Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 minutę temu, kubikolos napisał(a):

pytasz po tygodniu? przed tamtym postem miales cala serie postow od frustrata ale drugi admin juz dawno zareagowal

 

XD

po tym mozna poznac bojownika politycznego w watku o zwiazkach, troche cringe

To dobrze, po to jest drugi admin i moderacja, żeby reagowali na czas, kiedy nie ma innego admina czy innej moderacji. Nie wiesz, co się działo u innych moderatorów czy adminów w momencie, w którym ich zacząłeś wywoływać. Pozdrawiam, mniej stresu.

  • Odpowiedzi 2 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano
2 minuty temu, nozownikzberlina napisał(a):

ciągle się zasłaniasz statystykami więc odnieś się bezpośrednio do nich a nie do domysłów, że kobiety widziały szambo i przestały rodzić. Pytałeś wszystkich kobiet, że tak twierdzisz?

Nie zasłaniam się a jedynie podpieram. Tutaj tego ode mnie nie wymagaj bo nie ma badań dotyczących wszystkiego. Tutaj to jest jedynie mój domysł. Niemniej zobacz - rządziła prawica, 3 lata później zaostrzono prawo aborcyjne a dzietność spadała. Trudno by było obciążyć tym lewicę. Nawet kasa wpływająca co miesiąc na konto nie odwróciła tego trendu. 

 

Opublikowano
5 minut temu, kubikolos napisał(a):

 

XD

po tym mozna poznac bojownika politycznego w watku o zwiazkach, troche cringe

To raczej ty pokazujesz, prawica mogłaby na ciebie zrobić polityczną :kupa: a Ty będziesz się cieszył i udawał, że to złoto w innym stanie skupienia. Bo jesteś politycznym fanatykiem, który w dodatku ma naprawdę mizerną wiedzę, dlatego tak łatwo taki PiS tobą manipuluje. Dlatego wspierasz ich kłamstwa i prawne skandale które wywołali i których dokonali.

Opublikowano
Teraz, Henryk Nowak napisał(a):

Nie zasłaniam się a jedynie podpieram. Tutaj tego ode mnie nie wymagaj bo nie ma badań dotyczących wszystkiego. Tutaj to jest jedynie mój domysł. Niemniej zobacz - rządziła prawica, 3 lata później zaostrzono prawo aborcyjne a dzietność spadała. Trudno by było obciążyć tym lewicę. Nawet kasa wpływająca co miesiąc na konto nie odwróciła tego trendu. 

 

ja nikogo nie obciążam. Kobiety nie rodzą bo nie chcą, nie mają partnerów czy whatever, nie ma po co dorabiać sobie jakichś ideologii i dorzucać do tego bzdurnych argumentów o aborcji która ma najmniej z tym wspólnego (o ile w ogóle). 

Opublikowano
1 minutę temu, nozownikzberlina napisał(a):

ja nikogo nie obciążam. Kobiety nie rodzą bo nie chcą, nie mają partnerów czy whatever, nie ma po co dorabiać sobie jakichś ideologii i dorzucać do tego bzdurnych argumentów o aborcji która ma najmniej z tym wspólnego (o ile w ogóle). 

Oczywiscie, że ma.

wystarczy rozmawiać o tym z kobietami. Nie musisz ze wszystkimi - w takich rozmowach widać było trend. I nawet jeśli jakieś kosnetwatywki nie miały tego problemu to jest jeszcze część społeczeństwa po drugiej stronie ideologicznego sporu która ten problem odczuwała. 
 

Ja ci piszę o moich doświadczeniach, a Ty próbujesz to negować bo nie pasuje ci do tezy. Słabe to. 
 

Oczywiscie, ze zamieszanie wokół aborcji (wywołane przez PiS) miało pewien wpływ na spadek dzietności.

