Skocz do zawartości

Vulc

Użytkownik
  • Postów

    2 112
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Vulc

  1. Proteza kusiła, ale w sumie tak jak piszesz, gra specjalnie mocno "czasowo" nie ciśnie, idzie się ze wszystkim obrobić. Możliwe, że pierwszy rozdział zakończę praktycznie wszystkimi dostępnymi upgrejdami, bo część jest zablokowana przez te planetarne cząstki/whatever.
  2. Wybrałem opcję serum i na razie wygląda na to, że jest okej. Gość zadowolony, tyra jak wściekły. Ja drugiej arki nie postawiłem, bo osiągnąłem limit wagowy. Może zadanie przejdzie do drugiego aktu i po zwiększeniu rozmiarów bazy na lvl3 się gdzieś ją wciśnie.
  3. Lies of P to jeden z lepszych soulslajków ostatnio wydanych. Możesz też zerknąć na serię Nioh, jeśli lubisz orientalne klimaty. Omijałbym szerokim łukiem Wo Long: Fallen Dynasty. Nowy Lords of the Fallen jest do rozważenia, to chyba gra najbliższa Soulsom pod względem atmosfery. Ogólnie taki średniaczek z momentami.
  4. I pewnie się odwróci, nic nie trwa wiecznie. Co przyjmę bez smutku, bo co za dużo to niezdrowo, a większość soulsike klonów i tak nie prezentuje godnego uwagi poziomu.
  5. Vulc

    Nintendo Switch 2

    Zero zaskoczenia, dla mnie w ogóle ogrywanie gier pokroju Wiedźmina 3 czy C2077 na takim handheldzie, kompletnie mija się z celem. Wszystko co ograłem na pierwszym Switchu do produkcje Nintendo, exy i jakieś małe popierdółki, które wpadły na storze za grosze. Do gier AAA non-Nintendo są inne platformy.
  6. Ja miałem dziką akcję z górnikiem Na razie kończę akt 1, zostało mi 6 dni do słońca, chcę to wykorzystać na badania. Nic już nie zbuduję, przez ograniczenia zbiornika na związki organiczne.
  7. No i to zrozumiałe, lubisz inne mechaniki lub inne rozwiązania co do walki. Mimo wszystko twierdzenie, że Soulsy sprowadzają się do wciskania przycisków na czas, to bardzo krzywdzące uproszczenie. Tutaj tak samo wykorzystujesz słabości przeciwnika, obserwujesz jego ruchy, aby zaatakować w odpowiednim momencie. Wykorzystujesz wsparcie duchów/NPC, odporność lub jej brak na określone statusy (żywioły, trucizny, krwawienie, etc.). Czym to się różni od setek innych, szeroko rozumianych gier zręcznościowych, gdzie unikało się w taki czy inny sposób ataków przeciwnika, czekając na swoją szansę na atak? Przecież takie rozwiązania mają korzenie w produkcjach powstałych długo, długo przed Soulsami. W tym rzecz, grind w tych grach bywa mocno opcjonalny. Eldena przykładowo można przejść lecąc tylko głównym wątkiem Legacy Dungeons + jakieś dodatowe zwiedzanie. Kończy się grę na takim poziomie, że końcowi bossowie nie będą już wielkim problemem. Naprawdę mocni zawodnicy są całkowicie opcjonalni. Mechanik ułatwiających rozgrywkę jest w tych grach sporo. Elden sprzedał się w 30 milionach kopii nie dlatego, że jest mokrym snem masochistów. Można spokojnie założyć, że większość ludzi jednak aż takiego wyzwania nie lubi, szukając głównie funu. Wnioski są chyba oczywiste.
  8. Widzę temat Soulsów nie stygnie, niczym porozmieszczane na mapie ognis.... eeee. Jeśli ktoś nie lubi takich rozwiązań, jest to w pełni zrozumiałe. Równocześnie - nie twierdząc, że ktoś tak robi - nie łączmy takich gier z frustracją. To nie jest ich motor napędowy. Sam nie gram w Soulsy, bo lubię się wkurwiać przy TV i sobie okazyjnie rzucić padem. Wręcz przeciwnie, jest pewien górny poziom wyzwania, którego staram się nie przekraczać. Przykładowo sporo produkcji wymagających określonej zręczności to całkiem nie moje klimaty (jakieś Super Meat Boye czy inne Ninja Gaideny), bo ja tej zręczności i refleksu nie posiadam. I nie wymaga ich większość Soulsów. Sekiro jest tutaj wyraźnym wyjątkiem. Wymagają za to cierpliwości, wyciągania wniosków, poznania zasad panujących w tym świecie/movestu przeciwników i wykorzystywania wszystkiego co może pomóc w walce. Wtedy jest łatwiej. Czy łatwo? To już rzecz względna, postrzegana indywidualnie. Nie ma sensu kruszyć o to kopii. Tak czy inaczej duża popularność soulsopodobnych tworów wyraźnie sugeruje, że to nie jest ściana nie do rozbicia i coś co ludzi odrzuca. Czy to się komuś podoba czy nie. A wrzucanie na siłę tych elementów do innych gier, gdzie kompletnie się nie sprawdzają, to rzeczywiście bardzo słaby trend. Czego przykładem są choćby Jedi Survivor/Fallen Order - gry, które znacznie lepiej sprawdziłyby się w standardowej konwencji, znanej z Outcast czy Academy.
  9. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Zobaczymy jak będą działać w praniu., na szczęście nie płaciłem za nie specjalnie dużo.
  10. Vulc

