Skocz do zawartości

Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV) vs spalinowe (ICE)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

dla zony, na pewno samo tankowanie, bo glownie do tego ewentulanie sprowadzal sie temat "obslugi" auta. i tutaj jej sie nie dziwie, bo tankowanie jest upierdliwe. szegolnie jak robisz to sam. szukasz rekawiczki/papieru, stoisz i patrzysz to na pistolet, czy nie odbil, to na licznik, to na ziemie, czy nie stoisz w jakiejs plamie, ktora potem zapewne wniesiesz do auta. potem platnosc. w kolejce lub nie, seria pytan o promocje i inne g. serdecznie miala tego dosc. no i to ja potem jezdzilem. niedziela wieczor. " oj, przypomnialo mi sie, mam malo paliwa, a jutro jade, jedz prosze na stacje i zatankuj". standard. -10st, wsiadam i jade...czlowiek nawet nie zdaje sobie sprawy z tego wszsytkiego do momentu, az sie od tego nie uwolni. calkowiecie

 

edit. dla zony jest jeszcze jedna wazna funkcjonalnosc BEV (w sumie dla mnie tez) - czy lato, czy zima, wsiada do chlodnego lub cieplego i odmrozonego auta. 


z mojej perspektywy odpadlo mi jezdzenie 2-3 razy w roku na przeglad/olej, z nadzieja, ze niczego wiecej nie znajda. np. jakiegos wycieku, start-stop delikatnie ujmujac mnie draznil. poranne odglosy spod maski, szczgolnie zima tez. zastanawianie sie, czy juz moge wylaczyc silnik, bo przeciez turbo musi wystygnac, tez nie dla mnie. to samo rano, czy juz to ten moment, ze mozna jechac normanie, bo niby temp ok, ale czy na pewno. filtr czasteczek. o czym, jeszcze mam pamietac. nie, nie dla mnie ten caly spalinowy "cud techniki".

 

teraz auto traktujemy jak telefon. widze, ze mam malo % baterii, jade sie naladowac lub podlaczam pod domem. i to by bylo na tyle "zmartwien"

 

 

Edytowane przez SuLac0
  • Haha 2
  • Confused 1
Opublikowano
35 minut temu, SuLac0 napisał(a):

teraz auto traktujemy jak telefon. widze, ze mam malo % baterii, jade sie naladowac lub podlaczam pod domem. i to by bylo na tyle "zmartwien"

To wszystko co napisałeś byłoby prawdą (i będzie dla wielu ludzi) gdybyś się ładował tylko "pod domem" czyli jezdzil w promieniu max 200-250km od domu.

 

Ale jak piszesz "jadę się naładować" to BEV staje się już znacznie mniej komfortowym wyborem.

  • Upvote 2
Opublikowano
2 godziny temu, marko napisał(a):

Większość ładowarek to AC, czyli jakieś 22kW

A większość samochodów ma max 11kW na AC ;-) Niektóre nawet w opcji bo bazowo tylko 1f 7.4kW.

 

Z tym że AC się używa jak chcesz auto gdzieś na długo zostawić, ładowarek DC jest dużo w miastach. 

Opublikowano
4 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

A co jeśli wszystkie z 8 ładowarek w galerii są zajęte? :)  

Zdarza się, może kilka razy, ale to dla tego że preferuję w trasie ładowarki Tesli - jest ich dużo i w dobrych cenach. Problem jest taki, że tesle mają gniazdo z lewej strony a Skoda z prawej, więc musze zająć tak naprawdę dwa stanowiska.

 

5 godzin temu, marko napisał(a):

Napiszę brzydko: pierd*lenie. 

