Skocz do zawartości

Vulc

Użytkownik
  • Postów

    3 049
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez Vulc

  1. Vulc

    Crimson Desert

    Na takie pytania trochę za wcześnie, ludzie generalnie pracują sobie czasem, a premiera miała miejsce wczoraj późnym wieczorem. Na grę o tej skali potrzeba kilkunastu godzin minimum, żeby ocenić cokolwiek więcej niż sterowanie czy interfejs.
  2. Vulc

    Nintendo Switch 2

    Ciekawe o ile większe jest zużycie energii. Sprawdzę sobie chyba na weekend.
  3. Vulc

    Crimson Desert

    O ironio, Asasyny miały przynajmniej jako taką fabułę, postaci, nawiązania do historii. Ubi, co by o nich nie powiedzieć, ciężko odmówić doświadczenia w klepaniu open worldów, nawet jeśli też od dawna mają problem z implementacją wartościowego contentu. W przypadku Crimson Desert ten problem wydaje się jeszcze głębszy, głównie przez zdecydowanie zbyt dużą mapę. NIE DA się takiej powierzchni zapełnić sensowną zawartością, a z pewnością nie jest w stanie tego zrobić team, dla którego to pierwszy singiel z prawdziwego zdarzenia.
  4. Vulc

    Crimson Desert

    Nie musi, ale kurde.... może? Nie uzasadniajmy braku czegoś w ten sposób, chyba nie tędy droga. Nie nie stoi na przeszkodzie, aby gra akcji w otwartym świecie miała dobrą fabułę. Albo chociaż przyzwoitą, to nie jest domena wyłącznie erpegów.
  5. Vulc

    Crimson Desert

    ODIN jest miejscowym speedrunerem.
  6. Vulc

    Crimson Desert

    Zgadza się, ale nie rozmawialiśmy stricte o ocenianiu, tylko o wyrobieniu sobie wstępnej opinii. Czy warto to kupić już teraz? Może warto poczekać? Gra nigdzie nie ucieknie i choć wiem, że się pod tym względem różnimy, nigdy nie zrozumiem kupowania w ciemno. Nie w przypadku produkcji od studia bez doświadczenia w tym gatunku. Za dużo czerwonych flag. I nie ma to nic wspólnego ze wspomnianym kosztem, bo dla niektórych dwie stówki to grosze, nie wspominając o kluczach od kacapów, dostępnych jeszcze taniej. To, że mnie stać, nie znaczy, że mam to zrobić, bo może "coś kliknie". Mamy dziś obecnie tyle sposób na zrobienie researchu przed zakupem, w ciągu ledwie kilku pierwszych dni po premierze jest już tyle dostępnych materiałów, że nie jestem w stanie zracjonalizować sobie takiego podejścia.
  7. Vulc

    Crimson Desert

    Dobrze, że przynajmniej słuchają graczy i reagują na bieżąco. To akurat standardem w tej branży nie jest. Możliwe, że za kilka miesięcy gra będzie już mocno połatana i znacznie bardziej "zdatna do użytku".
  8. Vulc

    Crimson Desert

    Fabuła podobno jest szczątkowa i generalnie "meh". Najmocniejszą strona gry to eksploracja, tyle na pewno można wywnioskować z tego co już wiadomo. Jeśli komuś to wystarcza, pewnie będzie się w stanie zahaczyć na dłużej. Mnie już wszystkie te wielkie open worldy z pierdyliardem przeciętnego contentu tak odrzucają, że od lat nic z gatunku nie kupiłem.
  9. Vulc

    Crimson Desert

    Konstrukcyjnie tak, ale jeśli chodzi o poziom contentu na tle konkurencji, to jest inny świat. Jak widać tutaj niby mieli podstawy i długo rozwijany projekt MMO, a i tak część mechanik przeniesiono po linii najmniejszego oporu. Tutaj trzeba mieć zwyczajnie doświadczenie w robieniu gier typowo singlowych i te braki ewidentnie wyszły. Co równocześnie może dobrze rokować na przyszłość, bo jeśli gra się sprzeda, możliwe że to nie ostatni singiel od nich. No i właśnie tu leży problem. "Warto sprawdzić" to zwyczajne namawianie do zakupu w ciemno, często w preorderze, choć istnieją podstawy aby sądzić, że to nie jest dobry pomysł. Uważasz, że to sensowne podejście? "Najpierw kupmy, a później się będziemy martwić". Po to są tony materiałów na YT, opinii graczy na forach, platformach typu Steam, aby dwa-trzy razy obrócić przysłowiową złotówkę w ręku, zamiast łykać bez polityki marketingowe obietnice, gdzie twórcy pod płaszczykiem wspaniałego, singlowego "experience", próbują sprzedać polepione MMO.
  10. Vulc