    Death Stranding 2 - PS5

    Nieszczególnie mnie rajcuje Horizon 3, bo widać, że zaczyna się wyciskanie cytrynki. Już poprzednia część trochę wiała monotonią. Tak czy inaczej trzeba uczciwie powiedzieć, że od strony wizualnej to doskonały tytuł do promowania możliwości nowego sprzętu, choć gra wyjdzie też przecież na PS5, więc dostaniemy co najwyżej mocno podkręconą edycję na old gen. Co do Death Stranding 2, zobaczymy, może się skuszę.
  11. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Made in Japan. Tych akurat nie brałem na Ali.
  12. Vulc

    Rower jest wielce OK

    @Bono_UG Gościu z 14 sekundy drugiego filmiku odpowiada profilowi tego wariata, który przemknął obok mnie. To jest całkiem inny poziom techniki i wytrenowania. Tak ze trzy galaktyki różnicy. No i inny sprzęt. Większość tras zdecydowanie pod fulla. Można jechać na sztywniaku, ale to już nie te czasy, że nawet prosi brali na niektóre zawody hardtaile, bo lżejsze. Zalety pełnego zawieszenia > waga. @ernorator To akurat standard i ludzie często sobie pomagają w takich sytuacjach, krzyczą czy wszystko ok. Jakbym miał oddać koło, to bym oddał, po kraksie na takim chorym zjeździe. Na jednym z wyścigów zresztą widziałem jak sobie dwóch gości przepinało koło, niekoniecznie musieli się nawet znać. Jak i tak już nie pojedziesz, dlaczego nie pomóc komuś innemu. Sam tylko raz poratowałem pełnym bidonem, bo gościowi wyskoczył na zjeździe z koszyka. Zresztą bidonów to się na trasach walają dziesiątki. Przyszły chińskie karbonity do gravela, stożek 38mm, dość popularna na Ali marka Elite Wheels: Wyglądają na bardzo solidne, idą jak wściekłe. Dodatkowo ze zmian karbonowe koszyki też z Ali - rewelacja. Lekkie, dobrze wyglądające, świetnie trzymają. Będę domawiać do szosy i MTB. Założone też nowe tarcze na koła, Shimano RT70, więc trochę wyższy model z jakimiś dodatkowymi, magicznymi technologiami.
  13. Vulc

