GordonLameman 10 200 Opublikowano 2 Marca 2025 Opublikowano 2 Marca 2025 (edytowane) . Edytowane 26 Czerwca przez GordonLameman
Toni Opublikowano 2 Marca 2025 Autor Opublikowano 2 Marca 2025 6 minut temu, GordonLameman napisał(a): Pierwsze zdanie to wierutna bzdura. W jaki sposób poziom skomplikowania miałby świadczyć o tym że to bóg go stworzył?! komórki rakowe też mają skomplikowane DNA. Bóg je stworzył? A wirusy DNA? Gordon jeśli chcesz wiedzieć o co mi chodzi to poświęć tą godzinę i obejrzyj filmik. Ja szukam głębiej bo tego Boga znalazłem A ty nie znalazłeś to co ty chcesz?
adashi Opublikowano 2 Marca 2025 Opublikowano 2 Marca 2025 DNA to jeszcze nic. Dendrymery to dopiero są skomplikowane związki. Też zapewne musiał je stworzyć Pan Bóg (faktycznie wytwarza je między innymi firma Merck oraz Starpharma Holdings). Czyli filmikowy gość jest na etapie DNA. To jest lepszy etap niż wcześniejsze, czyli etap Zeusa Gromowładnego i sfer niebieskich, ale dalej jest słabo.
GordonLameman Opublikowano 2 Marca 2025 Opublikowano 2 Marca 2025 12 minut temu, Toni napisał(a): Gordon jeśli chcesz wiedzieć o co mi chodzi to poświęć tą godzinę i obejrzyj filmik. Ja szukam głębiej bo tego Boga znalazłem A ty nie znalazłeś to co ty chcesz? Nie będę oglądał. Możesz napisać o co ci chodzi, co będzie dowodem że rozumiesz. Odsyłanie do filmu jest dość infantylne - bo nie twój film. w dodatku jak pisałem - nie ma dowodów naukowych na jego istnienie z i tyle. Ja znalazłem odpowiedzi na pytania które zadałem sobie. ty szukasz tylko potwierdzenia dla wtłoczonych ci przekonań. Ok, ale nie nazywaj tego “naukowym”, bo nim nie jest.
Toni Opublikowano 2 Marca 2025 Autor Opublikowano 2 Marca 2025 (edytowane) 7 minut temu, GordonLameman napisał(a): Nie będę oglądał. Możesz napisać o co ci chodzi, co będzie dowodem że rozumiesz. Odsyłanie do filmu jest dość infantylne - bo nie twój film. w dodatku jak pisałem - nie ma dowodów naukowych na jego istnienie z i tyle. Ja znalazłem odpowiedzi na pytania które zadałem sobie. ty szukasz tylko potwierdzenia dla wtłoczonych ci przekonań. Ok, ale nie nazywaj tego “naukowym”, bo nim nie jest. Aleś się nadął. Obejrzę jeszcze raz bo nie jestem już pewny czy dobrze pamiętam. Nie będę się ośmieszał przy takich naukowcach. Edytowane 2 Marca 2025 przez Toni
adashi Opublikowano 2 Marca 2025 Opublikowano 2 Marca 2025 Obejrzyj, obejrzyj. Może gość nagrał jakąś nowszą wersję? Bo za jakiś czas, jak Wyznawcy nadrobią dystans, trzeba się będzie przerzucić z tego DNA gdzieś wyżej, najwygodniej na etap powstania samoświadomości (choć i to nie będzie całkiem bezbolesne, poszukaj sobie czegoś o teście lustra, który przechodzą nawet sroki czy ośmiornice). Że wprawdzie życie może i powstało samo z siebie, ale samoświadomość to już na pewno stworzył Pan Bóg. Potem, jeżeli i to stanie się jasne albo wytworzymy prawdziwą AI będzie już całkiem przewalone. Oczywiście religie dalej będą istnieć, ale skończy się istnienie filmików z "dowodami".
