Skocz do zawartości

Demografia Polski - System Emerytalny


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
W dniu 10.01.2026 o 04:07, Dimazz napisał(a):

a co jak dziecko wyjdzie z kraju po osiągnięciu pełnoletności lub trochę później. Same straty bez korzyści. 

I coraz większy problem z utrzymaniem systemu ubezpieczeń

Ale on ma racje. Praca zawodowa + zrobienie koło siebie zabiera praktycznie całą energię. Potem trzeba się skupić na odpoczynku i śnie. W takich warunkach nie będą rodzić się dzieci. Trzeba albo wymyślić "fabryki dzieci", albo utrzymywać pewne kraje w biedzie i zacofaniu i stamtąd importować młodzież 18+, albo sprawić, aby kobiety wróciły do domu bez jednoczesnego szykanowania i poniżania ich za taka decyzję.  

 

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano
9 minut temu, Suchy211 napisał(a):

utrzymywać pewne kraje w biedzie i zacofaniu i stamtąd importować młodzież 18+

Skutki tego importu masz we Francji czy UK. Coś co w teorii spina się biznesowo nie musi się spinać kompleksowo.

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Camis napisał(a):

Patrz jaki ... 

 

Normalna rodzina, co za dzban. 

No nie wiem... W 90% przypadków to nie są Mokebe z krajów rozwiniętych, tylko jacyś importowani z wiosek gdzie średnie iq oscyluje w okolicy 65. IQ jest częściowo dziedziczne więc no, takie mieszanki są mocno średnie. Powinniśmy się rozwijać jako cywilizacja, a rozmnażanie się z ludźmi którzy są kilkaset lat rozwoju do tyłu (a czasem i kilka tysięcy lat) - kiepsko wróży. 

 

 

 

Możesz ubrać Mokebe w garnitur. Ale to nadal będzie Mokebe. Potomek ludzi którzy przez ponad dwa tysiące lat nie ogarnęli połączeń gwintowanych. 

Edytowane przez nozownikzberlina
Opublikowano
24 minuty temu, nozownikzberlina napisał(a):

No nie wiem... W 90% przypadków to nie są Mokebe z krajów rozwiniętych, tylko jacyś importowani z wiosek gdzie średnie iq oscyluje w okolicy 65. IQ jest częściowo dziedziczne więc no, takie mieszanki są mocno średnie. Powinniśmy się rozwijać jako cywilizacja, a rozmnażanie się z ludźmi którzy są kilkaset lat rozwoju do tyłu (a czasem i kilka tysięcy lat) - kiepsko wróży. 

 

Możesz ubrać Mokebe w garnitur. Ale to nadal będzie Mokebe. Potomek ludzi którzy przez ponad dwa tysiące lat nie ogarnęli połączeń gwintowanych. 

No popatrz. Taki zacofany a radzi sobie społecznie lepiej niż tylu młodych mężczyzn. 
 

Gdyby tylko było wiadomo co powoduje te aspołeczne zachowania chłopców… :lol2: 

Opublikowano
Godzinę temu, adashi napisał(a):

Skutki tego importu masz we Francji czy UK. Coś co w teorii spina się biznesowo nie musi się spinać kompleksowo.

Nie musi, ale jeśli założyć, że faktycznie potrzebujemy tych dzieci, to jakieś rozwiązanie trzeba będzie wybrać. Od samego chciejstwa nic się nie zadzieje. 

Opublikowano (edytowane)
55 minut temu, Camis napisał(a):

No i co z tego?, co w tym złego?.

 

Jedz już tam do tej swojej Azji. 

Złego niewiele, śmieszne trochę. Zły aspekt wskazał nożownik.

 

Ale nawet jeśli ja pojadę, to lewactwo szybko tutaj nie powróci droga nasza osobo z doświadczeniem forumowym.

Edytowane przez adashi
Opublikowano
26 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Nie musi, ale jeśli założyć, że faktycznie potrzebujemy tych dzieci, to jakieś rozwiązanie trzeba będzie wybrać. Od samego chciejstwa nic się nie zadzieje. 

Ja jak wiadomo jestem zwolennikiem poglądu, że nie potrzebujemy. Trzeba dostosowywać gospodarkę i system społeczny do łatwo przewidywanych, nieuchronnych zmian.

Opublikowano
7 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Napisałem swoje zdanie, ty mnie atakujesz i wklejasz obrazki bo umiejętność normalnego komunikowania u Ciebie zanika.

no a ja skomentowałem, z czym masz znowu problem

9 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Za dużo wykopu, redpilla i całej reszty tych incelskich bzdur.

to przestań tam wchodzić 

Opublikowano (edytowane)

Jak ten program się wystabilizuje, koszt pozyskania pojedynczego zdrowego płodu powinien spaść poniżej 10 tysięcy zł. Natomiast tak jak to jest teraz, to dziecko oprócz tego kosztu generuje także koszt osiemsetplusowy. Czyli te osiemsetplus tak samo tu bruździ jak i w przypadku kosztu dzieci nie z in vitro (wiadomo, że to już nie działa, a płacić trzeba).

 

Co do demografii - rynek próżni nie znosi. W poniższym materiale zostało zasygnalizowane zjawisko, które rozwinie się bardzo mocno w nadchodzących latach. Będzie sporo działań pozornych, trochę też rzeczywistych, bo na odsunięcie od władzy geriatrii się nie zanosi, lecz zjawisko będzie narastać lawinowo, co jest wstępem do umożliwienia formalnie eutanazji z przyczyn w zasadzie ekonomicznych.

 

Porzucenia seniorów

Edytowane przez adashi
Opublikowano
W dniu 29.01.2026 o 14:06, trepek napisał(a):

Z rządowego programu in-vitro urodziło się już 10 tys dzieci. Wow!

Są to niewątpliwie jedne z najlepiej wydanych pieniędzy przez obecnie nam mości rządzących. Blisko 5% urodzeń.

Ciekawe, jaki promil kasy przewalonej na 500/800+ poszedł na to in-vitro.

W dniu 30.01.2026 o 10:27, adashi napisał(a):

Porzucenia seniorów

Coś się naprawdę zmieniło na gorsze? Mój wuj już dobre 30 lat temu (albo i więcej) za łapówki przechowywał teściową w szpitalu, gdy wyjeżdżał z żoną do sanatorium albo na święta... :E 

Opublikowano
3 godziny temu, Zas napisał(a):

Coś się naprawdę zmieniło na gorsze? Mój wuj już dobre 30 lat temu (albo i więcej) za łapówki przechowywał teściową w szpitalu, gdy wyjeżdżał z żoną do sanatorium albo na święta... :E 

Jest zdecydowanie gorzej ilościowo. Kwotowo to jest dramatycznie gorzej. Wycena (koszt ponoszony przez budżet) doby pobytu w szpitalu teraz i 30 lat temu to dwa różne światy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...