Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
12 minut temu, blabla123 napisał(a):

Widzę, że niektórym chyba by się przydało gumkę z gaci poluzować. Jakieś peany na temat jaki ktoś głupi, bo kupił sobie elektroniczny gadżet. Równie dobrze można napisać, że tylko debile kupują telefony za 5000zł skoro taki za 1000 czy 500 zrobi to samo.

To nie jest urządzenie co zrobi za ciebie wszystko i też nie jest to jakiś must have.

Jakiś sekt termomixów nie będę nawet komentował, bo każdy sprzęt przyciąga jakiś % idiotów.

Z mojej perspektywy, zjadacza potraw z tego urządzenia, to jest super zabawka. Pomijam koszt, bo dla jednego będzie to dużo, a dla innego po prostu wydatek na sprzęt do kuchni. Wszystko ZAWSZE idzie kupić taniej albo zamiast jednego urządzenia zaopatrzyć się w 2-3 ale robiące to samo.

Zupy, dania jednogarnkowe wychodzą super czy to się komuś podoba czy nie. Do tego smaczne, a co! Nie jest to też na pewno urządzenie do gotowania "tradycyjnego" czyli kompletny obiad dla całej rodziny. Ale jako alternatywa do szybkiego ogarniecia obiadu? To na pewno. Mama siedzi sobie na emeryturze, gotować nigdy nie lubiła, coś tam potrafiła ale specjalnie się do tego nie paliła, a teraz? Zadowolona, bo zrobi nam zupę, dziś taką, jutro taką, surówkę przy okazji jakiś schabowych, ugniecie ciasto. Czy może to zrobić bez TM? Jasne. Czy jej się dzisiaj chce? NIE! Ma wszystko w tym małym gówienku, odmierzy, wymerda, zapika. Ogląda sobie w tym czasie serial czy czyta książkę. Po całej akcji puści samoczyszczenie, co brudne wrzuci do zmywarki. Obiad z głowy i nie tylko. Odkąd ma TM to piecze i ciasta i pieczywo, nigdy tego nie robiła, bo za dużo roboty. A czy bez tego by też to zrobiła? Pewnie dzisiaj nie, bo się rozleniwiła. Tutaj tylko wrzuca co trzeba i nie trzeba tego pilnować. Z jej perspektywy urządzenie idealne. Wam nie musi się ani podobać ani nie musicie go kupować.

Abonamentu rocznego to też szkoda komentować, bo pewnie niejden wyda więcej na D+, N czy innego Amazona albo jakieś skórki do gierki.

To samo można o Tobie powiedzieć. Odpaliłeś się bo zaczęli niepochlebnie o tych urządzeniach pisać. 

Opublikowano

Ale ja się nawet nie odpaliłem. Napisałem jak widzę to urządzenie ze swojej strony.

 

Co do ceny to, jeszcze bekowo, niejeden kupuje droższy ekspres do kawy niż TM, a w nim nie zrobi ani schabowego ani każdego możliwego rodzaju kawy wrzucając tam tylko ziarna :E

Opublikowano
38 minut temu, blabla123 napisał(a):

Jakieś peany na temat jaki ktoś głupi, bo kupił sobie elektroniczny gadżet

Niech sobie kupuje, nawet niech płaci za niego 10 razy tyle, nic mi do tego. Mnie śmieszy jedynie kult jaki wobec tego powstaje i fanboyostwo :D tak jak to było z Apple, że po pierwsze niby jest się lepszym bo cię stać na produkty tej marki, po drugie że niby reszta to sztot i w ogóle, no i robienie do tego tej całej promocyjno-poleceniowej otoczki. Prawie jak "chcesz coś z Avonu" :D 

Śmieszne po prostu, bo to wygląda u niektórych ludzi jak u dzieci, że "nie bawimy się z tobą bo masz gorsze zabawki" :E 

Opublikowano
59 minut temu, blabla123 napisał(a):

 

Z mojej perspektywy, zjadacza potraw z tego urządzenia, to jest super zabawka.

