Skocz do zawartości

Vulc

Użytkownik
  • Postów

    2 223
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Vulc

  1. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Będzie się utrwalać przez regularnie pojawiające się artykuły o obowiązkowym wyposażeniu w przypadku roweru, przez informowanie klientów w sklepie, że kask jest obowiązkowy dla określonej grupy wiekowej, przez kolejne kampanie medialne, gdzie siłą rzeczy również o tym się będzie mówić. Egzekwowane też się pojawi, ale raczej w niezbyt uciążliwej formie. O czym już wspominałem. Jak bałagan prawny? Nieustannie podajesz jakieś absurdalne argumenty przeciwko sprawie w gruncie rzeczy bardzo prostej. Piszesz o pudrowaniu tematu, ale równocześnie nie proponujesz żadnej alternatywy na "rozwiązanie źródła problemu". A są nim bardzo często brak doświadczenia czy zwykła, młodzieńcza głupota. Powodzenia w próbie ich wyeliminowania. Zamiast więc rzucać po raz kolejny takimi banałami, zaproponuj w końcu coś innego. No i nie doszliśmy najwyraźniej, bo zgodziłem jak najbardziej, że nie wszystkie wypadki takie są, ale podkreśliłem, że "takie się zdarzają". I tak, skupiam się na takich skrajnych przypadkach, z przyczyn oczywistych - mogą mieć najpoważniejsze konsekwencje. O czym mam pisać w tym kontekście? O niegroźnym upadku przy małej prędkości na trawie, gdzie bez większych problemów podpierasz się na rękach, a kask w ogóle nie bierze w nim udziału? Ma znaczenie, więc możemy tak się kontrować do końca roku. Ty podajesz przykłady, kiedy znaczenia nie ma, ale są przypadki kiedy znaczenie ma, i takie przykłady podawałem. Przykład z byciem staranowanym od tyłu jest skrajnie bezsensowny, jaki to ma związek z czasem reakcji? Tutaj nie ma żadnej reakcji, bo "dowiadujesz się" o jej potrzebie najczęściej już po fakcie. Jeśli nagle z podwórza wyskakuje ci samochód, masz znacznie większą szansę zatrzymać się przed nim będąc na nogach, niż jadąc 15-20 km/h. Lub uniknąć upadku, niosącego większe bądź mniejsze konsekwencje. Ponownie dorabiasz ideologię do prostej kwestii. Świadomie podejmowane ryzyko? To tylko kolejny punkt za tym, aby jednak ten kask był. Według mnie nie było tutaj żadnych, merytorycznych podstaw, aby w określonym zakresie tego nie zrobić, a na pewno nikt ich nie przedstawił. Było za to strasznie stygmatyzowaniem czy jakimiś siłowymi próbami. Z przymrużeniem oka na całą dyskusję:
  2. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Ja natomiast nie mam nic przeciwko, bo jak już nie raz było wspominane, zmuszania żadnego i tak tutaj nie będzie. Podobnie jak siłowych prób, mocno koloryzujesz w tym momencie. Przepis po prostu przez lata będzie się utrwalać w świadomości ludzi. Nie czuję akurat w tym wypadku żadnej odgórnej presji, bo dla mnie jest to kwestia czysto zdroworozsądkowa. Jak ktoś nie będzie chciał, to i tak nie będzie kasku nosić, nikła szansa jest na to, że spotkają go z tego powodu jakieś konsekwencje. Ewidentnie nie dojdziemy do porozumienia na tym gruncie. Nie bardzo rozumiem, uważasz, że wyższa prędkość przy upadku, na przykład przy centralnym uderzeniu głową w jakiś obiekt, nie zwiększa siły uderzenia, a co za tym idzie - ewentualnych obrażeń? Tak, miałem na myśli czas reakcji na nieprzewidziane wydarzenia, na przykład wybiegające zwierzę, pieszy, samochód, etc. Tutaj zdecydowanie jest dość oczywista zależność. O ironio, nawet naturalna reakcja, czyli zaciśnięcie obu hamulców, może się skończyć wywrotką. Akurat takiego zdarzenia byłem świadkiem lata temu - pani przeleciała przez kierownicę i wylądowała częściowo na plecach i głowie. Nie zgadzam się. Osoby nieobyte z rowerem potrafią się wywalić na przysłowiowej "prostej drodze", a wspominany był też brak wyobraźni u młodych ludzi, zwłaszcza na tych nieszczęsnych hulajnogach elektrycznych. Absurdem jest dla mnie tutaj takie wyolbrzymianie, używanie zwrotów nieadekwatnych do sytuacji. Stygmatyzowanie, siłowe próby, zmuszanie, nie wiem na kogo ma to podziałać. Na mnie nie działa, bo kompletnie w ten sposób tego nie odbieram, nie widzę takiej rzeczywistości po wprowadzeniu tego przepisu. Sam wspominałeś o tym, że budowanie czegoś w oparciu o strach, niekoniecznie jest właściwym rozwiązaniem, a sam robisz w tym momencie to samo. I kompletnie nic co napiszesz, nie sprawi że zmienię w tej kwestii swoje zdanie. Jak wyżej, osiągnięcie konsensusu raczej nie jest opcją.
  3. Vulc

