak i lepiej po prostu miec cos od zycia, ludzie sie dostosowuja, przezyli PRL, przezyja brak oszczednosci

Jak się trzyma kasę na koncie w banku to tak, kto chciał to mógł nawet zarobić na inflacji, ale u nas nawet premier nie potrafi w matematykę mówiąc że drożyzna zniknęła bo inflacja spadła do 2.5% :E 

 

No i zapomniałem że rząd zawsze dopłaci, zamrozi ceny i cyk. W sumie to nie warto być przedsiębiorczym u nas. 

Opublikowano
4 godziny temu, Kamiyanx napisał(a):

Na razie to nie ma z czego utrzymać tego AI. Mnie Google wczoraj duże limity waliło na pakiecie za 100 zł, aż się zdziwiłem. Na papierze brzmiało dobrze, a teraz permanentne brakuje prądu i wody czy miejsca na centra danych.

 

A pomyśl co będzie, jak ta technologia będzie musiała stać się rentowna xD

Też zgoda. Co będzie jak nagle trzeba będzie zbudować te wszystkie urządzenia sterowane przez AI. Wyższe modele RTX to chyba nawet nie będą miały wyznaczonej ceny, tylko wszystkie będą szły na licytację z ceną minimalną. No i RAM. Zanim sprawdziłem pomyślałem "to pewnie przez AI". Daleko szukać nie trzeba. Może się okazać, że na tą całą rewolucję na masową skalę zwyczajni braknie nam zasobów. 

1 godzinę temu, galakty napisał(a):

W jaki sposób? 

Lepiej wychodzisz kupując bdzety do niczego niepotrzebne i biedując na starość? 

Kiedy idziesz do marketu i kupujesz takie artykuły na jakie masz ochotę (bez szaleństw oczywiście). Kiedy cie stać na samochód i utrzymywanie go w dobrym stanie technicznym. Kiedy cię stać na okazjonalna wizytę u specjalisty (lekarza, dentysty, psychiatry). Kiedy cie stać wyjść dwa razy w miesiącu do kina z dużym popcorem i colą, czy co tam lubisz zamiast tego. Kiedy po tym wszystkim zostają jakieś środki, to tak, to są zasoby które warto odłożyć na czarną godzinę albo na starość. Jeżeli natomiast masz szorować po bandzie, jeździć do pracy przepełnionym, przegrzanym i zwyczajnie za ciasnym busem (o ile łaska, że go w ogóle będziesz miał), codziennie rozmyślać z czym dzisiaj będziesz jadł ziemianki, albo cebulę, a jedyną dostępną metodą leczenia zębów jest szczoteczka i pasta do zębów, ewentualnie kombinerki, to lepiej jednak żyć tu i teraz. Lepiej przez większość czasu mieć przyzwoite życie, a potem choćby strzelić sobie samobója. Niż przez większość czasu szorować po dnie i mieć świadomość jako co jesteś postrzegany, po to, aby na starość te średnio 8 czy tam 9 lat przeżyć tylko trochę lepiej. Do tego z wcale nie małym ryzykiem że najpierw załatwi cię rak albo choroba układu krążenia. 

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Suchy211 napisał(a):

Kiedy idziesz do marketu i kupujesz takie artykuły na jakie masz ochotę (bez szaleństw oczywiście). Kiedy cie stać na samochód i utrzymywanie go w dobrym stanie technicznym. Kiedy cię stać na okazjonalna wizytę u specjalisty (lekarza, dentysty, psychiatry). Kiedy cie stać wyjść dwa razy w miesiącu do kina z dużym popcorem i colą, czy co tam lubisz zamiast tego. Kiedy po tym wszystkim zostają jakieś środki, to tak, to są zasoby które warto odłożyć na czarną godzinę albo na starość. Jeżeli natomiast masz szorować po bandzie, jeździć do pracy przepełnionym, przegrzanym i zwyczajnie za ciasnym busem (o ile łaska, że go w ogóle będziesz miał), codziennie rozmyślać z czym dzisiaj będziesz jadł ziemianki, albo cebulę, a jedyną dostępną metodą leczenia zębów jest szczoteczka i pasta do zębów, ewentualnie kombinerki, to lepiej jednak żyć tu i teraz. Lepiej przez większość czasu mieć przyzwoite życie, a potem choćby strzelić sobie samobója. Niż przez większość czasu szorować po dnie i mieć świadomość jako co jesteś postrzegany, po to, aby na starość te średnio 8 czy tam 9 lat przeżyć tylko trochę lepiej. Do tego z wcale nie małym ryzykiem że najpierw załatwi cię rak albo choroba układu krążenia. 

Ja o chlebie, Ty o niebie. 

 

Nie dorabiajmy sytuacji i ideologii, chodziło tylko o inflację vs oszczędzanie/inwestowanie. 

