Skocz do zawartości

Bono_UG

Użytkownik
  • Postów

    971
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Bono_UG

  1. Jeżeli chodzi o przechodzenie poza przejściami, to osobiście mam mieszane uczucia. Z jednej strony zakorzenione bezwzględne przestrzeganie (czyli to na co zwracasz uwagę), a z drugiej jak się pojedzie do bardziej drogowo cywilizowanych krajów, to tam jest sporo luźniejsze podejście do sprawy. U nas jest bardziej wschodnia mentalność, rygor przestrzegania przepisów ale ludzie i tak je olewają (służby też). Do tego spory poziom stresu, pośpiechu. Tam gdzie byłem w zachodniej Europie, to jakby więcej rozsądku w działaniu, nie ślepe podążanie za przepisami (ale jakby coś się stało to służby się nie cackają). No i nie odczuwałem tego ogólnego stresu i pośpiechu, presji innych uczestników.
  2. Z takim podejściem po co w ogóle NATO, skoro główni członkowie nie potrzebują takiego wsparcia? NATO to nie tylko wojsko, to szerzej zakrojona współpraca to także np. projekty badawcze: https://en.wikipedia.org/wiki/NATO_Science_and_Technology_Organization Umożliwia przepływ technologii, napędza wymianę handlową, zacieśnia współpracę między członkami. Inna sprawa, że DT jak zwykle pitoli i sumuje całe wydatki na wojsko, jakby to wszystko były działania natowskie. Przecież Stany prowadzą różne akcje poza Układem, na własną rękę. A korzyści to mają choćby w eksporcie uzbrojenia, kupują sobie spokój.
  3. I to w zasadzie jest jednym z problemów naszego społeczeństwa, widzi tylko czubek nosa, a całokształt nie ma znaczenia. Stąd te ciągłe zmiany partii co wybory, bo ludzie patrzą tu i teraz, że ich w tym momencie boli, to wybiorą tych drugich. Drugi to patrzenia wyłącznie na obietnice wyborcze, a nie to jak realnie dana patria sprawuje rządy. Pod tym względem pis obiecywał cuda na kiju, co oni nie robią, czego nie osiągają, a w praktyce sprawy stały w miejscu lub wręcz się cofały. Ile przy tym kasy przepalili na chore ambicje, to szkoda gadać. Jechali na jednym wielkim kłamstwie, propagandzie sukcesu. KO momentami aż dziwne, że się nie chwali faktycznymi sukcesami, no i generalnie mam wrażenie, że ogólnie różne projekty idą do przodu, może powoli ale idą. Kwestia jak to rozegrają i jak wysoko sprawa sięga. Jeżeli to kwestia niższych struktur partyjnych i góra ukręci im łby, to imo rząd przetrwa.
  4. Przecież to motto kierowców. Np. zapala się zielona strzałka to rura, a potem może się zobaczy co dalej. Rozumiem, że jak ktoś ci wjedzie na czerwonym, to będziesz się czuł współwinny kolizji (oby nie wypadkowi)?
  5. @LeBomB W tym co piszesz widzę jeden tyci problem (no dobra jest tego więcej). Skoro ma być rozdzielona praca w publicznych, od prywatnych praktyk, to co z NZOZ, mówiąc potocznie z przychodniami? To chyba w przytłaczającej większości są podmioty prywatne, z zawartymi kontraktami z NFZ. Zamykamy bo nie można łączyć prywaty z państwową kasą, czy zmuszamy do "nacjonalizacji"? Ja bym rewolucji nie robił, bo problemu nie rozwiąże, a narobi innych. Trzeba zacząć od faktycznej kontroli, tak żeby nie było nakładających się na siebie etatów, fikcji pracowania w kilku miejscach na raz. Druga rzecz, to limity pracy zgodne z kodeksem pracy i zdrowym rozsądkiem, żeby lekarz na dyżurze był w pełni sprawny, a nie tylko ciałem. Nie byłbym też tak radykalny z tym zakazem skierowań. Jeżeli leczę się u jednego lekarza, ufam mu, widzę, że idzie to w dobrą stronę, to wolałbym jednak dociągnąć sprawę do końca pod jego opieką. O ile koszty wizyty są dla sporej grupy osób do udźwignięcia, tak zabiegi już niekoniecznie, zwłaszcza te bardziej skomplikowane. Można by tak zrobić o ile zmiany drastycznie poprawią dostępność publicznych specjalistów, że kolejki będą maksymalnie tygodniowe, a nie miesięczne, czy letnie. Obecnie jak jest pilna sprawa, to nie za bardzo jest wybór i skorzystanie z prywatnej wizyty jest jedynym ratunkiem przed ograniczeniem sprawności. Kolejna sprawa, to wykorzystywanie publicznego sprzętu do prywatnej praktyki. Chyba lepiej jakby sprzęt był wykorzystywany na zasadach komercyjnych niż jakby miał się kurzyć. Ja nie widzę problemu, żeby lekarz prywatnie przyjmował jeżeli normalnie zapłaci za wykorzystywane pomieszczenia, sprzęt. Byłby to sensowny sposób na podreperowanie budżetów szpitali, przy zysku można by wykonać więcej na NFZ, bo można by zaproponować niższe stawki.