    Rower jest wielce OK

    150-300W i akcenty w okolicach 500W, to nie są już przeciętne wartości, nawet dla zadanej kadencji.
  4. Vulc

    PlayStation 5/5 PRO

    W zasadzie nie musisz, ten SCUF to jest taka cenowa egzotyka, że ciężko tutaj to traktować jako argument. Na ostatnich wyprzedażach kupiłem do PC pada na Ali za 68 zł - analogi z efektem Halla + moduł BT. Działa i wygląda na wielokrotnie droższy. Pewnie wytrzyma dłużej niż japońska technologia. Trwałość + żałosny akumulator, ale to mniejszy problem. Prócz tego to wygodny, fajny pad.
  5. Vulc

    Rower jest wielce OK

    No tak, ale to już ustaliliśmy, że chodzi o zmniejszenie ewentualnych obrażeń, a nie ich całkowitą eliminację. A życie już nie raz udowadniało, że czasem tyle wystarczy, aby nie skończyć w ciężkim stanie lub gorzej. Co do fizyki, podałeś link do badania, z którego wynika, że w przypadku karku/szyi efekt jest zbliżony: Based on the analyzed neck injury criteria and the limited accident cases, the inclusion of a helmet seems to provide some level of protection to the neck of the cyclists in some cases and induces a slight increase in the predicted criteria in other cases. Nadal więc uważam, że jest to cena warta zapłacenia. Co też potwierdza konkluzja z drugiego linku: Our results show that NHBs had a greater rate and more than two times associated increased risk of severe head injury than HBs. However, the rate and risk for cervical spine fracture and CSCI increase with helmet use, albeit to a lesser degree. Thus, we believe the benefits of helmet use in reducing severe head injury and mortality for adult bicyclists outweigh the potentially increased rate and risk of cervical spine fracture and/or CSCI. W moim wypadku kask pomógł znacząco w dwóch przypadkach, w dwóch innych się nawet nie zarysował. Kwestia czysto losowa. Tak, często wszystko opiera się na strachu, ale ważny jest tutaj kontekst. W tym wypadku jest, a raczej powinien być to uzasadniony strach o stan swojej głowy po kontakcie z asfaltem/kamieniem, więc nie ma nic dziwnego w tym, że podaje się tutaj skrajne przypadki. Jak inaczej chcesz ludzi przekonać? Właśnie terapia wstrząsowa najbardziej przemawia do wyobraźni, to samo niejednokrotnie robi się na kursach prawa jazdy (a przynajmniej robiło za moich czasów) czy na kursach pierwszej pomocy, pokazując skutki zaniedbań na gruncie bezpieczeństwa. Przy czym to jest tylko jeden z elementów tej "kampanii", która powinna się też opierać na tym, o czym piszesz później. To się da ze sobą połączyć, jedno z drugim się nie wyklucza. Nie chodzi też tutaj o wprowadzanie