 

Albo nie jeździcie dalej niż 50km poza miasto, albo żyjecie w jakiejś bańce. Tankowanie skomplikowane i czasochłonne. Wczoraj zajęło mi całe 3minuty. Akurat nawigacja o tyle przesunęła czas dojazdu do celu. Dłużej babrasz się z tymi kablami do ładowarki i kartami, żeby ta ładowarka w ogóle zaczęła ładować. Nie wspominając o tym, że bateria do efektywnego ładowania potrzebuje się rozgrzać. W zimie ciepłe auto. Od kilkudziesięciu lat istnieje coś takiego jak ogrzewanie postojowe. Możesz sobie je włączać z domu czy zaprogramować na konkretną godzinę. BEV nie jest tutaj żadną rewolucją w tym względzie. W lecie ok, automatyczna klima jest spoko.

2-3razy przegląd w samochodzie spalinowym? Robisz elektrykiem ponad 50kkm rocznie? Kiedy nadążasz z ładowaniem?

 

Co do mało baterii. Brutalnym jest, jak wsiadasz rano do samochodu, jest -15. Masz zasięg powiedzmy 300km i co kilometr spada o 3-5km. Po 20km nagle masz 200km zasięgu i robisz wielkie oczy. Wkoło komina luz, na trasie jest to ponury żart. Wjedziesz na autostradę i nagle się okazuje, że z pierwotnych 300 zrobiłeś ledwo 180km. 

 

Niektórzy są zadowoleni z elektryków, jak np. mój znajomy. Ma elektrycznego golfa, jeździ tym wokół komina, ładuje w domu i zadowolony. Ale nie opowiada bzdur, że każda czynność obsługowa jest szybsza i prostsza. Bo nie jest. 

Sam sobie kalkulowałem BEV i na codzienny użytek nie widzę problemu. Potem sobie rozpisałem plany urlopowe na ten rok, porównałem to z wynikami zużycia energii podanej przez testerów samochodu i wyszło mi tyle, że spalinowe (benzyna) muszę tankować raz po drodze i dojadę, a elektrykiem w zasadzie trzeba co 3 godziny robić postój na ładowarce, albo jechać sznurkiem za ciężarówkami i na każdą godzinę jazdy tracić pół godziny do celu.

Karty, aplikacje, to głupota, mam nadzieje że się prędzej czy później zmieni. Mogę oczywiście kupić PowerPass i zautomatyzować proces, ale nie ma w nim ładowarek z których korzystam - chociaż czytałem gdzieś że tesla ma udostępnić swoje dla VW i PP.

 

Zimą... tu mam zgrzyt z niemiecką motoryzacją, a nie z elektrykami jako tako. Enyaq z 21 roku nie ma opcji wymuszenia grzania baterii, opcję dało by radę wrzucić wraz z aktualizacją, tym bardziej że modele 23r już ją mają. 

Przy minus 20 w trasie zaczynam od 45kwh kończę na 60kwh. Co może irytować gdy się spieszymy (przy rozgrzanej baterii startuje z 120kwh i kończę ładować z 80kwh). Szczęśliwie dla mnie, nie muszę się nigdzie spieszyć. Dodatkowo z małym dzieckiem i tak nie robimy odcinków dłuższych niż te 3 godziny.

 

5 godzin temu, marko napisał(a):

Najlepsze jest to, że jedziesz się gdzieś naładować na mieście i masz problem. Większość ładowarek to AC, czyli jakieś 22kW. Czyli ładowanie zajmie 2,5-3godziny. To jest pierwszy problem. Drugi problem jest taki, że niby możesz sobie zaplanować wypad na miasto, jakieś zakupy na czas ładowania, itp., ale... miejskie ładowarki mają zazwyczaj tabliczkę z limitem czasowym ładowania. Z reguły 4 godziny. Więc musisz się ładować min. 2 godziny, ale też pamiętać, żeby nie przyjść za późno, bo oprócz naładowanego auta, będzie jeszcze mandat :lol2:

Nie zauważyłem tego o czym piszesz. Piszę o Polsce, jadę np. do galerii Przymorze w Gdańsku, parking pełny, ale ten z ładowarką pusty, praktycznie przed wejściem. Nie płace za parking ponieważ się ładuję. Tam jest ładowarka GreenWay DC 30kwh, na miejscu załatwię co muszę, wypije kawkę zjem ciastko i wracam z 30% więcej w baterii. 