100%, sam mam i dzięki niemu oraz platformie cookidoo, gotuje coś czego nigdy nie jadłem. Ktoś powie, kup książkę z przepisami, ba otwórz google. No tak ale gdy jednak sam głupi garnek, mówi kiedy co dodać odpowiednio sam kroi to wszystko staje się przyjemniejsze. Nie musze pilnować, chodzić mieszać etc mogę zostawić na 15-20 min przyjdę i mogę robić dalej. Ma swoje zalety, ale też wady. 

 

Czy drugi raz bym kupił? Tak, bo używamy go kilka razy w tygodniu.

1 minutę temu, Voodoo2 napisał(a):

W pyte :E

 

 

W pyte:

 

2025-01-28-image.thumb.webp.45e1a49a6cb4e6b3e19cc4a75b35a03e.webp

 

 

Wrzucanie wszystkich do jednego wora, bo ktoś coś lubi etc chyba powinniśmy już mieć za sobą, no chyba ze dla was dalej każdy kierowca BMW to debil etc. 

Opublikowano
15 minut temu, Joloxx9 napisał(a):

Wrzucanie wszystkich do jednego wora, bo ktoś coś lubi etc chyba powinniśmy już mieć za sobą, no chyba ze dla was dalej każdy kierowca BMW to debil etc. 

Ale przecież to Ty się pieklisz o to co jest na tym filmiku, jakby Ciebie dotyczył i byś tam tańczył. Ja go tylko wrzuciłem w celach humorystycznych :E

Opublikowano (edytowane)
8 godzin temu, 209458 napisał(a):

- u mnie w pracy też jest całkiem spory zakon termomiksa, a mówimy o it, więc i ludzie nie muszą bać kredytów żeby kupić i się  pokazać

Z tym IT to chyba jakieś zboczenie zawodowe bo w sumie sam się zastanawiam nad Thermomixem tyle, że używką :E Jeśli TM7 okaże się tak dobry jak zapowiada producent to powinien być wysyp starszych modeli. Pod takiego TM31 na przepisowni jest prawie 5000 przepisów także jest z czego czerpać.

Edytowane przez Kris194
Opublikowano
Godzinę temu, LeBomB napisał(a):

Niech sobie kupuje, nawet niech płaci za niego 10 razy tyle, nic mi do tego. Mnie śmieszy jedynie kult jaki wobec tego powstaje i fanboyostwo :D tak jak to było z Apple, że po pierwsze niby jest się lepszym bo cię stać na produkty tej marki, po drugie że niby reszta to sztot i w ogóle, no i robienie do tego tej całej promocyjno-poleceniowej otoczki. Prawie jak "chcesz coś z Avonu" :D 

Śmieszne po prostu, bo to wygląda u niektórych ludzi jak u dzieci, że "nie bawimy się z tobą bo masz gorsze zabawki" :E 

Najlepsze to, że z Iphonami powoli już co drugi mietek po ulicach biega ale część wciąż się zachowuje jakby co najmniej Boga za nogi złapali. 

Opublikowano

W kazdej dziedzinie znajdziecie jakis % odklejencow i fanboyow. Tutaj nagrali jak sie ciesza z prezentacji nowego urzadzenia, tylko czym to sie rozni, od wszelkich konwentow blizzconow itd gdzie prezentuja gre a ludzie wrzeszcza z radosci?  To im przynajmnije w zyciu w jakis sposob pomzoe i ich de facto nakarmi, tam ciesza sie z kolejnej kolorowej gry. Znajomy co nie lubi pilki noznej - wedlug niego 22 facetow biega za balonem owinietym szmata. No ale to jest wydarzenie swiatowe :E

 

IMO jak nikogo tym nie krzywdza to niech sie ciesza z czego tam chca :) 

 

Opublikowano (edytowane)
17 godzin temu, jagular napisał(a):

No właśnie...

