-
Postów
2 223 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Vulc
-
Tutaj nawet nie trzeba wspominać o 2042, BF3/4 miało znacznie większe mapy. Oczywiście, wypada poczekać do pełniaka, za 2 dni ma się pojawić też w becie kolejna mapa. Poczekać i mieć nadzieję, że dostaniemy to z czego seria słynie - więcej rozmachu w starym, dobrym Battlefieldowym stylu. Patrząc jednak w którą stronę to idzie, lepiej nie robić sobie za dużych nadziei na tym gruncie. Rozgrywka ma być dynamiczna, szybka. Ma być jak... CoD? Nie do końca, dla mnie już to co zobaczyłem teraz, to całkiem inny poziom funu, w Call of Duty zwyczajnie nieosiągalny. Mimo wszystko do ostatniej chwili będę liczyć na to, że pojawią się masywne pola bitwy, dające choćby namiastkę starych odsłon.
-
Jest dobrze, ale nadal nie poziom z Bad Company 2.
-
Serwery są git, u mnie zero laga/opóźnień. Bardzo szybko ładuje się kolejna runda. Podoba mi się reanimacja z odciąganiem, mega to dodaje klimatu.
-
No, ale to tylko kwestia suwaka, więc co to za różnica z jakiego punktu domyślnie startujemy.
-
Mysz działa ok, jedyne co z miejsca zmieniłem to aim sensitivity.
-
Zrobiłem koło 6 rundek. Ustawienia wysokie i w sumie dużo więcej nie grzebałem. Gra chodzi bardzo stabilnie, żadnych dropów czy crashy jak na razie. Raz czy dwa jakieś załamanie tekstur. Co do czytelności pola bitwy, jest różnie, ale wynika to w dużej mierze z palety barw i otoczenia. Ogólnie nie ma tragedii, ciężko się pomylić kto swój, a kto nie. Pod względem całokształtu gra wygląda... hmm, nowocześnie? To chyba dobre słowo. Model strzelania w porządku. Recoil raczej symboliczny u szturmowca i inżyniera, za to spread wydaje się konkretnie rosnąć z odległością. Bardziej niż w BF2042 czy BF4. Hitboxy generalnie okej. Pojazdy, jak zwykle na początku, mocno op. Z dobrym strzelcem w CV90 można robić pokazową rzeźnię, druga gra 26/2 staty na koniec i trzecie miejsce w tabeli. Szturmowiec wydaje się również trochę zbyt mocno przypakowany, z wyjściowym karabinem i strzelbą. Mapy w becie raczej małe i dość standardowe. Modelu zniszczeń jeszcze nie obadałem na tyle, żeby porównać do poprzednich odsłon, ale tradycyjnie są obiekty które się ładnie zapadają, są też obiekty niezniszczalne. Co mnie na razie trochę rozczarowuje to dźwięk. Pozycjonowanie kuleje, a same odgłosy pola walki, wystrzałów i wybuchów, to tak dwie klasy niższy poziom niż w BF1, który IMO jest rynkowym liderem na tym gruncie.
