Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
W dniu 3.01.2026 o 00:08, musichunter1x napisał(a):

Jedynie opisałem jak takie wykonanie ma więcej charakteru - duszy.

Według ciebie i dla ciebie.

W dniu 3.01.2026 o 00:08, musichunter1x napisał(a):

można wykonać to w należyty sposób od zera..., natomiast znowu Remake jest mniej przemyślany w skutkach swoich decyzji.

Według mnie i większości wszystko było świetnie w Remake, a czepianie się na siłę nie ma sensu, bo jak pisałem miało być inaczej.

W dniu 3.01.2026 o 00:08, musichunter1x napisał(a):

Rozróżniasz dyskusję nad wykonaniem elementów gry od opinii?

Ta dyskusja nad wykonaniem elementów gry zależy od opinii. I tyle.

W dniu 3.01.2026 o 00:08, musichunter1x napisał(a):

Ada i Leon są naprawdę marni w Remakach i m.in. przez to ich pomysły na prowadzenia narracji nie działają.

To twoja opinia. Uważaj sobie jak chcesz.

W dniu 3.01.2026 o 00:08, musichunter1x napisał(a):

Remake 2, 4 nie wspiera scenariuszem tej narracji, często wręcz podkopuje jej podstawy brakiem przemyślenia ze strony twórców i dałem liczne przykłady.

I kolejny raz muszę się powtórzyć. Twoje zdanie i tyle.  Dopóki będziesz się upierał ze masz rację a twoje opinie są "prawdziwe i wiarygodne" to innej odpowiedzi nie będzie. Ty mnie nie masz przekonywać i innych do swoich racji. Możesz wyrazić swoje zdanie i tyle.

W dniu 3.01.2026 o 00:08, musichunter1x napisał(a):

W RE4 to nie była kwestia podejrzliwości Luisa, lecz ryzyka ze strony maszyny... W obydwu grach są wydarzenia dążące to zwiększenia ufności wobec Luisa, ale oryginał nie nagina logiki scenariusza na potrzeby emocjonalności, bo nie to było celem gry...

Nadal nie możesz zrozumieć że te gry są INNE. Ciągle porównujesz obie gry i jest to twój największy błąd od początku tej rozmowy. Nawet mnie trochę zachęciłeś do porównywania co też było niepotrzebne.

Luis w Remake to inny Luis niż w tej staroci kilkunastoletniej. Wszystko jest prawie inaczej, a ty w kółko oceniasz Remake przez pryzmat dawnego RE.

Oczywiście możesz sobie uważać że oryginał był lepszy, ale to twoje usilne wmawianie tego innym już nawet przestało być zabawne.

W dniu 3.01.2026 o 00:08, musichunter1x napisał(a):

Przecież w Remake jasno wynika że Ada widzi Ashley tylko jako obciążenie dla misji i sugeruje Leonowi porzucenie jej...

Ada się zmienia i jej działania się zależne od obecnej i konkretnej sytuacji. Ada lubi Leona i nawet jeśli ma gdzieś Ashley (bo to nie jej misja) to na pewno by jej nie zostawiła, bo jest tak zwaną dobrą bohaterką (mimo że chwilami działa na korzyść złych ludzi).

Zresztą to już fantazja co by było bez Leona.

W dniu 3.01.2026 o 00:08, musichunter1x napisał(a):

ale zbywasz porównania lub żałosne wykonanie argumentem, że to "opinia"

Wszystko co napisałeś to opinia i również tamte linki do porównań które wklejałeś.

Próbujesz się wywyższać co jest delikatnie mówiąc śmieszne.

W dniu 3.01.2026 o 00:08, musichunter1x napisał(a):

Sam po prostu ignoruję fabułę Remake2 i żyję tak, jakby RE2OG dalej występowało

A powinno być odwrotnie. Czyli ignorujesz fabułę starego RE2 i starego RE4. Dlatego dyskusja z tobą wygląda jak wygląda.

W dniu 3.01.2026 o 00:08, musichunter1x napisał(a):

Gdyby Capcom traktował Remake jako miejscowe uzupełnienie oryginałów i fanserwis odniesieniami oraz żarty dla fanów to byłoby to lepsze podejście i całkowicie wybaczyłbym im brak uwagi, bo nie jest istotna. 

Jednak Capcom traktuje odwrotnie i musisz to zaakceptować, albo skończyć dyskusję.

To Remake są podstawową wersją, a tamte starocie jako coś sprzed lat, obecnie bez znaczenia.

W dniu 3.01.2026 o 00:08, musichunter1x napisał(a):

RE to nie TLOU i nie wszędzie trzeba wciskać dramatyzm

Bo ty oczekujesz od RE bycia prostą, płytką gierką, która nie emocjonuje gracza, czyli taką do przejścia na luziku. Nie możesz zrozumieć że to jednak horror, dramat i walka o przetrwanie.