Filip454 Opublikowano 2 Marca 2025 Opublikowano 2 Marca 2025 (edytowane) Gwoli przypomnienia: niepotrzebnie obydwie strony marnują godzinę na oglądanie wykładu. Pobierzcie sobie napisy do TXT 👍 Wklejam poniżej obydwa filmiki. Nie czytałem, ale tylko dałem tipa 👍 [Polish] Bóg istnieje - PiÄ�Ä� dobrych powodów - David Asscherick #1 [DownSub.com].txt [Polish] Dlaczego cierpimy cz. II.txt Edytowane 2 Marca 2025 przez Filip454
jagular Opublikowano 3 Marca 2025 Opublikowano 3 Marca 2025 Dzięki. No, przejrzałem kawałek i upewniłem się, że obejrzenie tego byłoby stratą czasu. Ostre fikołki mentalne.
ernorator Opublikowano 3 Marca 2025 Opublikowano 3 Marca 2025 Bóg zawsze jest w lukach wiedzy "god of the gaps".
Toni Opublikowano 3 Marca 2025 Autor Opublikowano 3 Marca 2025 (edytowane) @adashi @jagular @ernorator @GordonLameman Ciężko zmądrzeć na tym forum bo wszyscy piszą że facet gada bzdury, ale nikt nie napisze dokładnie z czym się nie zgadza. Mam słabszą pamięć więc oglądam właśnie od początku filmik by się upewnić czy wszystko dobrze zrozumiałem i może po kolei będę tu wklejał tezy tego gościa a wy mi wytłumaczcie w czym się facet myli. Cytat aureat Nagrody Nobla na podstawie najlepszych danych jakie posiadamy dane okazują się zbieżne z tym Co mówi Pismo 13:20 Święte gdybyśmy mieli tylko pisma Mojżesza księgę Psalmów i resztę Starego 13:26 Testamentu powinniśmy się spodziewać takiego wszechświata który miał początek w czasie i przestrzeni początek który był także 13:35 początkiem samego czasu Pomyślcie o tym w ten sposób gdybym poprosił was byście policzyli do 10 każdy z was potrafi to zrobić bez najmniejszego problemu 1 2 3 13:45 4 5 6 7 8 9 10 gdybym poprosił byście policzyli do 100 też dacie radę 13:51 policzyli byście też aż do 1 nawet do Miliona gdybyście mieli dość czasu 13:57 teoretycznie mając C moglibyście policzyć do każdej skończonej liczby ale czy moglibyście policzyć do nieskończoności Otóż 14:08 nie nie można policzyć do nieskończoności bo nawet gdyby się liczyło przez wieczność bez końca to zawsze pozostaje jeszcze nieskończoność 14:17 do policzenia policzcie teraz to samo ale w drugą stronę przeanalizujmy to 14:23 razem nie mogła istnieć nieskończona liczba dni przed dniem dzisiejszym 14:30 gdyż w takim razie czas nigdy nie dotarł by do dzisiaj Przemyślmy to nie wiem ile Czy z tym się zgadzacie? Edytowane 3 Marca 2025 przez Toni
ernorator Opublikowano 3 Marca 2025 Opublikowano 3 Marca 2025 Nasz wszechświat prawdopodobnie miał początek, co do końca to już nie jest pewne. Natomiast nasz wszechświat nie istnieje w nicości. A nawet jeśli to czy ta nicość miała początek, jeśli tak co było przed nią i czy ma ona granice.....i tak dalej i tak dalej. Nie możesz wszystkiego czego nie rozumiesz nazywać bogiem. 5000 lat temu bóg opowiadał za deszcz, komety, choroby. Teraz za stworzenie wszechświata. Kto wie za co będzie odpowiadał za 5000 lat (mam nadzieję, że nie znowu za deszcz).
