-
Postów
2 223 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Vulc
-
Mógł pomóc, ale bez przesady. Gra od mniejszego, nieznanego studia o egzotycznym tytule, dodatkowo turówka, gdzie część ludzi na dzień dobry mówi pas. Gra bez większej kampanii reklamowej. To miało sprzedać 3 miliony? Bądźmy realistami.
-
Jasne, nie chce i nie będzie tych gier. Patrząc na ostatnie lata, bardzo dużo firm omija GP. I jakoś zarówno one, jak i GP wychodzą na swoje, bo naprawdę silne marki (a BG taką jest) kasy od M$ nie potrzebują.
-
Gra od nieznanego studia z dziwacznym tytułem? Jak miała zostać wypromowana jeśli nie przez GP? Nie zgadzam się z tym i na tym możemy poprzestać, bo żaden z nas nie jest w stanie przedstawić cyferek. Potem czyli kiedy? Usługa została odpalona w 2017 roku, od tamtego czasu branża jakoś sobie radzi. Co więcej, najwięksi jej gracze wrzucili swoje abonamenty i zabawa toczy się dalej. Nie zrozum mnie źle, ja nie jestem zwolennikiem abonamentów. GP w pełnej cenie opłaciłem może 5-6 razy od momentu odpalenia usługi. Nie kupuję żadnych innych abo. Dla mnie i dla wielu innych osób, to po prostu ochrona przed bublami, których na rynku nadal pojawia się sporo. Przed produkcjami z różnych powodów ryzykownymi. Po prostu takie narzekanie to jak gaszenie pożaru za pomocą benzyny.
-
Jak na razie to się o tym tylko mówi. Dwa lata temu ludzie mówili to samo. I spoko, ja rozumiem, że może to kiedyś mieć negatywne skutki, ale dla kogo? Dobre gry się sprzedadzą i bez tego, a branża - jak każda inna - nie lubi próżni. GP to nie jedyny na rynku abonament. Mają go Ubi, EA, Sony. To była tylko kwestia czasu i nic nie dało się zrobić, żeby temu zapobiec. Podobnie jak ze Steamem. Microsoft robił nic albo niewiele jeszcze zanim GP się pojawił. I tak, z mojej perspektywy jest dobry dla graczy, dobry dla mnie, bo ograłem choćby Expedition 33, które momentalnie kupiłem jak zobaczyłem jaki poziom prezentuje ten tytuł. I, patrząc na wyniki sprzedaży, sporo osób tak zrobiło. Jakie szanse miałaby gra bez GP na zdobycie zainteresowania? To można pozostawić w sferze dywagacji, ale śmiało idzie założyć, że dużo mniejsze niż z nim. Indiana Jones to samo, kupiłem fulla po wypróbowaniu w GP. Niektóre powyższe, negatywne względem GP wypowiedzi, czym niby są, jeśli nie właśnie tym? Przecież to jest dokładnie to samo. No tak, ale abonamenty wszelkiej maści są właśnie alternatywą dla digital only, bo w przeciwieństwie do zakupów na platformach, których z reguły nie zwrócisz (chyba, że w okienku zwrotu), tutaj ryzyko wtopy jest znacznie mniejsze. A wspominanie pudełek w przypadku PC, gdzie to już zamierzchła przeszłość, raczej do niczego nie prowadzi.
-
Temat poruszany był wielokrotnie i nic się nie zmieniło - GP jest dobry przede wszystkim dla graczy i to są suche fakty. Jak developer uważa, że na tym nie zarobi, niech nie podpisuje umowy z Microsoftem i wydaje na własną rękę. Nie wiem co tutaj jest skomplikowanego i co zmienia video od tego wybitnego myśliciela, który regularnie wypluwa płytkie, populistyczne materiały. Krytykując to co akurat jest krytykowane, chwaląc to co w danym momencie wszyscy chwalą.
-
Tak, ja zacząłem i też nie dałem rady.