W dniu 3.01.2026 o 00:08, musichunter1x napisał(a):

Dramatyzm dla samego dramatyzmu...

W tej scenie Leon i Ashley byli na skraju śmierci i od dawna było wiadomo że tak będzie jak nie poddadzą się prędzej zabiegowi. Nic nie było dramatyzowane na siłę.

W dniu 3.01.2026 o 00:08, musichunter1x napisał(a):

Trzymanie drążka do przodu i czekanie aż postać dotrze do końca nazywa się "fałszywą rozgrywką".

Po pierwsze nie drążka, ale klawisza W :) Po drugie to był moment zwiększający emocje u gracza, a o to chodziło w tej scenie. Scenki przerywnikowe to nie wszystko. Narzekasz na to co było świetne.

W dniu 3.01.2026 o 00:08, musichunter1x napisał(a):

Bieganie w kółko, otwieranie drzwi z drugiej strony i rzucanie lub machanie latarnią, bez schowania się ze strachu w kącie to nie jest samodzielność...

Naprawdę czepiasz się coraz gorzej. Robiła to co mogła robić. Ogromna i pozytywna zmiana w stosunku do tamtej ze starego RE4.

W dniu 3.01.2026 o 00:08, musichunter1x napisał(a):

Podobna ewolucja zaszła w oryginale, nawet "bardziej", bo na początku chciała schować się w kącie przed Leonem... W Remake od razu chce walczyć z Leonem i zamiast zastygnąć ze strachu to próbuje uciekać

To już chyba zostało wyjaśnione. Zarówno w starym RE jak w i Remake ta scena była idiotycznie zrobiona. Reakcja Ashley absurdalna w obu grach.

Tym bardziej że niby była porwana i długo więziona/skrępowana wcześniej. A tutaj jakby nigdy nic się jej nie stało się zachowywała.

W dniu 3.01.2026 o 00:08, musichunter1x napisał(a):

W obydwu jest bezradna, ale również zyskuje na odwadze 

W Remake jest ogromna różnica. W starej grze też były takie próby jak pisałeś, ale w Remake zaradność Ashley to już inny poziom.  Uratowała kilka razy życie dla Leona i dosłownie z nim współpracuje, a o charakterze i wyglądzie już wcześniej pisałem. To przepaść pozytywna w stronę Remake.

W dniu 3.01.2026 o 00:08, musichunter1x napisał(a):

W RE:Revelation 2 pewna postać jest drugą sterowalną postacią, w parze z główną bohaterką, gdzie można płynnie przełączać się między nimi.
Nie chce używać broni palnej po traumie, gdy w dzieciństwie postrzeliła matkę na oczach ojca, która ją skrzyczał, dlatego używa tylko przedmiotów do walki wręcz i pomaga. W pewnym momencie musi użyć broni palnej, ewentualnie można tego nie zrobić, ale nie przełamała traumy... Prowadzi to do innego zakończenia - jej śmierci.
Jeśli użyje broni to jest całe DLC, gdy przez chyba 6 miesięcy została sama na wyspie z laboratorium i ocalali pomogli jej ogarnąć się. Nauczyła się polować, porządnie strzelać itd.

Znam tą grę na pamięć. Też była świetna. Szkoda tylko że nie wiadomo co dalej z Natalią. Były również dwa zakończenia z jej udziałem. Bad End jak tamta dziewczyna (jedna z głównych bohaterek) umiera i takie mieszane, bo niby pozytywne zakończenie jak tamta dziewczyna żyje a Natalia niby normalna, ale nie do końca. Szkoda że to pominęli i nigdy nie dokończyli.

W dniu 3.01.2026 o 00:08, musichunter1x napisał(a):

wymuszona uroczość od pierwszego skoku z okna.

Ta scena nie była taka bez sensu. Po pierwsze nikt ich nie gonił, a poza tym skoro ona pierwszy raz w życiu miała to zrobić, to nic dziwnego  że się bała.

W dniu 3.01.2026 o 00:08, musichunter1x napisał(a):

wygląd, w tym spódniczka bazowała najpewniej na postaci z Silent Hill 3

Tak? Grałem kiedy w Silent Hill 3 bo również uwielbiam serię tych psychologicznych horrorów. 

Mogliby zrobić Remake, ale po dwójce chyba nic innego nie odnowią.

