Skocz do zawartości

Vulc

Użytkownik
  • Postów

    3 049
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez Vulc

  1. No nie bardzo, bo w grze buduje się między innymi autostrady. Podkreślam AUTOstrady. Ale spoko, możliwe że Co się przedawkował trochę ETS'a i teraz musisz to... rozchodzić.
  2. Nie, po prostu nagłówki takich artykułów generują więcej kliknięć, a z samej treści nawet często nie wynika dlaczego autor tak uważa. No, ale to nagłówek idzie w świat. I nie, najczęściej mówi się ogólnie o gatunku. Proponuję samemu obejrzeć, choć niekoniecznie w kinie.
  3. Są to filmy z gatunku SF. Pisałem od początku o gatunku, to Ty sobie dodałeś "w przestrzeni kosmicznej". Coś jest niejasne? Co do Life, filmowi daleko do wybitności, ale był niezły.
  4. Balans w tej grze to trzymanie na padzie dwóch przycisków na raz, nie wiem co tam jest do kontrolowania. Jasne, można sobie na siłę utrudniać rozgrywkę i cisnąć z buta, każdy gra jak chce. Ja nie widzę w tym żadnego sensu, poza misjami, które tego wymagają, bo ukształtowanie terenu wyklucza wszelkie pojazdy. Jest tego wystarczająco dużo, żeby nie czuć potrzeby realizowania standardowych misji kurierskich inaczej niż za pomocą pojazdów.
  5. Obie części Diuny, Arrival, Annihilation, Ex Machina, Blade Runner 2049, Interstellar, Life. Część z nich ma ponad 10 lat, ale każdy jest lepszy od tego filmu. Co do Diuny, mogę spytać skąd rozczarowanie? Wiem z góry, że się raczej nie zgodzę z tym co napiszesz, ale nie powiem - ciekawi mnie to. Diuna Villeneuve'a to dla mnie ścisła czołówka filmów z ostatnich kilkunastu lat. Potężne widowisko audio-wizualne, oddające ducha książki na tyle, na ile da się to zrobić w dzisiejszych czasach. Ze świetną, dobrze dopasowaną obsadą (pomijając odstępstwa od oryginału, które można było sobie darować). Jeden z tych filmów, do których wracam co roku.
  6. Vulc

    PlayStation 5/5 PRO

    GTA5 na X360 miejscami działało na granicy przyzwoitości, oferując wątpliwą płynność w okolicach 20-25 klatek i masakryczne pop-upy. Ponad 22 miliony sprzedanych kopii. Zanim ktoś się skapnie jak GTA6 pracuje na PS5, miliony ludzi już zdążą za grę zapłacić. Są duże premiery gier, są naprawdę wielkie i głośne premiery gier. Dopiero później mamy wszystko co wydaje Rockstar. I jeszcze stopień po tym konkretnie seria GTA. Nie wydanie tej produkcji na obecną generację, gdzie nikt nawet przez pół sekundy nie zastanowi się nad kwestią "działania", to czysta abstrakcja.
  7. Ktoś tutaj chce chyba zostać kurierem miesiąca. Ale tylko za styl, bo wydajność to Panie za wysoka nie będzie. Później pojawia się motorek z przyczepką, polecam. Znacznie szybszy od ciężarówki, idzie jak wściekły po autostradzie. Ja inaczej bym odpadł już w połowie jedynki. Fajnie jest zrobić sobie czasem spacerek, ale po 40-którejś misji robi się to już obrzydliwe nudne.
  8. Ty serio zapitalasz autostradami z towarem na noszach?
  9. Projekt Hail Mary. Po świetnym Marsjaninie, kolejna książka Weira mnie trochę rozczarowała. Od strony pisarskiej nie widać w niej rozwoju, a wyłącznie poruszanie się po znanym gruncie. Bezpieczne, ale przez to bez iskry. I taka też jest ekranizacja tej powieści. Dobrze zrealizowana, lecz bez pazura. Familijne SF z wyciskaczami łez co 15 minut, do obejrzenia z całą rodziną. Nic się tutaj specjalnie nie wyróżnia, względem oryginału - tak jak w Marsjaninie - spłycono niektóre wątki, aby forma była bardziej przyjazna i zrozumiała. Nie mam bladego pojęcia jak można ten film nazywać najlepszym od dekady w gatunku, bo takie artykuły już wypływają. 7/10. Fenicki układ. Klasyczny Wes Anderson, nic dodać, nic ująć. Zamknięty od lat w swojej popisowej formie, która jednych będzie już męczyć, innych nadal bawić. Ja na razie jestem jeszcze w tej drugiej grupie. Zobaczymy na jak długo. Jeśli ktoś chciałbym ugryźć coś od tego reżysera, polecam jednak Grand Budapest Hotel. 8/10.
  10. Vulc