Ale uważaj, uważaj bo to śliski temat :P Oficjalnie to od kilku ładnych pokoleń nasza cywilizacja kreuje sukces jako: bycie ciągle w biegu, ciągłe robienie czegoś produktywnego, ciągły rozwój, samodoskonalenie, samousprawnienie, więcej wszystkiego, szybciej wszystko a przez to lepiej i w ogóle wskaźniki KPI powinny rządzić życiem.

 

To że większość ludzi spędza dużo czasu na bezproduktywnym odreagowywaniu piekła, które sami sobie zbudowaliśmy, to jest informacja niewygodna i lepiej się do tego nie przyznawać :P 

Cieszę się, że wychowywałem się w czasach, kiedy świat oferował dużo mniej bodźców, bo dzięki temu (wydaje mi się) potrafię jeszcze wypoczywać. Choć to i tak walka dwóch światów - ten służbowy, rządzący się "kej-pi-ajami", przenika do prywatnego i coraz trudniej nie płynąć z nurtem.

 

Planuję kupić robota sprzątającego i nie będę filozofował, po co go potrzebuję. To tak samo jałowa dyskusja, jak przekonywanie o słuszności lub niesłuszności wyboru Thermomixa, ajfona, SUVa czy bluzy Pleina. Można się poprzepychać na temat samego zjawiska, co zresztą tytuł tego tematu sugeruje. Ttu też się zgadzam, że to nie tylko symbol polskiej mentalności, ale społeczeństw dorabiających się. Szybka poprawa statusu ekonomicznego powoduje zachłyśnięcie się dobrami materialnymi i nietrudno jest się w tym zatracić - w końcu zaczęło nas być stać na zabawki 1-go świata i nie trzeba się skupiać tylko na najważniejszych potrzebach.

 