Jak ktoś nie ma na utrzymanie auta to nie ma problemu czy coś odłożyć, bo tych pieniędzy NIE MA. 

Edytowane przez galakty
Opublikowano (edytowane)

Ale właściwie mają rację, pieniądz stał się jenostką miary wszechrzeczy. Trzeba poświęcić pracę zawodową i samorozwój na rzecz rodziny. Dla mnie jako faceta jest to nie do pomyślenia. Generalnie taka najniższa krajowa dla kobiety, do ukończenia 18 lat przez dzieciaka to byłaby mega sprawa. To realnie mogłoby zwiększyć dzietność. Dodatkowo dzieci dopilnowane, obiad ugotowany mam po pracy, dom ogarnięty i kasa normalnie zarobiona (bez babć, żłobków, gonitwy z czasem i spinaniem wszystkiego byle do pierwszego). Ja to kupuje bo i mój komfort życia by się poprawił.

Edytowane przez Totek
Opublikowano
19 minut temu, Totek napisał(a):

Trzeba poświęcić pracę zawodową i samorozwój na rzecz rodziny

hint: nic nie trzeba, nikt nikomu nie przystawia pistoletu do skroni

 

21 minut temu, Totek napisał(a):

Generalnie taka najniższa krajowa dla kobiety, do ukończenia 18 lat przez dzieciaka to byłaby mega sprawa.

I dla mężczyzny też, czy już nie? 

 

22 minuty temu, Totek napisał(a):

To realnie mogłoby zwiększyć dzietność. Dodatkowo dzieci dopilnowane, obiad ugotowany mam po pracy, dom ogarnięty i kasa normalnie zarobiona (bez babć, żłobków, gonitwy z czasem i spinaniem wszystkiego byle do pierwszego). Ja to kupuje bo i mój komfort życia by się poprawił.

Możesz to przetestować. Płać kobietom za rodzenie dzieci. 

Opublikowano (edytowane)

Kasa niewiele tu zmieni. Naprawdę to nie jest droga do jakiegoś większego skoku liczby urodzeń. 

 

Ta kasa, która jest już dzisiaj również miała poprawić sytuację i co? Ledwie wskaźnik drgnął, aby zaraz polecieć na pysk, a rządzący stworzyli piękną bajkę o pieniądzach niwelujących biedę. 

Trzeba było ładnie ubrać 500+ w nowe słowa, zmienić pierwotne znaczenie programu. 

 

Ok 800+ to kwota mała przy minimalnej, ale nie ma sensu się łudzić, że większa kasa zdoła trwale i wyraźnie pobudzić dzietność. 

Edytowane przez zdunzdun
Opublikowano (edytowane)

To z własnego podwórka Polski powiatowej wam powiem, że to by zadziałało, bo zamiast siedzieć w robocie u Janusza, albo takim Dino, Biedzie i się wkurzać, wystarczyłoby zrobić bombelka i siedzieć sobie w domu. Nie musi to być wcale powiatowa, w takim trójmieście masa kobiet też pracuje za najniższe pieniądze. Jestem więcej niż pewien że sporo z nich zmieniłaby prace na spokojniejszą ;)

 

Takie 8 stów co dają to i tak jest na waciki, ale 3.5k to już jest niezła kasa.

Edytowane przez Totek
Opublikowano (edytowane)

 

26 minut temu, Totek napisał(a):

wystarczyłoby zrobić bombelka i siedzieć sobie w domu.

To się najzwyczajniej w świecie nie skalkuluje. Masz urodzonego 1 człowieka i na utrzymaniu 1 człowieka. Dodatkowo ten 1 urodzony człowiek musiałby to później spłacić w podatkach i jeszcze sfinansować emeryturę matki. 

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Totek napisał(a):

Takie 8 stów co dają to i tak jest na waciki, ale 3.5k to już jest niezła kasa.

Niezła kasa oraz niesamowite obciążenie dla budżetu, który już jest jaki jest... 

 

Ponadto kolejne problemy z niedoborem pracowników, problemy z (już) niewydolnym systemem emerytalnym itp 

 

Nie no, to naprawdę zła droga. 

Jakaś tam wędka jest dobrym pomysłem, ale ta wędka powinna być przemyślana i raczej nie iść w stronę typowego kolejnego "ileś tam plusa" na konto. 

 

Zresztą mam w ogóle duże wątpliwości w wyraźne i długotrwałe wybicie wskaźnika liczby urodzeń.

Zobacz ile państw w Europie się z tym zmaga i nie mówimy tu o jakimś trzecim świecie.

Dobrobyt wcale nie idzie w parze z większą demografią. 

 

Edytowane przez zdunzdun
Opublikowano
8 minut temu, zdunzdun napisał(a):

Niezła kasa oraz niesamowite obciążenie dla budżetu, który już jest jaki jest... 

