Skocz do zawartości

Vulc

Użytkownik
  • Postów

    2 868
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez Vulc

  1. Control, przede wszystkim, miało świetną historię. Mocno zakręconą, ale na swój sposób logiczną, ze sporą dawką dość specyficznego humoru. Walka była soczysta i płynna, dzięki czemu backtracking aż tak mocno nie dawał się we znaki. Przenikanie się światów było najczęściej ukazane subtelnie, z momentami gdzie robiło się naprawdę grubo. Resonant wygląda na krok do tyłu na każdej z tych płaszczyzn. Zwłaszcza walka, która mocno straciła na oryginalności poprzez przejście na melee. Historię ciężko ocenić, ale mam obawy, że również zejdzie na dalszy plan.
  2. Nie no spoko, ja ten vibe akurat czuję. Ograłem ostatnio na handheldzie Tomby 1-3 i były mega spoko. Są już mocno archaiczne, ale mają fajny klimat przygody i eksploracji. Gość podał Eldena tylko jako przykład. Co zabawne, akurat ta część pod tym względem do specjalnie uczciwych nie należy, ale to temat na inną dyskusję. Nic wspólnego z Soulsami ta gra mieć nie będzie. Pretensjonalność wynika z pochodzenia Lary i umówmy się, jest jej w tych grach tyle co nic. Podobnie jak contentu dla pryszczatych dwunastolatków, bo wiesz - od premiery pierwszych części trochę czasu minęło i wyszło sporo innych gier ze skąpo odzianymi kobitkami. Lara, w tym kontekście, wygląda raczej skromnie. Kompletnie nie rozumiem też zarzutu zestawiania "poważnych" (cokolwiek to znaczy), awanturniczych klimatów z elementami nadprzyrodzonymi, to się naturalnie ze sobą łączy. Tak było choćby w Uncharted, który mimo luźniejszego podejścia, ogólnie uderzał też w poważniejsze tony, zwłaszcza ostatnia odsłona. Nowa trylogia chciała być czymś innym niż stare Tomb Raidery, a skończyło się na kalce rozwiązań z innych, "współczesnych" produkcji, często wykonanej topornie i bez polotu. Motywy poprzednich części nie zostały przetworzone a spłycone, chociażby tytułowe grobowce. Zastąpiono to akcją i bezsensownym, masowym zabijaniem, nijak mającym się do obrazu młodej, walczącej o przetrwanie kobiety. W takiej sytuacji, wybacz, wolę jednak nekrofilię.
  3. Na szczęście. Co za dużo to niezdrowo, soulslajków jest na rynku w ciul i jeszcze trochę.
  4. Jasne, dla pewnych gatunków taki styl oprawy jest naturalny, ale choćby wspomniane wcześniej produkcje, mocno by IMO zyskały właśnie na szaro-burości. To także i moje preferencje wizualne. Co do GoWa, tutaj jestem konserwatystą i nowa formuła odpowiada mi znacznie mniej niż stara. Nawet mimo faktu, że stara została wyciśnięta do granic możliwości. Przeszedłem raz i tej wersji Kratosa wracać nie zamierzam.
  5. No nie są brzydkie, ale choćby paleta kolorów czy styl graficzny są często tak do siebie podobne, że brakuje mi tutaj różnorodności. Wolverine, God of War, obie to dla mnie średnio atrakcyjne wizualnie produkcje.
  6. Żelek to tam pół biedy, niech zrobią ze wstążką.
  7. Nie, nie chcą. Przeczytaj jeszcze raz ten fragment, Soulsy nie mają żadnej wyłączności na uczciwe walki z bossami czy czytelność starć, z jasno określonymi przyczynami porażki. Tylko w tym kontekście pisał jeden z twórców, a Ty już chcesz skreślać. Rozumiem, że chcemy nowoczesnych i drogich gier AAA, których 90% wygląda tak samo? To właśnie było problemem nowej trylogii, która odeszła wyraźnie od stałej formuły, na rzecz akcji, open worlda z obowiązkowym zbieractwem i protezy survivalu. To, według Ciebie, była wartościowa zmiana? Uważam, że na rynku wypełnionym wtórnością, recyklingiem pomysłów, powrót do koncepcji sprzed 30 lat, paradoksalnie będzie większym powiewem świeżości niż kolejny, "nowoczesny" akcyjniak.
  8. Podpis podpisem, hardware stock był budowany od dłuższego czasu, wiec już raczej nie ma odwrotu. Mają to co mają i muszą to wypchnąć. To będzie ciekawa premiera, ale czy udana?
  9. Vulc

