-
Postów
2 425 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Treść opublikowana przez JeRRyF3D
-
-
Cześć, Nie mam plejaka. Jakaś gra pc, wymagała ode mnie kiedyś założenia konta i założyłem / mam. Czy mogę, logując się na swoim (gołym niemal koncie https://store.playstation.com/) kupić coś moją kartą i z mojego konta, ale nie przypisywać zakupu do swojego, tylko podarować ten zakup komuś?
-
Spoko. I serio. Ja nie widzę w niej "takiej wulgarności", jaką czytasz. Zajebiste, śliczne laski. Ja widzę tylko "taniość / śmieszność". Tak, jak gołe hostessy na targach z furami, albo na walkach gromdy. Są nierozerwalną całością z tymi rynkami, ale pasują do fur i troglodytów nawalających się na gołe piąchy, jak kwiatek do kożucha.
- 464 odpowiedzi
-
Natomiast co jest fajne... czego nie doceniamy (tylko jak nie działa, to się uruchamia sapanie). Wygląda to świetnie, a działa, jak złoto!
- 464 odpowiedzi
-
Chłop natarł się syrem?
- 924 odpowiedzi
-
Dlatego tak mi żal tej gry, bo jest piękna! I równie "głupia" dla mnie, co piękna. Może kiedyś. Na jakieś promce. TYLE nieogranych cukierków na kupce wstydu, że poczeka.
- 464 odpowiedzi
-
Czyli loteria. Bez względu na sklep, kraj i markę.
-
Tego nie neguję. Wygląda to naprawdę widowiskowo! Tylko te lalki, ten świat, te obozowiska, grille, leżaczki i wrzucanie monet do automatów w obozach. No nie! Ale system walki wygląda miodnie bardzo.
- 464 odpowiedzi
-
- 1
-
-
W moim przypadku i SB, kłopot jest mentalny. Nie potrafię "przełączyć w głowie przełącznika" = to tylko gra i jest dla mnie "durna" i niestrawna od pierwszych sekund. PARADOKSALNIE. Gdyby tam były mechy, komnadosi, albo "baby w trepach", byłaby dla mnie bardziej zjadliwa, niż te ślicznotki w lateksach.
- 464 odpowiedzi
-
- 1
-
-
No więc (co oczywiste) interesuje mnie, skąd bierze się ta herezja (?) odmowy naprawy, gwarancji, braku podjęcia tematu przez sklep. Kłopot z odzyskaniem kasy, bez cesji - OK - zgoda. Ale sama gwara ma być realizowana. Koniec. Kropka. IMO.
-
@DITMD. Kiedy załapiesz, że my NIE OCENIAMY GRY! Oceniamy infantylny i tani zabieg użycia "tyłka i cycka". Nawiasem. Co myślicie o taj grze? Serio pytam. Bardzo przypomina SB, a jednak przeszła bez echa. Czego zabrakło? Oczywiście system walki jest nieporównywalny nawet dla oka.
- 464 odpowiedzi
-
Ja się zgadzam. Ba! Ja oceniam jakość tych lalek 10/10. Nie ma chyba na rynku gry, aż tak dopieszczających kobiece krągłości. Uważam jedynie, że bez nich gra ogromnie straciłaby na notach.
- 464 odpowiedzi
-
- 1
-
-
@DITMD Czy Ty przeczytałeś w ogóle, co napisałem, czy PiSujesz dla zasady? Nigdzie nie napisałem, że to gra zła. Nie widzę w niej tylko niczego wybitnego (poza wybitnie świetnymi tyłkami i cyckami), co mogłoby dawać tej grze, aż takie noty i takie WOWy, jakie otrzymuje!