Toni Opublikowano 3 Marca 2025 Autor Opublikowano 3 Marca 2025 1 minutę temu, ernorator napisał(a): Nasz wszechświat prawdopodobnie miał początek, co do końca to już nie jest pewne. Natomiast nasz wszechświat nie istnieje w nicości. A nawet jeśli to czy ta nicość miała początek, jeśli tak co było przed nią i czy ma ona granice.....i tak dalej i tak dalej. Nie możesz wszystkiego czego nie rozumiesz nazywać bogiem. 5000 lat temu bóg opowiadał za deszcz, komety, choroby. Teraz za stworzenie wszechświata. Kto wie za co będzie odpowiadał za 5000 lat (mam nadzieję, że nie znowu za deszcz). Tak tak, to już jest wiadome, ale chodzi mi o jego argumentację? Jest dobra? Czy rzeczywiście gdyby wszechświat nie miał początku to nigdy nie dotarlibyśmy do dzisiaj?
jagular Opublikowano 3 Marca 2025 Opublikowano 3 Marca 2025 Ok, będę dosadny, więc jeżeli jesteś wrażliwy na to, to nie czytaj reszty mojej wypowiedzi. Po pierwsze: wykład wydaje się być wypełniony pierdami nie przenoszącymi realnie żadnej treści. Spójrz na fragment, który zacytowałeś: po jakiego grzyba są w nim jakieś wyliczanki? To jest poważna prelekcja na poważny temat? Czy ten koleś dostosował swój język do poziomu idioty, czy też traktuje słuchaczy jak idiotów? Po drugie: znowu to, co wkleiłeś: jest bardzo, bardzo dużym naciągnięciem tworzenie jakiegoś mentalnego pomostu pomiędzy teorią o "początku wszechświata" i fragmentem Biblii o stworzeniu świata. Tworząc tak naciągane historyjki możemy "udowodnić" w zasadzie wszystko co chcemy. Po trzecie: bo różnie bywa z tym "początkiem wszystkiego" w kontekście Wielkiego Wybuchu. Są przecież różne teorie.
Toni Opublikowano 3 Marca 2025 Autor Opublikowano 3 Marca 2025 (edytowane) 2 minuty temu, jagular napisał(a): Ok, będę dosadny, więc jeżeli jesteś wrażliwy na to, to nie czytaj reszty mojej wypowiedzi. Po pierwsze: wykład wydaje się być wypełniony pierdami nie przenoszącymi realnie żadnej treści. Spójrz na fragment, który zacytowałeś: po jakiego grzyba są w nim jakieś wyliczanki? To jest poważna prelekcja na poważny temat? Czy ten koleś dostosował swój język do poziomu idioty, czy też traktuje słuchaczy jak idiotów? Po drugie: znowu to, co wkleiłeś: jest bardzo, bardzo dużym naciągnięciem tworzenie jakiegoś mentalnego pomostu pomiędzy teorią o "początku wszechświata" i fragmentem Biblii o stworzeniu świata. Tworząc tak naciągane historyjki możemy "udowodnić" w zasadzie wszystko co chcemy. Po trzecie: bo różnie bywa z tym "początkiem wszystkiego" w kontekście Wielkiego Wybuchu. Są przecież różne teorie. No tak ale ja bym teraz chciał zrobić sekcje pod względem logiki, nauki, matematyki a nie skupiał się na Bogu tylko raczej na tym jak pod względem naukowym ma się to co można tak ocenić. Czy rzeczywiście nigdy nie dotarlibyśmy do dzisiaj gdyby nie było początku? Ktoś z Was jest matematykiem? Edytowane 3 Marca 2025 przez Toni
jagular Opublikowano 3 Marca 2025 Opublikowano 3 Marca 2025 Czego dotyczy to pytanie? Pytasz się o istnienie czasu? O kierunek jego biegu? O ciągi przyczynowo-skutkowe? Co określasz początkiem?
