Skocz do zawartości

Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV) vs spalinowe (ICE)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Znaczy, ja gościa totalnie nie lubię, ot mi dziś wyskoczyło to podrzuciłem do tej jakże interesującej dyskusji. Ale jeśli prawdą to jest to faktycznie w trasie jesteś udupiony jak taka sytuacja następuje. Co jakoś wcale w naszym państwie z dykty i kartonu mnie nie dziwi i nie znajduję tego jako odstępstwa od normy, wręcz przeciwnie :E

Edytowane przez lesiu155
  • Upvote 1
Opublikowano

Szczerze odradzam BEV na trasy, "ekosystem" ładowarek-aplikacji to najsłabszy element, gorszy niż czasy ładowania.

 

 

 

Ja sobie czytam teraz wszystko o tym Ioniq 5 (sam chyba wezmę bo śmieszna kasa) to wygląda na jednego z ciekawszych BEV, spora bateria, jako jeden z nielicznych na dopiero wdrażanych 800V (bardzo szybko ładuje) i do tego rzadkość: V2L - można w przypadku braku prądu zasilać sobie dom z auta.

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano
15 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Nie potrzebuję drugiego auta, nie potrzebuję drugiego auta, nie potrzebuję drugiego auta, nie potrzebuję drugiego auta, nie potrzebuję drugiego auta, nie potrzebuję drugiego auta :E 

mamę oszukasz, tatę oszukasz, ale życie? życia nie oszukasz :E 

 

potrzebujesz drugiego auta

  • Haha 1
Opublikowano
19 godzin temu, huudyy napisał(a):

Ja w sumie nie wiem o co się kłócicie - do jego stylu życia widocznie pasuje bev i nie ma co się spierać ¯\_(ツ)_/¯ robi mało kilometrów, ładuje w domu

 

tez nie wiem o co ta klotnia. napisalem tylko co mi przeszkadzalo w ICE i dlaczego wybralem tylko BEV. z mojej perpektywy nie napisalem niczego co odbiega od prawdy, a ze perspektywa innych jest z lekka ograniczona tylko do ICE, no to efekt byl do przewidzenia. prymitywny hejt

 

czy robie malo km. nie wiem. ponad 20kkm rocznie to dla jednych malo, a dla innych wystarczy na 10lat. nie mam problemu, aby BEV jechac 2km, jak i 2000km, tak sam jak i z cala rodzina

 

Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, some1 napisał(a):

Chyba nie jest tak różowo z tymi dotacjami.

Bo patrzysz na starą edycję, w starym programie zostały wstrzymane dla firm (nadal są prywatnie).

 

 

W obecnych zakupach chodzi o kolejną edycję dotacji i zasady zostały już potwierdzone - dotacja rośnie do 30000 netto, maks cena pojazdu też rośnie do 225000 netto, dodatkowo jak masz co złomować to dotacja rośnie do 40000 netto.

 

Ale co najważniejsze - kwalifikują się zakupy od lipca 2024, dlatego najpewniej teraz znajdziesz trochę lepszy deal niż jak program ruszy za 2tyg.

 

https://www.gov.pl/web/nfosigw/zmiany-w-programie-doplat-do-samochodow-elektrycznych

 

Edytowane przez Wu70
Opublikowano (edytowane)
15 godzin temu, Wu70 napisał(a):

Zasada jest prosta - jeździsz w zasięgu swojej domowej ładowarki = jeździsz tanio ~15zl/100km przy obecnych cenach. PV to dalej zbija ale nie jest konieczna. No i parkujesz bez biletów ;-)

 

no ladownie w domu nawet z byle gniazdka 230V/10A, na pewno wyjdzie najtaniej - 15-20zl/100km, .  na trasie roznie. jezeli jade czesto, to wykupuje abo np Ionity i laduje za ok 2zl/1kWh. czyli na trasie jakies 40-60zl/100km. czy to duzo/malo? imo porownywalnie do suv ICE spalajacego ok 7-10l/100km. dla sporadycznych wypadow w jakies okolice, albo lidl za 2zl/100km bez abo, albo jakis inne. nigdy nie placilem wiecej niz 2,5zl, bez abo,

 

parkowanie i bus pasy niestety do konca roku ;) ciekawe czy wprowadza tutaj jakies zmiany.

 

a czy ME program ma sens? jezeli daje jakis efekt, to raczej ma sens. mozna dyskutowac o jego "poprawnosci", ale ogolnie jak ktos planuje zakup BEV to te 30-40 tys piechata nie chodzi

Edytowane przez SuLac0
Opublikowano (edytowane)
46 minut temu, SuLac0 napisał(a):

trudno oczekiwac klimy w autku z 45 konnym silniczkiem, ktore ledwo samo sie napedza ;) ale juz za te ok 40k+wspomniana dotacja, masz full wypasik nowe elektryczne wozidelko :E

 

a chetnie poznam. szczegolnie jezeli masz zdanie wyrobione na podstawie wlasnych doswiadczen, a nie na podstawie clikbaitowych filmikow, wtedy odpusc, bo niczego konstruktywnego do tematu to nie wniesie. :gordon:

Jeździłem trochę BEV, bo testowałem różne opcje :) 

 

Nie zdecydowałem się na BEV, bo nie chciałem zmieniać jeszcze moich przyzwyczajeń w podróży, czyli dłuższego stawania w miejscach w ktorych niekoniecznie mi się to podoba.  Wybrałem coś pośredniego - auto z napędem całkowicie elektrycznym, ale pod maską mam też generator dla niego :) 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano

Jak dla mnie elektryki mają największy sens w autach o dobrych osiągach. Wszystko co ma <4s do setki jest drogie w utrzymaniu i naprawach. BMW serii M i tak nikt nie chce posiadać po okresie gwarancji. Te auta ludzie biorą najchętniej w najem albo leasing z opcją oddania dealerowi. Jeśli ma się użytkować auto 2-5 lat to trwałość baterii mało kogo obchodzi. To będzie zmartwienie kolejnego właściciela albo dealera. BMW M5 traci na wartości 5-9 tys zł miesięcznie. W tej kasie można mieć nie jednego elektryka, który na co dzień dostarczy podobnych wrażeń.

Opublikowano

Tak szczerze, to tak na szybko licząc,  ten Ioniq 5 za te 5 stów brutto, wyszedł by mi na plus w porównaniu do passata, gdyby moja żona tym jeździła do pracy :E Uwzględniając oczywiście te 5 stów/msc w kalkulacjach i ładowanie z gniazdka bez foto :E

Opublikowano
Godzinę temu, dannykay napisał(a):

ten Ioniq 5 za te 5 stów brutto, wyszedł by mi na plus w porównaniu do passata

470 brutto a to jeszcze obniża podatki to w zasadzie ciężko wyjść na minus :D w sumie nawet prywatnie to fajna oferta

 

Tego jest więcej ale ten ioniq 5 to top1 oferta jaką widziałem bo to 77kWh

 

Tutaj Opel co też był ostatnio:

 

https://samochodowy.pl/oferty/wynajem-dlugoterminowy/2873-opel-mokka-e

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...