-
Tak, film całkiem zjadliwy i może mi się go lepiej oglądało, bo nie czytałem komiksów i jest mi obojętny poziom zgodności z oryginałem. Zwłaszcza w przypadku postaci Supermana. No, ale było też tam sporo takich głupot, że ręce opadają. Za to za Zoda +1, bardzo lubię tego aktora. Watchmen to, obok Dark Knighta, prawdopodobnie najlepszy film o superbohaterach jaki powstał w mojej ocenie. Oglądałem kilka razy i jeszcze nie raz do niego wrócę.
-
Och, nigdy nie uważałem Snydera za specjalnie dobrego reżysera. A już tym bardziej nie interesuje mnie zgodność z oryginałem w tym wypadku. Komiksów z Supkiem nie czytałem, podobnie jak w przypadku Spidermana. "Wychowałem się" głównie na Punisherze, X-menach i Batmanie.
-
Z takim input lagiem to faktycznie nie ma co pochodzić do racerów. Ostatnio to samo miałem w Wipeoucie na Portalu, tam też opóźnienia dyskwalifikują takie rozwiązanie.
-
Jak to nie jest przesadnie silniejszy od zwykłych ludzi, co to w takim razie za Supek. Postać nigdy mnie szczególnie nie interesowała, ale wizja Snydera - po tym co widziałem w trailerach - jednak bardziej mi się podoba. Wizja niezwyciężonego półboga, a nie typka w czerwonych gaciach, którego okłada jakiś Ironman z wyprzedaży. Może kiedyś w streamingu się obejrzy. Zero ciśnienia. W temacie streamingu, ostatnio u znajomych strzeliliśmy sobie Thunderbolts, bo ma wyjątkowo dobre oceny. To nie był mój pomysł, żeby za to płacić 50 zł, a seans tylko to potwierdził - nie warto. Nie wiem doprawdy skąd tak pozytywne opinie, film stara się być na siłę śmieszny, co praktycznie nigdy się nie udaje. Nie ma tutaj ani fajnego flow między postaciami, ani dobrych scen akcji. Niczym się nie różni od średniawki wypuszczanej hurtowo przez Marvela, a padały słowa, że to "fresh start". Już lepiej sobie obejrzeć Zimowego Żółnierza czy którychś Avengersów po raz kolejny.
-
Jakby na to nie spojrzeć, tak właśnie jest. Jeśli gani się kolejne kotlety od dużych korpo o wtórność, brak rozwoju, produkcje od nieco mniejszych graczy również nie powinny mieć taryfy ulgowej.
-
To fakt, wygląda bardziej na materiał reklamowy, promowanie "swojego". I jest to zrozumiałe, tylko użycie w tym momencie słowa "recenzja" jest nieco na wyrost. Sama gra całkiem w porządku, choć wspomniane "rozkminy" rzeczywiście mogą się dla niektórych okazać zbyt ciężkie. Podobnie, jak w większości gier od tego deva, gameplay'owa presja. Nawet jeśli nie jest ona aż tak duża, jak się początkowo może wydawać. Mimo wszystko dobrze, że takie gry powstają - to fajna odskocznia od głównego nurtu, który często okazuje się być rzeką gówna. Wolę się czasem "przemęczyć" w takiej produkcji niż zderzać z kolejnymi, generycznymi wypustami od branżowych gigantów.
-
A jedynka DS nie robiła wrażenia? Jest zauważalnie lepiej w dwójce, ale nie ma przepaści. Tutaj można oczekiwać tego samego. Co do samej gry, niezmiennie mnie nie interesuje. Próbowałem ponownego podejście do GoT i się niestety odbiłem po kilkunastu godzinach, więc inwestycja w ten tytuł nie jest raczej dobrym pomysłem.
