Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Gratulacje.

A u mnie? No cóż, w międzyczasie Panek został poproszony jeszcze o jeden dokument. Oczywiście: nie mogą, och och oj. Ale to już nie jest istotne, co Panek może, a czego nie może, bo kasiorka została zwrócona przez bank.
Podczas świąt, kiedy powinienem mieć więcej czasu, postaram się zainicjować zgłoszenie do UOKiK. 
Opiniami na internetach to się chyba nie ma co już przejmować, bo ostatnio mają tragiczne.
Byłbym skłonny nawet pójść dalej i się pobawić w jakiś pozew cywilny, ale w zasadzie nie mam o co ich pozywać, straty niematerialne niskie, straty materialne zerowe, tzw. sądownictwo to żart, więc to tylko takie halucynowanie sobie :) 

Opublikowano (edytowane)

I już w roku pańskim 2028 odbędzie się pierwsza rozprawa, na której przedstawiciel Panka poprosi o odroczenie z powodu formalnego. Następna rozprawa będzie zaplanowana na 2035. Na której....

:P

 

Miałem kontakt z tzw. wymiarem sprawiedliwości, nie polecam, zero gwiazdek na pięć :D Ja to wyżej to tak na żarty, realnie taka sprawa to czyste majaczenie :)

Edytowane przez jagular
Opublikowano

U mnie to była drobnostka, formalność taka że nie wiem dlaczego nie można tego załatwić u notariusza w 15 minut. Ciągnęło się też kilka lat, min. przez bardzo 'szprytny trik' sądu: reprezentował mnie prawnik (nie mogłem osobiście), mimo to sąd zadał mu pytanie, na które musiałem odpowiedzieć osobiście. Daruję sobie dylemat: po co prawnik z upoważnieniem, skupię się na tricku: sąd mi chciał zadać pytanie, ale żeby na nie móc odpowiedzieć, sąd powinien mi je zadać w formie pisemnej. Trick polega na tym, że sąd chce odpowiedzi, ale formalnie jej nie zadaje, tj. nie wysyła listu z pytaniem 8:E 

 

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

No, panowie, jest ciąg dalszy telenoweli :)

 

Najpierw streszczenie poprzednich odcinków:

- Panek doszukuje się uszkodzeń na wynajętym aucie, ale nie dostarcza zdjęć tych uszkodzeń i zlewa kontakt

- Panek pobiera sobie karę za uszkodzenia

- sprawa idzie do banku do chargebacka kary na karcie, bank zwraca kasiorę

 

W tym odcinku:

- Panek po paru tygodniach i przerwie w komunikacji, oraz (moja szklana kula) utracie kasy z oszukanej kary wysyła jednak maila ze zdjęciami szkód. Wreszcie! Twierdzi też że skoro myśmy nie dostarczyli dowodów że jesteśmy niewinni to jesteśmy winni. Dla podkreślenia tego faktu dodaje trochę paragrafów itd.

- i teraz jednak zonk: uszkodzenia na zdjęciach nie zgadzają się z protokołem 8:E oraz na jednym ze zdjęć widać element maskujący (plast miodu), którego nie było na samochodzie, który był wynajmowany :) 

Co za ....autocenzura.

 

Moja interpretacja: zdjęcia przedstawiają uszkodzenia na innym egzemplarzu auta. 

 

I teraz pytanie: co w świetle polskiego prawa Panek jeszcze może? Bo walczyć to jeszcze próbuje.

Nie mam ochoty na odpisywanie na tego maila. Kasiora została zwrócona przez bank. Coś robić? Nie robić?

 

PS. Nie zdążyłem jeszcze zgłosić ich do UOKiK.

Edytowane przez jagular
Opublikowano

Heheszki, jakie jest prawdopodobieństwo takiego pozwu (lub też: próby zastraszenia pozwem) w takim przypadku, zwłaszcza kiedy trzeba pozywać rezydenta kraju poza UE? :E 

 

Chociaż może w kraju nadwiślańskim wiele jest możliwe...

 

Do tego kolejna ciekawostka: według mojej interpretacji (polska janzyk prawnicze trudna janzyk, serio, lepiej mi idzie z angielskim, niż z polskim) Panek też nie chce się zgodzić na pozasądowe metody rozwiązania konfliktu, podpierając się art. 32 ust. 1 pkt 2 Ustawy o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich nie dając zgody na swój udział (jak dobrze widzę, obydwie strony sporu muszą się zgadzać na taką formę, więc ich odmowa oznacza brak możliwości np. mediacji).