 

Ponadto kolejne problemy z niedoborem pracowników, problemy z (już) niewydolnym systemem emerytalnym itp 

 

Nie no, to naprawdę zła droga. 

Jakaś tam wędka jest dobrym pomysłem, ale ta wędka powinna być przemyślana i raczej nie iść w stronę typowego kolejnego "ileś tam plusa" na konto. 

 

Zresztą mam w ogóle duże wątpliwości w wyraźne i długotrwałe wybicie wskaźnika liczby urodzeń.

Zobacz ile państw w Europie się z tym zmaga i nie mówimy tu o jakimś trzecim świecie.

Dobrobyt wcale nie idzie w parze z większą demografią. 

 

Ch. Tam z emeryturami i 500+. Właśnie gadałem z kumplem. Dostał 500 tys. Z KPO na łódkę na wynajem. Planuję ją wynajmować i z najmu wziąć leasing Porsche 911. Także mamy program Porsche+ z KPO, emerytury i 800+ są dla biedaków.

Opublikowano
9 godzin temu, Totek napisał(a):

To z własnego podwórka Polski powiatowej wam powiem, że to by zadziałało, bo zamiast siedzieć w robocie u Janusza, albo takim Dino, Biedzie i się wkurzać, wystarczyłoby zrobić bombelka i siedzieć sobie w domu. Nie musi to być wcale powiatowa, w takim trójmieście masa kobiet też pracuje za najniższe pieniądze. Jestem więcej niż pewien że sporo z nich zmieniłaby prace na spokojniejszą ;)

 

Takie 8 stów co dają to i tak jest na waciki, ale 3.5k to już jest niezła kasa.

a co jak dziecko wyjdzie z kraju po osiągnięciu pełnoletności lub trochę później. Same straty bez korzyści. 

I coraz większy problem z utrzymaniem systemu ubezpieczeń

Opublikowano
11 godzin temu, KiloKush napisał(a):

Ch. Tam z emeryturami i 500+. Właśnie gadałem z kumplem. Dostał 500 tys. Z KPO na łódkę na wynajem. Planuję ją wynajmować i z najmu wziąć leasing Porsche 911. Także mamy program Porsche+ z KPO, emerytury i 800+ są dla biedaków.

No właściwie to genialne podsumowanie problemu dzietności, już pal licho czy to prawda czy nie. Z jednej strony się gada, że coś trzeba zrobić, z drugiej miliony idą na przejedzenie przez pseudoelity. Prawdę mówiąc nikt z rządzących nie będzie chciał nic robić, bo kadencja trwa 4 lata a potem zmiana w duopolu. Trochę beznadziejna sytuacja, bo wszyscy mamy tu dobre chęci, ale jest brak woli tych wyżej by coś zaradzić. 

Opublikowano
Godzinę temu, Totek napisał(a):

No właściwie to genialne podsumowanie problemu dzietności, już pal licho czy to prawda czy nie. Z jednej strony się gada, że coś trzeba zrobić, z drugiej miliony idą na przejedzenie przez pseudoelity. Prawdę mówiąc nikt z rządzących nie będzie chciał nic robić, bo kadencja trwa 4 lata a potem zmiana w duopolu. Trochę beznadziejna sytuacja, bo wszyscy mamy tu dobre chęci, ale jest brak woli tych wyżej by coś zaradzić. 

Niestety to prawda. Idź do wątku o KPO tam więcej takich kwiatków.

 

Ale nie zrobiono nic. Kobiety nie są chronione w pracy jak zajdą w ciążę, a dziś kariera dla kobiet jest bardzo ważna. Z porodówka mi jest gorzej niż było...

Opublikowano
W dniu 9.01.2026 o 18:43, Totek napisał(a):

To z własnego podwórka Polski powiatowej wam powiem, że to by zadziałało, bo zamiast siedzieć w robocie u Janusza, albo takim Dino, Biedzie i się wkurzać, wystarczyłoby zrobić bombelka i siedzieć sobie w domu. Nie musi to być wcale powiatowa, w takim trójmieście masa kobiet też pracuje za najniższe pieniądze. Jestem więcej niż pewien że sporo z nich zmieniłaby prace na spokojniejszą ;)

 

Takie 8 stów co dają to i tak jest na waciki, ale 3.5k to już jest niezła kasa.

W powiatowej to sobie Karyny i za te 800zł poradzą.

U kumpla baba niedawno urodziła trzecie, do roboty nie pójdzie, bo sobie radzi z tym co dostaje, najwyżej stary będzie jeszcze więcej na tirze jeździł :lol2:

Za chwile stuknie jej 40 lat i gówno w zasadzie do systemu wniosła jako pracownik.

Nie zdziwie się jakby za czas jakiś próbowała kolejne urodzić i załapać się na emę na 4 dzieciaków, bo jeśli się nie uda to potem będzie tylko narzekanie, że rząd nie dał, emerytury nie ma i to na pewno nie jej wina!

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...