    Marvel's Wolverine - PS5

    Yep, skradanie pasuje do Logana jak pięść do nosa, ale przecież świat się zawali bez wciskania tych elementów gdzie się da. Takie czasy. Zabawne jest to, że mimo hektolitrów krwii, gra wygląda na niezmiernie "bezpieczną". Winić tutaj można głównie studio, którego historia wydanych gier nie pozostała bez wpływu na tej projekt. No, ale tego już nie zmienimy.
  10. Vulc

    God of War: Laufey

    Tak jak pisałem w innym wątku, zero emocji w związku z tym tytułem. Odcinanie kuponów i kontynuacja trendów z dwóch pierwszych części, do tego niezmiernie irytujące wciskanie kompanionów, tym razem w postaci żelka i tasiemki. Nie wsiadam do hype trainu.
  11. Okej, łatwo też przesadzić w drugą stronę, więc ja pozwolę sobie na opinię ignorując fakt, że to kobieta - gra prezentuje się przeciętnie, sztampowo, pachnie odcinaniem kuponów. Historia żony Kratosa nie wydaje się ani potrzebna, ani atrakcyjna, a że już podstawowy GoD był za "miękki", kontynuacja tego trendu jest dla mnie rozczarowaniem. 🤷
  12. Vulc

    Marvel's Wolverine - PS5

    Szczerze? Wygląda to tak sobie. Paleta barw zbyt pstrokata, ale okej, komiksowy fundament. Przeciwnicy mocno generyczni. Morze krwii, ale żadnych latających kończyn (to może być kwestia ograniczeń YT, jak zauważono tu i tam). Od początku raczej nie nakręcałem się na ten tytuł i nowy materiał nic w tej kwestii nie zmienił.
  13. No, to mój sobie odpocznie, tak dla balansu. Onimusha i ewentualnie Logan, bo można kupić, przejść i odsprzedać. Generalnie bieda.
  14. To dobrze, bo nie będzie ani 4K. Ani 120Hz. Ani RT. Tym niemniej takie pudło do Steama pod TV faktycznie ma sens. Ludzie przez lata budowali bibliotekę gier, gdzie spora część z nich doskonale nadaje się do kanapowego grania z padem w ręku. Po prostu to nie jest dobry czas na premierę takiego sprzętu. Niestety nie ma też innego wyjścia, bo dalsze oczekiwanie korzyści nie przyniesie.
  15. Na to wszyscy czekają, bo zarówno X2D jak i A2L to odcinanie kuponów, montetyzacja silnej pozycji na rynku, bo jak ktoś myśli "drukarka 3D", pierwsze na myśl przychodzi Bambu. Vorteka raczej nie wsadzą do tańszej drukarki, bo się zwyczajnie nie zmieści. Druga sprawa to fakt, że Vortek - będą naprawdę przemyślanymi i zaawansowanym systemem - nadal jednak opiera się na wąskim gardle w postaci AMS. To IMO ślepa uliczka na dłuższą metę, bo tylko toolchangery gwarantują oczekiwaną prędkość druku i brak odpadów. A Bambu na razie unika jak może tego tematu. A2L to właśnie wynik stagnacji i dojenia klientów póki jeszcze płacą, bo choć konkurencja naciska, nie ma jeszcze takiej siły przebicia. Większe pole robocze jest okej, ale sama drukarka traci na kompaktowości, to dość spory kloc, wymagający więcej przestrzeni, zarówno na szerokość jaki na głębokość. Równocześnie to nigdy się nie zestarzeje: No more bed-slingers, ale jak mawiają - kasa nie śmierdzi. Zobaczymy jak te super-duper nowe technologie poradzą sobie w rzeczywistości. Jak zauważyła część recenzentów z YT, A2L to przyzwoity sprzęt, ale mocno spóźniony. Koniecznie daj proszę znać sprzęt działa, podeślij zdjęcia wydruków. Co mnie szczególnie interesuje, to jakość i powtarzalność pierwszej warstwy, jakość zewnętrznych ścian i górnej powierzchni. Od dawna zerkam okiem na ten model, ale... musiałbym przebudować workbench.
  16. Vulc

