Skocz do zawartości

VRman

Użytkownik
  • Postów

    5 698
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez VRman

  1. Wypraszam sobie takie oszczerstwa, że ja to tylko głupie filmiki na 10s robię! Robię głupie filmiki na 15s. (no dobra, Grokiem 10s też) Ja ostatnio we śnie widziałem zajebiste menusy w grze. Połączenie fizycznej planszy jakby sprzed 50 lat, z przyciskami, to wszystko fajnie animowane. A obok tego snu grałem w zajebistą grę - latanie odrzutowcem w stylistyce gier arcade z końca lat 90tych. Menusy może bym dał radę nawet stworzyć przy pomocy AI i jakiegoś programu do 3D. Gra uleciała z pamięci w ciągu sekund po przebudzeniu, niestety. Jeszcze tech do czytania snów by tu się przydał i mógłbym bez żartu być w branży "kreatywnej" Nawet takie beztalencie artystyczne jak ja potrafi we śnie takie coś, mimo że mam najgorszą pamięć wizualną jaką można mieć, a w zasadzie praktycznie jej nie mam i aż dziwne, że w snach daję radę. A jednak coś się urodziło. Każdy ma przebłyski i masz rację, że AI pozwoli wielu osobom stworzyć coś, co inaczej by nie powstało.
  2. 7800x3d. Nic innego.
  3. Tytuł chyba "trochę" wyjaśnia, czemu Ameyrykańce, którym łby nie wystają z dupy Putina tak naciskają, i dlaczego u nas część sceny politycznej tak rzuca błotem w ten (niepozbawiony wad) SAFE Można zawsze zakłądać tak: Im więcej pacynki rusków krzyczą, tym bardziej potwierdzają, że dany pomysł jest dobry dla Polski.
  4. A tytuł filmiku "jak AI zniszczyło KREATYWNĄ BRANŻĘ" No "część fotograficznej" to jeszcze OK. Ale ta cała moda i fotosklepy, żeby robić lalki z ludzi to "niech ginie" Na moje to cała branża modowa może upaść jutro całkiem.
  5. Przejdzie. Tylko trzeba wymyślić dobrą ścieżkę z "oswojeniem" błędnika u celu, a nie ścieżkę "nie chce mi się poczytać, nie chce mi się myśleć, jestem twardy i się przemęczę", która prowadzi do celu "wytworzyła się alergia i jest gorzej niż na początku". Mi się jeszcze czasem zakręci we łbie gdy jednocześnie biegnę w jakimś kierunku na gałce, do tego prawdziwym ciałem się obracam, do tego niechcący wbiegam po schodach, albo z nich spadam. Ale to tylko dlatego, że w ferworze walki nie widzialem tych schodów, albo nie zauważyłem, gdzie sie kończą - mózg nie mógł przewidzieć co się zaraz stanie z moją pozycją, więc "zgłupiał" bez prawdziwych "danych" z błędnika. Gdy mózg umie przewidzieć co będzie, to bardzo szybko się przyzwyczaja i problem znika. A skakanie jest super jak się już oswoić. W Zero Caliber fizycznie podskakuję żeby zobaczyć coś przez okno, i jeszcze raz jeśli zobaczyłem w tym podskoku przeciwników - tym razem, żeby wrzucić tam niespodziankę bez zawleczki Świetny fun z tego jest tylko Questy trochę za ciężkie na takie rzeczy. Powoli, metodycznie, regularnie, bez forsowania, najlepiej z odrobiną wysiłku typu wyszukanie gier i trybów grania, które dobrze się do nauki odporności nadają. Dla przykładu latanie w Walkabout Minigolf. Na początku trochę miałem zawrotów przy tym, ale gra się idealnie nadaje do nauki - polatałem chwilę, potem wylądowałem i pograłem 10 minut, a tym czasie mi kompletnie