Opublikowano
Teraz, nozownikzberlina napisał(a):

ja nikogo nie obciążam. Kobiety nie rodzą bo nie chcą, nie mają partnerów czy whatever, nie ma po co dorabiać sobie jakichś ideologii i dorzucać do tego bzdurnych argumentów o aborcji która ma najmniej z tym wspólnego (o ile w ogóle). 

No nie whatever, na to że nie chcą składa się wiele różnych czynników w tym i aborcja. 

Już ponad 30 lat temu liczba urodzeń zaczęła spadać, więc i teraz mamy mniej kobiet w wieku rozrodczym, to raz https://ibs.org.pl/wp-content/uploads/2022/12/Czy-zwiekszenie-dzietnosci-w-Polsce-jest-mozliwe.pdf, poza tym https://demagog.org.pl/wypowiedzi/68-proc-polek-nie-chce-miec-dzieci-to-nie-jest-poprawny-wniosek/ 

Cytat

do powodów należą: zakaz aborcji, ograniczenie dostępu do antykoncepcji, brak mieszkań, brak przedszkoli oraz fatalna opieka położnicza.

Tak złożona rzecz jak dzietność leży z wielu mniejszych i większych powodów i nie ma co ich bagatelizować. 

Opublikowano
1 minutę temu, nozownikzberlina napisał(a):

No nie. Trend mocno spadkowy urodzeń zaczął się mimo że aborcja jeszcze hulała wysoko. 

A przyjmujesz do wiadomości, że do trendu mogą dołączyć czynniki go pogłębiające? I to np. Pomimo zastosowania działań mających zaradzić niskiej dzietności (jak np 500+)?

 

 

Czemu patrzysz na to tak płytko, prymitywnie wręcz? Jakbyś się chciał doszukać tylko jednego czynnika. I oczywiście jest to…. czarny pytong! :E 

Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, nozownikzberlina napisał(a):

No nie. Trend mocno spadkowy urodzeń zaczął się mimo że aborcja jeszcze hulała wysoko. 

No to co z tym zrobimy, skoro nie ma na to żadnych badań? Ja uważam, że "zmiana klimatu" miała wpływ na liczbę urodzeń tak samo jak i zmiana prawa aborcyjnego w 2020, ty masz inne zdanie. Poza tym być może ten trend by się szybciej spłaszczył gdyby nie narracja wokół aborcji.  Nic więcej z tym nie zrobimy :D

 

2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

czarny pytong! :E 

To jest oczywiście jeden z najważniejszych i największych powodów mających wpływ na spadającą dzietność :E

 

Edytowane przez Henryk Nowak
Opublikowano
Teraz, Henryk Nowak napisał(a):

No to co z tym zrobimy, skoro nie ma na to żadnych badań?

No ale jakie ty byś chciał badania w tej kwestii? Masz dropa od 17, argument braku aborcji tutaj po prostu nie działa. A gdyby szerzej spojrzeć na te wykresy to kompletnie traci on sens

 

2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

A przyjmujesz do wiadomości, że do trendu mogą dołączyć czynniki go pogłębiające? I to np. Pomimo zastosowania działań mających zaradzić niskiej dzietności (jak np 500+)?

 

 

Czemu patrzysz na to tak płytko, prymitywnie wręcz? Jakbyś się chciał doszukać tylko jednego czynnika. I oczywiście jest to…. czarny pytong! :E 

dumb-stupid-people.gif

Opublikowano (edytowane)
7 minut temu, nozownikzberlina napisał(a):

No ale jakie ty byś chciał badania w tej kwestii? Masz dropa od 17, argument braku aborcji tutaj po prostu nie działa. A gdyby szerzej spojrzeć na te wykresy to kompletnie traci on sens

Jakie, może ankieta telefoniczna czy coś w tym stylu, np. CBOS takie robi. 