-
Jestem po powyższym bossie - naprawdę świetna, klimatyczna miejscówka, z absurdalnie dobrą oprawą jak na standardy konsolowe. Gdyby tylko cała gra trzymała taki poziom. Niestety nie trzyma. To bardzo bezpieczny sequel, tak uważałem jeszcze kilkanaście godzin temu. A raczej nadal tak uważam, dodając jednak, że to sequel na wielu płaszczyznach zwyczajnie leniwy. Recykling pomysłów jest mocno widoczny i choć pojawiają się nowe, fajne postaci i mechaniki, ciężko mówić o powiewie świeżości. Gra ma na pewno lepszy pacing niż jedynka. Szybszy dostęp do pojazdów i bardziej dynamiczny początek, sprawiają że łatwiej będzie się zatopić nowym graczom w tej produkcji. Jest trochę fajnych rozwiązań jak kopalnie, trzęsienia ziemi, pożary, powodzie i pewne jeszcze trochę rzeczy, których nie widziałem, ale część z nich wydaje się bez impaktu na cokolwiek. Fabularnie nadal czekam na jakieś większe "wow", na razie całość sprawia wrażenie robionego trochę po linii najmniejszego oporu. Co nie znaczy, że nie potrafi wciągnąć, choć nie jestem w stanie mówiąc szczerze zrobić sesji dłuższej niż 2-3h.
-
Spore zamieszanie wokół gry, na którą osobiście czekam od dawna - Subnautiki 2. Jakiś czas temu Krafton zwolnił trzech głównych twórców gry (pierwotnych autorów jedynki) bez wyraźnych powodów. Dość mocno wstrząsnęło to społecznością, na Reddicie zaczęto nawoływać oczywiście do bojkotu gry, bo "złe korpo" zabija projekt, pozbywając się ludzi odpowiedzialnych za sukces pierwszej odsłony. Pojawił się też wątek pieniędzy (a jakże), sugestie że Krafton zrobił to aby zaplanowane zyski na ten rok nie zostały dowiezione i nie musiał wypłacać 250 milionów dolarów obiecanego bonusu. Kilkanaście godzin temu Krafton wydał oświadczenie z którego wynika, że zwolnieni panowie byli średnio zainteresowani pracami nad grą, a projekt w obecnej formie nie nadawał się nawet do Early Accessu, ze względu na zbyt małą zawartość. Oprócz początkowej ceny zakupu w wysokości 500 milionów dolarów, przeznaczyliśmy około 90% z 250 milionów dolarów wynagrodzenia dla trzech byłych dyrektorów, oczekując, że wykażą się przywództwem i aktywnym zaangażowaniem w rozwój Subnautica 2. "Niestety, poprzednie kierownictwo zrezygnowało z powierzonych im obowiązków. Subnautica 2 pierwotnie planowano premierę we wczesnym dostępie na początku 2024 roku, ale od tego czasu harmonogram został znacznie opóźniony. Krafton wielokrotnie prosił Charliego i Maxa, aby powrócili do swoich ról odpowiednio jako Dyrektor Gry i Dyrektor Techniczny, ale obaj odmówili. W szczególności, po niepowodzeniu Moonbreaker, Krafton poprosił Charliego, aby poświęcił się rozwojowi Subnautica 2. Jednak zamiast uczestniczyć w tworzeniu gry, postanowił skupić się na osobistym projekcie filmowym. Opierając się na tym, Krafton wyjaśnia: "Krafton uważa, że brak kluczowego kierownictwa doprowadził do powtarzających się nieporozumień co do kierunku i znacznych opóźnień w ogólnym harmonogramie projektu. Obecna wersja we wczesnym dostępie jest również niewystarczająca pod względem ilości zawartości. Jesteśmy głęboko rozczarowani zachowaniem poprzedniego kierownictwa, a przede wszystkim czujemy głębokie poczucie zdrady z powodu braku uszanowania zaufania, jakim obdarzyli ich nasi fani. Teraz panowie mają zamiar pozwać korporację, szczególy pozwu nie są jeszcze znane. Cyrk na kółkach. Liczyłem na Early Access w tym roku, ale to już raczej nie jest możliwe. No właśnie niezbyt dobra recenzja, bo nie porusza w odpowiedni sposób kluczowych mechanik gry. Mało konkretów, dużo ogólników, czyli w sumie coraz częstszy poziom tego serwisu.