W dniu 3.01.2026 o 00:08, musichunter1x napisał(a):

Jak na kimś robi wrażenie spódnica i tak go oburza to proszę bardzo, ale nie ma co robić z tego problemu. Ot, projekt pod rozpuszczoną studentkę, ale pewnie projekt z bety zastąpili końcowym pod japońskie realia, bo wcześniej wyglądała trochę jak w Remake, ale z płaszczem, coś takiego... Pewnie potem przypomnieli sobie że to Hiszpania

Najlepiej było dać różne ubrania dla Ashley, albo do pierwszego przejścia gry takie bardziej stonowane i więcej zakrywające, a jak ktoś chce grać kolejny raz już mógł być wybór stroju, który o wiele więcej odkrywa. Szkoda że tego nie zrobili.

Fajnie było widać w Remake jak rajstopy się jej niszczyły w miarę przechodzenia gry. Rajstopy pokazywały jej walkę o przetrwanie.

 

 

W dniu 5.01.2026 o 19:03, musichunter1x napisał(a):

stąd w niej niedociągnięcia np. ubioru jak na córkę prezydenta i twarz od Japonki (młoda twarz).

Twarz? Twarz od Japonki to nie jest młoda twarz, ale azjatycka jak ta Ady.

Po prostu japońce kilkanaście lat temu byli bardziej w tej swojej kulturze anime/mangi/VN tworząc gry, a teraz międzynarodowe gry bardziej celują w rynek zachodni.

A może również sami obecnie uważają że lepiej wygląda Ashley o normalnym wyglądzie niż tamta wyglądająca na o wiele mniej.

W dniu 5.01.2026 o 19:03, musichunter1x napisał(a):

RE to przede wszystkim rozgrywka, trochę klimat oraz intrygi wraz nutką "prostoty" rodem z horroru klasy B. Essencja serii do zarządzanie np. ekwipunkiem, trasą do zagadek, wrogami, broniami...
Wcześniej nie rozumiałeś po co przechodzić ją wielokrotnie, bo przecież "nie ma więcej zawartości"...

W skrócie. Wszystko w grach robię dla fabuły, dla poznania postaci i ich losów. Cały ekwipunek i wszystko inne jest po to żeby być przygotowanym do przejścia gry, odkrycia fabuły i ocalenia bohaterów, a nie walki dla walk.

Jednak uważam poziom Wspomagany za idiotyczny więc wybieram Standardowy, który trochę od gracza wymaga, ale zarazem nie irytuje podczas gry jak ten jeszcze wyższy.

 

 

W dniu 5.01.2026 o 19:03, musichunter1x napisał(a):

RE Village niestety prawie nie jest RE, ponieważ jest bardzo liniowy, gdzie odnogi imitują dodatkowe ścieżki... Przez projekt odpada zarządzanie ekwipunkiem, drogami do przedmiotów kluczowych, a rozmieszczenie i typ wrogów również niewiele wymaga...

Bo to znowu INNA gra, ale świetna pod każdym względem. Bardzo wciągająca fabularnie z ciekawymi i urozmaiconymi postaciami. Nie ma prawie na to co narzekać.

Szkoda tylko że takie zakończenie.

 

W dniu 5.01.2026 o 19:03, musichunter1x napisał(a):

RE7 i RE8 poszły bardziej w "immersję", niekiedy olewając rozgrywkę - RE8.

RE7 i RE8 poszły w klimat i horror, czyli taki powrót do korzeni. Zrobili to za czym gracze tęsknili. Rozgrywka ma być uzupełnieniem fabuły, a nie fabuła uzupełnieniem rozgrywki.

 

W dniu 5.01.2026 o 19:03, musichunter1x napisał(a):

RE2R dalej dobrze oddaje esencję pod względem rozgrywki, ale sportretowanie postaci leży na dnie, przez kiepski scenariusz. 

To twoja opinia dodaj. 

W dniu 5.01.2026 o 19:03, musichunter1x napisał(a):

RE4R ma podobnie, ale jeszcze rozwadnia to kopiowaniem innych gier, tanią oraz przeciągniętą emocjonalnością i miksowaniem mechanik, bez ich dostrojenia... Na dodatek ton gry jest w rozkroku.

Żenujące co wypisujesz, ale to twoja opinia, więc nie powinienem tego krytykować, bez względu na to jak dużą bzdurą jest :)

Gra może brać elementy nawet z wielu innych gier, jeśli to wpłynie pozytywnie na tą grę. W tym przypadku wpłynęło pozytywnie, więc tylko pochwalić.

Emocjonalność była dużą zaletą RE4 Remake, która wciągała i motywowała do przejścia, bo chciałeś poznać co będzie dalej z postaciami, a szczególnie Ashley.