-
A czy pisałem gdzieś, że edukacja nie działa w ogóle? Działa, ale można cały proces dodatkowo przyśpieszyć. Twój zwrot, który wcześniej cytowałem, wydaje się dokładnie tym samym - mocnym uproszczeniem sprawy. Aczkolwiek nie jestem w tej dziecinie na tyle biegły, aby podjąć dyskusję. Za to znam osobę, która jest. Temat mnie zainteresował, więc może się uda poszerzyć swoją wiedzę w tym zakresie. Jeśli nie ma statystyk i faktów na tyle precyzyjnych, żeby je odnieść do konkretnej sytuacji, a w tym przypadku ciężko o takie (choćby wypadki rowerowe i ich konsekwencje kask vs brak kasku), na czym się chcesz opierać? Dajesz przykłady innych krajów, często choćby wymieniając Danię, która jest - pod względem bezpieczeństwa i kultury poruszania się po drogach - w europejskiej czołówce. Polska, no cóż, znajduje się raczej w ogonie. W takich krajach bardziej liberalne przepisy w tym zakresie, przy równocześnie większej i lepiej przemyślanej infrastrukturze, są zrozumiałe. I tak jak pisałem, nadal wyolbrzymiasz pisząc o legislacyjnej biegunce, dla mnie sprawa jest prosta i nie wprowadza żadnego zamieszania ani bałaganu. Pozwól też, że każdy sam we własnym zakresie określi ile w tym jest "troski", a ile polityki. Ode mnie tyle, bo już mocno się zapętliliśmy. Wszystko co miałem do powiedzenia na ten temat, już powiedziałem, od pewnego czasu okrutnie się powtarzam. Na co nie mam ani czasu, ani ochoty. I myślę, że Ty też nie. Widać zacząłeś myśleć "potrzebnie", jeśli ostatecznie cieszysz się, że pojechałeś. Choćby po to, aby już tego więcej nie robić. 1. Zgadzam się w całej rozciągłości. Oczywiście mówimy tutaj o konkretnych górach. Wspominałem już o tym w swojej relacji z Gravel Adventure, które tak naprawdę lepiej byłoby jechać lekkim hardtailem MTB niż gravelem. Ten stworzony jest do umiarkowanego terenu, a omawiane zawody na takim terenie się zwyczajnie nie odbywają. 2. Ja też nie jestem fanem, nie jestem też przeciwnikiem. Ot, kwestia neutralna. Za to tak jak mnie w tych Izerach wytelepało na gravelu, to nigdy nie zapomnę. 4. Nie wiem czy jest jakaś opona, która by się nie poddała. Jak zwykle, kwestia szczęścia czy tam pecha. Wszystkie zawody MTB zrobiłem na fabrycznej dętce, przy czym ciśnienie w oponach mam trochę większe niż zaleca się na dany profil trasy. Jak do tej pory kapcia nie złapałem. To co udało Ci się przejechać, to i tak jest imponujący wynik. Dlatego też swój wzrok będę teraz kierować na zawody nie odbywające się w górach. Uwielbiam podjazdy, długie stromizny gdzie walczysz sam ze sobą wpatrzony w ziemię. Nie na tyle jednak, aby doprowadzać się aż tak na skraj wytrzymałości psychicznej i fizycznej. Zresztą tej drugiej, do ultra, zwyczajnie nie mam zbudowanej. W sobotę 165 km po pętli Wrocław-Wrocław, zobaczymy na czym obecnie stoję. Zastanawiam się jeszcze nad Szutrozą w lubuskim, bo jest tam fajna, szybka trasa 94km. Wynik obecnej mody na rowery do wszystkiego. Coraz więcej grup zawodowych rezygnuje z podziału na rower "w góry" i "aero", łącząc oba w jednej maszynie. A to również z myślą o nich projektuje się kolejne ramy, czasem nawet w kooperacji.
-
Licznik spada zauważalnie, ale to nadal jest 15-20 minut czekania, tak na szybko licząc. Nic w sumie niezwykłego dla takich akcji.
-
No cóż, dla mnie to gra wybitna. Ze względu na świetną (zwłaszcza jak na strzelankę) historię, kapitalny klimat i design poziomów. Gameplay'owo fakt, seria nigdy nie błyszczała, ale było powiedzmy przyzwoicie. Przecież już był remaster, jakieś tam ulepszenia omawiało Digital Foundry. Był, ale jakbyś przeczytał dokładniej, pisałem o rimejku. To jednak coś innego, o ile producent podchodzi poważnie do tej kwestii, a nie jak przykładowo Naught Dog nazywające remaster rimejkiem.
-
174 tysiące graczy czeka. Okej. Rozumiem.
-
-
Może to i dobrze? Bez Kena to niekoniecznie będzie BioShock jakiego chcielibyśmy zobaczyć, czego przykładem (nadal jednak udanym) był BioShock 2. Remake IMO też specjalnie nie jest potrzebny, seria jakoś specjalnie źle się nie zestarzała.
-
Przynajmniej dowiedziałem się, że muszę sterownik zaktualizować.