-
No i o tym była mowa m.in. w tym wątku. O innych zaletach Oleda, bo tego trybu przecież nie ma przymusu używać. No, ale jak się czyta po łebkach, albo celowo robi syf "w imię zasad", to tak się później kończy - bezsensownym spamem na kilka stron.
-
Dragon Age: Straż Zasłony (Dragon Age: The Veilguard)
Vulc odpowiedział(a) na bleidd temat w Gry komputerowe (PC)
Gaymers Awards. 😆 Sorry, nie mogłem się powstrzymać. -
W kontekście czystego konsolowca, poprawia często bardzo dużo, czego nie potrafisz zrozumieć. Dodatkowo kompletnie nie rozumiesz tego, że Twoja odmienna opinia w żaden sposób nie koliduje z tym, że dla kogoś innego takie rozwiązanie jest ok. Na razie to szarpiesz się chyba tylko dla zasady, bo sensu ani celu w tym nie ma.
-
Ból dupy masz głównie Ty, bo się zwiesiłeś na tych 40Hz. Dodatkowo w dość płytki sposób generalizujesz, próbując wszystkie wypowiedzi wrzucać do jednego worka. Serio, ochłoń trochę, bo śmieszne wygląda ta Twoja niekończąca się napinka. Jak wspomniano, dla wielu osób 40Hz będzie jak najbardziej ok, bo na konsolach od zawsze były inne standardy i nie każdy się wychował na pecetowych 120Hz. Co więc chcesz tutaj tak usilnie wyśmiać, jeśli to na razie się z Ciebie śmieją?
-
Super, ale bezsensownie się zwiesiłeś na tych 40Hz, a przecież ludzie podawali inne powody dlaczego preferują Oledy. Weź może sprecyzuj gdzie widzisz problem, bo już idzie się pogubić. Po co ten agresywny ton, ciężko napisać coś bez spiny zamiast rzucać "fapiarzami" w co drugim poście?
-
Faktem jest, że działa to na Oledzie o wiele lepiej niż na TV o innych matrycach. Czasem lepiej, czasem gorzej, ale jest tutaj zauważalny gain. Gram tak od lat, jak wiele innych osób, i nie zgadzam sie, że działa jak gówno. Mam już się umawiać do okulisty? I tak, piszemy w kontekście grania na konsoli. Oled jest imo nadal lepszym wyborem, zwłaszcza że cena nie stanowi już bariery.
-
Nie kupuj w takim razie, przecież to nie jest przymus. Jednak nadal nie wiem skąd taka spina o suche fakty. Uwierz, byłem kiedyś w tym punkcie, mając dobrego "LCDka". Robiłem porównania side by side zanim go sprzedałem i nie trzeba było daleko szukać, żeby zobaczyć różnice. No, ale też nie zostałem powalony przez jakość Oleda początkowo. Tylko później, jak przywykniesz do tego obrazu i zobaczysz trochę filmów czy gier w sensownej jakości, zwyczajnie nie ma już powrotu. A przy dzisiejszych entry cenach choćby Oledów od LG, zakup innego TV dla gracza bądź kinomaniaka, trochę mija się z celem. Jak ktoś nie ma co do obrazu żadnych wymagań, to może sobie celować w przekątną.
-
Kto jest twoim ulubionym reżyserem gier?
Vulc odpowiedział(a) na Jaycob temat w Gry komputerowe (PC)
Harvey Smith od Deus Ex i Dishonored, z tych niewymienionych w ankiecie. Z tych wymienionych Fumito Ueda i Ken Levine. -
Z tego co widzę, powyższa petycja wisi od zeszłego roku i wtedy też ją podpisałem, jak tylko trafiłem na ten wątek. Sprawa raczej zero-jedynkowa, to jest kilka minut roboty, a można tutaj tylko zyskać.
-
Ja wiem, kompletnie tak tego nie odebrałem. Był specyficzny, ale od karykatury daleko. Wiadomo, subiektywny odbiór. Przykładowo Rush podobał mi się już znacznie mniej - obejrzałem raz i już do filmu raczej nie wrócę.