samego przepisu, żeby błysnąć w mediach, ale o długofalowy wpływ na świadomość ludzi. Choćby podczas zakupu roweru, gdzie można podać już jasną informację, że kask jest prawnie wymagany dla określonej grupy wiekowej. Oczywiście, że prędkość ma znaczenie. Nie we wszystkich przypadkach, ale ma. Jak sam napisałeś, większość uderzeń nie jest "z baranka", ale się takie zdarzają. Jesteś w stanie przewidzieć jak upadniesz? Co do wysokości, wiele zależy od pozycji na rowerze, przykładowo moja dziewczyna na zwykłym crossie jest trochę wyższa niż na stojąco. Bo taka pozycja jej odpowiada, w takiej się czuje komfortowo. Tym niemniej masz rację, nieprecyzyjne uogólnienie z mojej strony. Nie zgadzam się za to, że czasu reakcji nie warto rozpatrywać. Zwłaszcza w kontekście prędkości z jaką się poruszasz. Co do nawierzchni, nie wiem z jakiego powodu negujesz fakt, że będzie miała ona większy wpływ na rowerzystę/hulajnogę niż na pieszego. Choćby z racji prędkości i stabilności. Sam sobie odpowiadasz, wymagana jest tutaj większa uwaga, dochodzi kwestia "sprzętowa", zbyt duża wiara we własne umiejętności, a to tylko argumenty za tym, że rower/hulajnoga są mniej bezpieczne i zrównywanie ich z pieszymi mija się z celem. Po co tak przekręcać kota ogonem i dorabiać ideologię do prostej sprawy? To jest właśnie część edukacji, która powinna zaczynać się jak tylko dziecko wchodzi na rower. Ma to kluczowe znaczenie w tym wieku, bo tak jak napisałeś, dzieci "małpując" dorosłych czy swoich rówieśników, nieświadomie będą wyrabiać sobie przydatne nawyki. Dlatego jestem za tym aby świadomość zalet używania kasku zaszczepiać już u najmłodszych, bo to generalnie nikomu nie zaszkodzi. A w, miejmy nadzieję bardzo rzadkich sytuacjach, może uratować zdrowie lub życie. Wraz ze sposobem jego właściwego doboru i zakładania, to wszystko powinno iść ze sobą w parze.
  6. Rynek jest duży, jest miejsce na wszystko. Lubię wyzwanie w grach, jak już nie raz wspominałem, ale równocześnie nie pogardzę dużo bardziej lajtowymi gierkami. Ostatnio ukończyłem Stray, wcześniej świetny walking sim w postaci Invincible. Realizacja ma największe znaczenie, jest sporo produkcji wymagających, które są zwyczajnie słabe. Wracając do tematu, Ubi od lat pozostaje podręcznikowym przykładem wtórności, wypalenia i złego zarządzania. Ich gry praktycznie nic sobą nie reprezentują, prócz może warstwy wizualnej, w niektórych przypadkach. Plus jest taki, że ludzie od nich odchodzą i tworzą produkcje typu Clair Obscur, które są bardziej wartościowe niż wszystko co francuski gigant wydał w ostatnim okresie.
  7. Vulc