-
Wydawca to jedno, Massive nigdy nie było specjalnie utalentowanym studiem. Powinni zostać na gruncie, na którym radzili sobie dobrze, czyli strategiach RTS. W The Division przerosło ich wypełnienie otwartego świata, choć gra miała przebłyski potencjału. W Outlaws polegli na podstawowych mechanikach takich jak skradanie czy melee combat, reszta też nie prezentowała specjalnie wysokiego poziomu. Ta gra miała łowić ludzi na markę Star Wars i zawadiackie klimaty ala Han Solo, nie oferując pod tym płaszczykiem niczego więcej niż zwyczajową dla produkcji Ubi przeciętność i schematyczność. Szczęście w nieszczęściu, ludzie nie dali się na to nabrać.
- 458 odpowiedzi
-
- 3
-
-
- brzydka baba
- star wars
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@tgolik Mów za siebie, ja z W3 pamiętam mnóstwo dialogów, podobnie jak z gier, w których były one warte uwagi. Tak samo z filmami czy książkami.
-
To już wolę zagrać na Jutubie niż płacić kacapom choćby grosika.
-
W końcu udało się wygospodarować trochę czasu na instalację gry i pyknąć 3-4h. Na razie wrażenia raczej mieszane. Przede wszystkim hitboxy wyraźnie kuleją, co widać już od pierwszych potyczek. Znany z Soulsów i innych gier z tego gatunku system poise, został tutaj zastąpiony kółkiem na postaci, co sprawia, że przeciwnicy często nie reagują na nasze ciosy. Jest to IMO rozwiązanie bezsensowne, bo nie pozwala na płynne sekwencje, niejako wymuszając robienie uników. Nie wygląda naturalnie. Nie widziałem jeszcze całego arsenału, ale mniej więcej wiem ile tego jest - różnice w stylu walki między poszczególnymi broniami są zbyt małe, zwłaszcza w przypadku tych o podobnej prędkości ataku. Przez co sam system wydaje się mocno uproszczony i niedostatecznie zróżnicowany. Podobnie z rozwojem postaci, czegoś tutaj brakuje. Całość nie sprawia wrażenia odpowiednio przemyślanego projektu. Tutaj, na tle ER choćby, gra prezentuje się skromniutko. Lokacje wypadają w porządku, jest trochę odnóg, kluczenia, skrótów, etc. Graficznie bez szału. Podoba mi się to, że zagęszczenie kapliczek nie jest zbyt duże. System Inner Demona nawet ciekawy, choć nie wiem na ile się będzie rozwijać i czy przypadkiem nie zacznie nużyć (ech, znów on...). Podsumowując, taki dość solidny średniak z kilkoma własnymi pomysłami. Lepszy od Wo Long: Fallen Dynasty, gorszy od Lies of P, tak na poziomie nowego Lords of the Fallen. Może po kolejnych godzinach coś się zmieni, zobaczymy.
-
Wygląda na to, że się udało. Najlepsze jest to, że trochę przespałem temat tej bety i miałem właśnie się pytać jakie są opcje. Dzięki.