  • Like 1
Opublikowano
5 godzin temu, Morgan napisał(a):

Zdarza się, może kilka razy, ale to dla tego że preferuję w trasie ładowarki Tesli - jest ich dużo i w dobrych cenach. Problem jest taki, że tesle mają gniazdo z lewej strony a Skoda z prawej, więc musze zająć tak naprawdę dwa stanowiska.

Czyli możesz zająć jakiejś Tesli stanowisko? :E 

 

5 godzin temu, Morgan napisał(a):

Nie zauważyłem tego o czym piszesz. Piszę o Polsce, jadę np. do galerii Przymorze w Gdańsku, parking pełny, ale ten z ładowarką pusty, praktycznie przed wejściem. Nie płace za parking ponieważ się ładuję. Tam jest ładowarka GreenWay DC 30kwh, na miejscu załatwię co muszę, wypije kawkę zjem ciastko i wracam z 30% więcej w baterii. 

A w przypadku spalinowego - wjeżdzasz, załatwiasz co musisz, wracasz. Nie musisz na siłę wpadać do kawiarni :) 

 

 

Nie jestem przeciwnikiem elektryków, ale na takie argumenty z dupy muszę zareagować :) 

Opublikowano
6 godzin temu, Morgan napisał(a):

Zdarza się, może kilka razy, ale to dla tego że preferuję w trasie ładowarki Tesli - jest ich dużo

No, np. w Katowicach na 3 Stawach na Orlenie (DK86 w stronę Tychów) jest Supercharger. Całe 4 stanowiska, nie raz jak Ducato tankuje to widzę jak stoją w kolejce boroki i czekają aż się coś zwolni :rotfl:

  • Upvote 1
Opublikowano
10 minut temu, Katystopej napisał(a):

No, np. w Katowicach na 3 Stawach na Orlenie (DK86 w stronę Tychów) jest Supercharger. Całe 4 stanowiska, nie raz jak Ducato tankuje to widzę jak stoją w kolejce boroki i czekają aż się coś zwolni :rotfl:

Potwierdzam, bardzo często spotykam tam 5 Teslę czekającą w kolejce. 
A reszta cieszy się wspaniałym posiłkiem w Burger King albo na Orlenie 😂😂😂😂

Opublikowano (edytowane)
8 godzin temu, Morgan napisał(a):

Nie zauważyłem tego o czym piszesz.

bo tak to dziala. posiadcze BEV maja punkt odniesienia, bo wczesniej tez duzo jezdzili ICE, zas  posiadaczowi tylko ICE wydaje sie, ze wie wszystko tak o ICE jak i BEV :lol2: dlatego kazda taka wymiana pogladow konczy sie tylko w jeden sposob.  trudno sie prowadzi dyskusje z kims, kto wlaciwie nie ma pojecia o czym ona jest

 

@marko chciales konkrety to dostales. dla mnie ladowanie BEV jest prostsze i "czystsze" niz tankowanie ICE. jedna i druga czynnsc zrobilem tyle razy, ze mam wlasnie takie, a nie inne zdanie. zreszta nie tylko ja. no , ale to trzeba naladowac "pare" MWh i przejaechac "pare " kkm BEV, aby do tego dojsc

 

btw. jakie autko wielkosci clio ma chlodznie/grzanie na apke?  z ciekawosci pytam

Edytowane przez SuLac0
Opublikowano

Dlaczego w porównaniach nie wskazujesz jako wady czasu ładowania i mniejszej dostępności stacji ładowania?