  6. Przy lokalnych wystąpieniach ciężko dokładnie trafić gdzie się pojawi opad, czy burza, a gdzie nie, a ryzyko wystąpienia i ostrzeżenia są szacowane i wydawane na zdaje się powiaty. Bywa, że jedną dzielnicę deszcz zalewa, a w innej świeci słońce. Przy wielkoskalowych, na dużym obszarze, to może i można marudzić na prognozy i alerty jak się nie sprawdzą. Ale też nie da się przewidzieć co do kilometra, zwłaszcza jak to na skraju obszaru zjawiska. No i co by nie mówić, burze są dość dynamicznymi zjawiskami, wątpię, żeby dało się dokładnie modelować.
  7. Ta subtelność jest sporą zaletą. Jak zostanę okradziony przez regularnych bandytów czy w białych rękawiczkach, to strata boli tak samo ale w drugim przypadku nie mam przynajmniej obitej gęby, połamanych kości. A granie według zasad to między innymi takie problemy z posprzątaniem TK, KRS, że jednak próbują to załatwić w ramach zdezelowanego systemu. Podobnie z Romanowski, Ziobro zwiali, bo po potknięciu z nieuprawnionym działaniem poszli dalej poprawną drogą. Gdyby grali poza zasadami, to trybunały i sądy byłyby już wyczyszczone, politycy pisowscy w aresztach w trakcie rozliczania. Jakbym był kierownikiem i ktoś by do mnie przyszedł, że w 100 dni zrobi 100 rzeczy, to bym wyśmiał, chyba że wiedziałbym, że jest w stanie to zrobić. Jeżeli ktoś głosował na KO z powodu tych 100 obietnic i teraz jest rozczarowany, to był po postu naiwny.
  8. Jest zasadnicza różnica. Koalicja mimo wszystko gra według zasad, pis system wywalił z kopa i bara pod swoje widzimisię. Koalicja mimo wszystko potrafi oczyszczać się z ludzi robiących przekręty, pis idzie w zaparte, na bezczela, im się to po prostu należało, działali jak banda kolesi. Obecnie mamy zdecydowanie lepsze i zdrowsze relacje w Europie, pis generalnie odrzucał politykę zewnętrzną, w zasadzie niczego nie ugrał i nie raz sojusznicy odwracali się. Z tym niedowiezieniem niczego, to bez przesady: https://demagog.org.pl/analizy_i_raporty/100-konkretow-po-dwoch-latach-ile-zrealizowano/
  9. Taki mechanizm rozwala ciągłość i sens dyskusji. Próbowałem kiedyś ignorować na innym forum, gdzie faktycznie wycinało ale przestawało dać się czytać, bo kontekst wątku zaczynał się gubić. IMO najlepsza opcja, to zwijanie wypowiedzi ignorowanych. Wtedy nie trzeba tego czytać, a jednocześnie widać co się w temacie dzieje i kto komu odpowiada. Jak już coś blokować, to możliwość cytowania siebie przez ignorowanego, przywoływania itp. rzeczy powodujących powiadomienia.
  10. Taa przewody na 60kW, więc 10x tyle to nic się nie stanie Trochę szkoda odpowiadać ale jednak ciut matematyki podam. 700000W/230V = 3043A Standardowo w mieszkaniach instalacja ma do 10A do gniazdek, część do 16A. A mowa o 3kA, jakieś 300-190x więcej. Na głównym mam 25A, czyli można założyć że tyle wytrzymują przewody. To nadal 121x za mało. Do budynku mam jeżeli dobrze pamiętam 125A. To nadal 25x za mało. No ale takt to wygląda jak się olewa jednostki lub ich zwyczajnie nie rozumie.
  11. Przy 700kW to ci przewody wyfruną z mieszania, budynku i ulicy
  12. Przecież taka wersja "członkostwa" już istnieje na różnych poziomach i nie trzeba wymyślać niczego nowego: https://en.wikipedia.org/wiki/European_Union_association_agreement
  13. Raz w miesiącu to całkiem dobry wynik. W osobówkach to hurtowo po kilku dziennie coś odwala. Ja nie jestem na bieżąco ale takie ceny to chyba przed pandemią i inflacją były, a i tak za tyle to był złom trzymający się na słowo honoru. Także nie przesadzałbym, że każdego. A czemu się plują w taki sposób? Emeryci są z pokolenia dla którego posiadanie samochodu to był status, więc tak im zostało. Ci w lepszych, bo się dorobili, więc jak nie masz tak samo dobrego lub wcale nie masz, to jesteś biedak plebs. Wspólny mianownik - pusto w głowie, a w internecie x10.