    Crimson Desert

    Yep, zwłaszcza w przypadku tak dużych gier z rodowodem MMO, które nigdy nie słynęły z doszlifowanych mechanik i poprawnego działania. Dlatego od bardzo dawna nie praktykuję już premierowego grania w przypadku określonych gatunków. Nie wiem w czym miałoby mi to pomóc. Na Steamie Reddicie czy YT, ludzie zwracają uwagę na to, że sterowanie jest uciążliwe, nie wydaje się naturalne, dodatkowo nie pomaga odczuwalny input lag, zwłaszcza w połączeniu z bezwładnością postaci. To nie są pojedyncze przypadki. Sam developer ma zamiar zaadresować ten problem, bo ma świadomość jego istnienia, więc co jeszcze można tutaj dodać? Praktycznie wszyscy widzą, że "something is not yes", a Ty tradycyjnie bawisz się w słowną gimnastykę.
  11. Vulc

    Crimson Desert

    Brak bindów to jest niezły klops. Zakładam, że można to jakoś obejść zewnętrznymi programami, ale rozumiem też, że nie każdy chce się z tym babrać. I serio, sam nigdy nie miałem większych problemów ze sterowaniem, temat ten raczej często się nie pojawia. Tutaj się pojawił i to w dość dużej skali, więc widocznie coś jest na rzeczy. Mam wrażenie, że twórców i ponownie przerosły ambicje i tak jak wrzucili do gry pierdyliard mechanik, to samo chcieli zrobić z mechaniką walki. Więcej niekoniecznie znaczy lepiej.
  12. Vulc

    Crimson Desert

    No super, a więc ponawiam pytanie - to jest czysty przypadek, że akurat jest dużo narzekań na ten element czy trzeba mieć paszport z Mortala, żeby tego nie widzieć? Regularnie bagatelizujesz takie kwestie, sugerując, że to nie jest prawda i ludzie są najwyraźniej upośledzeni manualnie. I tak, wszystkiego można się nauczyć, do wszystkiego można się przyzwyczaić. Co nie stoi w sprzeczności z tym, że może to być zrobione w nie do końca przemyślany sposób. Nie byłby to pierwszy raz, i z pewnością nie ostatni. Dodatkowo jak ktoś gra na m+k, wypada zorganizować to tak, żeby to jakoś działało. Tutaj spotkałem się z opinią, że miejscami lepiej tą klawiaturą sobie w głowę przyp.. niż próbować wykręcać bardziej skomplikowane sekwencje.
  13. Tak, ta animacja to nie jest detal, to jest cały jeb... problem. No, ale pewnie głównie mój. Z grą mam taką samą relację jak z jedynką, muszę sobie ją nieludzko dawkować. Inaczej podczas 48 IDENTYCZNEJ trasy z punktu A do B, zapadłbym wcześniej czy później w śpiączkę. Kojima ma fantastyczne pomysły, ale po prostu nie umie into gameplay w open worldzie.
  14. Vulc

    Crimson Desert

    Nie wiem czy piszesz tylko o sterowaniu, ale pewne rzeczy mogą być zwyczajnie nieprzemyślane. A nie że "tak ma być". O sterowaniu pisano w wieku recenzjach, często wspominają o tym sami gracze. Tak samo jak i ułomności walki pod względem mechanicznym. Wszyscy kłamią czy są półgłówkami?
  15. Vulc

    Crimson Desert

    Nie, to nie jest mniejszość. Nie widziałem tego zalewu ludzi szydzacych bezsensownie w tym wątku, a przeglądam go regularnie. Było trochę wypowiedzi, to fakt. Ich niezwykłego przy premierach głośnych gier, że będzie widoczna polaryzacja. Nie ma znaczenia co obiecywano, tylko co dostarczono. Jeśli gra ma pewne mechaniki czy elementy, można ją śmiało porównywać do innych gier, które to mają, a nie tłumaczyć tego tym, że "Pearl nie obiecywało". Forum jest od dyskusji, są jakieś limity na wypowiedzi w temacie? Jak ktoś po raz szósty pitoli coś o "mesjaszu gejmingu" to jest okej?
  16. W jedynce też ciężko było skończyć gorzej niż S. Transport ładunku w tej serii jest mega uproszczony, w sensie trudność w dostarczeniu z punktu A do B. Dwójka niewiele zmieniła pod tym względem. Zabawa grawitacyjnymi przyczepkami przykładowo, to taka sztuka dla sztuki. Motorka nie ma od samego początku, ale pojawia się na tyle szybko, że większość biznesów można załatwić za jego pomocą. Może później coś się zmieni, na razie to jest jedynka z małymi poprawkami. I tak jako ciężko spodziewać się po sequelu nie wiadomo czego, widać jak na dłoni, że Kojima i spółka z wyciąganiem wniosków radzą sobie średnio. Mimo wszystko jest tutaj, tak jak w poprzedniej odsłonie, ten pierwiastek szaleństwa, który zachęca do sprawdzenia co za chory pomysł Kojima ma jeszcze do zaproponowania. Nowe postaci są generalnie spoko, choć pacynki nie cierpię. Serio, design tego creepy pajaca jest odrzucający.
  17. Vulc