    PlayStation 5/5 PRO

    Na Ali za 120 zł.
  8. Vulc

    PlayStation 5/5 PRO

    Zawsze taniej jest kupić narzędzie i zrobić samemu. Ostatnio znajomemu zmieniałem prowadnicę Joycona w Switchu, bo synowi się na nim przypadkowo usiadło. Trzymając się instrukcji że strony iFixit, zeszło mi mniej niż w godzinę i jeszcze mu nową pastę położyłem. Jak mi siądzie kontroler od którejś z konsol, zamierzam wymienić w nim analogi właśnie na halla od majfrienda. Taniej, człowiek się czegoś nauczyć, no i jest satysfakcja.
  9. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Wstępne ustalenia wykluczyły udział osób trzecich. Co nie znaczy, że nic się w tej kwestii nie zmieni. Wątek wyżej poruszany, nie rozmawiamy tutaj o interakcjach z innymi użytkownikami dróg, bo tego uniknąć się nie da. To jest oczywiste, że jak kogoś weźmie na maskę wariat lecący setką, to nie ma co zbierać. Natomiast jak wpada ktoś na hulajnodze na pieszego, który mu niespodziewanie wchodzi pod koła, to dlaczego kask kierowcy hulajnogi miałby nie pomóc? Przecież on nie jest od magicznego zapobiegania takim losowym sytuacjom, tylko od łagodzenia ich skutków. Nie bardzo rozumiem, to jest leśna ścieżka, więc co tam ma niby być, asfalt? Dodatkowo akurat ten szuter jest płaski jak stół, po tym można jechać szosą na 25/28 i jedynie co może przeszkadzać to strzelające kamyczki. Co ma Ci w rowerze popękać?
  10. Najwidoczniej plebs nie zasługuje na drugą część, bo nie potrafił dojrzeć geniuszu w pierwszej.
  11. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Wiem, ale w tym terminie nie dam rady wygospodarować dwóch dni. Dwóch, bo nawet krótsza trasa, czyli 180 km/4k przewyższeń, to zdecydowanie za dużo dla mnie jak na jeden dzień. Ultra nigdy nie jeździłem, takie zawody wymagają trochę innego przygotowania, którego zwyczajnie nie mam. Dlatego na razie skupię się na zakresie 100-150.
  12. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Ach, przemknął mi gdzieś przed oczami. Mam w planach kolejne zawody gravelowe, w tym coś na północnym wschodzie - tam dobrych szutrów nie brakuje. Raczej już w przyszłym roku, w tym może być ciężko z czasem. Chyba, że coś wpadnie na ostatnią chwilę. Męczą mnie trochę te dojazdy, upychanie roweru do bagażnika, później czasem 2-3h trasy i powrót tego samego dnia. Zastanawiam się od dłuższego czasu nad bagażnikiem rowerowym, ale bardziej rozwiązaniem z montażem na hak... którego nie mam.
  13. Vulc

    Rower jest wielce OK

    O panie, zazdro. Gdzie takie atrakcje?
  14. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Sprawa tajemniczej rysy nabiera rozpędu. Ja dziś ruszyłem z samego rana i jak wcześniej pisałem, szosa się na razie kurzy. Mam mocną fazę na takie widoczki i takie ścieżki: Coś pięknego. Szkoda tylko, że takich szutrów jest w okolicy stosunkowo mało. Zapisałem się na kolejne zawody. Ponownie gravel i w końcu coś w pobliżu, bo start we Wrocławiu. Tym razem maraton, najkrótsza trasa to 160 km i taką właśnie pojadę. Prowadzi m.in. po powyższej, leśnej "autostradzie". Przebieg reszty częściowo znam, ale żeby nie psuć sobie zabawy, nie robiłem rekonesansu całości.
  15. Panie, to jeden pies. Oglądałeś jeden, widziałeś wszystkie, w przypadku ostatnich odsłon.
  16. Nie wiem ile trzeba wypić, żeby twierdzić, że 2042 jest w czymś lepszy. Ta gra to downgrade praktycznie na każdej płaszczyźnie. BF6 nie zapowiada się z pewnością ekscytująco. Do wszystkiego, a zwłaszcza do tworu spod skrzydeł EA, trzeba podchodzić dziś ze sporą rezerwą. Ode mnie klasyczne...
  17. Vulc

    PlayStation 5/5 PRO

    I mnie też padł jeden DS, widocznie po prostu je... użytkujemy. To generalnie nie są zbyt dobrze wykonane pady, ale żeby 3-letni chińczyk był bardziej niezawodny, to już przesada. O pracy na jednym ładowaniu z litości nie wspomnę.
  18. Vulc