-
Żulernia z Allegro, OLX, PCLab i ITH
Vulc odpowiedział(a) na adashi temat w Dyskusje na tematy różne
To pewnie zależy od przypadku, popularności Paczkomatu i tego jak szybo ludzie odbierają. Moja paczka, w dwóch miejscach zamieszkania, nigdy nie była przekierowana - miasta 15k i 100k. No, ale najbliżej mam maszynkę Allegro One, więc korzystam coraz częściej. -
Żulernia z Allegro, OLX, PCLab i ITH
Vulc odpowiedział(a) na adashi temat w Dyskusje na tematy różne
Tak, pomijając już kwestię nieuczciwych zagrywek ze strony Allegro, którą podniósł Inpost, gdzie ponoć domyślny adres wysyłki był zmieniany bez ingerencji użytkownika na Allegro One, nie robi mi różnicy z czego będę korzystać, jeśli jakość i szybkość dostawy się nie zmieni. Cena z reguły też jest podobna. Inpost na pewno będzie zacieśniać współpracę z Amazonem, już teraz zamawiając bodajże do 18.30, mamy gwarancję dostawy następnego dnia. Szalone czasy dla e-commerce. -
Żulernia z Allegro, OLX, PCLab i ITH
Vulc odpowiedział(a) na adashi temat w Dyskusje na tematy różne
Tak, ale Paczkomaty nadal przodują jeśli chodzi o odbiór paczek. Patrząc jednak z szerszej perspektywy, to chyba właśnie Inpost ma więcej do stracenia mimo wszystko. Dziś odebrać paczkę można już w zasadzie wszędzie. Zabawne, w promieniu 500 metrów mam Paczkomat Inpostu, Allegro One, DHL, DPD (ten mały "regał"), Żabkę i Lidla (gdzie też odbiorę paczki). Pod tym względem wyróżniamy się nie tylko na tle Europy. -
Żulernia z Allegro, OLX, PCLab i ITH
Vulc odpowiedział(a) na adashi temat w Dyskusje na tematy różne
O tym pisano już na początku miesiąca i teoretyzowano wiele razy wcześniej. Wydaje się to być strzałem w stopę, ale ocena ryzyka leży już po stronie Allegro. A dużo jeszcze czasu upłynie, zanim ich sieć maszyn będzie tak gęsta jak sieć Inpostu. -
U mnie nie zauważyłem jakiegoś wzorca gatunkowego, a choćby horrorów oglądam niewiele. Zdarzają się też wyjątki, a coraz częściej sytuacje, gdzie moja opinia po seansie jest całkiem rozbieżna z tym co widnieje na RT, zarówno audience jak i critics. Tutaj gatunek jest już łatwy do określenia, są to zazwyczaj superhero movies. Jednym z najlepszych przykładów jest choćby Shazam, film w moich oczach tak przeraźliwie słaby, że brakuje skali. Ocena krytyków na Rottenie - 90%. Black Panther podobnie, choć tutaj dochodzą też inne kwestie, a sam film aż takim gniotem nie jest. Suicide Squad czy ostatnio Thunderbolts to też wysoko oceniane, okrutne średniaki. Otóż to, selekcja. Zbyt dużo seriali zakończyłem na 2-3 odcinku, czekając "aż się rozkręci", żeby nie znaleźć kilku minut w pracy czy autobusie, na określenie wstępnych tytułów, na które można skierować wzrok. Dotyczy to chyba każdej dziedziny. Co do Naked Gun, jestem wstępnie zainteresowany. Przez wzgląd na odtwórcę głównej roli, oraz z ciekawości na ile udało się oddać absurdy poprzednich odsłon. Chciałbym się też porządnie pośmiać, choć tutaj może być ciężko, bo generalnie filmy określane "komediami" prawie nigdy mnie nie śmieszą. Zdecydowanie wolę akcenty humorystyczne w innych niż komedie gatunkach.
-
Ja zaglądam na Rottena, ale głównie w ramach rozrywki. Oceny "krytyków" w przypadku większości produkcji, które później oglądam, są absurdalnie wysokie. Znacznie bliżej mi do oceny "publiczności". Zazwyczaj.