    Rower jest wielce OK

    U mnie kolejne zawody wjechały. Tym razem MTB w Kudowie w ramach Bike Maratonu. Tak trochę na wariackich papierach, bo dzień wcześniej pod wieczór wróciłem z krótkiego wakacyjnego wypadu do miłośników makaronu i byłem trochę spłaszczony po podróży podniebnym pekaesem, oraz późniejszym powrocie samochodem do domu. No, ale nie ma wymiękania. Szybkie przeładowanie ciuchów i w drogę do noclegowni bliżej miejsca zawodów (aka rodzice). Co złego może się stać?
  14. Tylko "sekwencje akcji" można dać na easy. Ekonomia to poziom standard lub hard, więc raczej przed presją się nie ucieknie. Aczkolwiek po kilku godzinach nie widzę, żeby na normalu gra mocno cisnęła. Nie wiem jak będzie dalej. Jeśli masz obawy, możesz spróbować gierkę przez GP. Ewentualnie, jak to zawsze w przypadku PC, można sięgnąć po mody. Przykładowy mod na spowolnienie upływu czasu, dzięki czemu w ramach jednego dnia można zrobić dużo, dużo więcej: https://www.nexusmods.com/thealters/mods/5 To w zasadzie jest właśnie easy mode, bo całość opiera się właśnie na maksymalnym wykorzystaniu dnia do wydobycia/badań/napraw, etc.
  15. Ja wymiękłem po bodajże 8h. Questy poboczne słabiutkie, wątek główny ciągnie się niemiłosiernie i nie jest specjalnie porywający. Pozostawiam na razie grę w głębokiej rezerwie.
  16. U mnie natomiast jest lepiej niż w poprzednich grach od tego studia, bo zarówno Frostpunk jak i This War of Mine mnie wynudziły. Pomysł z klonami świetny, zwłaszcza że każdy z nich wnosi inne umiejętności i inną osobowość. Czuć presję czasu, ale nie jest ona jakoś specjalnie obciążająca na normalnym poziomie. Po prostu zmusza do wyciągania z każdego dnia maksimum. Produkcja to taki misz-masz gatunkowy. Budowanie kopalni i połączeń między nimi przypomina trochę Death Stranding. Mamy klasyczny worker managment, liźnięte są kwestie etyczne (klonowanie i jego konsekwencje), wszystko na powierzchni obcej planety. Definitywnie moje klimaty, będzie to pierwsza gra 11bit, którą ukończę.
  17. Filtrami montowanymi w maszynowni można je ograniczyć i wtedy przebywając w bazie spada poziom napromieniowania, z tego co zauważyłem. Zrobiłem 3h i na razie jestem zaintrygowany. Świetna atmosfera, fajne rozwiązanie z mobilną bazą i tworzeniem klonów. Ciekawe interakcje z tymi ostatnimi i tajemnicza korporacja w tle. Bardzo dobra muzyka. Lecimy dalej.
  18. Nie, chodzi raczej o side questy związane z członkami naszej ekspedycji, które zdecydowanie warto zrobić.
  19. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Opony różnią się trochę od siebie, to już zależy czego szukasz. Marathon Plus są przykładowo cięższe, ale bardziej odporne na przebicia. Wersja Racer jest znów lżejsza i oferuje niższe opory toczenia. Zwykła wersja, ta z linku, będzie chyba najlepsza, jeśli nie masz sprecyzowanych wymagań.
  20. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Kross Evado, Giant Roam, może Romet Orkan. Każdy większy producent ma w swojej ofercie rowery crossowe, warto pojeździć po sklepach i się przymierzyć. Z opon od Schwalbe najczęściej poleca się model Marathon, ceny znajdziesz w necie (koło 90 zł za sztukę).
  21. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Możesz sobie założyć opony Schwalbe lub jakiekolwiek inne, pasujące do obręczy. Najprościej wybrać rozmiarowo podobne do tych, które masz - rozmiar jest podany na boku opony. Dętek zmieniać nie trzeba, jeśli z obecnych nie schodzi powietrze. Co do wartości roweru, musisz szukać podobnych na OLX, wszystko zależne jest od stanu roweru.
  22. Jeszcze lepiej dodawać jakieś wpisy w różnych miejscach czy symbole, które złożone do kupy podadzą przybliżoną datę zapowiedzi. Ludzie lubią takie rzeczy, a tym bardziej branża. W kilka godzin temat zostanie przemielony przez wszystkie serwisy, bo to obustronna korzyść - duże odsłony dla tych ostatnich i tania reklama dla Steama. Można to rozegrać na kilka sposobów i praktycznie każdy to murowany sukces. Gra, prócz potężnego ładunku nostalgii, jest też przyzwoitym shooterem, więc nawet osoby które się wcześniej serią nie interesowały, powinny znaleźć coś dla siebie. Choćby to przemawia za tym, że ten tytuł warto wydać - wcześniej czy później. Ogromna kasa do zrobienia Day 1, nie wiem czy ktoś będzie w stanie opanować ciekawość jak już gra będzie możliwa do zakupu.
  23. Prze finałową walką warto zrobić trochę eksploracji, tylko trzeba mieć świadomość, że raczej na pewno skończy się to grubym overlevelem. Mi to akurat nie przeszkadzało, finał to i tak formalność, zamknięcie historii. Jak ktoś chce wyzwanie to Endless Tower oferuje walki o sensownie rosnącym poziomie trudności. Świetne miejsce do eksperymentów z pikto.
  24. Objadam w weekend, założenia są ciekawe. Też nie jestem zwolennikiem "poganiania" w grach, ale tutaj setting jest zdecydowanie pode mnie.
  25. Pewnie przejdą na f2p jak dropnie zainteresowanie. Szkoda, że takie uniwersum dostaje produkcje na pół gwizdka.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...