Toni Opublikowano 3 Marca 2025 Autor Opublikowano 3 Marca 2025 (edytowane) 8 minut temu, jagular napisał(a): Czego dotyczy to pytanie? Pytasz się o istnienie czasu? O kierunek jego biegu? O ciągi przyczynowo-skutkowe? Co określasz początkiem? Pytam się czy facet ma racje, że jeśli nie ma początku czyli jak jest nieskończoność w jedną i drugą stronę to nie dotarlibyśmy do dnia dzisiejszego. Albo inaczej bo ja matematykiem nie jestem czy fragment, cytat jaki wstawiłem jest przeze mnie dobrze zrozumiały patrząc na to co napisałem w pierwszym zdaniu tej wypowiedzi? Czy gościowi chodzi o to że jak nie było początku to nigdy nie byłoby dzisiaj? Bo jeśli tak to jak to się stało że kiedyś uważano wszechświat za wieczny? Matma była za słabo rozwinięta? Ludzie na to nie wpadli? Edytowane 3 Marca 2025 przez Toni
jagular Opublikowano 3 Marca 2025 Opublikowano 3 Marca 2025 Powtórzę się: co to znaczy, w tym konkretnym przypadku, "początek"? To Wielki Wybuch w kontekście teorii o zapoczątkowaniu tego wszechświata? To pierwszy moment "historii", najwcześniejszy moment istnienia tego, co obserwujemy obecnie? Poza tym, może to nie jest istotne, gdyż są poważne naukowe opracowania mówiące o tym, że czas jest iluzją. Jeżeli je odrzucimy, to mamy też poważne, naukowe opracowania mówiące że czas istnieje i biegnie w określonym kierunku. O przynajmniej części powinieneś się uczyć w szkole na fizyce (2 zasada termodynamiki). Więc jeżeli czas istnieje i biegnie w określonym kierunku, to oznacza że było jakieś kiedyś, jest teraz i będzie jakaś przyszłość. Nic więcej. W takiej konfiguracji istnienie "teraz" nie jest zależne od istnienia "początku", lecz od istnienia biegu czasu w określonym kierunku.
Toni Opublikowano 3 Marca 2025 Autor Opublikowano 3 Marca 2025 (edytowane) 28 minut temu, jagular napisał(a): Powtórzę się: co to znaczy, w tym konkretnym przypadku, "początek"? To Wielki Wybuch w kontekście teorii o zapoczątkowaniu tego wszechświata? To pierwszy moment "historii", najwcześniejszy moment istnienia tego, co obserwujemy obecnie? Poza tym, może to nie jest istotne, gdyż są poważne naukowe opracowania mówiące o tym, że czas jest iluzją. Jeżeli je odrzucimy, to mamy też poważne, naukowe opracowania mówiące że czas istnieje i biegnie w określonym kierunku. O przynajmniej części powinieneś się uczyć w szkole na fizyce (2 zasada termodynamiki). Więc jeżeli czas istnieje i biegnie w określonym kierunku, to oznacza że było jakieś kiedyś, jest teraz i będzie jakaś przyszłość. Nic więcej. W takiej konfiguracji istnienie "teraz" nie jest zależne od istnienia "początku", lecz od istnienia biegu czasu w określonym kierunku. Niestety ja ze szkoły niewiele pamiętam. Nie wiem czemu. Może dlatego że przez długi czas w życiu miałem depresje (mam zdiagnozowaną słabą schizofrenie paranoidalną) czy też traumatyczne doświadczenia i mój umysł wszystko usuwa. Mało co pamiętam ze swojego życia, dzieciństwa. Z drugiej strony nigdy nie byłem osobą której nauka przychodzi łatwo, szczególnie nauk ścisłych. Wolniej się rozwijałem ze względu na złe warunki życia. Z reguły starałem się rozumieć to czego się uczę bo inaczej nie zapamiętywałem, ale może mój umysł wszystko traktuje jako śmieci i wszystko mi usuwa z głowy. Także wychodzi na to że termodynamiki nie znam. Co rozumiem przez początek? Brak wielkiego wybuchu, brak początku. Wyobraźmy sobie że wszechświat jak Bóg istniał zawsze. Brak pierwszego momentu historii. Załóżmy że czas istnieje (też oglądam czasem na discovery science zagadki wszechświata z morganem freemanem więc o iluzji czasu słyszałem) Edytowane 3 Marca 2025 przez Toni
adashi Opublikowano 3 Marca 2025 Opublikowano 3 Marca 2025 Gdyby Wszechświat istniał nieskończenie długo w przeszłości ( co jest sprzeczne z obserwacjami a konkretniej z istnieniem kosmologicznego horyzontu zdarzeń oraz promieniowania tła o niezerowej temperaturze) również moglibyśmy znajdować się w obecnym teraz.
