marko
Użytkownik-
Postów
1 567 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez marko
-
Przygotuj sobie kawałek kartonu pod silnik i czekaj... Samo się nie naprawiło. Raczej wąż gdzieś nie trzyma. Wystarczy go lekko ruszyć i będzie szczelnie.
-
Od tarcia zużywa się dosłownie wszystko...
-
Może nie dla 4 ale dla 2 kółek: - odzyskałem zgubę! - jako, że pocięte były kable od stacyjki, kupiłem nową stacyjkę, jakiś zamiennik, ważne były dla mnie wtyczka i kawałek wiązki. Przelutowałem całą wiązkę do starej stacyjki. Skuter odpala.
-
paliwem mogła być nawet gnojówka lekko zabarwiona dieslem i odpalał. Jedynie mrozów nie lubił. Miałem chwilkę Passata B4, to w zimie myślałem, że poduszki silnika wyrwane no i słychać to na drugim końcu ulicy, mimo że auto pracuje na wolnych obrotach
-
No ale jaki kod silnika?! Tam jest pszekładnia kontowa
-
To żeś przepadł...
-
Mnie zawsze bawi - jaki masz tam silnik? - 1.5 - co? - no. - toż to Ci się po 50tys. km rozleci. - no może. leasing jest na 40tys. km
-
Hondziarze tak rozmawiają.
-
Ale to żona! I to na parkingu!
-
Niech mnie jeszcze ktoś kiedyś zapyta, dlaczego nie chcę wracać do ojczyzny Szkoda na pierwszym aucie (nie z mojej winy): auto oddane do warsztatu, za 2 tygodnie odebrane. "tu podpiszesz, resztą zajmiemy się sami" Szkoda na drugim aucie (z własnej winy): auto oddane do warsztatu, 3dni później odebrane. "tu podpiszesz, resztą zajmiemy się sami" Szkoda na skuterze: wysłałem po prostu maila do ubezpieczalni ze zdjęciami i dopiskiem, że nie chce mi się tego wozić do rzeczoznawcy na wycenę, bo to bez sensu, nie przy tej wartości pojazdu. I wiecie co? Przysłali mi wycenę (godną) i czy to akceptuję i zamykamy sprawę. Po temacie. Ja nie kombinuję, oni nie kombinują.
-
Czego nie rozumiesz? Dwójka musi się zatrzymać, jedynka tylko zwolnić. Skoro drugie MUSI się zatrzymać, a to pierwsze nie, to sprawa prosta jak drut. Inaczej postawiliby znaki odwrotnie...
-
Odpisałbym im, że za bezczelność auto idzie na naprawę bezgotówkową.
-
Co powaliło? Że muszą rozliczać się ze zużytego oleju? Bardzo dobrze. Fenomenem jest, że kiedyś niby nie było gdzie oddać zużytego oleju, a i tak jakoś magicznie znikał. 150zł - ja wiem, że Wy byście chcieli co roku podwyżkę, a sami płacić jak 15 lat temu.
-
Czemu? Mam podgrzewacz przepływowy, bodajże 24kW. Regulacja temperatury co 0,5stopnia. Po odkręceniu prysznica trzeba odczekać jakieś 5 sekund na ciepłą wodę. Z tym, że ja nie mam deszczownicy, bo wszyscy nie cierpią, jak im się tak woda na łeb leje
-
Mam nadzieję, że go wyjaśnią w zakładzie karnym. Ze względu na dzieciaka.
-
i słusznie. skoro nawet przed przeglądem nie chce Ci się sprawdzić oświetlenia samochodu...
-
.
-
https://www.facebook.com/watch?v=784211540683365 na koniec z tego auta wysiada dziecko ...
-
Mi chodzi o to, że teraz jest źle, ale państwo może mieć to w d*pie, bo nie kładzie na to pieniędzy. A jakby zaczęło kłaść, to nagle zrobiłaby się studnia bez dna - bo w nawet scentralizowanych spółkach nikt nie ma kontroli nad finansami, a co dopiero w takim rozproszonym systemie. Musiałyby to przejąć starostwa i nadal nie widzę tego.
-
No nie. To tak jak z kierowcami u dziadtrans. Ty powiesz, że nie będziesz tak jeździł, ale dziad i tak znajdzie chętnych na to. A jakbyś chciał wrzucić to pod skrzydła państwówki, to nagle kolejnym dziadom zaświecą sie oczka na widok państwowej posadki, g się zmieni, koszta wzrosną kilkukrotnie i ktoś powie, że teraz przegląd będzie kosztował 600zł, bo inaczej się nie opłaci... Jak z każdą panstwówką. Ja jestem za tym, że tym nie powinny zajmować się prywatne firmy na zasadzie konkurencji, ale tak jak pisałem - co państwowe, to niczyje.
-
Powinno się kwalifikować. Chociażby ze względu na ochronę pieszych. Od zwykłego błotnika się odbijesz, na pordzewiałym się pokaleczysz. Albo zamiast się odbić, to go złamiesz i wlecisz pod koło, bo rant jako punkt wzmocnienia nie istnieje
-
On tylko przybija pieczątki. Sam napisał, że nie gwarantuje sprawności auta
-
Auta elektryczne-hybrydowe (BEV,PHEV,HEV) vs spalinowe (ICE)
marko odpowiedział(a) na SuLac0 temat w Motoryzacja
Kłóćcie się jak chcecie, ale silnik spalinowy, choćby to było V16, nie ma startu do silnika elektrycznego, jeśli chodzi o czas reakcji i elastyczność. To są dwa różne światy. Wystarczy pooglądać wykresy z hamowni, by wiedzieć, że dalsza dyskusja nie ma sensu. -
Prawo jazdy, to przywilej, nie obowiązek. Znam kilka osób, które kiedyś robiły kurs, bo rodzice zmusili. I od egzaminu (pozytywnego) nigdy nie wsiadły do auta.
-
Chociaż nie. Bo jak będziesz się ładować u ciotki na imieninach, to ciotka nie powinna płacić za Ciebie. Więc pewnie będzie jakaś apka, coś w kierunku elektronicznej książki pojazdu czy jak to nazwać (wiem jedynie jak to po niemiecku nazwać ) No ale jeżdżenie za darmo