 

Pozbawione sensu jest to co piszesz. Aborcja była ważnym tematem wyborczym już w 2015 roku podczas kampanii wyborczej. Już w 2016 roku PiS zadeklarował gotowość do wsparcia projektu Stop Aborcji organizacji  pro prawo do życia. W tym samym roku doszłoby do zaostrzenia prawa aborcyjnego gdyby nie protesty w całej Polsce. Kobiety doskonale wiedziały, że państwo jest przeciwko im przez co wyszły na ulice. Co wywalczyły? Odroczenie zaostrzenia prawa aborcyjnego o 4 lata. Żyjemy w kraju w którym doszło do zaostrzenia prawa aborcyjnego mimo tego, że Polacy wychodzili na masowe protesty, że nie było poparcia społecznego dla takich głupich pomysłów.  

Edytowane przez Henryk Nowak
Opublikowano (edytowane)

Popytajcie młodych kobiet - naciski związane z aborcją mocno wpłynęły negatywnie na młode kobiety i nie podejmowanie decyzji o zajściu w ciąże.

Oczywiście nie można powiedzieć, że to jedyny czynnik ale za to niestety przeważający...

 

Edytowane przez Paarthurnax
Opublikowano (edytowane)
17 minut temu, nozownikzberlina napisał(a):

xDDDDDDDDDDD

Beztytuu.thumb.jpg.faaa7109227871a2f5292e7b947346e4.jpg

 

 

 

1. Wiesz, że od decyzji do urodzenia mija co najmniej 9 miesięcy, a najczęściej rok i więcej?  Urodzenia w 2016 roku to zasługa szumnego programu wprowadzanego jeszcze w 2015 roku.

2. Projekt stop aborcji zyskał duży rozgłos w połowie 2017 roku i cały czas był procedowany - rozpoczęły się też wtedy głośne protesty. 
3. Jak popatrzysz na ten wykres przez pryzmat tego co się mówiło o aborcji i co procedował sejm oraz uwzględnisz przesunięcie związane z okresem ciąży (o którym wydajesz się był zapomnieć) to wykres się spina z tym co się działo w Polsce. 
 

I jeszcz raz - żebyś to dobrze zakodował:

 

Dzialania prawicy wokół aborcji to jeden z czynników. Nie wiem czy decydujący, ale widać jasną korelację, jeśli wie się jak działa ciąża. ;) 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano
1 minutę temu, GordonLameman napisał(a):

1. Wiesz, że od decyzji do urodzenia mija co najmniej 9 miesięcy, a najczęściej rok?  Urodzenia w 2016 roku to zasługa szumnego programu wprowadzanego jeszcze w 2015 roku.

2. Projekt stop aborcji zyskał duży rozgłos w połowie 2017 roku i cały czas był procedowany - rozpoczęły się też wtedy głośne protesty. 
3. Jak popatrzysz na ten wykres przez pryzmat tego co się mówiło o aborcji i co procedował sejm oraz uwzględnisz przesunięcie związane z okresem ciąży (o którym wydajesz się był zapomnieć) to wykres się spina z tym co się działo w Polsce. 
 

I jeszcz raz - żebyś to dobrze zakodował:

 

Dzialania prawicy wokół aborcji to jeden z czynników. Nie wiem czy decydujący, ale widać jasną korelację, jeśli wie się jak działa ciąża. ;) 

szczególnie widać to przy największym spadku w 24, co? 

Opublikowano
2 minuty temu, nozownikzberlina napisał(a):

szczególnie widać to przy największym spadku w 24, co? 

Akurat w 2024 widać, że się wypłaszcza - czyli trend delikatnie spada. 
 

Powinenes zainwestować jeszcze w okulary, skoro tego nie widzisz. :) 

Teraz, Kamiyanx napisał(a):

Nie wiem, czemu prawaki mają tak trudno przyznać, że coś zrypali. Chodzi o hipokryzję? Bo sry, ale jakoś na prawicy powszechne jest i skrobanie, i homoseksualizm.