przeszło. Wtedy znów sobie chwilę polatałem. No i zapamiętuj wszystko, co jest ekstremalnie nieprzyjemne dla błędnika - np. zeskakiwanie z drabinki (lądowanie to masakra) czy w tym minigolfie przy lataniu nie wolno lądować lecąc w ziemię, bo gra zatrzyma ruch nagle. Pomaga przed wylądowaniem zamknięcie oczu na 1-2s. Są typy ruchów, które są bardziej problematyczne niż inne. Poza tym przykładem dodam wyścigi - jedziesz i jest OK, ale niech przeciwnik uderzy w bok i się przesuniesz nagle z zaskoczenia, a od razu się robi niedobrze. No przynajmniej do czasu aż błędnik się oswoi. Teraz to ja mogę w Detruction Derby pykać godzinami i nic
  6. To nie jest "gadżet". Beat Saber jest spoko, szczególnie dla początkujących, którzy często mylnie wnioskują, że całe VR jest złe, bo im niedobrze od tego. W BS stoisz, nie robisz ruchów, których mózg nie zna, więc jest OK. Genialny wybór na początek. Jak chcesz to zapytaj bota o polecane w tym wątku gry i skrót czemu, bo nie ma sensu powtarzać po pięć razy tego samego. Tylko pamiętaj, że odporność na ruch w VR nabywa się regularnością. Chwila ale codziennie i po kilku tygodniach nie ma śladu, możesz robić pętle w symulatorze lotu, biegać postacią w każdym kierunku przy użyciu galki, albo grać w wyścigi, gdzie kamera się ostro telepie i.. nic. Nawet dyskomfortu. Ale spróbuj tego na dzień dobry jako początkujący to będziesz szukał wiadra po 10 minutach A, z następnego posta wynika, że pytałeś nie dlatego, że chcesz kupić, a że chcesz sprzedać, więc wypisałem porady onośnie zakupu 3 vs 3S niepotrzebnie. Wrzucę w spojlej, może komuś się przyda. Nie. Teraz jest inaczej, bo Meta oficjalnie olewa VR gaming. Zostają korpo-ściemy, mooooże jakieś giereczki-pierdołeczki na MR i inne gówno dla dzieciarni. Mają też plan podniesienia can i coś było mówione o tym, że nie chcą już dokładać do interesu (bo znowu: już nie planują zarabiać na grach). Ogólnie Meta wyrzuca zabawkę VR bo się znudziła i przesiada się na okularki AI. Oczywiście jeszcze będą pierdzielić ściemy, że wcale nie, ale ja już to przerabiałem w 2016r. gdy było (dla mnie) jasne, że Meta olała PC VR. Wszyscy inni ze mnie drwili, mówili, że to nie możliwe, pokazywali mi wypowiedzi szych Mety, w których zapewniano, że nie tylko pracują nad Riftem 2, ale nawet nad Riftem 3 i 4. A ja już wtedy wiedziałem, bo patrzyłem na czyny, a nie PRowy bełkot. Szanse, że zobaczymy prawdziwego następcę questa 3 oceniam na 10%. Że będzie coś co na siłę będą nazywać Questem 4, tak jak niektórzy debile próbowali pchać narrację, że Quest 1 to "Rift 2" oceniam na 50%. Wydadzą coś na małych ekranikach, mała waga, mały rozmiar. Gówniane kompromisy z perspektywy graczy, ale tym się nie przejmą bo gry im przecież już zwisają. No i model 128GB chyba został wycofany. Nie bardzo rozumiem po co sprzedawać Q3 a interesować się VF. Przecież to porównywalne sprzęty. Jak jeden ma sens to oba mają. A jak nie podoba się jeden, to drugi też nie zmieni opinii. Co do darmowych filmików i programów - a gdzieś ty takie na Mecie widział? Przecież tam jest sam syf. No chyba, że pytasz o gry od wujka z