ernorator Opublikowano 3 Marca 2025 Opublikowano 3 Marca 2025 Jest coś co istniało zawsze i zawsze będzie istnieć. Jest coś co nie ma granic. Natomiast nasz wszechświat jest już na tyle gigantyczny, że to wystarczy żeby lekko przeładować mój mózg. https://www.youtube.com/watch?v=LQh0m9y6qtM
adashi Opublikowano 3 Marca 2025 Opublikowano 3 Marca 2025 Filmiki których nie zamierzam oglądać to prawdopodobnie jakieś steki bredni z rodziny dwustu dowodów na płaskość planety itp.
ernorator Opublikowano 3 Marca 2025 Opublikowano 3 Marca 2025 @adashi Neila deGrasse Tysona będzie mi tu szkalował heretyk 🫣
Toni Opublikowano 3 Marca 2025 Autor Opublikowano 3 Marca 2025 (edytowane) 22 minuty temu, adashi napisał(a): Gdyby Wszechświat istniał nieskończenie długo w przeszłości ( co jest sprzeczne z obserwacjami a konkretniej z istnieniem kosmologicznego horyzontu zdarzeń oraz promieniowania tła o niezerowej temperaturze) również moglibyśmy znajdować się w obecnym teraz. Czy mogę cię poprosić o odpowiedź na dwa pytania? Czy David Asscherick bazując na cytacie jaki podałem kilka naszych postów do tyłu miał na myśli co innego niż o to co pytam a jeśli miał na myśli dokładnie to o co pytam to czy to znaczy że facet gada bzdety? Czy mógłbyś mi wytłumaczyć jak to uzasadniasz? Edytowane 3 Marca 2025 przez Toni
adashi Opublikowano 3 Marca 2025 Opublikowano 3 Marca 2025 Tak jak ja rozumiem ten cytat, ma na myśli to co napisałeś i jest to kompletna bzdura. Jest to po prostu bełkot, sprowadzający się do tego, że gdyby czegoś było nieskończenie wiele to nie mogłaby istnieć żadna konkretna wartość tego czegoś. Mniej więcej tak jakby spośród liczb naturalnych nie dało się wskazać na przykład trójki. Gościu jest albo osobą z upośledzeniem albo niezbyt udolnym manipulantem.
jagular Opublikowano 3 Marca 2025 Opublikowano 3 Marca 2025 No to zakładając że wszechświat oraz czas istniały zawsze, to nie mamy w tym założeniu żadnego dowodu na istnienie jakiegoś bóstwa. Taka poboczna sugestia, związana z tym co napisałeś w tym poście: czy masz kogoś zaufanego, bliskiego, z kim możesz porozmawiać na ważne tematy? Jak widzisz nawet po tej dyskusji, ludzie bardzo często bardzo intensywnie przekonują innych do swoich racji. Czasami można się pogubić. Dotyczy to nie tylko kontaktu bezpośredniego, ludzie publikujący np. filmy na yt też mają jakieś cele. Rozmowa z kimś ważnym i pewnym na tematy istotne może pomóc w połapaniu się co się dzieje z tym światem. Wiesz, druga opinia od zaufanego...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się