    Crimson Desert

    Nie, nie mają. Niektórzy po prostu mają wyższe bądź inne wymagania od reszty. Co jest całkowicie zrozumiałe. I w tym miejscu szydzenie z ludzi, którym się ta gra nie podoba, bo "hehehe, elyta" jest tak samo płytkie jak z tych, którzy znajdują w tym mnóstwo funu. Nadal jednak nie rozumiem podejścia, że gra czegoś nie musi mieć, bo to przecież gra akcji. Jeśli jakiś element zaimplementowano, podlega on takiej samej ocenie i takim samym oczekiwaniom jak w każdej innej produkcji. Jak zadania poboczne są kiepskie, postaci bezjajeczne, sterowanie nieintuicyjne, nie ma znaczenia czy to RPG czy nie. A że komuś nie będzie to przeszkadzać, bo widzi inne zalety, to już osobna kwestia.
  18. Vulc

    Crimson Desert

    Dlatego nie warto uogólniać w ten sposób, bo prowadzi to do niepotrzebnego zamieszania. Wielu osobom gra się zwyczajnie nie podoba, z przyczyn, które tutaj wymieniane były wielokrotnie. A że jest też sporo śmieciowych opinii, to mi nie musisz przypominać.
  19. Vulc

    Crimson Desert

    Oj, ambitna jest na pewno. Ambicje wręcz wyraźnie twórców przerosły. A czy wybija się poza standardy? Ze swoją powtarzalnością i schematycznością, o której tak często się wspomina, nie do końca się z tym zgodzę. Ale zgadzam się jak najbardziej z tym, że różni się od typowych Ubisoftowych kotletów ogólną stylistką i feelingiem, stąd nie dziwi mnie to, że wielu osobom podejdzie. Po prostu nie ma sensu pchać się w argumenty, że coś jest nie tak z graczami, którzy tego nie widzą.
  20. Vulc

    Crimson Desert

    W sensie o każdym, który tak grę ocenia? Jakby oceniali wysoko, to wtedy wszystko ok, "gracze potrafią docenić dobrą grę"? Serio, ta produkcja możne naprawdę być mega średnia. I nic nie stoi na przeszkodzie, żeby się komuś podobała. Nie wiem po co uprawiać taką gimnastykę.
  21. Vulc

    Crimson Desert

    W sumie racja, nie przegadasz.
  22. Vulc

    Crimson Desert

    Trzeba było sprzedać, zamiast marnować klucz w sytuacji, kiedy bez odpalania wiadomo będzie, że to coś nie dla mnie. Serio, to oczywiście Twoja decyzja, ale nie widzę w tym najmniejszego sensu. Jak ktoś chce zrobić szybki research i jest w stanie określić w godzinę czy to dla niego, Steam w całej swojej łaskawości daje 2h na testy.
  23. Vulc

    Crimson Desert

    Super, i kupiłeś to tylko po to, żeby coś "udowodnić" na forum? Od początku było wiadomo, że to będzie tytuł pod wieloma względami problematyczny, ale bądź łaskaw nie decydować za ludzi ile czasu potrzebują na ocenę.
  24. Vulc

    Crimson Desert

    Jasne, można powiedzieć dość już na początku, ale większość osób potrzebuje jednak dłuższego kontaktu z tak masywną produkcją. Zakładamy tutaj, że jak ktoś to kupił, wiedział mniej więcej czego oczekiwać, więc jak tak szybko ktoś odpada, widocznie nie powinien w ogóle tego kupować.
  25. Vulc

    Crimson Desert

    Po pierwsze, nikt nie pisał o 100h, więc Twój przykład jest niepoważny. Po drugie, jak chcesz ocenić choćby content poboczny (aktywności, questy, postaci) po godzinie gry, gdzie często nawet nie wyjdziesz ze startowej lokacji? Nie spinaj się więc tak i zastanów po co w ogóle zadajesz takie pytania, jeśli opinię masz już najwyraźniej wyrobioną.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}