zasłoniętym jednym okiem lubiącym żeglarstwo. Wtedy odpowiedź brzmi: nie powiem, że wszystko się da, bo masz iść wspierać developerów tego umierającego VRu, a nie tak! W każdym razie - Valve się ma zastanawiać. Prawdopodobnie przesuną premierę albo i w dodatku podniosą cenę powyżej tej, w którą celowali. Dla mnie to jest wielki znak zapytania. Oni i tak nie celowali w żaden VR, co powiedzieli otwarcie. Nie zdziwię się, jeśli w ogóle skasują plan wydania tego sprzętu, albo udupią go rok po premierze. W końcu to Valve. Oni już tacy są. Rzucają w ścianę czym się da i patrzą co się przyklei. Przykleił się Steam Deck. Nie przykleił się Index. Frame raczej się też nie przyklei moim zdaniem, ale bardzo chcę się mylić. W każdym razie jak podejście Mety (szłusznie!) Cię wkur(..z..)a, to z Valve przygotuj się na irytację. Może nie będzie aż tak źle, ale nie dopatruj się w nich zbawców VRu i "porządnej, pro-konsuenckiej firmy", bo te bajki były bzdurą już dekadę temu. Bardzo mi z tego powodu wszystko jedno. Ja tu wrzucam od czasu do czasu przydatne info, chętnie pomagam ludziom, a przynajmniej tym którzy chcą dać VRowi sensowną szansę. A nie włażę do wątka dla fanów VR, tylko po to aby pierdzielić durnoty o tym, że VR jest bez sensu, że są góra 3 gry i że się nudzi po miesiącu, bo jaśnie pan wielki mędrzec tak stwierdził, po czym zaczął szczekać na innego usera, bo ten śmiał nie mieć takiego questa jak on, i nie skorzystać z oferty kupna od jaśniepana. BO ŁUN TO MNIAŁ CZTERY HEDSETY TO SIEM ZNA! Gość tylko sra w ten wątek, troluje i wypisuje bzdury, przez które inni mogą nie dać VR szansy. Łapiesz już te subtelne różnice?
  7. I to jest wszystko związane z chińską ekspansją. Oczywiście to nie jest takie zero-jedynkowe, że jakby nie by nie chinole to mielibyśmy tylko uczciwe firmy robiące dobre, nieszkodliwe i trwałe produkty. Ale jeśli w każdej branży dzieje się to samo, co siedzimy już na kupce trocin i nie zostało co podcinać pod sobą. Firma chcąca robić coś porządnie, ma na dzień dobry przesrane, bo nie wytłumaczysz ciemnym masom, czemu ma płacić 2x więcej za "to samo". Ostatnio zobaczyłem wielki dział "chiński sklepik - wszystko za 5zł" w... supermarkecie. Masakra. A tam oczywiście sam szans. Wszystko pęka od dotknięcia, zalew śmieci i to pewnie często toksycznych, bo nikt tego nie sprawdza, a jak już to nie ma odpowiednich kar. Powinna być zakrojona na szeroką skalę kampania, potężny zwrot całej Unii przeciwko temu, ale nie dzieje się nic. I jak to zestawić z info o tym jak bardzo chińskie macki oplotły naszych "przyjaznych łapówkom" polityków, to nagle zaczana się układać pewien bardzo nieciekawy obraz.
  8. U4 robione przez cień CDPR i na Unreal Engine 5 ma być nextgenowe? Jak jeszcze przez fazą korpo-zgonu te studio kłamało, że W3 będzie super, bo nie zamierzają się oglądać na niemoc konsol i zrobić najlepszą oprawę jaką się da? Nie pamiętacie co z tego wyszło? Mogą przesunąć grę na czas po wydaniu nowych konsol, ale tu radzę spojrzeć na Cyberpunka. Jakoś nextgenowością na PS5 też nie powalał Chyba, że o jakieś inne W4 chodzi, a nie o Wieśka 4.