    Crimson Desert

    Dlaczego w większym stopniu ktoś ma wierzyć "niezależnym" Jutuberom? To nie jest tak, że ktoś wszystko co zostało napisane, bierze za pewnik. To tylko słowa. Recenzje i późniejsze opinie graczy, mają pomóc w ewentualnej decyzji czy wykładać kasę na ten tytuł (już teraz bądź w ogóle). Niezależnie od ocen branży i graczy, pewne punkty wspólne, powtarzające się obserwacje, są łatwe do wyłapania. Dlatego warto zrobić research przed zakupem, zwłaszcza że gra była dość agresywnie hajpowana przez media i złożono masę atrakcyjnych obietnic.
  11. Vulc

    Crimson Desert

    Mają doświadczenie w jeden, przeciętnej grze MMO, co niespecjalnie przekłada się na grunt singlowy. Reszta ich produkcji to raczej popierdółki. Uważam więc, że stwierdzenie "15 lat doświadczenia" jest mocno na wyrost. Co ewidentnie widać w tym wypadku, bo sporo mechanik przeniesiono 1:1 z MMO, gdzie standardy są dużo niższe. To w zasadzie dwa różne światy. Czas na wyciąganie wniosków dopiero się więc u nich zaczyna, z pierwszą czysto singlową produkcją.
  12. Vulc

    Crimson Desert

    Fakt, o zagadkach też się wspomina, choć i tak kwestia ekwipunku to największy joke. Tutaj ewidentnie wychodzą braki w doświadczeniu studia, wygląda to na polepione na kolanie aka "jakoś to będzie". To najwyraźniej jedna z tych gier, które potrzebują nawet kilku lat na gruntowne połatanie. Gdzie wszystkiego też przecież nie naprawisz patchami.
  13. Vulc

    Crimson Desert

    @znaFca Kolega chyba nowy tutaj. Jemu się podoba prawie każda gra, która się odpala i wyświetla menu. Nie jest też tak, że grę jadą w każdej recenzji, ale pomijając te hurra-optymistyczne pierdy od portali, które często z gamingiem nie mają za wiele wspólnego, oraz te skrajnie niskie, wyłania się obraz gry w większości aspektów przeciętnej, ale w jakimś tam stopniu grywalnej. Not great, not terrible.
  14. Vulc

    Crimson Desert

    Standard oceniania od lat, kto chce sobie coś z tekstu wyciągnąć to wyciągnie, ale ocena na końcu w standardowej skali 7-10/10, żeby z roboty nie wylecieć, albo następnym razem dostać cokolwiek do recenzowania. Później gra, która jest krapiszczem, dostaje 6-7, sugerując że w sumie to taki mocny średniak, jak ktoś nie zna tych mechanizmów. Przeczytałem do kawki kilka tekstów i w sumie nie ma zaskoczenia - firma znana głównie z MMO, zrobiła singla z typowymi dla MMO przypadłościami, głównie na gruncie płytkich aktywności pobocznych, miałkiej fabuły i problemów z zarządzaniem ekwipunkiem. Stosunkowo często pada stwierdzenie lub sugeruje się, że gra nie szanuje twojego czasu, zasypując masą średnio wykonanych lub zbędnych mechanik. Crimson Desert is a game overflowing with ideas, but many of them feel unnecessary or underdeveloped. Systems pile on top of one another without a clear purpose, and that lack of cohesion often undermines the experience, especially when core elements like combat and controls can feel awkward at best. Walka generalnie na plus, choć i tutaj nie brakuje krytyki, że sterowanie dalekie jest od ideału, a cześć movesetu wciśnięto tutaj na siłę, żeby było bardziej fancy. W wielkim skrócie, bo to najczęściej pojawia się w ramach podsumowania recenzji - ilość ponad jakość, praktycznie na każdej płaszczyźnie. Za to w fajnym, ładnie wykonanym świecie.
  15. Vulc

    Crimson Desert

    @DITMD Zgadza się. Sęk w tym, że w ten sposób nie działa słynne "remember, no preorders". I tak jak pecetowcy się śmiali z konsolowego plebsu, że kupuje wszystko w ciemno i niszczy branżę, teraz ten podział praktycznie nie istnieje. Tyle, że konsolowy plebs może grę odsprzedać w przypadku pudełka, a tutaj po 2h co najwyżej liźniesz pierwsze lokacje i refund gone. Mnie produkcja niezmiennie zastanawia pod kątem "obietnice vs rzeczywistość", niedługo będzie wiadomo na czym stanęło.
  16. Vulc

    Crimson Desert

    Tylko później nie dziwmy się, że branża wygląda jak wygląda, kupując w ciemno niepewne produkcje, niesieni falą hajpu. Jeśli jest miejsce na ten ostatni, powinno też być miejsce na chłodniejsze podejście. A znaków zapytania jest tutaj sporo. Przychylam się do powyższej opinii, że oceny powinny oscylować w granicach 7-8.
  17. Vulc

