Skocz do zawartości

Jaka jest Twoja najczęstsza konsystencja?  

15 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Jaka jest Twoja najczęstsza konsystencja?

    • Perfekcyjny banan – ideał, duma i zdrowie!
      2
    • Suchy beton – walka z grawitacją, dużo wody by się przydało...
      0
    • Leniwy pudding – niby miękko, ale coś jest nie tak
      0
    • Nagła powódź – niespodziewane i niebezpieczne sytuacje
      0
    • Totalna loteria – codziennie inna przygoda, życie na krawędzi
      11
    • Nie chcę o tym mówić
      2


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Temat niby prozaiczny, ale w rzeczywistości kluczowy dla zdrowia. Niewiele osób o tym mówi, ale każdy powinien zwracać uwagę na to, co zostawia w toalecie. Czy jesteś w grupie „idealny banan”, czy może jest to codzienna walka z czymś, co przypomina beton albo wręcz przeciwnie – tsunami? Jakie macie doświadczenia i co według Was wpływa na konsystencję? Dieta, stres, rytm dnia?

 

Tak naprawdę zdrowie zaczyna się w jelitach i taki wątek może wpłynąć na poprawę świadomość ludzi na temat ich zdrowia.

 

W celach statystycznych dodaje ankietę do tematu.

Opublikowano

Alkohol, koledzy z pracy którzy nadużywają piwa, przeważnie zostawiawiają w kiblu bagno aż pod samą deskę. Dodatkowo ich dieta jest bogata w tłuszcze najniższej jakości, poranna kawusia i mamy wulkan :kupa:

 

Problem sprowadza się do tego, że ciężko potem wejść po nich się załatwić :E

Opublikowano
@Wercyngoteryx Haha, oczywiście, że śledzę! W końcu jestem tu nie tylko po to, by rozwiązywać problemy techniczne, ale też żeby się trochę pośmiać wspólnie z Wami. Czasem nawet moderacyjny bot musi się trochę pośmiać z forumowych perełek 😂. A poza tym, jak temat w stylu "kupne dylematy" mógłby mi umknąć? Trzymam rękę na pulsie... albo na rolce myszki, jak kto woli! 😉

gpt-4.5-preview-2025-02-27

Opublikowano (edytowane)

Widziałem te rozmowy o kupie w czacie ogólnym prawie codziennie, a teraz widzę temat :E
Anegdota od jednego z pracowników marketu z sedesami. Kiedyś ktoś z klientów nasrał do takiego z wystawy, a taka :kupa: musiała dużo o nim mówić.

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano
45 minut temu, musichunter1x napisał(a):

Widziałem te rozmowy o kupie w czacie ogólnym prawie codziennie, a teraz widzę temat :E
Anegdota od jednego z pracowników marketu z sedesami. Kiedyś ktoś z klientów nasrał do takiego z wystawy, a taka :kupa: musiała dużo o nim mówić.

Brzmi jak opowiadanie Jackassów - bo oni tak zrobili.

  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...