    Rower jest wielce OK

    6-letnia dziewczynka, córka siostry mojej dziewczyny, też sama z siebie bierze kask przed wyjściem na rower i mocuje się z jego zakładaniem. Wszystkie dzieciaki od znajomych w kaskach, z czego część z nich sam zamawiałem (mam na myśli kaski, nie dzieciaki :E). Mocno więc przesadzasz, wpajanie dzieciom pewnych spraw aż im to wchodzi w nawyk, to nic niespotykanego.
  19. Vulc

    Rower jest wielce OK

    W momencie uderzenia lepiej jest kask mieć niż nie mieć. Sama jego waga ma marginalne znaczenie w kontekście wygody i powyższej dyskusji, podstawowe kaski to zakres 230-290 gramów, co sprawia że na krótsze a i pewnie dłuższe wypady, będą nieodczuwalne w większości przypadków. Rozmawiamy też o dzisiejszych kaskach, a nie pierwszych projektach, nie do końca przemyślanych. Kompletnie mnie nie przekonują argumenty, że są większe naprężenia na kark, mając w oczach wypadki które miałem, gdybym nie miał wtedy kasku. Ależ ja mam świadomość i jestem za tym, żeby ją rozpowszechniać, z pewnością nie przekazem "kask uczyni cię w pełni bezpiecznym". Edukacja ma ograniczoną skuteczność, natomiast jeśli jest to przepis poparty sensowną kampanią, która poprzez wszelkiej maści media dotrze do społeczeństwa, będzie to IMO miało większą siłę przebicia. Sam przepis nie będzie w sposób uciążliwy egzekwowany, nie oszukujmy się. Jakie inne, realne działania można podjąć? Bo wszelkie kampanie "zachęcające" to taka sama farsa i gra pozorów, to jest ta solidna edukacja, która ma przynieść zamierzony efekt? Lecisz szyderą i ironią całkiem bez powodu. Nie pierwszy raz zresztą. Hipokryzja? To ja w takim razie napiszę o absurdzie jakim jest pytanie jaka jest różnica w kontekście bezpieczeństwa pieszego, a rowerzysty/osoby na hulajnodze. Wypadek na rowerze jest z reguły bardziej dotkliwy, obrażenia większe, bo odbywa się przy większej prędkości. Upada się z większej wysokości, mając mniejszą kontrolę nad sposobem w jaki i na co upadasz. Czas na reakcję jest krótszy, warunki atmosferyczne odgrywają tutaj większą rolę (mokra nawierzchnia, wiatr). Stan nawierzchni ogrywa większą rolę (dziury, krawężniki). Interakcje pieszy-rowerzysta są nieuniknione, ale nie były przedmiotem dyskusji. Rozmawialiśmy głównie o bezpieczeństwie samego rowerzysty. Zwłaszcza w kontekście młodszych użytkowników jednośladów, którzy często nie mają ani doświadczenia, ani wyobraźni. Ty natomiast obracasz kota ogonem i podnosisz jakiś wątek, który związku z powyższym nie ma.
  20. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Jak wyżej, taki rower plenerowo/wycieczkowy to najczęściej cross/trekking. Jest amortyzacja, jest szersza opona, dobra na asfalcie i w lżejszym terenie. Są dodatkowe akcesoria lub punkty montażowe. Najważniejsze, żeby się przymierzyć do niego, jeśli nigdy nie miałeś roweru. Przymierzyć i chwilę pojeździć.