    Offtopic Filmowy

    Szefie, przestrzeliłeś chyba wątek.
  17. Targetem są definitywnie ludzie, którzy nie chcą nic składać tylko wstawić pudło do salonu, podłączyć do prądu, zalogować się i grać. To jest próba zagarnięcia kawałka konsolowego tortu, bo SteamOS swoim interfejsem nie odbiega daleko od tego co oferują konsole. Tylko czy faktycznie jest tyle chętnych na mini-pc w zawyżonej cenie? Widocznie analitykom Steama wyszło, że to gra warta świeczki. Rynek zweryfikuje.
  18. Vulc

    Offtopic Filmowy

    Ile można zarobić na mocno przemielonej już w serialu parze bohaterów? To z kilometra śmierdzi zagrywką po linii najmniejszego oporu, byleby wydusić z ludzi jeszcze trochę grosza. Disney od dawna stoi w miejscu, to że ten film nie będzie finansową porażką, wynika bardziej z niższych kosztów produkcji niż z faktycznej oglądalności. I dobrze.
  19. To niech zmienią pracę i wezmą kredyt. 🤷 Taki mamy klimat i na razie nie zapowiada się, żeby miał ulec ociepleniu. A cenę rynek zweryfikuje, w jedną czy drugą stronę.
  20. Oni chyba chcą to podpiąć pod obraz statystycznego Steamowca z RTX 3060 na pokładzie.
  21. No cóż, nie wydaje się to dobry czas na wydawanie sprzętu, ale już raczej nie ma odwrotu. Będzie to swoisty test rynku, o ile można podnieść cenę, żeby statystyczny Kowalski wytrzymał. U mnie ze steamowych maszyn skończy się na padzie. Tak jak widzę sens w posiadaniu "odtwarzacza" do stale rosnącej biblioteki Steam, bo jestem w tym względzie konserwatystą i gardzę graniem w chmurze czy streamowaniem na TV, tak ten "sens" jest mocno powiązany z kosztami takiego urządzenia. Co innego dać 2.5k za konsolę, co innego może i drugie tyle za coś, co mam w pokoju obok w postaci PC.
  22. Gwarancji żadnych nie ma, ale Villeneuve na stołku znacząco zwiększa szansę na to, że coś dobrego się z tego urodzi. Większość jego filmów to dla mnie sztosy, w przypadku Bonda można mniej więcej określić w jakim kierunku pójdzie. Na pewno bedzie widowisko.
  23. Vulc

    Crimson Desert

    Jeden typ mówił, niestety nikt się nie dał oszukać. Ja obecnie włączam tak na 2h co 2-3 dni i coś tam skubię. Wychodzi na to, że smoki którymi gra była reklamowana, zobaczę najwcześniej koło 2028 roku.
  24. Dlaczego? Idealnie wpasowuje się w nowsze, gdzie część scen walki wygląda właśnie jak z filmów Bay'a. Jest tu wszystko z czego Bond słynie tylko podane w innej formie. Wygładzonej, dostosowanej do obecnych czasów. Tak, to jest casualowa produkcja i nawet przez chwilę nie udaje czegoś innego. Może się to komuś podobać lub nie. Najbliżej tej produkcji do Uncharted i choć czym dalej jestem, tym bardziej widać, że do serii od ND sporo brakuje (co nie powinno być zaskoczeniem, Uncharted to topka), nadal bardzo dobrze się w to pyka. Zdecydowanie produkcja na raz, więc jak ktoś nie ma ciśnienia, można poczekać na spadek ceny. Co stanie się szybciej niż później, zwłaszcza że gra startowała już z trochę niższego pułapu cenowego.
  25. Problemy były, są i będą na obu sprzętach. Steam Deck jest bardziej zoptymalizowany pod SteamOS, bo natywnie był tworzony z myślą o nim, co na pewno pomaga w zachowaniu stabilności. Równocześnie większość bolączek tego systemu na innych handheldach została już wyeliminowana, więc powinno to pracować i chociażby i mnie pracuje bez zarzutu. Nie ma co się spinać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...