  9. Pierwszy Sam miał: - wspaniałą oprawę przy całkiem niezłej optymalizacji. Jedna z pierwszych jak nie pierwsza gra, którą ogrywałem w 100fps, choć ja już wtedy ogarniałem bardzo dobrze konfigurację gier pod dobrą płynność, więc jak na "wszystkie suwaki na prawo" nie było dobrze, to ja już nawet tego nie pamiętam - przynajmniej połowa broni miała dobry, dający fun dźwięk - oprawa miała swój styl - całość miała fajny klimat, a lokacje nie były generyczną pustą planszą zrobioną z assetów z asset store, tylko sprawiały wrażenie zwiedzania jakiegoś innego, dziwnego świata - gameplay był wbrew pozorom całkiem dobrze pomyślany. Ludzie którzy zarzucają tej grze brak grywalności z powodu braku inteligencji przeciwników po prostu nie rozumieją tego gatunku gier - no i odrobina humoru. A, bym zapomniał: Brak fabuły czyli brak marnownia graczowi czasu czymś kompletnie niepotrzebnym i brak marnowania zasobów budżetu, brak postaci "z którymi gracz się ma zżyć/utoższamić", brak DEI, gówien zapożyczonych z anime, brak wymagania DLSS i FG, żeby jakoś chodziło, brak always online DRMu, brak konieczności zakładania konta, pobierania patchy, brak wciskanego niepotrzebnie do tego gatunku RT (ekhem.. Doom.. ekhem..) Nie było nawet ceny z dupy ala 350zł, bo korpo marnuje 60% budżetu i potem im się inaczej budżet nie domyka. No nie trzeba było włączać TAA, żeby gra nie straszyła pikselozą. Pełen support dla MSAA jak zgaduję, choć w latach w których ludzie już grali z MSAA ja tego nigdy nie włączałem, ceniąc sobie maksymalną wydajność. Stutter? Tylko przy ładowaniu nowej paczki danych raz na ruski rok, bez znaczenia. Gra chodziła jak masło na kompach które po uwzględnieniu inflacji kosztowałyby tyle co 12400f+Radeon 6600, a na kompach ze średnio-wyższej półki oferowała maksymalną płynność przy obrazie ostrym jak żyleta i kompletnie pozbawionym widocznej pikselozy. SS był grą wyśmiewaną przez wielu, niedocenianą przez chyba 2/3 graczy. A dla mnie jest i pozostanie jedną najważniejszych i najfajniejszych gierek FPS w historii. A tym którzy się nie zgadzają z tą opinią mam do powiedzienia tylko to:
  10. Może to z modelu Plus się zaplątało. Skoro ta karta jest jedną z gorszych w kwestii kultury pracy i temperatur, to bardzo wątpię, żeby tam było VC.
  11. Prawie zero info, samo gdybanie: Jego pomysł oparty na niczym, co sam wielokrotnie podreśla: - Rubin dopiero na koniec 2028, 5090Ti wcześniej, +10-15% wydajności 5090 - możliwe odejście od TSMC w linii GPU dla graczy, np. na procesy intelowskie. Gówniane ale tańsze
  12. Teraz jeszcze żebyś ostatecznie wyszedł z tego wątka i wszyscy będą happy
  13. Zajrzałem na podlinkowaną tu niedawno stronę z filmikami z frontu (bez cenzury). Jest tylko filmik pokazujący palące się pozostałości, ale co to jest to cholera wie. Za to obok znalazły się filmiki jak ruskich najeźdźców przenoszą na tamten świat. Okropny widok, ale nie w sensie flaków, tylko w sensie tego, że to normalni ludzie. Często bardzo młodzi, ale jest i kilka dziadków. Pamiętajmy, że poza ludźmi bez mózgów lub z wypranymi, są tam ludzie oszukani, albo tacy, którzy trafili na front, bo nie mieli kasy uciec przed poborem. Oraz tacy, którym w życiu po prostu nie pykło. Setki lat, a wojna się nie zmienia. Sk(alne sz)yny na kremlu sobie wymyśliły wojnę, a ludzie muszą bezsensownie ginąć. A to tylko jedna strona. Po drugiej są ludzie dużo bardziej godni współczucia. Kazik ponad 30 lat temu śpiewał: "nie daj się omotać być zaczął zabijać żadna idea nie jest warta życia dość, naprawdę dość ogłupiania nie zabiję cię z powodu miejsca zamieszkania! (C) Kazik
  14. Z jednej strony za dobrze to wygląda, zbyt równo, zbyt płynnie... ale z drugiej strony minęło kilka lat, a AI się rozwija. Skoro robot Boston Dynamics mógł robić fikołki i tańczyć dobre kilka lat temu, to czy to wielki problem użyć wielkiego centrum danych do AI, żeby te uczenie się robotów poszło szybciej? Jedyne co jest raczej niemożliwe to autonomia. Jeśli to nie fake to albo odtwarzano nagrane wcześniej sekwencje ruchów, albo zarządzał tym potężny komputer lub centrum danych. Wątpię, żeby one mogły wykonać to wszystko bez żadnej komunikacji z czymkolwiek poza wbudowanym małym komputerkiem. PS. Grok, przynajmniej w wersji płatnej potrafi generować 4 filmiki na raz. Wcześniej na darmowej przy kliknięciu nowego, anulowało poprzedni. Płatny chatbot groka nic o tym nie wie i mówi, że się nie da Tempo trochę się poprawia zależnie od godzin - możliwe jest uzyskanie 10s filmików w czasie jaki był typowy dla filmików 6s na darmowym koncie. Niestety same umiejętności modelu jakby spadły i nie chcą odbić, o postępie nie mówiąc.