 

W dniu 5.01.2026 o 19:03, musichunter1x napisał(a):

Mam nadzieję, że udało się stworzyć konteksty, dlaczego uważam Ashley za nieistotną...
Na dodatek rozszerzyli ją dla fanserwisu, aby to ona chwytała gracza i poświęcili jej wiele uwagi np.

Znowu mam się powtórzyć? Ashley jest nieistotna dla serii gier Resident Evil (w porównaniu z takim Chrisem czy Leonem), ale jest bardzo istotna w RE4 Remake bo to jedna z 3 najważniejszych postaci.

A fanserwis to już ci chyba tłumaczyłem, że znacznie stonowali w porównaniu z Ashley ze starego RE4. Zostawili absolutne minimum żeby nadal była urocza (a raczej bardziej niż Ashley sprzed kilkunastu lat).

Wszystko zrobili rozsądniej.

 

 

W dniu 5.01.2026 o 19:03, musichunter1x napisał(a):

jej postać jest złożona z 3 kobiet: modelka od ciała, kolejna od twarzy i aktorka głosowa...

No to przy okazji po raz kolejny napiszę, po co jej taki wielki biust? Naprawdę był zbyt duży w stosunku do jej ciała. Czyli japońce tego fetyszu nie mogli sobie darować :)

Widocznie to międzynarodowy fetysz.

W dniu 5.01.2026 o 19:03, musichunter1x napisał(a):

Kompletnie zaniedbują sportretowanie postaci od RE2R, trochę RE3R i RE4R... Dbając jedynie o tanią, momentalną emocjonalność bez podbudowania tego przemyślanym, dobrym scenariuszem

Według CIEBIE i dla CIEBIE.

W dniu 5.01.2026 o 19:03, musichunter1x napisał(a):

Olałbym to, gdyby nie trąbili w marketingu o poprawionej fabule i postaciach, a następnie na forum nie powtarzali tego niektórzy gracze...

Widocznie większość uznała za poprawione, bo opinie o tych grach są bardzo dobre i mają bardzo wysokie oceny. Nie widzę (poza nielicznymi jak ty) zawodzenia graczy i krytykowania Remake.

W dniu 5.01.2026 o 19:03, musichunter1x napisał(a):

gdybyś nie zaczął wychwalać RE4R

Nie wychwalałem tobie na złość xD

Po prostu po 45 godzinach ukończyłem tą rewelacyjną grę i napisałem swoje szczere i prawdziwe opinie na jej temat. A że zgadzały się z opinią znacznej większości graczy? To tylko dobrze.

W dniu 5.01.2026 o 19:03, musichunter1x napisał(a):

Z czasem zapomniałem, że kłócę się o wyższość fabuły pornola klasy A nad B

A ja napisałem że fabułę to mają erotyki, a nie pornole.

W dniu 5.01.2026 o 19:03, musichunter1x napisał(a):

artyzm oryginałów grał większą rolę, niż samo pobudzenie instynktów w Remake.

Oryginały były dobre na tamte lata. Teraz są ulepszone wersje czyli Remake i biadolenie przez niektórych osoby na te Remake, to dla mnie jest tylko zabawne. Ale zawsze pewna grupa graczy będzie biadolić. Mają do tego prawo, żeby nie było.

Edytowane przez Misticzx
Opublikowano

@Misticzx Praktycznie cały czas powtarzasz argumenty tego pokroju:

48 minut temu, Misticzx napisał(a):

Według ciebie i dla ciebie.

48 minut temu, Misticzx napisał(a):

To twoja opinia. Uważaj sobie jak chcesz.

A potem wrzucasz takie coś:

49 minut temu, Misticzx napisał(a):

Gra może brać elementy nawet z wielu innych gier, jeśli to wpłynie pozytywnie na tą grę. W tym przypadku wpłynęło pozytywnie, więc tylko pochwalić.

Emocjonalność była dużą zaletą RE4 Remake, która wciągała i motywowała do przejścia, bo chciałeś poznać co będzie dalej z postaciami, a szczególnie Ashley.

Czyli jego opinia jest "be", a Twoja opinia, że "gra ma mnie emocjonować, bo tak" już jest cacy %-)

To chyba optymalne podsumowanie całej tej "dyskusji" xD

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
13 godzin temu, Misticzx napisał(a):

Ciągle porównujesz obie gry i jest to twój największy błąd od początku tej rozmowy. Nawet mnie trochę zachęciłeś do porównywania co też było niepotrzebne.

Porównuję jakość i sensowność wykonania elementów. Mogą być inne i nawet podałem przykłady jak można to zrobić w inny sposób niż w OG, ale lepiej niż RE4R. Porównania służą ukazaniu regresji w jakości scenariusza, gdzie dodano jedynie tanią emocjonalność, prawie nigdy nie ważną dla serii... Tanią, bo jest wsparta w kiepski sposób.