 

gdybyś to zrobił nigdy by cię nie miał za fanatyka. A tak siliłeś się na jakieś głupoty z „brudnym” tankowaniem. Nigdy się na stacji nie ubrudziłem. Może to kwestia używania mózgu, może czegoś innego :) 

Opublikowano

Z Teslą i superchargerami chodzi o to że wiele starszych Tesli model S ma darmowe ładowanie i szczególnie taksówkarze tak wykorzystują system a tych ładowarek jest ledwie kilka w kraju. Pod koniec 2024 modele Y też dostały darmowe ładowanie na rok więc będziecie obserwować duże obłożenie tych ładowarek mimo że pozostałe świecą pustkami bo elektryków mamy w dalszym ciągu mało.

 

Generalnie BEV trzeba dobrać do swoich zastosowań albo będzie miał więcej wad niż zalet, ale też nie ma co przesadzać bo ludzie co nigdy nie mieli elektryka wymyślają wiele głupot.

 

36 minut temu, marko napisał(a):

Gadanie, że z dotacjami można jeździć za kilkaset złotych jest, przynajmniej IMHO, upokarzające.

To nie jest upokarzające tylko taka jest rzeczywistość. Branie 800+ też nie jest upokarzające, korzystasz albo stajesz się czystym płatnikiem netto. W obecnej postaci elektryki bez dotacji nie poradzą sobie na rynku ale dotacje są więc bierze się je pod uwagę przy zakupie.

 

38 minut temu, marko napisał(a):

Tylko, że dopłaty się skończyły i boom też się skończył. I tak będzie też w Polsce. 

Dopłaty się nie skończyły, dla osób fizycznych w dalszym ciągu są środki z pierwszej edycji a dla leasingów druga edycja obejmuje zakupy aż od lipca 2024

  

1 godzinę temu, bergercs napisał(a):

ale na paliwie przecież zaoszczędziliśmy

W tej galerii to nic nie zaoszczędzi, najczęściej będzie stał tam greenway DC 3.15zł/kWh i AC 1.95kWh, w trasie ładowanie DC to są chore ceny. Wychodzi znacznie drożej niż spalinowy ale przynajmniej dłużej ładujesz ;)

Żeby się tanio poruszać po trasie trzeba dobrać odpowiednie ładowarki DC max do 2zł albo zdecydować się na abonament greenway/ionity (ma sens jeśli dużo ładujemy w trasie), męczące.

 

2 minuty temu, marko napisał(a):

każde, do jakiego założysz takie ogrzewanie. Clio też moze mieć ogrzewanie postojowe. Cena z montażem pewnie koło 7tys. zł.

W praktyce tego się prawie nie montuje i nie korzysta a w takiej cenie nieopłacalne. Mimo wszystko jest to zaleta BEV.

Opublikowano (edytowane)

Zazwyczaj są 3 opcje na ładowarkach, z czasem ograniczy się to do 2 (type2 ac i ccs dc) :D

 

Kable nie są męczące, po prostu bierzesz i wkładasz do auta (zazwyczaj kabel jest przy ładowarce).

 

Ale naprawdę męcząca jest cała reszta - ładowarki i aplikacje, zdarza się że ładowarka ma opóźnienie z serwerem, aplikacja się wiesza, ładowarka nie odpala i dzwonisz do dostawcy, pół biedy jak odpali zdalnie... To najgorszy element całego "ekosystemu BEV".

 

 

Aktualnie wdrażane są już nowe fajne rozwiązania - autocharge i plug&charge, dostępne już na niektórych ładowarkach w Polsce - wkładasz kabel i całość dzieje się już sama, rozpoczyna ładowanie i rozlicza płatność. Jeśli to się okaże sukcesem to będzie to zbawienie dla BEV ale obawiam się że dalej będzie się coś wieszać i będzie trzeba dzwonić :D

 

Oczywiście jeśli ktoś ma Teslę to na superchargerach tak to właśnie działa, podjeżdża podłącza i tyle.