Opublikowano

Witam, ciag dalszy przygody z Pnkiem . Dostalem mail  i scenariusz jest ten sam co u kolegi  --Jagular,--. Zdjecia w poprzednim mailu z30.11.24inne i teraz inne. Jednym slowem wszystko z dupy aby naciagnac klienta na koszta., Na zdjecia uszkodzenia te same ktore byly gdy  odbieralem  auto hahah..  Ale juz mam wywalone na to wszystko, kasa cofnieta , teraz tylko zostala zabawa z debilami. Zaraz wysle im moje zdjecia , zobaczymy reakcje.

 

 

W odpowiedzi na reklamację, po zapoznaniu się z treścią zgłoszenia oraz informacjami, którymi dysponuje Panek S.A., m.in. dokumenty oraz wpisy w systemach informatycznych, informujemy, iż po analizie tych danych, na podstawie obowiązujących przepisów prawa oraz Regulaminu Panek S.A. w zakresie usługi Rent-a-Car Pana reklamacja została rozpatrzona odmownie. Zgodnie z obowiązującym prawem do Pana jako zgłaszającego reklamację należy przedstawienie dowodów potwierdzających Pana argumentację.

 

Zgodnie z art. 32 ust. 1 pkt 2) ustawy z dnia 23 września 2016 r. o pozasądowym rozwiązywaniu sporów konsumenckich Panek S.A. oświadcza, że nie przewiduje możliwości pozasądowego rozstrzygnięcia sporu w sprawie zgłoszonej przez Pana / Panią reklamacji (brak zgody na udział w postępowaniu w sprawie pozasądowego rozwiązywania sporów konsumenckich).

 

Opublikowano
2 godziny temu, pawelwilk napisał(a):

Zaraz wysle im moje zdjecia , zobaczymy reakcje

Ja dałem sobie spokój, ale skoro już pewnie wysłałeś, to ciekawe co tym razem obsługa klienta wymyśli :) 

Jedyne co zrobiłem, to przeanalizowałem ich i nasz materiał dowodowy w razie gdyby coś kiedyś powróciło, bo tak jak sam piszesz, doświadczenia mamy podobne: są nieścisłości pomiędzy ich protokołem, pierwszą paczką zdjęć od nich, naszą paczką zdjęć i drugą paczką od nich.

Opublikowano

Myślę że to jest zbyt skomplikowana sprawa na proste zgłoszenie na policję ze względu na to że do uzyskania opinii trzeba by było przeanalizować różnice w materiałach foto, dokumentach, mailach. To śmierdzi mi sprawami sądowymi, biegłymi, ew. UOKiK.

Nie mówiąc już o tym, że technicznie to dział reklamacji Panek S.A. produkuje się w próżni: zarówno u mnie, jak i u kolegi wyżej odpalono procedurę CC i bank po analizie (miesiąc temu) dokumentacji zwrócił kasę i finansowo jesteśmy na cacy.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Hej, formalnie ja nie jestem poszkodowany, nie mam jak określić szkody: wszystkie środki zakitrane przez Panka na podstawie opowieści o hipotetycznych uszkodzeniach, wróciły na konto.

"Koszta" moralne chyba niezbyt wchodzą w grę: straciłem trochę czasu na przygotowywanie dokumentacji i wysłanie maili, wniosków. Fajnie byłoby za to zażądać pięciu trylionów dolarów odszkodowania, ale niestety nie jesteśmy w holiłudzkim filmie.

W związku z tym nie widzę powodu do swojego uczestnictwa w (jak mi się wydaje) pozwie zbiorowym.

 

Będę na pewno kibicować wszelkim inicjatywom. Panek wydaje się mieć jakieś problemy finansowe (lub je miał), mam nadzieję że to nie doda trudności w sprawie.

Edytowane przez jagular
Opublikowano

Ich działań raczej nie ukróci się pozwem zbiorowym, bo to po pierwsze prawna niedoróbka, a po drugie ciężko stwierdzić czy to się w ogóle do tej sprawy nadaje. Szybciej właśnie ukróci się ten pankowy model biznesowy skutecznymi keszbeckami.

Opublikowano

A to nie jest tak, że jak panek chce ściągnąć od kogoś kasę to musi udowodnić komuś winę? 

Musieli by robić zdjęcia przed każdym wynajmem, aby wiedzieć kto dokonał szkody. 