13 godzin temu, Misticzx napisał(a):

Po prostu piszę jak jest. Wszystko co napisałeś to opinia i również tamte linki do porównań które wklejałeś.

Opis i pokaz na przykładach przebiegu scenariusza - doboru dialogów, zachowań postaci, dawkowania informacji, motywacji i sportretowania osób...
Jest to analiza tego, jak gra została napisana... Jest to przedstawienie podstaw pod daną ocenę jakości elementów gry i takie argumenty nie są opinią... Opinią są końcowe wnioski, ale przecież OPINIE SĄ NA CZYMŚ OPARTE. Cały czas ignorujesz dyskusje nad tym, co prowadzi do danych opinii. 

13 godzin temu, Misticzx napisał(a):

Próbujesz się wywyższać co jest delikatnie mówiąc śmieszne.

Po czym dalej powtarzasz zasłanianie wszystkiego opinią...
Czyli jest tak jak pisałem "zbywasz porównania lub żałosne wykonanie argumentem, że to "opinia".

13 godzin temu, Misticzx napisał(a):

A powinno być odwrotnie. Czyli ignorujesz fabułę starego RE2 i starego RE4. Dlatego dyskusja z tobą wygląda jak wygląda.
Jest odwrotnie i musisz to zaakceptować, albo skończyć dyskusję.

Natomiast ignorujesz cała podstawę dlaczego to napisałem... Ignoruję sportretowanie postaci i wydarzeń - fabułę z Remake, ponieważ robi to w spłycony sposób, gdzie często pudłuje i starałem się to wypunktować, co robią również filmy na przykładach. Wolę mieć w myśli klimat i dobrze zbudowany scenariusz z OG, gdy myślę o narracji w serii, jedynie dodając braki w lore z Remaków, choć nie zmieniło się prawie nic istotnego dla głównego szkieletu, ale postacie i atmosfera / dynamika narracji dostały mocno w kość. Ściany tekstu i film były po to, aby przedstawić podstawy tego punktu widzenia, na przykładach i tym jak działają zabiegi narracyjne, sceny - scenariusz.

13 godzin temu, Misticzx napisał(a):

Bo ty oczekujesz od RE bycia prostą, płytką gierką, która nie emocjonuje gracza, czyli taką do przejścia na luziku. Nie możesz zrozumieć że to jednak horror, dramat i walka o przetrwanie.

Uciekła Ci moja argumentacja  i co mam na myśli, gdy mówię o grze arcade... Również był wątek o tym jak Remake sztucznie buduje trudność...
Arcade to nie luzik, arcade to projekt gry pozwalający na optymalizowanie strategi i różne wyzwania, przy wielokrotnej grywalności. W ogóle tego nie rozumiesz, ponieważ pytałeś po co przechodzić kolejny raz RE4R... Lub gra jest tak kiepska projektowo, że nie zachęca Cię do ponownego przejścia np. szybszego, na wyższym poziomie trudność, z wyższą oceną... Stare gry miały wyzwanie na "sam nóż", ograniczone użycie skrzyń, sam pistolet i wiele arbitralnie wymyślanych przez społeczność, czy po prostu efektywniejsze lub efektowne przechodzenie tytułu... W gry arcade gra się dla rozgrywki i chyba pomyliłeś słowo z rozrywką, stąd "luzik"...
Z tego co kojarzę to grałeś na standardowym... RE zaczyna się na poziomie wyżej od podstawowego, zazwyczaj odblokowanego po pierwszym przejściu. Zapraszam Cię do poziomu trudności "professional" w RE4OG, choć na myszce i tak będzie łatwiej. Zobaczyłbyś co to za "luzik", bez wielu elementów sztucznego podbijania trudność, nie mam na myśli samego HP/DMG. Nie wiem co robiłeś przez ~45 godzin na standardowym poziomie w Remake, nawet z czyszczeniem zadań pobocznych.

13 godzin temu, Misticzx napisał(a):

W tej scenie Leon i Ashley byli na skraju śmierci i od dawna było wiadomo że tak będzie jak nie poddadzą się prędzej zabiegowi. Nic nie było dramatyzowane na siłę.

Podałem cała argumentację, ale zlałeś to zaprzeczeniem... Już nie będę powtarzać się.

13 godzin temu, Misticzx napisał(a):

Po pierwsze nie drążka, ale klawisza W :) Po drugie to był moment zwiększający emocje u gracza, a o to chodziło w tej scenie. Scenki przerywnikowe to nie wszystko. Narzekasz na to co było świetne.