A robota chcę kupić, żeby mieć czas na nicnierobienie. :E

Edytowane przez Wodzu

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Black Tides Draga's Wake Trzecioosobowy action-horror z mocnym body horrorem, osadzony w alternatywnej wersji początku XX wieku. Gra jest jeszcze w produkcji i nie ma ustalonej daty premiery.   Fabuła Akcja dzieje się w 1909 roku, w świecie, w którym obok technologii parowej istnieją starożytni bogowie i nadnaturalne siły. Głównym bohaterem jest Draga Bolivar – twardy marynarz, przemytnik i pirat, będący pierwszym oficerem załogi kapitana Caleba. Podczas tego, co miało być ich ostatnim wielkim napadem, wszystko idzie katastrofalnie źle. Draga i jego ludzie trafiają na ogromny, uwięziony w lodzie statek wielorybniczy Ormora. Statek został opanowany przez kult zagłady, który odprawiał rytuały związane ze starożytnymi bogami. W jego wnętrzu pojawiło się coś znacznie starszego i bardziej przerażającego niż sam kult. Załoga Dragi zostaje rozdzielona, a część ludzi zaczyna się zmieniać.   To nie jest tylko historia o facecie, który strzela i zabija potwory.W ciele Dragi zakorzenia się starożytna istota/bóg. W trakcie gry bohater może coraz bardziej poddawać się tej przemianie. Twórcy nazywają to „Vessel State”.   Draga może korzystać z rosnącej w nim mocy, ale ceną jest stopniowa utrata człowieczeństwa. Co więcej, system rozwoju jest powiązany z „konsumowaniem” innych ludzi – wybory dotyczące tego, kogo pochłonąć, mają wpływać na umiejętności, mutacje oraz los napotkanych postaci. Czyli w uproszczeniu: im silniejszy stajesz się dzięki potwornej przemianie → tym bardziej przestajesz być człowiekiem.To może być jeden z głównych motywów fabularnych.   Gameplay   To nie jest klasyczny survival horror w stylu Outlast, gdzie głównie uciekasz. Twórcy stawiają na brutalną walkę wręcz: ciosy, ciężkie kombosy, uniki, kontry/timing, szybkie ataki dystansowe, walkę z mutantami i zdeformowanymi ludźmi, ograniczone zapasy amunicji, zdrowia i innych zasobów. Bardziej przypomina to action-horror, w którym masz aktywnie walczyć z potworami, niż bezbronny survival horror.   Klimat   Ormora jest ogromnym, wielopoziomowym statkiem parowym z początku XX wieku. Wnętrza mają być labiryntem stalowych konstrukcji, rur, maszyn, drewnianych pokładów i zalanych pomieszczeń. Z czasem statek zaczyna dosłownie łączyć się z organiczną tkanką. Twórcy pokazują motyw: stal → mięso → żywa konstrukcja → coś zaczyna się budzić wewnątrz statku. Oficjalna strona opisuje wręcz sytuację, w której stal ustępuje miejsca ciału, a żywa tkanka zaczyna przejmować kolejne pomieszczenia.   Wybory   Draga będzie spotykał ludzi, których znał wcześniej, a niektóre decyzje dotyczące ich losu będą miały wpływ na jego rozwój i przemianę. Twórcy mówią o systemie, w którym wybór tego, kogo pochłoniesz, kształtuje drzewko umiejętności i mutacje. Dlatego fabuła prawdopodobnie będzie miała sporo motywu: „Czy poświęcisz człowieczeństwo, żeby przeżyć?” Developerzy To jest bardzo mały, niezależny zespół, ale ludzie pracujący przy projekcie mają doświadczenie z dużych produkcji. Na oficjalnej stronie wymieniane są m.in. prace przy Red Dead Redemption II, GTA V, For Honor i Intergalactic: The Heretic Prophet, a przy filmach m.in. Halo, Wednesday, Antlers i Scary Stories to Tell in the Dark. Co ciekawe, gra nie ma jeszcze wydawcy. Deweloperzy napisali na Steamie 2 października 2026, że pracują nad zaktualizowanym demem dla potencjalnego wydawcy i dotychczas projekt był tworzony bez finansowania zewnętrznego. Jednocześnie gra przekroczyła już 10 000 wishlist na Steamie. Czyli na dziś jest to jeszcze projekt, a nie gotowa gra.      
    • Ja stając przed pasami czekam aż auto stanie, chyba że zwalnia i  mignie światłami lub machnie ręką aby iść to wtedy wchodzę na pasy. A przy dwupasie to jest oczywista rzecz że będąc podczas mijania pierwszego auta juz patrzę w lewą/prawą stronę jak nikt nie stoi na drugim pasie... człowiek tyle się sadola naoglądał że lepiej na zimne dmuchać niż być zimny  A facet z filmiku widać że szedł jak kurczak i nawet nie spojrzał w lewą stronę. Oczywiste jest że wina kierowcy, ale też jedno jest pewnie że gdyby spojrzał to by żył. W ogóle ludzie teraz na te pasy wbijają jak kurczaki i nawet nie spojrzą czy coś nie nadjeżdża... wydaje im się że pasy im nieśmiertelność dają czy to już jest całkowity brak rozumu? Dużo widziałem, ale żeby ktoś kilka minut stał przed przejściem ani razu. Może ze 20 lat temu jak kierowcy na pieszego mieli ganc webane ale w teraźniejszych czasach nie byłem świadkiem a tym bardziej nie widziałem, a jak wspomniałem widziałem dużo  
    • Pany brac ten model czy szukać coś lepszego?? budżet 2500zł max na razie https://www.x-kom.pl/p/1469777-monitor-led-27-265-284-asus-rog-strix-oled-xg27aqwmg.html?pageThemeMode=dark&sm=comparision&ceneo_cid=e141b2a7-cbd6-a28e-93c0-a5a3af13a841#Specyfikacja
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...