Edytowane przez Wu70
  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

no jest i o tym pisalem, wiec po co piszesz mi o "grzaniu za pare tys i zdejmowaniu klapek"? bo to jakas dziecinada. masz chldzenie/grzanie, a wyskakujesz mi z "grzanie tez mam". no prosze cie. trzymaj jakis pozom. dobrze, ze nie wspomniales o farelce, ktora przeciez tez moge zamontowac.

 

przeglad olejowy co nascie. blizej 10kkm. pisze tez o dwoch autach ICE - benzyna miasto, diesel trasy. ladowanie pod domem w nocy kiedy spie, albo na trasie 20-40 min. raz/moze dwa razy  mialem przypadek zajetych ladowarek w miescie. pojechalem 2km dalej. na trasie. nigdy nie mialem takiej sytuacji, a jezdze glownie poz-wawa-poz, wiec teoretycznie przeciez powinny byc ciagle zajete. i nie, nie jade za tirami, tylko jak wiekszosc 120-150 km/h. z nikim sie nie scigam.

 

@Wu70 no i wlasnie dobralem. oba ICE wylecialy, bo ja widze w BEV wiecej zalet niz wad.

Edytowane przez SuLac0
Opublikowano

tak jak napisalem, roznica miedzy naszymi pogladami jest taka, ze ja po parudziesieciu latach jazdy ICE, od kilku jezdze tylko BEV i na tej podstawie wyrazam swoja opinie i swoje spostrzezenia. mi nikt nie musi pisac co fajnego, a co nie jest w ICE, jakie sa jego wady i zalety, bo ja to doskonale po tylu latach wiem. w przypadku BEV wiedza na ten temat, wsrod wielu uzytkownikow ICE opiera sie glownie na filmikach i clikbaitowych wpisach w internecie vide bzdury o iloscich ladowarek, kart, apek, ladowaniu, zasiegu itd itp, trudno z takim poziomem "wiedzy" ogolnie prowadzi sie polemike.  

 

chetnie poczytam opinie posiadaczy BEV, jezdzacymi na co dzien. nie teoretykow, ale posiadczy, uzytkownikow, robiacyh tys km BEV. ICE mnie nie interesuje.

Opublikowano (edytowane)

poziom wiedzy sprzedawcow/serwisantow ogolnie jest rozny, szczegolnie w przypadku nowych tech. dot tak ICE jak i BEV. glownie BEV.  w salonach Tesli zapewne maja zupelnie odmienne zdanie ;) . jezlei klient z mala wiedza, trafia na sprzedawce z jej podobnym poziomem,  no to efekt moze byc tylko jeden . wyjezda segmentem B, w dieslu, gdzie 90%, to jazda po miescie. tak to dziala.

 

wlasnie dlatego zalozylem ten temat. pogadajmy. jestes zainteresowany BEV, zapodaj temat. moze sie okazac, ze jak zaczniesz analizowac sytuacje, ale tak dokladniej, nie na ogolnikach, BEV sie moze sprawdzic. na spokojnie, bez emocji  :piwko:

Edytowane przez SuLac0
Opublikowano (edytowane)

Ja w sumie nie wiem o co się kłócicie - do jego stylu życia widocznie pasuje bev i nie ma co się spierać ¯\_(ツ)_/¯ robi mało kilometrów, ładuje w domu - jakbym miał takie możliwości sam bym rozważał, a zapewne reszta z was  robi trochę więcej kilometrów czy liczy na większą niezależność więc póki co takie auta nie mają sensu dla was. Każdemu według potrzeb 

 

edit: jakbym był majętny, miał dwa miejsca postojowe oraz przyłącze, naprawdę fajnie by mi się widział zestaw BEV dookoła komina (taka Tesla Y na daily) oraz jakiś dieselek w kombi/SUV w traski.