-
Jest różnica między nie będzie się utrwalać, a będzie się utrwalać, ale będzie też nagminne łamane. Tego nie da się w żaden sposób przeskoczyć. Ja więc uważam, że taka próba ma sens i przede wszystkim nikomu nie zaszkodzi. A jeśli pomoże ochronić kilka głów, to tym lepiej. Jest mnóstwo przepisów ignorowanych przez ludzi, a przecież u podstaw sensownych, choćby kwestia oświetlenia w rowerze. Pisałem też wielokrotnie, że egzekwować takie prawo można i pewnie na początku tak właśnie by to wyglądało, aby wzmocnić przekaz. Ciężko spodziewać się jednak masowych zatrzymań 10-latków bez kasków. Nie, nie uważam, że spowoduje to jakikolwiek bałagan, bo sam przepis jest jasny i zrozumiały. Tak jak setki innych przepisów, których się nie respektuje, bo ludzie wiedzą lepiej. Daruj sobie więc rozpisywanie się, a tym bardziej płytkie przytyki o wieku. Tak, pisałeś. Rzucasz, edukacją, edukacją i jeszcze raz edukacją, czyli samymi ogólnikami. Zresztą wspominałem (nie raz...), że sam przepis - w połączeniu właśnie z edukacją - miałby moim zdaniem większą siłę przebicia. I tyle. Możesz teraz napisać po raz szósty, że się z tym nie zgadzasz. Nie mam zamiaru po raz szósty się powtarzać. Dla mnie zwykła edukacja bez tego elementu, zwyczajnie się nie sprawdza. Limit wieku na jazdę z silnikiem czy infrastruktura, to jak najbardziej ma sens. Tylko patrząc choćby na infrastrukturę rowerową w mojej okolicy, której z przyczyn niezależnych nikt raczej nie przeorganizuje, tylko uzasadnia ona potrzebę jazdy w kasku. Masz takie wrażenie, bo widocznie nie potrafisz przeczytać prostego fragmentu ze zrozumieniem. No i nie doszliśmy najwyraźniej, bo zgodziłem jak najbardziej, że nie wszystkie wypadki takie są, ale podkreśliłem, że "takie się zdarzają". Oczywiście, że prędkość ma znaczenie. Nie we wszystkich przypadkach, ale ma. Jak sam napisałeś, większość uderzeń nie jest "z baranka", ale się takie zdarzają. Jesteś w stanie przewidzieć jak upadniesz? Co dokładnie jest tutaj niezrozumiałego? Pisanie więc, że prędkość nie ma znaczenia jest, łagodnie mówiąc, mocno nieprecyzyjne. Mówiąc wprost, jest bzdurą. Możesz nadal lawirować wokół tego faktu tak długo jak tylko masz ochotę. Podobnie jak wyżej, nie mam zamiaru powtarzać się po raz wtóry w tak prostej kwestii. Jeszcze raz zatem, czas reakcji: Tak, miałem na myśli czas reakcji na nieprzewidziane wydarzenia, na przykład wybiegające zwierzę, pieszy, samochód, etc. O tym pisałem i w kontekście mojej początkowej wypowiedzi, nie ma żadnego znaczenia o jakim czasie reakcji piszesz Ty. Ponownie, lawirowanie i odwracanie kota ogonem. Dlaczego tak uważam? W swoim życiu upadałem dużo częściej na rowerze niż na piechotę (sumarycznie, pieszo poruszam się znacznie częściej), a nie uważam się za "jednośladowego szaleńca" i nawet nie wliczam w to zawodów rowerowych, w których biorę udział. Zostałem lekko potrącony przez samochód na przejeździe rowerowym. Byłem świadkiem dwóch nieprzyjemnych upadków na rowerze. Pracowałem kiedyś z osobą, która straciła córkę w bardzo "niefortunnym" wypadku rowerowym. Przykłady anegdotyczne? Jak najbardziej, ale nie mając bardzo precyzyjnych statystyk, są to odpowiedzi na Twoje pytanie dlaczego tak uważam. Przy czym zwrot "tyle razy wyższe" jest wyolbrzymieniem. Po prostu wyższe, celowo nikt chyba nie operuje w tej dyskusji cyframi. Podobnież pisanie "rower jest niebezpieczny", to płytkie przekłamanie, bo takie stwierdzenie tutaj nie padło. Na pewno nie z moich "ust". Mimo tego regularnie rzucasz podobnymi tekstami, mającymi w założeniu wzmocnić przekaz, bo innego celu w tym nie widzę. Kaski do nauki chodzenia? Zbędne, wręcz szkodliwe. Dziecko, w tak wczesnym okresie swojego życia, musi się uczyć określonych odruchów, koordynacji, balansu ciałem, częścią tego są też upadki. Całość odbywa się najczęściej w bezpiecznym, kontrolowanym środowisku, pod okiem rodziców, a ewentualne upadki mają znacznie łagodniejsze skutki. Związek z omawianym tematem bliski zeru. Runda bonusowa, bo jak wiadomo lubisz ściany tekstu: Tak całkiem bez złośliwości, te AI też do szkoły? W zasadzie każde, w które można wpisać "czy się jedzie 10km/h, czy 50km/h to głowa spada z tej samej wysokości, więc siła uderzenia o podłoże jest taka sama."?