- 464 odpowiedzi
-
- 1
-
-
To jest interesujące. Jak spór "postępowej młodzieży" vs "mochery z PiS", a... sposób wypowiedzi, argumenty, zapalczywość, jak u tego pis właśnie. Zobaczcie, jak ortodoksyjni stajecie się w ocenach. ZERO szarości i gry środka. Jestem 54-letnim typem, hetero (oj lubię "bimbałki" z KingSajzu, lubię!), wiem, jak to się robi, i gdzie wsadza. Wszystko ze mną OK. Chodzi tylko o to, że jeżeli mam ochotę na "te klimaty", to biorę babę, albo wchodzę na tuba i... niekoniecznie musi być to gra. I żeby była jasność. SB i kreacja dziewczyn jest DOSKONAŁA. Pamiętam, jak jako szczeniak, jarałem się cutscenami albo cinematicami w takim np. Tekeenie! WOW! Ależ to wyglądało! A i tak był to jeszcze czas poligonów i krągłości, nie były aż tak krągłe, jak dziś mamy w... gameplayu! Cała istota rzeczy idzie o finalną (IMO mocno spaczoną) OCENĘ tej gry. W moim przekonaniu - jeżeli drastycznie wywaliłby jej wszelką goliznę i krągłości, i wsadził w ten świat (czy ja wiem (?)) - postać bohatera, jako egzoszkielet, mechatronika, albo mięśnia z Gears'ów, to jej ocena drastycznie by spadła. Tylko tyle. Po prostu - gra IMO jak wiele innych na rynku, a dopiero te dupcie robią WOW! Bez nich byłaby to, jakieś 7/10... 6/10. A świat się posrał, jakiż to hit! No jaki? Zabrać te wszystkie dupeczki i fatałaszki, a nota drastycznie by spadła. Tylko o to mi idzie. O "tani" trick podnoszący notę. Oczywiście nie jest to zabieg zamierzony! Wiem to. To gra Azjatów, ich świat, ich universa, ich mentalność i podejście do świata i gamingu, w których Europejczyk nie musi się odnajdywać.
- 464 odpowiedzi
-
Nie chcę już drążyć, bo miętolę ten wątek od lat (z Labem włącznie). Ciągle nie kumam "kolejności" usera. Gwarancja jest na sprzęt, nie na właściciela. Kartę odesłać i reklamować może mój brat, żona, szwagier, syn albo i sąsiad (bo ja jestem delegacji za granicą na 6 mcy) i nikomu nic do tego. OWSZEM! Kłopot pojawia się, gdy karty nie da się naprawić, nie chcesz zamiennika i oczekujesz zwrotu kasy. Tu niestety niezbędna jest cesja praw pierwszego kupca na kolejnego. Mogą kasę oddać wyłącznie na to konto, z którego przyszła kasa zakupu (czyli pierwszego kupca). I tylko tu jest problem. Przy zwrocie kasy i całkowitym padzie. Ale kłopoty z samym podjęciem (!) tematu naprawy, gwarancji, itd. przez sklem to jakiś żart. Na bazie czego? Jakiego przepisu?