Tak to chyba szukają jeleni, bo po 20 klientach jest 5 zadrapań i 4 wgniecenia, więc obciążmy nimi losowego z tych 20.

Chyba wystarczy nie płacić. Korzystać z charge back I niech to oni udowadniają winy. 

Jak ktoś płacił inaczej i chce zwrotu to wtedy on chyba musi udowodnić, że pobrane zostało bezprawnie. Trzeba by mieć zdjęcia z momentu odbioru auta i zdania/odstawienia. 

 

Oni powinni mieć AC przynajmniej na drobne uszkodzenia, bo fizycznie nie są w stanie kontrolować samochodów tak jak wypożyczalnie. 

 

No chyba, że teraz panek działa na innych zasadach od kiedy nie robią tego na minuty w większości miast. 

Opublikowano
13 godzin temu, michasm napisał(a):

 

A to nie jest tak, że jak panek chce ściągnąć od kogoś kasę to musi udowodnić komuś winę? 

 

Tak jest, "udowadniają winę". W moim przypadku dokumentacją najpierw nieistniejącą., a potem istniejącą, ale wyglądającą na zdjęcia innego pojazdu.

13 godzin temu, michasm napisał(a):

Musieli by robić zdjęcia przed każdym wynajmem, aby wiedzieć kto dokonał szkody. 

Robią, przynajmniej teoretycznie.

13 godzin temu, michasm napisał(a):

więc obciążmy nimi losowego z tych 20.

Jakimś wzorcem, który chyba (!!) znaleźliśmy jest być może nakierowanie się na oszustwa klientów zagranicznych.

13 godzin temu, michasm napisał(a):

Chyba wystarczy nie płacić. Korzystać z charge back I niech to oni udowadniają winy. 

Nie możesz "nie płacić", nie tak działa ten biznes. Musisz podać dane karty, która będzie ewentualnie (heheh) obciążona karą.

Jeżeli chodzi o CC to nie oni udowadniają, przynajmniej na początku, że były problemy z klientem. To klient udowadnia że nie był źródłem problemów, albo/oraz że są błędy/nieścisłości prawne/proceduralne po stronie drugiej.

13 godzin temu, michasm napisał(a):

Oni powinni mieć AC przynajmniej na drobne uszkodzenia, bo fizycznie nie są w stanie kontrolować samochodów tak jak wypożyczalnie. 

Oni są wypożyczalnią.

13 godzin temu, michasm napisał(a):

Trzeba by mieć zdjęcia z momentu odbioru auta i zdania/odstawienia. 

To zazwyczaj robi świadomy klient, jeżeli nie decyduje się na dodatkowe ubezpieczenie wynajmowanego auta. Od razu napiszę, że ubezpieczenie potrafi być sporo wyższe od ceny wynajmu.

13 godzin temu, michasm napisał(a):

Oni powinni mieć AC przynajmniej na drobne uszkodzenia, bo fizycznie nie są w stanie kontrolować samochodów tak jak wypożyczalnie. 

Zapewne mają, bo przecież kara w wysokości kilku tysięcy zł nie pokrywa całości zakresu uszkodzeń wynajmowanych samochodów. Nie jest to jednak związane z obecnością, albo brakiem prób przeniesienia kar na klientów.

Przypominam że zazwyczaj chodzi o jakieś rysy i otarcia. Jak jest realny koszt "naprawy"  trzech 10-centymetrowych rys? 

Opublikowano

U Panka za cokolwiek jest jedna kwota kary: 8000zł. Nie wiem co się dzieje, jeżeli się znacząco przegnie i uszkodzi auto na wielokrotność tej kwoty, lub doprowadzi do kasacji pojazdu. Nie czytałem regulaminu usługi pod tym kątem.

Opublikowano (edytowane)