Niedługo do Tetrisa będą ładować tani dramatyzm, bez podbudowania właściwym scenariuszem... Podałem nawet przykład jak można to zrobić w Remake, aby scenariusz był przyzwoity, a wtedy przestaje to być tanim dramatyzmem, na dodatek przeszkadzającym przy ponownych przejściach...

13 godzin temu, Misticzx napisał(a):

To już chyba zostało wyjaśnione. Zarówno w starym RE jak w i Remake ta scena była idiotycznie zrobiona. Reakcja Ashley absurdalna w obu grach.

Przedstawiłem jak jej zachowanie portretuje postać, co oznacza dla scenariusza itd...

13 godzin temu, Misticzx napisał(a):

Znam tą grę na pamięć. Też była świetna. Szkoda tylko że nie wiadomo co dalej z Natalią.

Dlatego dziwię się, że nie dostrzegasz tanio przedstawionej zaradności i samodzielności Ashley... Ale widzę, że grasz po co innego w gry i nie rozumiesz, że serie mają inne priorytety. Eh, przez takie podejście gracz mamy wysyp filmówek i gadających głów, zamiast paru dobrych gier tego typu, bez przejedzenia i płytkiego wykonania. Gry Arcade są na wymarciu, ponieważ wymagają więcej uwagi w projekcie rozgrywki, a do tego potrzeba odpowiednich priorytetów we firmie, m.in. rozbudowane testowanie i rewizje.

13 godzin temu, Misticzx napisał(a):

Fajnie było widać w Remake jak rajstopy się jej niszczyły w miarę przechodzenia gry. Rajstopy pokazywały jej walkę o przetrwanie.

Standard w dobrych grach lub przynajmniej w tych gdzie to ma sens od ~2009r.

Fajnie to byłoby widzieć jej samoobronę i realne wsparcie w grze, co sugeruje jej zachowanie w czasie odnalezienia np. zbieranie przedmiotów, spowalnianie wrogów np. rzut czymś... Dostaliśmy coś ograniczonego z zapadnią przeciw "Regeneratorom", ale zazwyczaj tego chce się uniknąć dla łupów.(nie pamiętam czy było w OG) W OG wskazywała elementy środowiskowe do użycia np. przeciw minibossowi.
 

(Ten fragment napisałem najpierw, ale potem postanowiłem trochę odnieść się bezpośrednio)

Meh, szkoda marnować czas na dyskusję, skoro opis przebiegu scenariusza, portretowania postaci, dialogów itp. zbywasz "to twoja opinia".
Dałem Ci przykład jak wyglądałaby rzeczowa dyskusja i przebieg myśli, w argumentowaniu faktami z wykonania gry, wyłożyłem to na przykładzie tańca Luisa z DLC.
Dalej nie rozróżniasz dyskusji nad sposobem wykonania elementów składowych gry od opinii.
Sam właśnie argumentujesz opiniami; poza wizualnymi zmianami, bo nie przedstawiasz jak Remake jest lepszy, jak to poprawili, jakie miał priorytety, ocena istotności dla pętli rozgrywki... Mówisz, że coś jest lepsze, poważniejsze, bardziej zaradne, ale już rzadko kiedy rozwijasz jak i dlaczego ten format jest lepszy, jak ta powaga jest budowana i scalona z resztą scenariusza, a "zwiększona zaradność" Ashley to przysłowiowe 90% powtórzone z oryginału, tyle że muszą to jeszcze podkreślić słowami Leona, uroczymi scenami i samoafirmacją Ashley... Nawet nie zdajesz sobie sprawę co było obecne w OG i argumentujesz głównie zmianami wizualnymi. Wiele dodatkowej pomocy Ashley to wymuszony, głupi scenariusz np. Leon dałby radę wyskoczyć przez okno, nowe pułapki podkopujące sceny, nielogiczność sceny z usuwaniem plagas i niewykorzystany potencjał na dobrą zmianę (wypunktowałem to, ale zbyłeś to opinią)...
Cóż, niektórzy najpewniej nie doceniają stoickiej zwięzłości, w serii która stawia na powtarzanie pętli rozgrywki...
Z resztą nie możesz, bo obstawiam że poza porównaniem wizualnym i marketingiem + płytkie opinie z brzegu nie znasz oryginału.