Bo to są ludzie którzy mają zakodowany prosty podział “prawica = dobro, lewica = zło”. I nic ich nie przekona, że to nie takie proste. Nawet największe pokazy hipokryzji prawicy :) 

Opublikowano
1 minutę temu, nozownikzberlina napisał(a):

szczególnie widać to przy największym spadku w 24, co? 

Takimi wpisami pokazujesz, że nie myślisz. Trend spadkowy jest podtrzymywany dlatego, że nowa władza nie naprawia tego co popsuły poprzednie rządy. Żeby zmienić to jak kobiety patrzą na ciążę przez pryzmat dostępu do aborcji trzeba coś dla nich zrobić, liberalizacja prawa aborcyjnego miała być w 2024 i wciąz jej nie ma więc nic się nie zmieni na lepsze. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • @TheMr. Toż to inny monitor niż Paladyn wrzucił 
    • Gordon no nic bot nie zaorał  Dobrze pamiętałem, że ok 10% przedsiębiorców chce iść na etat. Jest 12% i osób, które są niby na własnym ale tak naprawdę mają jednego klienta (coś jak ty  ) 26% co mnie nie dziwi. Co do 2 kwestii o marzeniach przejścia na "swoje" napisałem, że z d. no i były z d. ale jeszcze podrążę...   I kolejny raz proszę o mniej agresji w dyskusji i eliminowanie słów typu "kocopoły", "brednie" itp. Myślę, że stać cię na bardziej kulturalną rozmowę  A czasami mam wręcz wrażenie, że strasznie emocjonalnie to traktujesz.    @ITHardwareGPT dziękuję za te dane. Ale czy możesz poszperać bardziej i sprawdzić czy w badaniach psychologicznych z Europy lub USA padło pytanie czy osoby na etacie marzą o czymś swoim typu własny biznes? Restauracja, usługi? Bo stwierdzenie, że ktoś będąc na etacie nie chce być samo zatrudniony sugeruje raczej wyłącznie kwestie podatkowe, a nie zmianę stylu życia i całego życia. I nie to miałem na myśli pisząc o marzeniach, że ktoś obecnie pracuje na etacie, a niby marzy mu się zmiana formy na działalność, wykonując wciąż tą samą pracę. Wiem, że filmy to słabe źródło, ale w co 2 amerykańskim filmie bohater docelowo chce założyć własny biznes. Chyba, że tu są jeszcze różnice z Europą.   @GordonLameman tak uważam, że powinna być pomoc państwa dla najmniejszych przedsiębiorców. I nie tylko pomoc ale wspieranie i zachęcanie i to już zachęcanie od poziomu szkolnego. Uważam, że własna działalność, co wiele razy pisałem powoduje bycie szczęśliwszym, wydajniejszym niż praca gdzieś. W całym wątku jaki założyłem dowodziłem, że brak narzucenia 3 zmianowego, szkodliwego dla zdrowia systemu pracy, brak przymusu pracy w określonych godzinach daje znacznie większą wydajność. Ok. były osoby które de facto mają to samo na etacie i przyjmuję te argumenty. Ale i one wciąż są zależne od tego czy nie zmieni się np. zarząd firmy dla której pracują albo wytyczne i to wszystko im zniknie jednym smsem. Jak było z pracą zdalną na Allegro. Ludzi powinno się zachęcać wszystkimi możliwymi sposobami żeby rozwijali siebie, budowali własne firmy, a nie służyli komuś. Takie jest moje zdanie.
    • Złotówy kupują 20 letnie Priusy z przebiegami 0,5mln km, ładują gaz i robią kolejne set tysięcy. Akurat to jest jedyne po za Yarisem GR co toyocie świetnie wyszło.
    • Dalej obstawiam, że się wypiął lub poluzowały przewody od zasilania gpu jak wyciągali gąbik/pianki/tentegi wsadzone do środka kompa na czas transportu i coś tam teraz jest źle popodpinane po tych wszystkich montażach/demontażach ale mogę się mylić
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...