  14. Brat chyba w liceum miał Worda na tablicy i w zeszycie
  15. Na co? Masz zbyt idealistyczne spojrzenie, tak z kilka dekad temu, kiedy inżynier faktycznie coś znaczył, a nie był pozycją w arkuszu. Rozejrzyj się ile jest niedorobionych produktów, ile się gada o użytkownikach jako beta testerach i od jak dawna tak się dzieje. To nie jest problem braku człowieka w łańcuchu, to jest problem braku kontroli jakości, pchania byle szybciej itp. Historia widziała wiele takich wyścigów i to bez SI, gdzie dochodziło do tragedii po kilkaset, kilka tysięcy, czy nawet kilkadziesiąt tysięcy, bo ktoś gdzieś oszczędził.
  16. Nie chcę cię martwić ale to się dzieje już od jakiegoś czasu, dłuższego niż szał i moda na LLM i doklejania wszędzie naklejki AI. Były specjalistyczne narzędzia wykorzystujące SI do wspomagania modelowania, były elementy SI w działających systemach. Po prostu SI to duża grupa algorytmów, nie tylko sieci neuronowe i LLM ale też algorytmy genetyczne czy ogólnie ewolucyjne, logika rozmyta. Z tego co kojarzę, to u mnie w pracy w działach programujących na fpga kompilacja rozłożenia elementów w układzie już dawno jest robiona ze wspomaganiem SI. W sensie jednorazowo, czy sumarycznie? Jeżeli sumarycznie, to już dawno przebiliśmy. Ot choćby przy okazji samej wojny w Ukrainie i drony wyszukujące cele.
  17. Skoro zgłoszone na Policję, to ten komputer może stanowić dowód w sprawie. Przekazywanie tobie, wywalanie jakichkolwiek części, to proszenie się o problemy, a najmniejszy z nich to umorzenie sprawy.
  18. Praktycznie każda izolacja termiczna polega na zatrzymywaniu powietrza. To nie wełna mineralna, nie polistyren w styropianie, nie poliuretan w piankach jest głównym izolatorem, a powietrze które utrzymują w swojej strukturze. Identycznie działają ubrania, wszelkie puchy, wełny, waty. Jedynym wyjątkiem jest izolacja próżniowa ale jej zdaje się w budownictwie nikt nie używa.
  19. Nie zaszkodziłoby jakby zrobili od czasu do czasu kampanię informacyjną w TV, na bilbordach i innych mediach. Na kursach na placu powinien być taki szlaban, żeby zobaczyć jak się go wyłamuje.
  20. Całe ciało zakryte, to nie znaczy, że ciepło ubrani. Będzie ciepło ale słońce nie pali ci skóry, więc całościowo wychodzi lepiej.
  21. Na koniec filmu widać że ktoś dzwoni i szuka naklejki z numerem przejazdu. Przypuszczam, że po skontaktowaniu się nawet na 112 ktoś poinstruował co podać i gdzie szukać. Niemniej mało kto wie o tych numerach i naklejkach. O tym, że wyłamanie może automatycznie uruchomić alarm jeszcze mniej.
  22. Mogę się mylić ale na Krymie nie żyją sami ruscy. Pozostających tam ludzi utożsamiających się z Ukrainą, tak samo dotknie problem braku paliwa, energii, żywności.
  23. I co z tego wynika? To że ruscy się wynoszą, nie znaczy, że teren odzyskany. Trzeba go jeszcze faktycznie zająć i utrzymać, a z tym wcale nie będzie łatwo skoro mosty rozwalone, infrastruktura energetyczna rozwalone. Ukraina ma chociaż jakikolwiek dostęp do półwyspu poza morzem?
  24. Przecież sprzęgło jest między silnikiem, a skrzynią, a nie między skrzynią a kołami. Ot ludzie XXI wieku
  25. Nom, ostatnio było coś o zakupie samolotów cystern i oczywiście pis krytykuje, bo przecież sojusznicy mają i mogą nam użyczyć. Za swoich rządów wycofali się z programu wspólnego zakupu (MMF, z inicjatywy Polski), bo jak to tak płacić za samoloty stacjonujące poza Polską (program zakładał różne warianty, w tym bazę w Polsce oraz proporcjonalny dostęp do samolotów na podstawie wniesionego wkładu). Szli w kierunku zakupu na własną rękę, choć niewiele faktycznie zrobili. Teraz jak jest chęć urzeczywistnienia tego zakupu, to protestują i argumentują czymś co sami odrzucili Jaka partia, tacy wyznawcy. Ja się dziwię, że nikt z prawej strony nie pieje z zachwytu nad SAFE skoro prezydent pochwalił się (pośrednio) tym programem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}