Dlatego zacząłem pytać o jakość wykonania rzeczy, nawet bez porównania, jak choćby:
Co w scenariuszu RE2R miało sprawić, że Ada nagle "lubi" Leona?
Sportretowanie ciężaru wydarzeń w RE2R i jakie wady ma ich wykonanie i kreowanie na zawołanie, przy scenach niszczących narrację. 
Jak ta dynamika jest przeniesiona do RE4R i czy ma sens?
Jakość dialogów, zachowania postaci wzmacniające scenariusz oraz ich zgodność z rolą i konsekwencje wydarzeń...
Sportretowanie Leona, Ady, Weskera - postaci kluczowych dla dynamik w serii.
Ilość elementów nie wzmacniających pętli rozgrywki, wręcz przeszkadzających przy ponownych przejściach...
itd...
Cała para projektu poszła w uroczość i systemy Ashley, które nic nie wnoszą do samej rozgrywki... Baa, rozgrywka cierpi przez jej kiepskie oskryptowanie, w tym pathfinding, najbardziej widoczne w pomieszczeniu, gdzie musisz ją osłaniać, gdy ona podnosi platformy w sali zamkowej. Wrogowie w tej scenie również są beznadziejnie zaprojektowani, ponieważ nie puszczają jej po jednym lub dwóch strzałach, a jeśli podniosą ją blisko "wyjścia" to zmieniają kierunek do drzwi po drugiej stronie pomieszczenia. Skrypty Ashley nie pozwalają jej szybko wrócić do wajchy, ponieważ w pobliżu wrogów zamiera. Nie mówiąc o słynny wbieganiu w celownik, we wrogów itd...
Dlatego dalej będę mówił o fanserwisie Remake, ponieważ mieli czas na rozbudowane interakcje z Ashley, ale olali dopracowanie mechanik oraz scenariusza...
 

Przepraszam za porównanie, ale z mojej strony wygląda to jak szachy z gołębiem, ponieważ wszystko zasłaniasz "opinią".
Kto chce sam zaznajomi się z argumentacją i przytoczonymi przykładami.
Myślę, że tyle "równoważenia" tematu wystarczy z mojej strony.
Może wymienię jeszcze obiektywne braki mechanik któregoś dnia, jak właśnie silny tracking ataków wrogów i "phatom range" - zasięg większy niż fizyczność, przez złe hitboxy itp., ale to w dużej mierze wymieniłem wiele komentarzy temu.

Więc z mojej strony praktycznie EOT, czas zając się czymś innym...

Edit. Większość graczy nie zauważy negatywów i braków, sama rozgrywka jest bardziej znana, a przez to łatwiej przyswajalna i często liczy się powierzchowny odbiór... Sam interesuję się dogłębnie projektami i nie lubię, gdy branża wpada w regresję, a wynika to m.in. z braku wymagań powiększającej się społeczności. Część ma po prostu nastawienie "to tylko gra, po co się przejmować" i tak myślą korporacje, nie przykładając się, tnąc koszty...
Czy gra jest przyjemna? Bez wątpienia i to dla wielu...
Czy jest to przemyślany i dopracowany projekt? Daleko mu do tego, ale branża, szczególnie AAA tak nisko zawiesiła poprzeczkę, że RE4R wydaje się nie mieć problemów lub przynajmniej być znakomite... Przy analizie wychodzi brak uwagi pisarzy, prostactwo prowadzenia scenariusza lub niezdecydowany ton i braki mechanik lub ich złe dopasowanie i nadmiar.
(myszka przysłoni część problemów.)

Edytowane przez musichunter1x
Literówki
Opublikowano
1 godzinę temu, Misticzx napisał(a):

A j napisałem że fabułę to mają erotyki, a nie pornole.

W tym porównaniu może nieco przejaskrawionym trochę nie o to chodziło 😉 A bardziej o to, że tu są jakieś rozprawki nad elementem gry, który ma jakieś dalsze znaczenie. To tak w celu wyjaśnienia.

 

 

1 godzinę temu, Misticzx napisał(a):

Tak? Grałem kiedy w Silent Hill 3 bo również uwielbiam serię tych psychologicznych horrorów. 

Mogliby zrobić Remake, ale po dwójce chyba nic innego nie odnowią.

Pewnie podobieństwo jest faktycznie, chociaż nie wiem czy zamierzone. Tylko o ile w SH3 taki ubiór Heather miał sens, w RE4 kompletnie nie. I będzie kolejny remake, jedynki. Nawet jest tu temat na forum.

Opublikowano

hej hej,

przy premierze RE4R ograłem chyba z 10 godzin, ale jakoś mnie nie porwało... chyba pora zrobić drugie podejście i może na niższym poziomie trudności przejśc przez fabułe.. przed premierą Requiem, 

to chyba będzie w jakiś sposób połączone fabularnie prawda? 

 

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, samsung70 napisał(a):

 przejśc przez fabułe.. przed premierą Requiem, 

to chyba będzie w jakiś sposób połączone fabularnie prawda? 

Jak już to RE5(pochodzenie Weskera) i trochę RE6 prędzej wspomni... Również powinny być odniesienia do Outbrake, RE2 / RE2R.