  15. Kurde, spoko gierka może być i oby odniosła sukces, bo wszystko nastawione oldschoolowo (ma być fun z gry a nie jakieś fabularne "emocje i wzruszenia") dobrze zrobi branży. Niestety osobiście nie pogram, bo pechowo nie trafiło w gust:
  16. Dopóki politycy jak Trump dogadują się z firmami od Ajajów, dając im defacto kasę za nic, dopóki są dobre wymówki typu "musimy dać Micronowi miliardy bo inaczej Chiny!" i dopóki wszyscy w dupie będą mieli takie sprawy jak wpływ centr danych na środowisko czy ekonomiczny na miejscowości w których to ma powstawać, to nic nie pierd...nie. A że kilkoma miliardami skorumpować można każdego polityka, to ja się skłaniam ku prognozom o 2029-31.
  17. Sugerujesz, że lewica w USA nie jest zdolna do takich akcji? No to w latające słonie też musicie wierzyć Czytaj najpierw, odpisuj potem, nie odwrotnie.
  18. PS6 może być bez napędu, może być kartoflem, może nie mieć gier nextgen przez pierwsze pół dekady istnienia, może wymagać wylania na siebie kubka z moczem pracowników Sony i zeskanowania zdjęcia to udowadniającego do aktywacji konsoli. A i tak ktoś uzna w 2035, że PS6 odniosło sukces. Czemu?
  19. No nie wiem. Za Busha się nie interesowałem, ale o tym co za Bidona odpierdzielali Demokraci się trochę dowiedziałem i.. wolałbym się nie dowiedzieć. Ignorancja bywa błogosławieństwem.
  20. I tu się nie zgodzimy. Był. Może nie w sensie jakiegoś wskaźnika, ale ogólnie to było dno i metr mułu. Ludzie nie interesujący się tym co się działo w USA teraz są zszokowani tym jak Trump gada bzdury, jak jego rzeczniczka kłamie, jak bezczelnie próbują robić fikołki i manipulować... tymczasem z Bidonem było to samo w wielu aspektach. Bidon i to co wyprawiała jego strona byłby rekordowo złym okresem dla USA, ale mieli "szczęście" że wrócił Trump i na jego tle nie da się wypaść negatywnie.
  21. Nikt mi chyba nie zarzuci bycia fanem Trumpa, ani kimś chcącym go bronić, ale akurat ten żart nie jest celny, bo owszem, tam bywają wyroki/orzeczenia/whatever na które sympatie/antypatie polityczne miały spory wpływ. Nie można wykluczyć tego zanim się nie poszuka informacji. Jak się zaznajomi z tematem, to prawie pewne, że się znajdzie powód dla którego narracja "to lewacki wyrok lewaków" jest bzdurą. Ale nie można takich rzeczy wykluczać tylko dlatego, że brzmią głupio i że ciężko w to uwierzyć. Tam ogólnie władza jest przeżarta zgnilizną bardziej niż się ludziom w Europie wydaje. Ruska propaganda nie osiągnęłaby takiego sukcesu gdyby do swoich kłamstw nie dodała krytyki tego, co ma prawo wkurzać każdego na prawo od lewicy. Mnie osobiście to bardzo dołuje, bo oznacza, że albo następne wybory znowu wygrają ruskie wdupowłazy, albo idiotyzmy lewicy i Demokratów przebiją kolejne dno, bo tak jak administracja Bidona i cała strona Demokratów pokazali jak potrafią być szkodliwi, tak można mieć pewność, że będzie jeszcze gorzej gdy znowu wyjdą z założenia "No kradniemy i mamy w dupie kraj i co? Ludzie i tak na nas zagłosują. No bo co, na Trumpa? Nie żartuj".