-
Myślę, że (zbytecznie) zbyt emocjonalnie i personalnie odbierasz te komentarze. Ja nie widziałem w nich aż tyle "złego", co tu wymieniasz. Nikt nie ma Cię za cwaniaka, oszusta i kombinatora. Chyba, ze zbyt pobieżnie przeleciałem wątek. Ot, zderzyły się dwa spojrzenia - Twoje, jako gościa, który za niemałą kasę kupił sobie kartę i ją przeleżakował vs "rynku", czyli jak to widzą inni, z punktu widzenia klienta. Możesz być zły lub zawiedziony sytuacją, ale raczej nic z nią nie zrobisz. Kupiłeś kartę i w folii przetrzymałeś 8 miesięcy (!). Dla Ciebie jest ona nowa (no słusznie), ale na rynku sprzętów duże znaczenie ma niestety nie tylko ich stan, ale i ich "pesel". Wyobraź sobie, że kupujesz furę. Z salonu nówkę. Salon na Twojej dzielnicy. Kupiłeś auto i... coś. Jakiś fikołek losu. Kłopoty, udar, wypadek, wyjazd za granicę. Cokolwiek. Zamknąłeś auto w garażu na 2 lata. Na liczniku 5 km. Tyle, co z salonu do domu! To (w mentalu właściciela) NOWE auto, ale... nie dla kupca. Dla kupca to niestety dwulatek i tak będzie podchodził do oferty odkupu. Sam za rok, będzie je sprzedawał już, jako... jako 3-latka. I nikogo nie będzie interesowała historia o 2 latach w garażu. Tego nie przeskoczysz. Tu podobnie. Urwane 8 miechów gwary. Zakup z drugiej ręki obarczony jest zawsze ryzykiem trafienia na sprzedawcę debila, oszusta, cwaniaka. Już jest kłopot ze sprzedażą. Do tego. Kupujesz nowiutką kartę w sklepie. Coś nie bangla - masz 14 dni na zwrot. W zasadzie ryzyko małe. Do tego, taka karta w folii, dla Ciebie jest atutem (bo nówka), ale... tak serio i na trzeźwo, to jest 8 miesięczna karta bez gwarancji, że... jest dobra. Nawet nie jest sprawdzona. Wkładasz do kompa i nie działa, albo sypie syfem, albo się grzeje. Bądź kupcem. W jakiej jesteś pozycji vs sklep. Pozostaje tylko gwarancja (wcześniej spisanie cesji, na wszelki wypadek, żeby się sklep nie pruł) i proces gwarancyjny. Przy nówce na pierwszego kupca możesz sobie kart wymieniać i 10 co 14 dni. Musisz przełknąć żabę i zrozumieć, że po prostu przespałeś sprawę (choć dla Ciebie mentalne ta karta jest nowa), to sprzęt i samochody tracą na wartości (z reguły) z każdym dniem. Starzeje się im pesel. I po prostu musisz być "konkurencyjny" cenowo vs nowe karty w sklepie, aby ktoś zechciał podjąć ryzyko kupna. Trudno. Nic z tym nie zrobisz.
-
Serio?
- 464 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Spoko spoko. Nie irytuj się. Pytasz / prosisz o radę - słyszysz opinię, jak to widzi potencjalny kupiec. Musisz mieć cokolwiek, co skłoni kogoś, do ryzyka zakupu z drugiej ręki (wszelkie olx cyrko-wałki), cesja rękojmi, itd. + "stracone" 8 miechów gwary (bo jak kupi nówkę dziś, to będzie miał te 8 miechów więcej). Ja tak mam zapakowany telefon. Nigdy go nie odpakowałem i... zostawiłem go w szufladzie, bo po 2 latach leżenia w szufladzie, jego cena rynkowa + właśnie utrata gwary - była tak skandalicznie mała, że wolę, żeby sobie leżał w niej nadal. Można skusić kogoś tymi foliami i prawdziwą nowością (to na plus!) ale mieć też świadomość, że to kategoria "używane" (nie napiszę stare), bo 8 miesięcy gwary poszło w kibel.
-
Ile kosztuje dokładnie Twoja karta w sklepie dziś? 20% musisz urwać, bo przeleżakowałeś / zmarnotrawiłeś komuś... 8 miechów gwary. Musi mieć jakieś "odszkodowanie" za to vs nówka sklepowa.
-
20% od ceny sklepowej.
-
Nie brnij. Tam... to każdego waliło.
- 464 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Ktoś zakopcował z burakami pudło i odkopał teraz? Ja urwałbym 20% na start.
-
Jakoś w wiedzminie, nie czytałem sapań na ten temat.
- 464 odpowiedzi
-
Czyli nie ma co szukać i fisiować, bo takiej wersji na płycie nie znajdę. Tylko cyfra. Dzięki.
-
To jest interesujące. Że właśnie w tej grze (!) - cieakwe dlaczego - ktoś pyta i żali się, że nie można poobracać... strojem.
- 464 odpowiedzi