Z RE4R może wspomną rolę Luisa (wątpliwie), Ashley budowała więź Leona z prezydentem + parę filmów CGI,  wieńcząc kilka wątków w RE5 i RE6.

Chyba nawet Code Veronica ma większą szansę na odniesienia, choć to dotyczyłoby pewnie "organizacji" i jej członków po rozbiciu, ale wszystko raczej zamknęły poprzednie części.

 

Oh, użyj modów np. na brak bujania celownika i laser do wszystkich broni(lub skupie celownika). Można też podbić tempo reagowania przeciwników na strzały.

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano
6 minut temu, musichunter1x napisał(a):

Jak już to RE5(pochodzenie Weskera) i trochę RE6 prędzej wspomni... Również powinny być odniesienia do Outbrake, RE2 / RE2R.

Z RE4R może wspomną rolę Luisa (wątpliwie), Ashley budowała więź Leona z prezydentem + parę filmów CGI,  wieńcząc kilka wątków w RE5 i RE6.

Chyba nawet Code Veronica ma większą szansę na odniesienia, choć to dotyczyłoby pewnie "organizacji" i jej członków po rozbiciu, ale wszystko raczej zamknęły poprzednie części.

 

Oh, użyj modów np. na brak bujania celownika i laser do wszystkich broni(lub skupie celownika). Można też podbić tempo reagowania przeciwników na strzały.

hej hej :)

widzę, że mamy tutaj znawce lore RE :o , szacun. 

Ja w RE grywam dlatego, że lubię horrory, uniwersum nie znam na pamięć, jednak od premiery RE 7 staram się ogrywac nowe części, mimo że w oryginalne wersje nigdy nie miałem okazji zagrać. dzięki raz jeszcze za wypowiedź! 

Opublikowano (edytowane)
16 minut temu, samsung70 napisał(a):

Ja w RE grywam dlatego, że lubię horrory...

od premiery RE 7 staram się ogrywac nowe części, mimo że w oryginalne wersje nigdy nie miałem okazji zagrać. 

To niestety zawiedziesz się, ponieważ RE7 było odskocznią i trochę kopiowaniem innych horrorów.

Reszta RE celuje w klimat filmu - horroru klasy B lub akcję, ponieważ postacie stają się kompetentne i skala jest większa.

Outlasts, Soma, Signalis, Darkwood prędzej Ci podejdą, ale jeszcze RE1-3, RE: Revelation 1-2, RE2R trzymają klimat zaszczucia. Jeśli nie chcesz ogarnąć "tank controls" z OG oraz nie przejmujesz się ciągiem fabularnym to skocz od razu do Revelations 1. Świetnie zrobili początek, ale przeklinam skanowanie, które wybija z rytmu. Tutorial i skakanie do innych postaci również może być bolesne / irytujące, gdy celujesz w horrory.

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano (edytowane)
10 godzin temu, samsung70 napisał(a):

hej hej,

przy premierze RE4R ograłem chyba z 10 godzin, ale jakoś mnie nie porwało... chyba pora zrobić drugie podejście i może na niższym poziomie trudności przejśc przez fabułe.. przed premierą Requiem, 

Polecam poziom Standardowy. Na Wspomaganym nie warto grać w Residenty, a znam graczy którzy grają. Wtedy to już w ogóle nie ma żadnych walk, przy których trzeba choć minimalnie się postarać. 

Ogólnie z grami to jest tak że jak grasz za dużo, to coraz więcej ciebie nudzi i coraz więcej na nie narzekasz (podobnie z filmami).

Do tego w przypadku Resident Evil trzeba po prostu lubić horrory i zagadki w grach. Jeśli tego nie lubisz, to będziesz się męczyć.

19 godzin temu, Necronom napisał(a):

W tym porównaniu może nieco przejaskrawionym trochę nie o to chodziło

Wiem o tym :) Po prostu nie mogłem się powstrzymać i musiałem to dopisać :)

19 godzin temu, Necronom napisał(a):

Pewnie podobieństwo jest faktycznie, chociaż nie wiem czy zamierzone. Tylko o ile w SH3 taki ubiór Heather miał sens, w RE4 kompletnie nie.

Nie wiem, bo on to napisał :) Ale ciekawe jakby Heather obecnie wyglądała. Zachowali by jej ten sam strój czy zrobili jakąś zmianę jak w Remake RE4.

 

19 godzin temu, Necronom napisał(a):

I będzie kolejny remake, jedynki. Nawet jest tu temat na forum.

To świetna wiadomość. Przejdę na pewno.

 

PS:

 

Co do ciebie musichunter1x to odpiszę jak przeczytam twoje odpowiedzi, bo znowu się bardzo rozpisałeś.

Edytowane przez Misticzx

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...