Podam wam mój przykład.Kilka lat temu koleś wjechał mi w samochód jego wina.Dostalem samochód zastępczy z jego ubezpieczenia.Na odbiór samochodu umówiłem się pod moją pracą.Przyjechal pan samochód nówka sztuka, podpis na protokole.Dwa do później jechałem do Giżycka postawiłem samochód na parkingu i patrzę za dole samochodu małe wgniecenie myślę sobie nie ma bata abym to ja zrobił.Jak wróciłem do domu poszedłem do pracy aby informatyk spojrzał na kamery ,które mamy ustawione na budynku  łapią ulice i samochody które się poruszają po jezdni.I tam widać jak koleś jedzie tym samochodem i widać że było wgniecenie na dole.Poprosilem o zgranie tego plus duże zdjęcie kolorowe z czasem nagrania.Gdy przyszło do oddania samochodu pan z Panka mówi że jest wgniecenie i trzeba placic.Ja spokojnie czy na 100procent jest pewny ,że to ja on , że tak.Wyciagam pendrive kładę na samochód i zdjęcie gdzie widać jego jak siedzi za kierownicą i jest wgniecenie.Pytam się go czy podtrzymuje to co powiedział czy mam zdzwonić pod policję o próbę wyłudzenia.Moment zbladł protokoły pisał ,że wszystko jest ok i że zabiera samochód.Pomuslaem sobie ciekawe czy to odosobniony przypadek czy tak w tych firmach jest.I dzisiaj czytam na naszym forum co oni wyprawiają i ilu ludzi oszukali.

Edytowane przez noah
Opublikowano

U mnie przez parę lat wynajmu od Panka nie było żadnych problemów, zgrzytów. Może dlatego uśpione zostały nasze instynkty, na szczęście nie na tyle, żeby nie robić własnej dokumentacji podczas odbioru auta. 

 

Teraz sobie przypomniałem, że podczas ostatniego skorzystania z ich oferty, o czym jest ten wątek, widziałem sytuację następującą: przede mną w kolejce były dwie grupy: jakaś para Holendrów oraz dwóch Polaków. Holendrzy mieli jakieś problemy z protokołem, byli już podirytowani. Co zrobili Polacy za nimi? Naskoczyli na Holendrów, pomogli łasce z obsługi z kontaktem po angielsku z Holendrami, a potem zaczęli z łaską flirtować :D Ciekaw jestem czy Panek też ich potem oszukał i czy pamiętają jak się ślinili do laski jadąc po tych biednych Holendrach hehehe...

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Również padłam ofiarą Panek. Pomijając ich kłamliwe oskarżenia o uszkodzenie pojazdu i oddanie go w brudnym stanie (dosłownie trzepałam dywaniki na lotnisku, żeby nie mogli się przyczepić do ziarenka piasku), walczę teraz o zwrot pieniędzy, które bezprawnie pobrali z mojej karty.

Mój excess wynosił 600 euro, ale Panek postanowił sobie ściągnąć 1200. Ubezpieczyciel zwrócił mi 600 euro, ale nie może oddać więcej, bo zgodnie z umową mój udział własny wynosił właśnie tyle. Panek natomiast samowolnie pobrał taką kwotę, jaka im się podobała, i nikt nie jest mi w stanie tych pieniędzy zwrócić.

Wymiana maili z nimi to jak rozmowa z przedszkolakiem – kompletna strata czasu. Każda odpowiedź to kolejne brednie i wymówki. Dzwonić mogę jedynie po to, żeby się wyżyć i powiedzieć tej bandzie oszustów, co o nich myślę.

Obecnie moje maile są całkowicie blokowane – jedni twierdzą, że to problemy techniczne, inni, że to moja skrzynka. Wszyscy kłamią, bo wiem, że po prostu zablokowali każdy e-mail z moim nazwiskiem.

Mam mnóstwo dowodów na to, że te pieniądze zostały wyłudzone pod fałszywymi zarzutami. Nie wiem, co więcej mogę zrobić – gdzie znaleźć prawnika, jakie są koszty. Mieszkam w UK, więc wszystko muszę załatwić mailowo. Na odpowiedź od UOKiK czekam już ponad miesiąc, a ja coraz bardziej czuję się bezsilna.

Jeśli ktoś ma konkretne informacje na temat pozwu lub dalszych kroków prawnych, bardzo proszę o kontakt.

Opublikowano (edytowane)

Przede wszystkim: 

- powstrzymaj się od emocji, to nie ma sensu (osoba z którą rozmawiasz nie ma nic wspólnego z osobą, która tam organizuje np. lewe protokoły)

- jak najmniej rozmawiaj, jak najwięcej pisz maili

- prowadź dokumentację WSZYSTKIEGO, dosłownie, co do dnia i godziny

- skontaktuj się z bankiem w sprawie chargeback: będziesz musiała udowodnić brak swojej winy, więc potrzebujesz dowodów

- chargeback to procedura dwustronna, więc może trochę potrwać

- brak odpowiedzi na maila to również czasami odpowiedź, a czasami wręcz dowód

Edytowane przez jagular

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...