    Filmy - zapowiedzi

    Jest dziewczę na topie, niech sobie gra. Też za nią nie przepadam, ale choćby jako Chani w Diunie nie była najgorsza. Tam niepotrzebnie dokonali zmian jej charakteru względem książki, chcąc nadać jej "Pazura", a ostatecznie ją spłycając na wielu płaszczyznach.
  18. Vulc

    Filmy - zapowiedzi

    Marvel jest wypalony od dawna, ale ogólnie panuje jakaś posucha na gruncie luźnych filmów SF/akcyjniaków. Nobody 2 mega przeciętny, wczoraj próbowaliśmy oglądać War Machine - tragedia. Jedna, wielka "klisza", odrzucająca na każdym kroku. Dalej poszedł Predator: Badlands - trochę lepiej, ale również pudło. Ugrzeczniona, wygładzona postać Łowcy, jakieś rodzinne dramy, brak znanego z oryginału klimatu, gdzie nawet w Predstors z Brodym udało sie trochę go upchnąć. Tron: Ares klops, Alien: Romulus co najwyżej średni. Gdzie filmy na poziomie choćby Edge of Tomorrow, które można obejrzeć po latach i nadal mieć banana na twarzy. Maybe i'm getting old.
  19. Vulc

    Filmy - zapowiedzi

    Od dawna nie ma, ale ważne, że żyje w zgodzie z samym sobą.
  20. Vulc

    Filmy - zapowiedzi

    Diuną się jaram, obie części od Villeneuve'a wyjątkowo mi siadły, regularnie je odświeżam. Fantastycznie udźwiękowione filmy, tylko TV by się przydał większy. Zobaczymy jak uda się przenieść Mesjasza na srebrny ekran, bo na pewno będzie to trudniejsze niż w przypadku pierwszej części. To książka mniej dynamiczna, wypełniona spiskami, postaciami i polityką w znacznie większym stopniu niż poprzedni tom. Na razie jednak Villeneuve nie zawodzi, to jeden z moich ulubionych reżyserów. Ma więc u mnie spory kredyt zaufania.
  21. Vulc

    PlayStation 5/5 PRO

    Tak, wyświetlały mi się bekowe artykuły typu "mokry sen posiadaczy PS5 się spełnia". Jakby faktycznie masa graczy czekała niecierpliwie na tego generycznego kloca.
  22. Nie ma na to IMO szansy, bo to nie jest problem obrazu, ale małej popularności samego gatunku. Klasyczne samochodówki zdecydowanie dominują, wychodzą ich dziesiątki, setki, w tym wysokobudżetowe produkcje. Future racery to raczej ciekawostki pokroju Fast RMX/Redout, najczęściej indyki. Przeznaczone dla wąskiej grupy zapaleńców, a i tak oferujące stosunkowo ubogą zawartość. SW:GR, na papierze większy, nic tutaj nie zmieni. Zwłaszcza że na pierwszych materiałach nie wygląda na tytuł szczególnie dopracowany.
  23. Tutaj się akurat zgadzamy, future racerów na naprawdę dobrym poziomie jest niewiele. A klony Wipeouta/F-Zero typu Fast Fusion na Switcha 2 (mam to i to), są dobre co najwyżej na kilka rundek. A później wracasz do Wipeouta. Tyle, że równocześnie nie powinno to dziwić. To nie jest szczególnie popularny gatunek, lata świetności ma już dawno za sobą. Dlatego nikt takich gier nie produkuje "na poważnie" (czas i środki).
  24. Vulc

    Crimson Desert

    Tak jak i recenzje, opinie przypadkowych graczy mogą być mocno mylące, bo odbiór będzie się różnić w zależności od człowieka i samej gry. Chyba, że ktoś kogoś zna i wie mniej więcej, że mają podobny gusty, choć i tutaj można się przejechać. Kupowanie w cyfrze wszystkiego jak leci to już w ogóle absurd, ale co kto lubi. Dla mnie, w przypadku braku dema, najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest kupienie pudła na konsolę i ewentualna odsprzedaż - możliwie najmniejsze straty. W przypadku tytułów o "podwyższonym ryzyku", a takim jest Crimson Desert w moich oczach, tym bardziej nie warto sięgać po kota w worku. Grę, z tego co widać tutaj i nie tylko, na razie ciągnie głównie hype, który średnio znajduje podstawy w dostępnych materiałach. No, ale wszyscy wiedzą jak to działa - open world, smoki, pierdyliard rzeczy do zrobienia, 6h z buta po mapie z końca na koniec, ludzie nakręcają się z dnia na dzień. Dla mnie to na razie wielki znak zapytania. Produkcja, która reklamowana jako "wszystkomająca", może okazać pełna wątpliwej jakości contentu.
  25. Widzisz, byś teraz siedział z kobitą i oglądał, bo przecież "sam zaproponowałeś". 8 sezonów, chłopie. :E Uratowany!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}