Edytowane przez huudyy
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
11 godzin temu, Katystopej napisał(a):

No, np. w Katowicach na 3 Stawach na Orlenie (DK86 w stronę Tychów) jest Supercharger. Całe 4 stanowiska, nie raz jak Ducato tankuje to widzę jak stoją w kolejce boroki i czekają aż się coś zwolni :rotfl:

No cóż, mi tu bardziej chodziło o Superchargery za granicą, w Polsce Tesla chyba jeszcze nie udostępniła swoich ładowarek.

Miejscowość Hell, lotnisko dla Trondheim, Norwegia.

 

Infrastruktura w Polsce cały czas się rozrasta, mamy ~2500 ładowarek DC na ~70000 samochodów w pełni elektrycznych

 

11 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Czyli możesz zająć jakiejś Tesli stanowisko? :E 

 

A w przypadku spalinowego - wjeżdzasz, załatwiasz co musisz, wracasz. Nie musisz na siłę wpadać do kawiarni :) 

 

 

Nie jestem przeciwnikiem elektryków, ale na takie argumenty z dupy muszę zareagować :) 

Za granica tesla udostępnia swoje ładowarki innym markom.

Prawda szybciej się tankuje, szybciej się robi trasy. Powyżej 350-400 km, ICE będzie szybsze. 

 

Wypożyczałem auto w Gdańsku na lotnisku, jechałem na mazury - Olecko. Dostałem Toyotę CHR 1.8 hybryda. Po 480km weszła rezerwa. W drodze powrotnej musiałem tankować. Jaki to ma zbiornik ? 35? 40 litrów?  Robiłem tą trasę Gdańsk-Olecko-Gdańsk elektrykiem i ładowałem się dwa razy - godzinna przerwa na obiad - ładowarka Greenway koło restauracji.

i ok dieslem po powrocie pewnie i z pół baku zostało.

 

Z tym jedzeniem na mieście to akurat lubię. Tym bardziej jak jestem w Polsce - mam swoje ulubione smaki, chcę się nimi nacieszyć. 

 

Edytowane przez Morgan
Opublikowano

Ja ogólnie cały czas rozważam małego elektryka jako drugie auto, ale raczej dopiero jak będę go potrzebował. Może pod koniec roku a może w przyszłym dopiero. 
 

Ale też nie ma fotowoltaiki, więc muszę rozeznać cenę ładowania w domu. 
 

No i jednak w dalszym ciągu podróż tym wymagałaby ode mnie zmian w podejściu do podróży, tzn. Ja musiałbym się dostosować do auta, a nie dopasować auto do moich przyzwyczajeń.

 

Ja też lubię „smaki”, ale tak się jakoś nieszczęśliwie składa, że najlepsze knajpy z najsmaczniejszym jedzeniem nie są w galeriach handlowych, ani na przydrożnych parkingach (z pewnymi wyjątkami). Często są na pewnym odludziu :) 

 

 

Opublikowano (edytowane)
36 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Ale też nie ma fotowoltaiki, więc muszę rozeznać cenę ładowania w domu. 
 

No i jednak w dalszym ciągu podróż tym wymagałaby ode mnie zmian w podejściu do podróży, tzn. Ja musiałbym się dostosować do auta, a nie dopasować auto do moich przyzwyczajeń

Zasada jest prosta - jeździsz w zasięgu swojej domowej ładowarki = jeździsz tanio ~15zl/100km przy obecnych cenach. PV to dalej zbija ale nie jest konieczna. No i parkujesz bez biletów ;-)

 

Jeśli to faktycznie będzie drugie auto to raczej obejdzie się bez jakiegokolwiek dostosowywania do auta i głównie skorzystasz z zalet a nie wad.

 

Dotacje mój elektryk w połączeniu z wyprzedażami 2024 to doskonały sposób na przetestowania BEV bo możesz mieć nowego elektryka z dużą baterią (>400km zasięgu) za 400zł/mc netto (w tym całkowity serwis, nawet wycieraczki) + ubezpieczenie. To jest śmieszna kasa na nowe auto a i podatkowo jeszcze dalej zbijasz koszty

Edytowane przez Wu70
  • Upvote 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...