  21. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Bez przesady, to już trochę takie dorabianie ideologii. Nie słyszałem nikogo, kto by się skarżył na zbyt ciężki kask, a rozmawiamy w kontekście ludzi, którzy raczej nie jeżdżą po kilka H na raz. Co do średnicy głowy, żaden z nas nie jest ekspertem, ale jest myślę zgodność co do tego, że przy uderzeniu głową w ziemię, lepiej go mieć niż nie mieć. Mam odmienne zdanie, pobudki są jakie są, ale zysk może być właśnie w postaci mniejszej ilości rozbitych głów. Tak, bywam we Wrocławiu regularnie, bo tam pracuję. Regularnie widuję ludzi w kaskach na miejskich rowerach, więc są to ich prywatne kaski. Podobnie z hulajnogami. Więc jakaś świadomość jest i nie widzę problemu, żeby ją nadal pogłębiać. Zwłaszcza że nikt raczej specjalnie mocno nie będzie tego kontrolował, ale informacja pójdzie w świat. Serio? Jeśli złagodzą, to nadal lepiej niż brak jakiegokolwiek efektu, co tutaj jest trudnego do zrozumienia? Nie, nie będę optować, darujmy sobie takie skrajności, bo to do niczego nie prowadzi. Rozmawiamy tutaj o zwykłym kasku, który jest obowiązkowy w wielu europejskich krajach, a Ty podajesz jakieś niepoważne przykłady. Możemy wprowadzić. Możemy, wyobraź sobie, zrobić obie rzeczy. Ale rozmawialiśmy o kaskach, więc ten protekcjonalny ton jest zbędny. Jasno wyraziłem się co miałem na myśli i jakie mam zdanie, nie potrzebna jest tutaj szermierka słowna.
  22. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Może nie sugeruj, że tego nie zrobiłem, jeśli już to wklejam? Nie eliminuje, ale równocześnie szkodzi tyle co nic. Nie interesuje mnie strona polityczna, ale ewentualne zyski, bo sorry - kampanie społeczne typu "noście kaski", jeśli nic więcej za tym nie stoi, zmieniają jeszcze mniej. Wypożyczalnie z reguły mają kaski, przynajmniej te które odwiedzałem. Pozostaje kwestia higieny w przypadku kasku, tutaj wątpliwości są zrozumiałe. Mimo zdaniem to już mocno naciągane argumenty. Wszyscy wiemy przed czym może chronić kask i po coś się go stosuje. Jak ktoś szuka drugiego dnia, to już nie mój problem. Nie dolewają, dzięki za dawkę wiedzy oczywistej. Mogą jednak łagodzić skutki takiej jazdy, która zdarza się coraz częściej.
  23. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Ależ ja nie twierdzę, że to będzie działać, chodzi raczej o wyrabianie świadomości. Jasne, można to robić bez przepisów i ta odpowiedzialność spoczywa na opiekunach/rodzicach. Nie zmienia to faktu, że jeśli to jest uregulowane przepisami, może kilka osób więcej zastanowi się nad zapewnieniem dodatkowej ochrony. I nie, to nie jest kwestia pojedynczego wypadku śmiertelnego tylko zwiększającej się liczby wypadków z udziałem hulajnóg choćby. Nie widzę tutaj więc narzucania na siłę kolejnego przepisu, byleby sobie odznaczyć coś w statystykach (czemu sam jestem przeciwny). Nie widzę też żadnego problemu z tłumaczeniem kilkulatkowi, że to jest potrzebne. Przeciwnie, patrząc na dzieci znajomych, same chcą mieć fikuśne, kolorowe kaski we wzory.
  24. To dodali lokacje podziemne, linie metra? A to miał być taki mały patch.
  25. Vulc

    Rower jest wielce OK

    https://miejskireporter.pl/w-kasku-czy-bez-rzad-chce-aby-nieletni-rowerzysci-i-hulajnogisci-jezdzili-w-kaskach-sprzeciw-aktywistow-rowerowych/ Wiem, że temat nie do końca czarno-biały, ale naprawdę dziwi mnie ten rzekomy sprzeciw aktywistów rowerowych. Rozumiem koszty i fakt, że dla wielu ludzi ~100 zł to jest konkretna kwota, zwłaszcza jak ma się więcej niż jedno dziecko. Mimo wszystko, po ostatnim tragicznym, zakończonym śmiercią upadku 12-latka na hulajnodze elektrycznej, gdzie stwierdzono spore obrażenia głowy, taki przepis jest w pełni zrozumiały. Z mojego punktu widzenia każdy powinien nosić kask, niezależnie od wieku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...