  22. GPU może nie, ale było takie zombie: S3 od Trio32, przez Trio64, Virge'e i wszystkie pochodne. Jak na tamto tempo postępu, to było niezatapialne zombie Segment do 2D był prawie bez zmian pomiędzy gdzieś 1994 a.. no jeszcze w latach 2005 było to w sklepach No a przynajmniej w cennikach widywałem. Nie sprawdzałem, bo nigdy by mi nie przyszło do głowy kupowanie takiego złomu (choć na początku, w 1994-1996, to były świetne karty, z dobrą akceleracją 2D) Akceleracja 2D. Jak to dzisiaj brzmi Pozdro dla pamiętających testy tych kart w Bajtku.
  23. Wiem, że nie pisałeś tego na serio, ale wolałbym droższe, ale rodzimej produkcji + porządna kontrola. A teraz to zrobią ci koszulkę w chinach z domieszką azbestu (żart) i co prawda za 5zł, ale jednorazowa, więc 5 prań i masz cenę zwykłej, więc żadna oszczędność. Brat kupił bramę do garażu. Tanio, hurra! Uchwyt mi się rozpadł w ręce, jak podnosiłem ręcznie, bo taki zajebisty plastik dali. A podnosiłem ręcznie, bo silnik też wysiadł. Do kosztu bramy z chin trzeba więc dodać koszt zakupu czegoś normalnego + koszt montażu i demontażu chińskiego szrotu. I tak z prawie wszystkim. Zresztą co z tego, że coś taniej, jak ludzie nie mają nawet na to taniej, bo chinole dążą do wykończenia branż i rynków w które wchodzą. Ja jestem starszej daty. Ja pamiętam jak we wczesnych latach 80tych pomagałem babci znicze robić z niedopalonych śmieci (wosk) i sznurka. Nie było tanio? To się dbało o to co jest i robiło samemu co się da. Byłem więc świadkiem obu skrajności i... wcale nie uważam, że z zalewem chińskiego śmiecia jest mi lepiej. Oczywiście koszulka to tylko symbol. Gorzej że my nie mamy przemysłu do obronności, produkcji leków, własnych rozwiązań w krytycznych miejscach jak słynna kwestia intrastruktury 4G/5G od chinoli.
  24. Żadnego problemu nie ma. Gównianych kabli czy styków niskiej jakości nie spotyka się nigdzie, bo żadna szanująca się firma w roku 2026 nie zrezygnuje ze standardów jakości na rzecz zwiększenia zysku. No kto by tak robił?! Każdy, komu się sfajczyło wtykał specjalnie tylko na 1mm zamiast docisnąć. Wcześniej tysiące kabli 8pin się też fajczyły, tylko specjalny OKI (Oddział Kontroli Internetu) kasował wszelkie wpisy. Wszyscy którym się sfajczyło mimo dociśniętej wtyczki i markowego kabla to idioci, a jeśli to osoby z wieloletnim doświadczeniem i szanowane, to na pewno montowały po pijaku, albo ich kot się bawił kablem albo pies pogryzł wtyczkę. Problemu tak nie ma, że wprowadzono "poprawki". Jasne, że nie fajczy się 30% kart/kabli, ale problem zdecydowanie jest. I ktoś komu się droga karta sfajczyła naprawdę w dupie będzie miał czy miał pecha i był wśród np. 1%, bo 99% kabli/gniazd się nie fajczy. Nie ma co panikować, ale trzeba i to zdecydowanie podjąć środki ostrożności, które nie były konieczne wcześniej. Nawet w przypadku kart 5070, choć wedle ekspertów te się nie mają prawa fajczyć, bo blablabla. A się fajczą. No jak na złość. Pewnie specjalnie ktoś sfajczył dla clicbaitu. ;] Słynne, legendarne "dziwne... u mnie działa"
×
×
  • Dodaj nową pozycję...